Dodaj do ulubionych

prezent ślubny- koperta

06.06.10, 22:36
za tydzień ślub mojej serdecznej koleżanki- najlepszej ze studiów, wesela nie ma tyko obiad- kwestia finansowa i ciężka choroba ojca O.

młodzi zdecydowanie wolą pieniądzę- szykują się do kupna mieszkania na kredyt, póki co mieszkają u rodziców O. więc pilnie nie potrzebują talerzy, żelazek itp

i tu mam dylemat, bo nie mam pojęcia jaka gruba powinna być koperta:/ usiłuję kilkoro znajomych ze studiów zwerbować, zobaczymy co z tego wyjdzie.

200? 300? jeśli nikogo nie namówię powinno być ok?
kilka lat temu kuzynowi z siostrą dałyśmy 600, to moje jedyne doświadczenie kopertowe.

wiem że liczą się intencję, ale chciałabym się nie wygłupić, nie zbankrutować i nie prowokować ich do rewanżu.


Obserwuj wątek
    • agafka88 Re: prezent ślubny- koperta 06.06.10, 22:58
      W moich rejonach standardowo od pary daje się 400zł, ale jeżeli jest to obiad,
      nie jest zatrudniana orkiestra, wynajmowana wielka sala to myślę, że kwota może
      być odpowiednio mniejsza. Ogólnie przyjmowana jest zasada, że powinno się dać
      parze co najmniej tyle, aby nasza obecność na przyjęciu się im zwróciła
      (przyjmując średnie ceny od pary, jakie sobie liczy dom weselny)

      No i wszystko zależy też od tego, czy ktoś pracuje, jak blisko jest z młodymi
      itp, czy jest chrzestnym, czy piątą wodą po kisielu.

      Informacje te mam po konsultacji z kilkunastoma znajomymi, bo sama niedawno też
      się wybierałam na wesele i nie wiedziałam ile dać.
      • edhelwen Re: prezent ślubny- koperta 06.06.10, 23:23
        tu w zasadzie w ogóle ma nie być wesela tylko luźna impreza ;) Wesele jak będzie
        kościelny. Z tym, że ja nigdy nie byłam jako dorosła na ślubie ani weselu i nie
        mam kompletnie żadnego doświadczenia, przeraża mnie to wszystko ;)
    • jul-kaa Re: prezent ślubny- koperta 06.06.10, 23:02
      Z mojego doświadczenia - ile możesz. Mieliśmy taka sytuacje, ze 100zł to było
      dla nas duuużo.
      200-300 to przeciętna (czyt. całkiem właściwa) kwota. Jesli to serdeczna
      kolezanka, to nie bedzie moim zdaniem ryzyka problemu z rewanzem. Ja mam wsród
      przyjaciół jednego naprawde zamoznego kolege, który wreczył nam porzadnie
      wypchana koperte, a przeciez na rewanz na pewno nie liczy :)
    • edhelwen Re: prezent ślubny- koperta 06.06.10, 23:07
      ja jestem bezrobotna, też mam za tydzień ślub. Jeśli w ogóle pojadę, to nie wiem
      czy wypada przyjechać z pustymi rękami :/ Co prawda kościelny kiedy indziej,
      więc na ten kościelny coś może będę miała, ale teraz nie ma szans. Czy jest sens
      zapożyczać się, brać pieniądze od rodziców itp. jeśli koleżanka wie, że nie mam
      kasy. A czy młodym w takiej sytuacji nie jest przykro, jeśli liczą na kasę, a
      nie dostaną niczego? :/
      • agafka88 Re: prezent ślubny- koperta 06.06.10, 23:15
        Jak dla mnie na takiego typu uroczystościach liczy się obecność, a nie kasa. W
        końcu takie chwile powinno się spędzać z tymi, których kochamy i lubimy. I
        wolałabym mieć na ślubie koleżankę, niż mieć parę stówek więcej.
        • madzioreck Re: prezent ślubny- koperta 07.06.10, 11:58
          Agaf, podpisuję się rękoma i nogami. Pamiętam sytuację sprzed mojego wesela,
          kiedy jeden z moich przyjaciół przyszedł do mnie prawie ze łzami w oczach, że on
          chyba nie przyjdzie, bo z powodu nieprzewidzianego zdarzenia nie może w tej
          chwili wybulić na prezent. Jak ja się na niego wściekłam, że w ogóle mogło mu
          coś takiego przyjść do głowy, żeby z takiego powodu nie przyjść na wesele,
          nawrzeszczałam na niego.
      • jul-kaa Re: prezent ślubny- koperta 06.06.10, 23:18
        edhelwen - drobny, ale osobisty (specjalnie dla pary) prezent jest najlepszym wyjściem. Może być nawet BARDZO drobny i/lub wykonany własnoręcznie. Jeśli młodym będzie przykro, to znaczy, że są głupi ;) Liczy się obecność, a nie prezent.

        Mnie w ogóle przerażają takie "stawki" weselne - znam wiele osób (par) dla których kilkaset złotych to ogromna część domowego budżetu. My sami po czwartym weselu w danym roku (a to się lubi kumulować) mieliśmy już spory problem finansowy.
        Z drugiej strony mam wrażenie, że ludzie dostosowują wielkość koperty do luksusowości wesela - nasze weselne garden party było całkowicie niedochodowe ;)))
        • cat_woman_in_black Re: prezent ślubny- koperta 07.06.10, 01:09
          Przychylam się do wersji agafki, jeśli chodzi o kwestie finansowe.

          A jeśli chodzi o ewentualny prezent, to kiedyś widziałam świetny album, a
          dokładnie Kronikę Rodzinną- tutaj jest link do recenzji (co prawda nie mojej,
          ale myślę, że jest pomocna): znam.to/recenzje/8875/KRONIKA-RODZINNA.
          Wydaje mi się, że każda para młoda będzie zadowolona z czegoś takiego.
          • 100krotna Re: prezent ślubny- koperta 07.06.10, 10:34
            cat_woman_in_black napisała:

            > Przychylam się do wersji agafki, jeśli chodzi o kwestie finansowe.
            >
            > A jeśli chodzi o ewentualny prezent, to kiedyś widziałam świetny album, a
            > dokładnie Kronikę Rodzinną- tutaj jest link do recenzji (co prawda nie mojej,
            > ale myślę, że jest pomocna):
            rel="nofollow">znam.to/recenzje/8875/KRONIKA-RODZINNA.
            > Wydaje mi się, że każda para młoda będzie zadowolona z czegoś takiego.


            No to Ci się wydaje ;) Ja z moim TŻ nie byłabym :)
            Uznałabym za niepotrzebny grat (i tak nie będę wypełniać, tylko by się kurzyło
            na półce) i pewnie za pół roku wylądowałoby na allegro - pod warunkiem, że nie
            byłoby w niej odręcznie wypisanej dedykacji na tytułowej karcie ;)
            Wg mnie - niepotrzebna strata kasy, mało kto będzie wypełniać. Ale jak kto lubi.
            • yaga7 Re: prezent ślubny- koperta 07.06.10, 12:40
              Hehe, ja też nie byłabym zadowolona ;)

              Ale ja mam dziwne podejście do prezentów i zawsze wolę dać / otrzymać kasę niż kupić coś, co mnie się będzie wydawać za wspaniały prezent, a ludziom i tak się nie spodoba.
          • magdalaena1977 Re: prezent ślubny- koperta 07.06.10, 17:35
            cat_woman_in_black napisała:

            > A jeśli chodzi o ewentualny prezent, to kiedyś widziałam świetny
            > album, a dokładnie Kronikę Rodzinną
            Mnie też nie podobałaby się taka Kronika. Dużo lepiej sprawdzały się u moich
            znajomych książki kucharskie.
            I zgadzam się z tym, że pojawienie się bez prezentu na weselu jest trochę
            nieeleganckie, ale osoba w złej sytuacji finansowej może kupić coś naprawdę
            drobnego, a miłego (powiedzmy dwa kubki).
    • maith Re: prezent ślubny- koperta 07.06.10, 06:21
      Czekaj, ale czy to przypadkiem nie jest sytuacja w stylu - najpierw
      cywilny i domowy obiad, a potem kościelny i wesele?
      Bo jeżeli tak, to chyba na 1 ślub nie przynosi się żadnych poważnych
      prezentów, czy pieniędzy, a jedynie na 2, ten z weselem... A na
      pierwszym ma się kwiaty czy jakiś drobiazg.
      • edhelwen Re: prezent ślubny- koperta 07.06.10, 16:53
        w "moim" przypadku jest właśnie tak jak piszesz, tylko kościelny i wesele
        dopiero za rok. Czy to też ma znaczenie? Bo może jeszcze inaczej jakby kościelny
        miał być jeszcze w tym roku?
    • wariamiktoria Re: prezent ślubny- koperta 07.06.10, 08:07
      Ja robiłam tylko cywilny z obiadem - innego nie chciałam. Robiliśmy na skalę naszych możliwości finansowych tak aby nie liczyć na gotówkę bo w naszym regionie raczej dają przedmioty.
      A jak ja robię: daję według moich możliwości finansowych na ten czas, i tak:
      1 jako uczennica prawie bez dochodu mozolnie uzbierałam 50zł i dałam razem z kumplem w sumie 100.
      2 jako studentka z niewielkim dochodem gdy miałam 2 śluby w odstępie 2 tygodni dałam po 100zł + mały drobiazg aby była pamiątka bo gotówkę się wyda i już, do tego pomagałam w organizacji, przystrajaniu sal itp i wtedy też pokazała się klasa tych osób: jedna para była bardzo niezadowolona, druga dopytywała czy na pewno mnie na to stać bo przecież muszę się sama utrzymać itd, obydwie wiedziały, że pracuję po kilkanaście godzin na dobę aby choć tyle dać
      3 idąc tylko na ślub cywilny przyjaciółki i mając bardzo ograniczony budżet kupiłam 2 bilety do groty solnej, które tak naprawdę są wspólnym czasem dla nich w miłym miejscu - prezent bardzo się spodobał nawet panu młodemu (koleżankę podpytałam ale nie wiedziałam jak z nim)
      4 na ślubie znajomych ze szkoły gdy miałam dobrą sytuację dałam jako para 300zł tak aby zwróciło się za tzw talerzyk (ciągle jesteśmy na etapie urządzania mieszkania)
      5 na wesela z zasady staram się nie chodzić - nie lubię takich imprez ale jak już idę to staram się aby choć zwrócić za talerz
      Ogólnie rzecz biorąc organizując ślub trzeba się liczyć z tym, że się nie zwróci i że wydatki znacznie przekroczą przychód w prezentach. I tak najważniejsze jest to jak życie toczy się po ślubie. Dla mnie ten jeden dzień to tylko wspomnienie a najważniejsze dzieje się cały czas.

      Pomyśl jaką kwotę bez burzenia swojego budżetu i odejmowania sobie/rodzinie od ust możesz dać i taką zaofiaruj.
      • jul-kaa Re: prezent ślubny- koperta 07.06.10, 22:43
        wariamiktoria napisała:
        > wtedy też pokazała się kl
        > asa tych osób: jedna para była bardzo niezadowolona,

        aaaale jak to? Że za mało dałaś? Wprost to powiedzieli?
        • wariamiktoria Re: prezent ślubny- koperta 11.06.10, 07:37
          Cytat niedokładny: tyle pracowała i tylko tyle? Powiedziane do naszej mamy po
          ślubie. O tym bracie nie lubię rozmawiać, drugi i siostra są za to fajni.
    • heliamphora Re: prezent ślubny- koperta 07.06.10, 14:28
      Z tego co się orientuję, średnia kwota od pary znajomych to 600 zł. Ja się
      jednak wyłamuję i nie daję pieniędzy, tylko prezent. Pisanie na zaproszeniu, że
      młodzi zyczą sobie dostać kopertę, a nie prezenty, uważam za mało eleganckie
      niezaleznie od ich sytuacji finansowej.

      Ale ja w ogóle mam nietypowe podejście, bo jakoś niefajne mi się zdaje
      zapraszanie ludzi na imprezę ślubną i takie manewrowanie, żeby goście pokryli
      koszty imprezy...
      • slotna Re: prezent ślubny- koperta 07.06.10, 20:18
        > Ale ja w ogóle mam nietypowe podejście, bo jakoś niefajne mi się zdaje
        > zapraszanie ludzi na imprezę ślubną i takie manewrowanie, żeby goście pokryli
        > koszty imprezy...

        Dla mnie ten zwyczaj jest przedziwny. Zwracac za "talerzyk"? No przepraszam, jesli mnie zapraszaja, to chyba ich stac? A jesli nie, to trudno, niech zrobia mniejsza impreze, nawet tylko dla rodziny. Ale takie "zaproszenie", ktore de facto jest przykrywka do wyciagniecia kasy to jakas kpina. Platne imprezy wybieram sobie sama, z muzyka ktora lubie i moim towarzystwem.
        • heliamphora Re: prezent ślubny- koperta 08.06.10, 00:31
          slotna napisała:

          > Dla mnie ten zwyczaj jest przedziwny. Zwracac za "talerzyk"? No przepraszam, je
          > sli mnie zapraszaja, to chyba ich stac? A jesli nie, to trudno, niech zrobia mn
          > iejsza impreze, nawet tylko dla rodziny. Ale takie "zaproszenie", ktore de fact
          > o jest przykrywka do wyciagniecia kasy to jakas kpina. Platne imprezy wybieram
          > sobie sama, z muzyka ktora lubie i moim towarzystwem.

          Uff, bo już myślałam, że jestem jedyna na świecie, co tak uważa :)

          Generalnie nie lubię wesel, ale na śluby i wesela bliskich przyjaciół zazwyczaj
          jednak chodzę, bo wiem, że im na tym zależy i nie chcę sprawiać zawodu. Ale
          przerzucanie na gości kosztów takiej imprezy już mi się nie podoba, choć jest
          dla większości ludzi tak oczywiste, że w ogóle nie rozumieją mojego zdziwienia...

          Ciekawe co by było, gdybym któregoś roku urządziła składkowe własne urodziny w
          wynajętym lokalu i rozesłała zaproszenia informujące, że spodziewam się
          prezentów w postaci gotówki...
          • kotwtrampkach Re: prezent ślubny- koperta 10.06.10, 21:02
            heliamphora napisała:

            > Ciekawe co by było, gdybym któregoś roku urządziła składkowe własne urodziny w
            > wynajętym lokalu i rozesłała zaproszenia informujące, że spodziewam się
            > prezentów w postaci gotówki...

            :):)
      • asiabudyn11 Re: prezent ślubny- koperta 29.06.10, 17:11
        Też uważam, że to okropne podejście. To bardziej kalkulowanie i próby jak
        najmniejszego stracenia na weselu niż prawdziwa zabawa. Także uważam, że lepiej
        wtedy zrobić małą uroczystość lub wcale niż się zastawiać by i tak mieć w
        rezultacie wesele takie samo jak sto innych.
        Ale rozumiem, że wystawne wesela wynikają z tradycji.

        Osobiście też nie lubię wesel, bo kojarzą mi się z takimi
        zinstytucjonalizowanymi zachowaniami a nie zabawą. Np. pytanie kto z gości
        przyjdzie, bo ważna jest liczba nakryć by nie przepłacić-choć racjonale-razi
        mnie. Bo mówi: nie chodzi nam o Twoją obecność jako kogoś bliskiego nam ale o
        to, żeby kasa się zgadzała. Może kogoś tym do siebie zraziłam albo obraziłam,
        ale nie lubię tego "zastaw się a postaw się". Ja rozumiem, że to koszty, ale
        czy w taki sposób człowiek nie odbębnia tylko imprezy? Bo ja już od kilku par
        już po ślubie słyszałam: "wesele jest dla gości, żeby mogli się pobawić". Czyli,
        że dla młodych to tylko wydatek i żadna zabawa? W takim razie po co to
        wszystko? Żeby rodzina i znajomi nie mówili, że żałowali pieniędzy na wesele? A
        jeśli od strony gości to wygląda podobnie. Jeżeli oni też wahają się czy
        pojechać, bo-jak np. możemy przeczytać w tym wątku-to nie jest obojętne dla ich
        budżetu, to czy wtedy takie wesele w ogóle ma sens? Gdzie są prawdziwe, szczere
        relacje międzyludzkie? Czy nie są za bardzo przysypane obowiązkiem wystawnego
        wesela?

        Ale powiem, że ja uważam domy weselne za beznadzieje przybytki. Wiem, wiem, o
        wiele łatwiej, bo nie trzeba gotować tego i sprzątać, wypożyczać nakryć itp. Ale
        uważam, że urok mają średni. Masówka. Impreza do odbębnienia. Ilu tam już ludzi
        brało ślub wcześniej?
        Wierzę, że prawdziwie tradycyjne wesele-choć za pewne baaaardzo pracochłonne
        itp.-mogłoby mieć swój urok. Byłam na takim jednym wiejskim weselu. Bigos robiła
        mama panny młodej a tort sąsiadka. Pycha :)
        No, może było z 40 gości, więc mniej niż zwykle(zwykle bywam na takich
        100-osobowych), ale pamiętam je jako zupełnie inne :)
        Bo goście mieszkali w tej samej miejscowości, więc poprawiny trwały "od pobudki
        pierwszego gościa" (na szczęście po południu) ;-)

        Ale co ja tam wiem. Żyję cez ślubu i chyba żadna suknia ślubna nigdy mi się nie
        podobała. Jeśli kiedyś się zdecyduję to na obiad zorganizowany w sadzie u moich
        dziadków. Oczywiście z cateringiem ;-) W dzieciństwie miałam tam komunię.
        Pięknie kwitły wtedy jabłonie :-)
        • jul-kaa Re: prezent ślubny- koperta 29.06.10, 18:03
          asiabudyn11 napisała:
          > Gdzie są prawdziwe, szczere
          > relacje międzyludzkie? Czy nie są za bardzo przysypane obowiązkiem wystawnego
          > wesela?

          No właśnie... U nas nie tylko część rodziny, ale też część "młodych" była
          zażenowana formą wesela. A moim zdnaiem nie było wcale bardzo skromnie, po
          prostu średnio wystawne garden party. Ale może oczekiwali namiotów, pożyczonych
          stołów i jedwabnych obrusów... (w lesie hehehe)
          • asiabudyn11 Re: prezent ślubny- koperta 30.06.10, 16:20
            Czyli ja na takie wesele jak Twoje poszłabym weselsza niż na zwykłe :-)
    • po.rzeczka Re: prezent ślubny- koperta 07.06.10, 20:29
      Kwota mi się wydaje ok,jeśli dla Ciebie jest akceptowalna. Intryguje mnie inna
      rzecz,czy wszyscy w kopercie umieszczają podpisane życzenia?
      Ja tego nigdy nie robiłam. Bo skąd obawa,że będzie wiadomo,ile dała konkretna
      osoba? We mnie to wywołuje niesmak,jak młodzi doskonale pamiętają ile było od
      kogo. Sama mam taki dylemat w najbliższym czasie i planuję wręczyc podobną kwotę.
    • urkye OT ślubny tak w ogóle;) 07.06.10, 22:39
      Za niecałe 2 miesiące biorę ślub i jestem w lekkim szoku, co tu czytam;) Po
      pierwsze, w życiu by mi nie przyszło do głowy, żeby wymagać od gości prezentu,
      który zwróci mi koszt ich zaproszenia-tzw. talerzyk. Kwoty, które podajecie, też
      brzmią dla mnie kosmiczne. W życiu nie sądziłam, że tyle się niby daje - chyba
      żyję w innym świecie:P Dla mnie naturalne jest, że każdy daje tyle, ile może. I
      najważniejsza jest zdecydowanie obecność - wolę, żeby członek rodziny/przyjaciel
      przyszedł i się z nami bawił, niż wolał zostać w domu, bo nie ma na prezent...
      Jakiś absurd;) Tu przecież chodzi o wspólne świętowanie, a nie o stres pt. kasa.
      Jeśli młoda para patrzy kto ile dał i wyraża swoje niezadowolenie z tytułu
      zawartości koperty, to świadczy tylko o ich głupocie.
      Koza, daj tyle, ile możesz. Nigdzie nie jest napisane, ile trzeba, ile wypada.
      Pamiętaj, że Twoja obecność jest wyrazem szacunku i sama w sobie jest prezentem:)
    • ederlezi1981 sprostowanie 11.06.10, 01:14
      dałyśmy 500 za dwie osoby (właściwie 2+1, bo ja byłam z osobą towarzyszącą), ale chyba nikt nie liczył na jakąś wielką kasę (studentka i osoba pracująca za prawie najniższą krajową)
      • sheilunia Re: sprostowanie 13.06.10, 15:19
        500 zł to bardzo dużo! Matko, dziwnie się czuję, my dajemy zawsze 200 zł od
        pary, nie stać mnie na więcej. W zeszłym roku daliśmy nawet 150, bo byliśmy w
        dołku. Ale zebraliśmy się ze znajomymi i założyliśmy konto dla młodych, na który
        wpłaciliśmy kasę za 5 par. Wyglądało lepiej ;)
        Ja dlatego mam obawy z moim weselem. Ludzie czasem wolą nie przyjść, niż dać za
        mało kasy, na co ich nie stać. Masakra:(
        • alutka65 Re: sprostowanie 13.06.10, 22:15
          Ja brałam ślub jeszcze na studiach ,było to 20 lat temu wstecz i
          wtedy zaprosiłam samych najbardziej pożądanych gości ,nawet nie
          pomyślałam ,że dostane jakieś prezenty,nadmienię ,że za wesele w
          restauracji zapłaciliśmy z mężem sami. A z prezentów o dziwo które
          dostaliśmy to był piekarnik elektryczny,wazon kryształowy ,komplet
          talerzyków śniadaniowych i obrus.Bardzo byłam wdzięczna wszystkim za
          te prezenty i szczęśliwa ,że wesele się udało i wszyscy goście
          świetnie się bawili.
          Cyba teraz brakuje takiego szczęśliwego podejścia do ślubu i wesela
          ,a szkoda ,bo kalkulacja talerzyków,prezentów , kopert i komercja
          zjadła całą magię i beztroskę tego wspaniałego dnia.
        • ewik-mysza Re: sprostowanie 29.06.10, 14:59
          też uważam że 500-600 zł to bardzo dużo..
          W tym roku mamy 2 wesela znajomych..
          na ogół dajemy na tyle ile nas stać.. raz było to 150zł, raz 250, ale raczej
          wiecej nie..
          myślę, że to jednak nie chodzi o to żeby się "obłowić" - chyba nie po to robi
          się wesele?
          Zdecydowanie bardziej wole dawać prezenty - takie bardziej "osobiste". w
          rozsądnych cenach można dostać ręczniki z nadrukowanymi imionami i datą slubu w
          wiklinowym koszu, albo drewnianą skrzynkę z dwoma grawerowanymi kieliszkami (
          np:
          www.boro-laser.com.pl/index.php?p197,b110k1-mala-skrzyneczka-z-kieliszkami-do-wina)

          Niektórzy moi znajomi dla znajomych przygotowują listę prezentów w internecie -
          można zarezerwować prezent który chcą - fajnie zrobili, bo prezenty były od 50zł
          to ponad 1000 (np. lustrzanka) - na którą kilku innych znajomych po prostu się
          ściepuje i w kilka par kupują jeden prezent..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka