Dodaj do ulubionych

opuszczam BiŚkę

25.02.15, 22:44
na 3,5 dnia pod (dochodzącą) opieką sąsiada i ruszam na przedłużony weekend na narty
mam lekkiego cykora jak moja kolorowa to zniesie - jeszcze nigdy nie została sama na dłużej niż standardowe godziny pracy + prędkie (tak, tak, nie zasiaduję się w sklepach smile ) zakupy

zostawiłam dokładną instrukcję obsługi (choć niepotrzebnie, chłopaczyna opiekował się Sońką), poporcjowane jadło na każdy dzień

mam nadzieję, że jak wrócę w niedzielę nie zobaczę sfochowanego futerka smile
na przeprosiny (dam dopiero po powrocie) kupiłam jej myszkę faszerowaną kocimiętką big_grin

to będzie próba bojowa przed ew. wyjazdem na przełomie maja i czerwca (wolałabym nie szukać ośrodka przyjaznego zwierzom. Tym bardziej, że mam już wykupione wakacje w połowie września)

oj, ciężkie dni przede mną...
Obserwuj wątek
    • karple Re: opuszczam BiŚkę 26.02.15, 11:04
      aankaa napisała:



      >
      > mam nadzieję, że jak wrócę w niedzielę nie zobaczę sfochowanego futerka smile
      > na przeprosiny (dam dopiero po powrocie) kupiłam jej myszkę faszerowaną kocimię
      > tką big_grin
      >

      Ha ha ha kochana- ale możesz mieć 100% pewność że po powrocie zastaniesz sfochowane futerko!!! Ale w tym cała zabawa- kot "łaskawie" pozwoli się poprzepraszać, wymiziac na wszystkie strony a potem zacznie szaleć z myszką- całą długą noc wink
      • pi.asia Re: opuszczam BiŚkę 26.02.15, 15:38
        możesz mieć 100% pewność że po powrocie zastaniesz sfochowane futerko!!!

        A wcale niekoniecznie! Gdy wyjechałam na weekend, miałam nadzieję, że moje panny odczują dotkliwie mój brak, będą ciężko obrażone, Fraszka zrobi mi awanturę i takie tam. Tymczasem przyjęły mój powrót tak, jakbym wyszła tylko po gazetę do kiosku obok bloku. Zero powitań, zero fochów, zero miauczenia.... Poczułam się głęboko urażona wink
        • olinka20 Re: opuszczam BiŚkę 26.02.15, 21:23
          Moje tam sie mega cieszą jak wracamy. Jest koncert miaukania za drzwiami, potem rytuał ocierania sie pysiem, a potem bitwa o wypakowywaną walizke wink
          Miłęgo szusowania!!!!
          • aankaa Re: opuszczam BiŚkę 26.02.15, 22:23
            Nogi ciut bolą ale jest rewelwcyjnie
    • aankaa Re: opuszczam BiŚkę 01.03.15, 21:11
      ha !
      otworzyłam drzwi, usłyszałam pomruk zadowolenia i zobaczyłam plaskaty brzuś i łapy rozrzucone na wszystkie strony świata big_grin
      kotecek przywitał mnie jakbym dopiero z pracy wróciła smile

      myszka zostawiona na kolejny wypad
      • olinka20 Re: opuszczam BiŚkę 02.03.15, 07:46
        Fajnie smile
        • esimona Re: opuszczam BiŚkę 03.03.15, 19:33
          Trikolorki to koty nad koty; wiem, bo sama mam taką, bardzo podobną do Biśki (więcej białego koloru).

          Trikolorka Milka ściska łapkę kuzynce.
          • aankaa fotki po powrocie do domu 03.03.15, 20:44
            nie zdążyłam się rozpakować, kotecek zadbał żebym za szybko nie wyjechała smile
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/H172kPWtzbbCe9lfPB.jpg

            pokazała też jak bardzo cierpiała tongue_out
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/kDUZSiI6EhylaRZLYB.jpg
            • esimona Re: fotki po powrocie do domu 04.03.15, 11:02
              Torba do poleżenia... Skąd ja to znam ...
              U sąsiadów torba podróżna po przyjeździe leżała otwarta na środku przedpokoju tydzień, bo kotek lubił poleżeć sobie w niej.
              Biśka, jak widać, jest bardzo dobrym psychologiem i umiejętnie przekazuje swoje odczucia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka