zawsze_zielona 20.05.14, 15:59 Dziewczeta, juz 20 maja, zaklada wiec wacik. Bije sie w piers, bo nie przeczytalam do konca. Jestem tak w 2/3. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
avis_del Re: [LCLP] maj, J. Bator, Japonski wachlarz 20.05.14, 19:29 Ja się uwinęłam z końcem majówki, przyjemnie się czytało. :) Aż żal, że taka cienka ta książka. Odpowiedz Link
heliamphora Re: [LCLP] maj, J. Bator, Japonski wachlarz 20.05.14, 21:16 Też czytam, ale wypowiem się dopiero po skończeniu :) Odpowiedz Link
teresa104 Re: [LCLP] maj, J. Bator, Japonski wachlarz 21.05.14, 11:11 Skrótu nie umiem rozszyfrować, przypomina mi ogłoszenie z przedwojennej gazety w stylu "W czerwcu znów wieczór jazdy welocypedowej, w znanym miejscu, o znanej porze". A jak się czytało, to co? Będziem strzeszczać? Bo ja czytałam jak przewodnik, czyli w poszukiwaniu wskazówek praktycznych, które zamierzam zweryfikować niebawem, jeśli się uda. Szczególnych wrażeń estetycznych nie mam (póki nie zweryfikuję), wyżarłam litery z zaciekawieniem od deski do deski podczas dwóch przejazdów do pracy i z pracy (daleko mam). Czytałam "Chmurdalię" i ta książka dla odmiany wlokła mi się jak procesja w Boże Ciało, gdyby nie motyw Kamieńska, z którym mam związki rodzinne, zarzuciłabym czytanie w 1/4, podobnie jak dawałam drapaka z procesji po pierwszym ołtarzu. Innych książek autorki nie znam, zdaje się, że wypada machnąć przynajmniej "Ciemno". Odpowiedz Link
zawsze_zielona Re: [LCLP] maj, J. Bator, Japonski wachlarz 21.05.14, 15:56 teresa104 napisała: > Skrótu nie umiem rozszyfrować, przypomina mi ogłoszenie z przedwojennej gazety > w stylu "W czerwcu znów wieczór jazdy welocypedowej, w znanym miejscu, o znanej > porze". Matka zaloycielka klubu dyskusyjnego Turzyca przykazala tak tytulowac nasze ksiazkowe watki. Zastosowalam sie tylko do procedur;) > A jak się czytało, to co? Będziem strzeszczać? Jak wszyscy dyskutanci czytali to chyba nie ma sensu streszczac, tak mi sie przynajmniej wydaje. > Innych książek autorki nie znam, zdaje się, że wypada machnąć przynajmniej "Cie > mno". Ja sie przy "Ciemno.." umeczylam m.in. stylem pisarki. Dla odmiany w Wachlarzu jej (dokladnie ten sam styl) bardzo mi sie podoba. Odpowiedz Link
teresa104 Schulz Petrarkę streszczał dla SS 21.05.14, 21:11 Nie wiem, jaki jest cel tego klubu, stąd pytanie. Co prawda do klubu nie aspiruję, zobaczyłam tylko znany tytuł. Co do stylu - mam tu sporą tolerancję. Przyjmuję powtórki celowe jako zabieg językowy, stylizację na mowę ("Chmurdalia"), momentami ocierającą się jednak o, zaryzykuję, grafomanię, ale rozumiem zamierzenie, być może o to chodziło, o wypieszczenie tej maniery. Powtórki podobnych określeń, częste w "Wachlarzu" i raczej niewyłapane w redakcji, nadają tekstowi walor właśnie żywych notatek obserwatora, sklejonych potem w książkę; jak już raz coś się dobrze ujęło słowami, ciężko to zrobić inaczej, ciężko powiedzieć lepiej. W "Ch" umordował mnie zwłaszcza temat Zagłady, obozów, powojnia, nie mam już osobistej siły ciągle się z nim konfrontować, nie na tylu stronach, nie w tylu wątkach, a przed tym dymem ucieczki nie ma. Ale któraś z Forowiczek gdzieś pisała, że ją ta książka nastroiła pogodnie. Jak bardzo różny może być odbiór. Odpowiedz Link
turzyca Re: [LCLP] maj, J. Bator, Japonski wachlarz 22.05.14, 10:24 > Matka zaloycielka klubu dyskusyjnego Turzyca przykazala tak tytulowac nasze ksi > azkowe watki. Zastosowalam sie tylko do procedur;) Wypraszam sobie! Prosze mi tu nie imputowac aneksji tego szlachetnego tytulu! Matka zalozycielka jest Kis-Moho, ja jestem tylko szara gesia, ktora samowolnie zaprowadzila porzadki. Moge sie poszarogesic dalej i zarzadzic, ze nie bedziemy streszczac oraz nie bedziemy sie spowiadac ze stanu przeczytania ksiazki. Nie bedziemy rowniez sprawdzac oficjalnej przynaleznosci klubowej, ani tez pobierac skladki. :P Ja sie nie znam na analizowaniu ksiazek w sposob naukawy, wiec jak polonistka nade mna rzuci pare fachowych uwag, od ktorej strony by to ugryzc, to wszystkie tylko skorzystamy. Na razie proponuje podejscie zupelnie niefachowe czyli odpowiedz na pytania "co mnie najbardziej poruszylo", "co mi sie najbardziej podobalo", "co mnie najbardziej irytowalo". Moje ulubione pytanie czyli "jak to sie poza tym splata z kultura - ktore poszczegolne watki, sceny, postaci, sformulowania kojarza sie z innymi ksiazkami/filmami/sztukami/obrazami" mozemy uznac za pytanie wysoce dobrowolne i wstepnie zignorowac. Odpowiedz Link
zawsze_zielona Re: [LCLP] maj, J. Bator, Japonski wachlarz 22.05.14, 14:02 turzyca napisała: > Wypraszam sobie! Prosze mi tu nie imputowac aneksji tego szlachetnego tytulu! M > atka zalozycielka jest Kis-Moho, ja jestem tylko szara gesia, ktora samowolnie > zaprowadzila porzadki. Bardzo unizenie przepraszam za nieznajomosc kadr i historii naszego szacownego kola. Jak widac lektura ksiazki wplynela na moj "kobiecy" jezyk;) Odpowiedz Link
zarin Re: [LCLP] maj, J. Bator, Japonski wachlarz 21.05.14, 17:19 Przeczytałam, na razie bez "Powrotów". Świetnie mi się czytało, nawet pomimo że Japonia nie interesuje mnie w najmniejszym stopniu. Odpowiedz Link
zawsze_zielona Re: [LCLP] maj, J. Bator, Japonski wachlarz 22.05.14, 14:09 Jestem zachwycona. Japonia nie interesuje mnie bardziej niz inne kraje. Pod wplywem lektury zapragnelam jednak odwiedzic Japonie w niedlugim czasie. Z drugiej strony na pewno nie mam ochoty zostac tam na dluzej (a mialam malutki pomysl na rok czy dwa w japonskim laboratorium). Lubie szybko poczuc sie w nowym miejscu "u siebie w domu", Japonia na pewno mi na to nie pozwoli. Bardzo podobala mi sie formula ksiazki, jako notatek z podrozy. Mialam wrazenie, ze podazam za autorka ulicami Tokio. Spodobal mi sie pomysl podazania za przewodnikiem, musze kiedys sama wyprobowac. Chyba nic mnie nie irytowalo. No, moze to, ze ksiazka jest taka krotka. Czytalam Powroty. Odpowiedz Link
avis_del Re: [LCLP] maj, J. Bator, Japonski wachlarz 22.05.14, 18:21 Czytając książkę, przypomniał mi się film Milczące miasto, który też opowiadał o poznawaniu współczesnej Japonii z perspektywy europejki, ale z większą ilością niezrozumienia kultury i niepowodzeń w kontaktach, niż u pani Joanny Bator. Polecam film, mimo iż może niektórych znudzić, ale mi nie przeszkadzała mało wartka akcja. Oglądałam chyba na Cinemax. Odpowiedz Link