poledownunder
07.07.08, 23:43
Ciekawy raport o tym, na co ida wplywy z Migrant Levy.
www.dol.govt.nz/publications/general/ar0607/annual-report-07-b_07.asp
Kazdy imigrant, ktoremu przyznawane jest prawo stalego pobytu
(residency) placi Migrant Levy w wysokosci $150-$300 od osoby.
Najwiecej placa Skilled Migrants - $300. Z zalaczonego raportu
wynika, ze ok. 1/3 jest przeznaczone na badania statystyczne dot.
imigracji, ok. 1/3 "settlement services" czyli uslugi pomagajace
imigrantom osiedlenie sie (ciekawa jestem na czym polegaja, czy ktos
z nich korzystal i moze ocenic ich wartosc) i ok. 1/3 na nauke
jezyka angielskiego (co jest o tyle ciekawe, ze Skilled Migrants
musza plynnie mowic po angielsku zeby sie zakwalifikowac wiec z tego
korzystac moga chyba tylko ich dzieci), pozostala niewielka reszta
na administracje i obsluge "language line".
W roku finansowym 2007/2008 wplywy z Migrant Levy wyniosly $11.5
miliona. Zastanawiam sie ile z tego faktycznie w jakis konkretny
sposob ulatwilo poczatek imigrantom a ile po prostu znika w
przepasci rzadowego buzdetu i placi za rozne pledge cards i inne
fanaberie rzadu.