3.ndd
07.02.15, 16:40
Fabryki izraelskie (zydowskie) na Zachodnim Brzegu.
28-letni Rafeek Zaglou (Arab) wstaje z wschodem słońca w palestyńskiej wsi Hizme na Zachodnim Brzegu.
Wiekszość z 6 tys. mieszkańców żyje z rolnictwa.
Ale nie Rafeek. Ma pracę w fabryce 15 kilometrów dalej.
Nigdy się nie spóźnia.
Co rano wybiera się do pracy, zostawiając za sobą rodzinę i sąsiadów.
Codziennie, autobus jego izraelskiego pracodawcy, SodaStream,
zabiera jego i innych pracowników z pobliskich miast.
Po drodze mijają szereg wsi palestyńskich, przekraczając w końcu izraelski punkt kontrolny
i docierając do Miszor Adumim, do fabryki SodaStream,
która jest jedną z 20 fabryk SodaStream na całym świecie.
SodaStream daje pracę wielu Arabom.
Tutaj, w SodaStream, jesteśmy jak bracia
Jedna rodzina
W środku Rafeek przyłącza się do innych pracowników,
niemal 1000, produkujących urządzenia do napojów gazowanych, sprzedawane na całym świecie.
Zamieniają one wodę z kranu w wodę gazowaną lub jakikolwiek inny napój,
eliminując potrzebę miliardów butelek i puszek,
które zanieczyszczają środowisko.
SodaStream należy do największych prywatnych pracodawców na Zachodnim Brzegu,
gdzie bezrobocie sięga 30%.
Podobnie jak w innych dużych fabrykach izraelskich,
niemal polowa zatrudnionych to Palestyńczycy z Zachodniego Brzegu.
Z czego dyrektor SodaStream, Daniel Birnbaum, jest bardzo dumny.
Dajemy im nie tylko możliwość pracy i ubezpieczenia zdrowotnego,
ale też świadczenia społeczne i bardzo wysoką płacę,
jakiej nie dostaliby na Zachodnim Brzegu.
Płaca jest często 4- i 5-krotnie wyższa niż gdzie indziej.
Wystaraczająco, by przekonać ludzi takich jak Meena Suliman,
matka 2 dzieci, z Ramallah, by dołączyła.
Wiedziałam o tej firmie, że jest duża
i słyszałam, że ma dobrą reputację.
I jest dobrze zorganizowana.
Więc złożyłam podanie o pracę.
Stworzyliśmy system współpracy z administracją, która działa bez zakłóceń
dla Palestyńczyków, by przyjeżdżali tutaj
za mur, gdzie są dobrze przyjmowani i dobrze opłacani.
David Aszabakszi, Żyd, który przybył 10 lat temu z Iranu, powiedział nam,
że nigdy nie spotkał Palestyńczyka zanim zaczął pracować w SodaStream.
Mówi, że to otworzyło mu oczy.
Są tu najróżniejsi ludzie,
nowi imigranci i miejscowi, pracujący razem.
Izraelczycy, Arabowie, palestyńscy Arabowie, izraelscy Arabowie,
Druzowie, muzułmanie, Żydzi, Rosjanie, Etiopczycy...
Wszyscy tutaj pracują razem. I to jest piękne. To jest dobre.
Muhammed Barhum rzucił karierę w high-tech, by przejść do SodaStream, 4 lata temu.
Obecnie kieruje 400 ludźmi.
Ja, kierownik produkcji w SodaStream, jestem Arabem!
Więc nie ma tu żadnej dyskryminacji.
Znaczy, na najwyższym poziomie kierownictwa
są Arabowie, jeden z nas jest Palestyńczykiem.
Muzułmanie - a jestem jednym z nich - musimy modlić się 5 razy dziennie.
Mamy więc pokój,
który jest poświęcony na modlitwy.
Widzimy także, że Żydzi się modlą.
Jest tu synagoga i oni się modlą -
tego nie znajdziesz w każdym miejscu.
To jest naprawdę coś, co mówię z całego serca,
co daje mi dobre uczucie.
Ci różni ludzie pracują razem
i uczą się szanować wzajemnie i obchodzić wzajem swoje święta.
Rodziny poznają się wzajemnie
W SodaStream budujemy mosty, nie mury.
To jest fantastyczne sanktuarium koegzystencji i przykład pokoju
w regionie, który jest tak targany konfliktami i tak potrzebuje nadziei.
Doświadczenie wpłynęło także osobiście na Birnbauma i jego rodzinę.
Moje dzieci są przyjaciółmi niektórych zatrudnionych w tej fabryce i ich dzieci.
A przedtem moje dzieci nie znały żadnego Palestyńczyka.
Ani też dzieci Palestyńczyków, którzy pracują tutaj [nie znały Żydów].
Więc te stosunki są tak ważne, bo w końcu pokój będzie między ludźmi.
Ale krytycy, głównie w Europie, wzywali, by fabryka Miszor Adumim została zamknięta,
a jej produkty bojkotowane za granicą.
Mówią, że fabryka, przylegająca do osiedla Maalem Adumim na Zachodnim Brzegu,
utrwala izraelską okupację terytorium palestyńskiego.
Nie jesteśmy częścią - jak oni mówią -
okupacji czy czego tam. Pracujemy razem.
A jeśli kiedyś nastanie pokój,
- mamy nadzieję, że nastanie - i będziemy...
może zostaniemy tutaj, także pracując razem
w państwie palestyńskim albo w państwie izraelskim.
Nabeel Beszarat powiedział nam, że SodaStream dała mu nie tylko pracę,
ale marzenie w gospodarce, gdzie marzenia są rzadkością.
On i inni pracujący tutaj Palestyńczycy - niemal 500 osób -
każdy utrzymuje niemal 5 członków rodziny.
Muszą zrozumieć naszą sytuację tutaj, w Autonomii Palestyńskiej.
Jeśli znajdziemy pracę w Autonomii Palestyńskiej,
dobrą pracę za dobre pieniądze,
będziemy tam pracować. Ale nie ma takiej pracy tutaj...
Nie wyrzucę ich na ulicę. Mam obowiązki wobec tych ludzi.
Najłatwiejszą rzeczą dla mnie byloby zamknięcie tej fabryki.
Jest tyle nieprawdziwych, mylnych, manipulanckich twierdzeń
o SodaStream, jak byśmy czerpali korzyści z tej lokalizacji. I one są tak nieprawdziwe!
Chcę powiedzieć o nich: po pierwsze, nie dostajemy nic od rządu za bycie tutaj,
mamy większe koszty bycia tutaj: jesteśmy daleko od portu, daleko od dostawców,
trudniej jest znaleźć inżynierów...
Inżynierów jak Osama Szanan.
który rozwijał się wraz z firmą i jest teraz kierownikiem wydziału.
Druz z Galilei, Osama mówi, że byłby szczęśliwy, gdyby jego palestyńscy koledzy
pracowali z nim jeszcze przez wiele lat.
Czuję się dumny. Czuję, że należę
do firmy stawiającej wyzwania, firmy przodującej.
Pod koniec dnia Josef Beszarat prosi, byśmy z nim poszli
do jego domu w Ramallah, jego nowego domu
zbudowanego z jednorocznych oszczędności z pensji.
Teraz mamy dom, a inni ludzie nie mają domu...
Dlatego, że pracuję w SodaStream, mam dom i kupiłem ziemię.
Wiesz? Kupiłem ziemię.
Kiedy jestem w SodaStream, jestm bardzo szczęśliwy.
Muzułmanie i Żydzi mieli tego samego ojca.
Jesteśmy kuzynami i było wiele lat i wieków, kiedy dogadywaliśmy się.
Moją nadzieją, modlitwą, wiarą i odpowiedzialnością w SodaStream jest,
że spełnimy proroctwo z Księgi Izajasza: "Naród nie podniesie miecza przeciwko narodowi i nie będzie więcej wojny".
Możemy tego dokonać; po jednej osobie, po jednej rodzinie.
Zamiast uczyć ich jak wojować, uczmy ich jak robić urządzenia do wody sodowej!
A robiąc to, nie tylko robimy świat zieleńszym, bezpieczniejszym miejscem,
planetę wolną od puszek i zanieczyszczeń,
ale także robimy świat, w którym ludzie żyją w pokoju i zgodzie,
i wszyscy mamy lepszą przyszłość dla naszych dzieci.
To ze względu na dzieci Rafeek nie może się doczekać powrotu domu
i o nich będzie myślał, kiedy będzie szedł do SodaStream jutro.
Polskie napisy: Małgorzata Koraszewska
Ale mozliwe ze juz pod koniec 2015 roku ta fabryka zostanie zamknieta z powodu mozliwego embarga Europy na produkty izraelskie z ZBi zostanie przeniesiona na Negev gdzie zatrudni Beduinow . Tak straca prace setki Palestynczykow . Niech podziekuja Europie .