Linuks - jaka dystrybucja?

22.11.08, 16:37
Która z dystrybucji Linuksa poleciłybyście? Do Windowsów jakoś mnie
nie ciągnie. Zależy mi, aby system był przyjazny w obsłudze.
    • the_mariska Re: Linuks - jaka dystrybucja? 22.11.08, 17:26
      Zależy do czego ten system ma ci służyć :) Jeżeli nie zamierzasz zostać słynnym
      hakerem lub administratorem sieciowym, to na początek polecam Ubuntu. Większość
      'prawdziwych' znajomych informatyków twierdzi, że jest zbyt prosty i zbyt mało
      funkcjonalny, ale dla mnie to akurat zaleta. Instaluje się błyskawicznie i od
      razu można na nim pracować, no i jest całkiem intuicyjny.

      Z wad: dystrybucja Open Office (2.6 o ile się nie mylę) wbudowana w ostatnie
      Ubuntu jest dla mnie kompletnie zakręcona i dziwna w obsłudze (godzinę męczyłam
      się z arkuszami kalkulacyjnymi zanim zmusiłam je do posłuszeństwa), w
      przeciwieństwie do wersji 3.0 która już jest przyjazna użytkownikowi. Firefox
      też jest dołączony w jakiejś dziwnej, archiwalnej wersji, ale jego akurat łatwo
      zaktualizować. No i niestety największy problem - do tej pory nie udało mi się
      poprawnie skonfigurować sterowników pod kartę Wi-fi. Być może z powodu mojej
      głupoty ;)

      Ale ja Linuksa używam tylko jak muszę (czyli jakieś raz na tydzień) i stanowczo
      nie jestem znawcą w tej kwestii, więc poczekaj aż się mądrzejsze osoby wypowiedzą :)
      • limonka_01 Re: Linuks - jaka dystrybucja? 22.11.08, 17:39
        Potrzebuję szybkiej i sprawnej przeglądarki, prostego edytora
        tekstów, komunikatora (skype), jeżeli jest kalkulator to bez arkusza
        przeżyję oraz aplikacji do przeglądania zdjęć i obróbki graficznej
        przed wstawieniem do Galerii lub innego miejsca z grafiką.
        Większość rzeczy jakie robię na kompie mogę wykonywać z poziomu
        przeglądarki, więc ta część całości jest najważniejsza. Wi-fi
        niekoniecznie, ale sprawna obsługa modemu ADSL z Neostradą na pewno.
        • pinupgirl_dg Re: Linuks - jaka dystrybucja? 22.11.08, 18:23
          Mam akurat ubuntu - powinien Ci pasować. Do obróbki zdjęć masz tam GIMPa.
          • kura17 popieram ubuntu 22.11.08, 19:58
            ja pracuje wylacznie w linuxie i aktualnie (od dawna) w ubuntu. ale, przyznam
            szczerze, wszystkie techniczne rzeczy i updaty robi moj maz, bo mi sie
            zwyczajnie nie chce...

            dodatkowa zaleta ubutnu jest to, ze jest za darmo (tzn open source).
            tutaj link:
            www.ubuntu.com/
            i jeszcze jedna fajna sprawa. z tej strony powyzej mozna sobie sciagnac
            instalacje "testowa", nagrac na plytke i potem "zainstalowac" z plyty - czyli po
            prostu wgrac system z platy, bez instalacji na dysku. w ten sposob mozna
            zobaczyc, czy nam sie podoba bez zbednej instalacji :) tylko uwaga - wszelkie
            ustawienia, ktore wprowadzimy przy takiej "instalacji" znikna, gdy wylaczymy
            komputer. zeby cos sie zapisalo, trzeba juz normalnie zainstalowac :)

            gimp jest ok
            oprocz tego jest pare innych programow graficznych
            jako edytor polecam emacs
            kalkulator oczywiscie jest, choc bardzo podstawowy
            nie wiem, jak ze skypem, ale chyba nie powinno byc problemu?
            nie wiem, jak z neostrada, my mamy DSL i dziala dobrze

            aha, jest nawet linuxowa wersja gadu-gadu na ubuntu, mam zainstalowana, dziala
            ok :) moge dac link, skad sciagnac instrukcje :)
    • ederlezi1981 Linux- i chciałabym, i się boję 22.11.08, 21:13
      używam Windowsa, wstyd przyznać. Boję sie troche niekompatybilności. ale za to staram się wszystkich nawracać z uzywania IE- namawiam na Firefoxa, a potem Operę, boo Opera jest super.
      a do Linuxa musze dojrzeć, ale wiem, że to nastapi
      • kura17 Re: Linux- i chciałabym, i się boję 22.11.08, 21:49
        czego konkretnie sie boisz?
        niekompatybilnosci z czym?
        napisz, to moze Ci od razu podrzuce rozwiazania :)
        • ederlezi1981 Re: Linux- i chciałabym, i się boję 22.11.08, 22:48
          niekompatybilności tak ogólnie
          dobra, tępa jestem- ale jak Linux ma sie do internetu bezprzewodowego- mam blueconnect z Ery, modem Huwei (ponoć niekompatybilny z Acerem- u mnie szała dwa dni, teraz działa, odpukać)? i do sieci domowej?
          • limonka_01 Re: Linux- i chciałabym, i się boję 23.11.08, 00:40
            Istnieje pewne ryzyko, że modem huawei nie będzie obsługiwany przez Ubutu.
            Możesz najpierw uruchomić wersję sytemu, która startuje z płytki, tak jak
            zaproponowały dziewczyny
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=86228&w=87565476&a=87582216
            i przed ostateczną instalacją będziesz wiedziała czy ubutu dogaduje się z Twoim
            huaweiem. Jeżeli się nie dogaduje, to tu można poszukać wsparcia
            forum.ubuntu.pl/tags/index.php/huawei/
            • ederlezi1981 Re: Linux- i chciałabym, i się boję 23.11.08, 12:19
              limonka_01 napisała:
              > Istnieje pewne ryzyko, że modem huawei nie będzie obsługiwany przez Ubutu.
              ha, tylko ja jestem du*a nie informatyk (choc na uczelni uchodzę za znawczynię, bo wiem, że IE nie równa się internet, umiem zrarowac plik i rozpakować). Zobaczymy, i tam musiałabym zrobić z kompem porządek, ale mam masę innych spraw na głowie.
              Teoretycznie huaweii nie współpracuje z Acerem i Firefoxem. Rzeczywiście, przez pierwsze dwa dni zrywało mi ciągle połączenie, ale potem przestało (co ciekawe, gdy musiałam zmienić modem, było to samo). Co do FF, nie wiem, bo przy tej prędkości połaczenia tylko Opera ma sens; na FF działą mi tylko gg bez problemu.
              • limonka_01 Re: Linux- i chciałabym, i się boję 23.11.08, 12:47
                ederlezi1981 napisała:

                > Teoretycznie huaweii nie współpracuje z Acerem i Firefoxem.
                Rzeczywiście, przez
                > pierwsze dwa dni zrywało mi ciągle połączenie, ale potem
                przestało (co ciekawe
                > , gdy musiałam zmienić modem, było to samo).

                Jeżeli łączysz się przez modem GSM, to przyczyną zrywana połączenia
                może być przeciążona sieć u operatora. U mnie lubi zrywać pomiędzy
                21.00 a 24.00, czyli wtedy gdy najwięcej ludzi się loguje.
                • ederlezi1981 Re: Linux- i chciałabym, i się boję 23.11.08, 13:43
                  limonka_01 napisała:
                  > Jeżeli łączysz się przez modem GSM, to przyczyną zrywana połączenia
                  > może być przeciążona sieć u operatora. U mnie lubi zrywać pomiędzy
                  > 21.00 a 24.00, czyli wtedy gdy najwięcej ludzi się loguje.
                  nie-e, zrywało niezależnie od godziny. Natomiast rzeczywiscie, net jet wolniejszy (o ile może być jeszcze wolniejszy) w podanych godzinach
      • kura17 Re: Linux- i chciałabym, i się boję 22.11.08, 21:55
        moj maz uzywa normalnie linuxa, ale w pracy czesto musi miec do czynienia z
        ludzmi uzywajacymi windowsa (wiec i z wondowsowymi produktami). i twierdzi, ze
        prawie wszystko sie da przeniesc.
        a jak sie nie da, to mozna sobie windows "wyemulowac" pon linuxem i wtedy juz
        sie da ;)

        powaznie, napisz co konkretnie Cie trapi, to pomyslimy :)
    • joannea Re: Linuks - jaka dystrybucja? 22.11.08, 21:22
      my mamy na każdej maszynie Debiana, ale mój Małż (profesjonalista od Linuxa)
      także poleca Ci ubuntu.
      Ja już się tak przyzwyczaiłam, że jak mam gdzieś używać Worda, zgrzytam zębami.
      • kura17 Re: Linuks - jaka dystrybucja? 22.11.08, 21:48
        nie uzywaj worda, tylko open office :)
    • kasiamat00 Re: Linuks - jaka dystrybucja? 22.11.08, 22:36
      Obecnie - Ubuntu. Jeśli pamięć mnie nie myli, to domyślnie jest Fx, Evolution
      (paskudztwo), kalkulator, Pidgin (klient chyba wszystkich możliwych IM), milion
      gierek typu Madżong, jakieś rzeczy narzędziowe, chyba coś banalnego do
      rysowania. Zaleta - właściwie wszystko jest w oficjalnych repozytoriach, a jak
      nie ma, to jest w jakimś repo Debiana :) Druga zaleta - obecnie jest to
      zdecydowanie najpopularniejsza dystrybucja, również wśród dość zaawansowanych
      użytkowników (co mnie zdziwiło - sporo programistów w mojej firmie używa właśnie
      Ubuntu), więc łatwo znaleźć pomoc w razie czego.
      • kasiamat00 Re: Linuks - jaka dystrybucja? 22.11.08, 22:42
        Jeszcze jedno - po instalacji kliknij przynajmniej w Dodaj/Usuń (Aplikacje i na
        samym dole :) i posprawdzaj co tam ciekawego się jeszcze kryje, bo na pewno
        znajdziesz coś potrzebnego (AFAIR taki GIMP domyślnie nie jest zainstalowany).
        • the_mariska Re: Linuks - jaka dystrybucja? 22.11.08, 23:11
          W wersji którą posiadam (chyba 7.04 ale nie jestem pewna) GIMP jest wbudowany,
          więc w najnowszej tym bardziej :)
    • limonka_01 Re: Linuks - jaka dystrybucja? 22.11.08, 22:50
      Dzięki, na Was zawsze można liczyć. Ubutu już ściągniety, czeka na
      instalację. Muszę tylko poarchiwizować dane z dysku.
      • kasiamat00 Re: Linuks - jaka dystrybucja? 23.11.08, 00:07
        Jeśli ściągałaś normalną wersję z ubuntu.com, to masz płytkę bootowalną, możesz
        się najpierw pobawić bez ryzyka utraty czegokolwiek z dysku :) Po prostu
        wkładasz do napędu, restartujesz komputer (powinnaś mieć domyślnie ustawione, że
        komputer próbuje się najpierw zabootować z CD), powinno się zabootować Ubuntu w
        wersji live. Instalację też robisz z poziomu działającego systemu (tak, tak, nie
        tracisz dostępu do kompa na czas instalacji OS-a...).
        • limonka_01 Ubuntu fajny jest :) 23.11.08, 14:29
          Ściągnęłam i testuję. Podoba mi się :)
          Tylko muszę wbudowanego Firefoxa sploszczyć lub wymienić na coś innego, bo mi tu
          literówek nie podkreśla.
          • kasiamat00 Re: Ubuntu fajny jest :) 23.11.08, 15:06
            addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/3052
    • panistrusia Re: Linuks - jaka dystrybucja? 23.11.08, 14:27
      1. Dlaczego ktoś powyżej się wstydzi Windowsa???

      2. Ja używam Ubuntu 'Hoża Hawajka'. Nie jest zły. Wystarczyło napisać
      do Linuxa i przysłał płyty, instalowało się dokładnie tak samo jak
      WIndowsa (w sensie łatwo). Ale mam w odwodzie jeszcze drugi komputer
      z Vistą Windowsa, bo niestety nie wszystkie programy, jaki mi są
      potrzebne (tudzież sterowniki) mają swoją linuxową wersję.
      • limonka_01 Re: Linuks - jaka dystrybucja? 23.11.08, 14:34
        panistrusia napisała:

        > 1. Dlaczego ktoś powyżej się wstydzi Windowsa???

        Bo Windows kosztuje tyle co 5 staników na e-bayu, a używać pirackiego to wstyd i
        nieuczciwość ;) A na laptopie mam wbudowanego OEM-owego Windowsa i sobie chwalę.
        • panistrusia Re: Linuks - jaka dystrybucja? 23.11.08, 15:21
          Wstyd to nie być "Macperson", a jak się nią nie jest to już jeden
          pies czy Windows czy inne wynalazki;)
          • limonka_01 Re: Linuks - jaka dystrybucja? 23.11.08, 15:40
            panistrusia napisała:

            > Wstyd to nie być "Macperson", a jak się nią nie jest to już jeden
            > pies czy Windows czy inne wynalazki;)

            No tak, a ja tu o oszczędzaniu kasy na systemach ;)
          • kasiamat00 Re: Linuks - jaka dystrybucja? 23.11.08, 15:52
            Ej no, IMHO makówka jest zdecydowanie wygodniejsza i od Linuksa, i, tym
            bardziej, od Windowsów. Przynajmniej dla ZU (ci bardziej zaawansowani co jakiś
            czas będą chcieli tłuc głową w ścianę jak się po raz kolejny okaże, że czegoś
            tam nie da się zrobić, 'bo nie'). Wnioski po pół roku walczenia z makówką, 7
            latach z wszelakimi Linuksami i 11 lub 12 latach z Windowsami.

            BTW, robimy flame'a OS-owego? :>
            • joankb Re: Linuks - jaka dystrybucja? 23.11.08, 21:19
              W domu używam Ubuntu. W pracy windy, bo, niestety wiele specjalistycznych
              programów jest tylko windowych, a używanie emulacji jest bez sensu - część i tak
              nie chodzi.
            • joannea Re: Linuks - jaka dystrybucja? 23.11.08, 23:48
              kasiamat00 napisała:

              > Ej no, IMHO makówka jest zdecydowanie wygodniejsza i od Linuksa, i, tym
              > bardziej, od Windowsów.Przynajmniej dla ZU (ci bardziej zaawansowani co jakiś
              > czas będą chcieli tłuc głową w ścianę jak się po raz kolejny okaże, że czegoś
              > tam nie da się zrobić, 'bo nie').

              hehehe, jakbym widziała mojego małża próbującego porozumieć się z moim Mac'kiem
              ;)) Maciek już niestety świętej pamięci (padło mu się ze starości, tak to jest,
              jak się ma fantazje typu "taki sam jak ten z Seksu w wielkim miescie"), ale
              pozostaje dla mnie ideałem. W firmie, gdzie poprzednio pracowałam, też były
              makówki, i też informatyk nie chciał ich ruszać.
              A Linuks jest cooooooool.
            • panistrusia Re: Linuks - jaka dystrybucja? 24.11.08, 13:57
              > BTW, robimy flame'a OS-owego? :>


              Vista jest jedwabista!
    • ewa.x Re: Linuks - jaka dystrybucja? 24.11.08, 09:35
      Od 10 lat używam linuksa, Slackware KDE 3.5 teraz.

      Mąż jest fanatykiem;) Początkującym poleca Ubuntu.
    • elrosa Re: Linuks - jaka dystrybucja? 26.11.08, 20:55
      Też używam Ubuntu i jest OK :) choć może w sumie "używam" to zbyt duże słowo, "mam zainstalowanego i zdarza mi się go używać" lepiej określa sytuację ;)
      W sumie to nie efekt "fobii systemowej", tylko zastosowania komputera - oprócz korzystania z internetu itd. często zdarza mi się "graficzyć", a Gimpa oswoić nie umiem. Zło, paskudztwo i w ogóle ;)
    • kasiamat00 Ubuntu - pomarudzę 26.11.08, 22:13
      Pożalę się... Ubuntu mi coraz bardziej działa na nerwy. Na poprzednie wydanie
      marudziłam na forum gazetowym o Linuksie (nie warto nawet zaglądać, prawie
      martwe) i nie tylko, ostatnio podkusiło mnie, aby sprawdzić 8.10 i przez 2 czy 3
      dni coraz bardziej miałam dość. W końcu udało mi się Pulseaudio wyciachać
      zupełnie (nie ma to jak automagiczne wylogowywanie w losowych momentach, toż to
      nawet Windowsa bije na głowę) i wygląda, że jest znośnie, ale to ich ostatnia
      szansa. Jak w 9.06 znowu coś spieprzą, to to naprawdę będzie moja ostatnia
      wersja tej dystrybucji. Ja już naprawdę wolę się pobawić w konfigurowanie Debiana...
Pełna wersja