ederlezi1981
15.09.11, 01:40
Po roku mieszkania w miejscu, w którym mieszkam ;-) zaczął mi doskwierać brak drzwi wewnętrznych pomiędzy przedpokojem a kuchnią (w sezonie grzewczym istotnme, zwłaszcza, ze uchnia jest pomieszczeniem przechodnim) oraz między kuchnią a jednym z pokoi (kot).
Drzwi- w znaczeniu skrzydel- nie ma od początku, poprzedni wlaściciele chyba też nie mieli, a jeszcze wczesniej mieszkal esoły pan i być moze wymienił drzwi na wesołe napoje lub zamienił na opał, w każdym razie- drzwi nie ma ani w mieszkaniu, ani w piwnicy. Sa za to bardzo fajne drewniane futryny, które chcialabym zachować. Mieszkanie jest urządzone w stylu eklektycznym, tzn. Ikea plus przemalowane resztki po poprzednikach, kolory intensywne.
I teraz, po przydługim wstępie, przechodze do meritum- otóżchciałabym kupić skrzydła drzwiowe i je zamocować w tychże framugach. Internet mówi, że jest to banalnie proste, wystarczy zmierzyć wysokośc i szerokość. A co z zawiasami, klamką- to pasuje standardowo, czy jak? Funduszami dysponuję ograniczonymi i raczej nie zamówię drzwi na wymiar- potrzebne mi jest zwykłe, najprostsze, najlepiej sosnowe skrzydło. Chodzi mi po głowie pomysl przejscia się po sąsiadach, czy u kogoś w piwnicy sięnie walają, ale myslę, że raczej poleciałyby kominem.
A, idea drzwi harmonijkowych wywołuje we mnie mdłości, a na przesuwne nie ma miejsca.