teresa104
12.02.15, 14:50
Zdiagnozowałam sobie.
Ma postać guzka na spodzie dłoni, u nasady małego palca na stawie. Wielkości małego ziarna soczewicy. Uwidacznia się tylko przy maksymalnym odgięciu palców, bieleje wtedy jak kostka, nie wystaje, nie bardziej niż stawy sąsiednich palców, nie uwypukla się. Twarde, bolesne, ruchome. A właściwie wszystko w czasie przeszłym, bo dziś po tygodniu obserwacji i dumania nad nim rozeszło się bez śladu przy myciu luster (cecha zniknięcia pod naciskiem naprowadza chyba na torbiel galaretowatą).
Czekać z lekarzem, aż mi taka śliwa wyjdzie, że szczotki do zębów nie utrzymam? A wyjdzie? Czy raczej pączek zjeść, dać se siana z tą obserwacją organizmu i lustra częściej pomywać?