Dodaj do ulubionych

Spowiedź Jagusi

28.05.17, 14:27
Żeby nam forum nie zeszło na tamten świat, to może trochę fantazji. Tu na forum, ktoś(zdaje się, że Tt-kka) dziwił się, jak osoba taka jak Jagna(przekonana o własnej niewinności) mogła przystępować do spowiedzi.
Ma ktoś pomysł jak ta spowiedź mogła wyglądać i jakie grzechy widziała u siebie nasza Jaguś?
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Spowiedź Jagusi 02.08.18, 18:34
      Tt-nie dziwila sie, jak Jagna mogla przystepowac (doroczna spowiedz jest i byla obowiakowa), tylko zastanawiala sie i pytala, Z CZEGO Jagna mogla sie spowiadac, skoro wiecznie uwazala sie za niewinowata niczemu.
      No i w sumie odpowiedzi w watku mi pasuja do Jagny :)
      • jadwiga1350 Re: Spowiedź Jagusi 30.12.18, 14:47
        tt-tka napisała:

        > Tt-nie dziwila sie, jak Jagna mogla przystepowac (doroczna spowiedz jest i byla
        > obowiakowa

        Taa.. pewnie gdyby Jagna nie chciała wypełnić tego obowiązku, to ziandarmy siłą, w postronkach, przywlekłyby ją do kratek konfesjonału. A może i cytadela byłaby w robocie. A może i Syberia?
        • bupu Re: Spowiedź Jagusi 13.01.19, 17:48
          jadwiga1350 napisała:

          > tt-tka napisała:
          >
          > > Tt-nie dziwila sie, jak Jagna mogla przystepowac (doroczna spowiedz jest
          > i byla
          > > obowiakowa
          >
          > Taa.. pewnie gdyby Jagna nie chciała wypełnić tego obowiązku, to ziandarmy siłą
          > , w postronkach, przywlekłyby ją do kratek konfesjonału. A może i cytadela była
          > by w robocie. A może i Syberia?

          Matka by wrzeszczała, a wiemy, że Paczesiowa ani delikatna, ani dyplomatka była. A jakby jeszcze ksiądz z ambony wypomniał, o panie święty, toż to wstyd na caluśką wieś!


          --
          Wiedźma
          To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
          http://archiwumpanahyde.laa.pl/
    • lili_liliana Re: Spowiedź Jagusi 30.12.18, 17:00
      Jaguś sprawiła na mnie wrażenie osoby niedojrzałej emocjonalnie. Ona naprawdę ze szczerego serca wierzyła, że jest "niewinowata" i że nie mogła się oprzeć "takiemu smokowi". Jednak z czegoś tam się spowiadać musiała, skoro zanim wyszła "za bróg" do Antka, próbowała mu się oprzeć (np. prosząc Borynę, by ją zabrał do Woli). I wtedy snuły jej po głowie słowa księdza, że to grzech byłby śmiertelny, gdyby do niego wyszła. Jak na nią, to nawet dość długo się broniła:)

      --
      "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein/ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein/ich bin nicht das Eigentum von dir/denn ich gehör nur mir"
      • briar_rose Re: Spowiedź Jagusi 04.01.19, 13:45
        Zgadzam się z tym. Zresztą, ksiądz chyba dość pobłażliwie Jagusię traktował, więcej w niej było dobrego, niż złego. Podobnie Roch.

        "— Z dobrego serca dla niej przyniosłem i jeszcze jaki paciorek dołożę do Przemienienia Pańskiego! Dobra była la biednych jak mało kto drugi na świecie, poczciwa.
        — Prawda, co miała dobre serce, prawda! A może to i bez to musi tyle przecierpieć!"
        • lili_liliana Re: Spowiedź Jagusi 04.01.19, 18:02
          Dobrodziej całkowicie polegał na słowie Dominikowej, jak mu powiedziała, że córka niewinowata, to niewinowata:) Jeszcze i Borynie zaręczał, że w karczmie to ino Antek zawinił, a nie Jaguś. Ale zgadzam się, że w tej pogubionej dziewczynie było sporo dobra. Ona nie była zła, tylko jakby to powiedzieć? Bezmyślna? Bezrefleksyjna? Nie umiem znaleźć słowa. No "chowana była pieściwiej" i "duszę miała miętką, jako ten kwiat, co ino mróz na niego dmuchnie, to zaraz uwiędnie i rozdygocze się boleniem" (jakoś tak).

          --
          "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein/ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein/ich bin nicht das Eigentum von dir/denn ich gehör nur mir"
          • mircja Re: Spowiedź Jagusi 05.01.19, 20:53
            lili_liliana napisała:

            > Dobrodziej całkowicie polegał na słowie Dominikowej, jak mu powiedziała, że cór
            > ka niewinowata, to niewinowata:) Jeszcze i Borynie zaręczał, że w karczmie to i
            > no Antek zawinił, a nie Jaguś. Ale zgadzam się, że w tej pogubionej dziewczynie
            > było sporo dobra. Ona nie była zła, tylko jakby to powiedzieć? Bezmyślna? Bezr
            > efleksyjna? Nie umiem znaleźć słowa. No "chowana była pieściwiej" i "duszę miał
            > a miętką, jako ten kwiat, co ino mróz na niego dmuchnie, to zaraz uwiędnie i ro
            > zdygocze się boleniem" (jakoś tak).
            >
            Jagusia chyba miała być z założenia uosobieniem młodopolskiej wrażliwości, taką "artystyczną duszą" która czuje więcej niż inni i jest przez to wyobcowana w swoim środowisku.
      • jadwiga1350 Re: Spowiedź Jagusi 20.04.20, 17:46
        lili_liliana napisała:

        >Jednak z czegoś tam się spowiadać musiała, skoro zanim wyszła "
        > za bróg" do Antka, próbowała mu się oprzeć (np. prosząc Borynę, by ją zabrał do
        > Woli). I wtedy snuły jej po głowie słowa księdza, że to grzech byłby śmierteln
        > y, gdyby do niego wyszła. Jak na nią, to nawet dość długo się broniła:)

        Rzeczywiście, Jaguś tu jest rozsądna i rozważna. Nie do porównania z lipcową Jagusią. I może gdyby nie Antek warujący pod oborą i szczucie Jagustynki, nie doszłoby do zdrady małżeńskiej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka