felusiak1
10.12.12, 00:54
przed tygodniem (z hakiem) nowy prezydent egiptu zapragnął był zostać religijnym mubarakiem i wydał dekret. w tymże dekrecie uniezależnił siebie od prawa i przyznał sobie rolę dyktatora. niestety chyba się przeliczył. zresztą sam uznał iż się przeliczył i część z nadanych sobie przywilejów odwołał ale to nie uspokoiło ulicy. wyglada na to, że egipcjanie naprawdę mieli dosyć mubaraka i nie chcą jego powrotu pod żadną postacią.