Rzutem na taśmę zrobiłam bombki. Średnio udane.
1. zbyt ciemne tło, więc wyszły kolory a la Lipce Reymontowskie
2. cieniowania zbyt ciemne - walka z oporną patyną, która nie była patyną
3. te ciemne kropeczki to brokat hologramowy, mieni się wszystkimi kolorami, na tych pojedynczych zdjęciach lepiej widać.
W nocy z soboty na niedzielę Badyl dorwał woreczek z tym brokatem. Zanim mu zabrałam, zdążył zrobić dziurkę. Jak rano zaświeciło słońce, moje mieszkanie zabłysło wszystkimi barwami tęczy. Badyl wyglądał równie pięknie, lśnił złotem, zielenią, purpurą.....