23.10.09, 14:06
Kolej warszawsko-wiedeńska jeździła przez Lipce od 1845 roku.
Reymont pracował jako dróżnik. A w samej powieści nie ma zdaje się
ani słowa o kolei, tak jakby wieś leżała o całe kilometry od tego
środka komunikacji. Czy może coś przegapiłam ?
Obserwuj wątek
    • stara_dominikowa Re: Kolej 23.10.09, 15:32
      Kolej nie mogła być umieszczona w powieści, której czas akcji Reymont świadomie
      ukrył. Lipce to alegoria wsi jako świata zamkniętego, całości. Warsiawa, czy
      Częstochowa pojawiają się z opowieściach, ale gdzie to trzeba iść, żeby tam
      dojść, jak mawiała Jagna. Wprowadzenie kolei zburzyłoby spokój i oddaliłoby
      mieszkańców od tkwienia w nieustannym kołowrocie pór roku i wszystkich rytuałów
      związanych z tym rytmem. Ktoś by przyjechał, ktoś wyjechał, docierałyby gazety,
      książki, wieści z szerokiego świata - strumieniem szerszym niż stójka czy Rocho.
      • kastelka Re: Kolej 23.10.09, 18:49
        pięknie wytłumaczone (jakby to ode mnie zależało - stara dominikowa miałaby już
        doktorat z Chłopów)
        A tak a propos, ile razy czytam naszą książkę, to tęsknię za takim życiem, poważnie.
        Wiadomo, co jest dobre a co złe, wybory są ograniczone, przez co łatwiej o
        poczucie spokoju.Przy czym oni wcale się nie czują odcięci, gorsi. Ta Warsiawa i
        Częstochowa to miejsca, których oni nie pożądają, wiedzą , że są, a to co
        wzbudza ich niesłabnącą pożądliwość to ich ziemia, najlepiej morgi zaraz za
        miedzą.Człowiek w XI wieku (czyli ja) marzy o białej plaży Malediwów, tych
        cudownych miejscach z seriali, rzymach paryżach i innych nju jorkach a tu
        proszę-czytam o ludziach spełnionych w czasie i przestrzeni w jakiej przyszło im
        żyć. Pomimo ciężkiej pracy i częstej biedy - nie zamieniliby swojej doli na dole
        lepszą ale gdzie indziej!
        Przeca nikt nie chce z Lipiec odchodzić - wyjście za chłopa z innej wsi jest już
        dramatem, oni naprawdę wierzą, że Lipce są środkiem, pępkiem świata.Jak czytam
        Chłopów, to czuję, jakbym była w domu.

        • stara_dominikowa Re: Kolej 24.10.09, 18:06
          Ciekawe, bo ta tęsknota jest chyba uniwersalna. To tęsknota za rzeczami
          najważniejszymi. Za rodziną, domem, poczuciem przynależności, bycia u siebie i
          między swoimi, miłością między dwojgiem, dziećmi. I ta prosta wiara i oddanie
          swojego losu Bogu - Hanka, czy Dominikowa padały duszą do nóg panajezusowych,
          łzy serdeczne lały, po czym wstawały mocne i gotowe na wszystko. Tego im
          zazdroszczę.
          Pamiętajmy jednak o tym jak kłyźnili się o gront, zaniedbywali starszych gdy już
          na wycug poszli, nie żałowali biedoty. Tęsknota natychmiast jakby ciut mniejsza:D
          • kastelka Re: Kolej 24.10.09, 18:28
            No pewnie, że nie chciałabym być w Lipcach komornicą, tylko gospodarską, rodowa
            córką i żebym przynajmniej 8 morgów mogła wnieść w wianie.
            Nie żałowali biedoty ale szanowali tych, co umieli ciężko pracować.
            Hankę kobity zaczęły naprawdę szanować, jak się z biedą pokumała, poznała co
            głód i ciężka praca (wyprawa po chrust w zimie).
            Szymka, ja zobaczyli, że robotny, że haruje jak wół na swoim ugorze też
            wspomogli i dobrym słowem i inwentarzem.Oczywiście pewnie wpływ na to miało ich
            pochodzenie-Hanka to przece Borynowa była, Szymek tez gospodarski syn.
        • andulka7 Re: Kolej 06.11.09, 13:50
          Stara Dominikowa to doktorat z Chłopów miała już chyba przed
          powstaniem wątku :)
      • jadwiga1350 Re: Kolej 24.10.09, 20:47
        Tylko Witek coś wspomniał,że Kozłowa przywiozła go z Warszawy koleją.
        • stara_dominikowa Re: Kolej 26.10.09, 08:21
          jadwiga1350 napisała:
          > Tylko Witek coś wspomniał,że Kozłowa przywiozła go z Warszawy koleją.

          hi, hi - "maszyną" :D
    • matylda1001 Re: Kolej 28.10.09, 01:04
      Wies rzeczywiście leżała o całe kilometry od kolei. Co Lipczaki
      mieli z tego, że pociągi jeździły obok ich wsi? Chyba nic, bo z
      rozkładu jazdy, z 1850 roku, wynika, że przystanku we wsi nie było.
      Przed Lipcami przystanek był w Płyćwi, a za Lipcami w Rogowie. Tak w
      jedna stronę, jak i w drugą daleko. Dużo później musieli wybudować.
      Gdyby pociąg zatrzymywał się we wsi to insza sprawa. Miejscowi
      robotę by mieli na kolei, a i naczelnika, i całą świtę, ktoś
      musiałby obsłużyć i nakarmić. A tak, to pociąg zagwizdal, zadymił i
      pojechał do inszego świata...

      pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Warsaw--Vienna_Railway_--_timetable_1850.gif
      • matylda1001 Re: Kolej 29.10.09, 22:17
        >Dużo później musieli wybudować przystanek<

        Doczytałam. Okazuje sie, że naprawde dużo póżniej, bo dopiero w...
        1946 roku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka