Dodaj do ulubionych

Wyższa Szkoła Uwodzenia, Wywierania Wpływu

23.01.10, 17:05
i Rozwoju Wewnętrznego w Krakowie ;)

A. Wydział Uwodzenia

Szkolenia uwodzenia dla mężczyzn - Alpha Male


* Praktyk Uwodzenia ( kurs I stopnia dla początkujących)
* Mistrz Uwodzenia ( kurs II stopnia dla zaawansowanych)
* Dojrzały Uwodziciel (wyłącznie dla Gentelmanów po 40tym roku życia)
* NLS (Neuro Linguistic Seduction), czyli sztuka uwodzenia kobiet....językiem
* SAM, program całkowicie indywidualny (inny dla każdego klienta, szkolenie sam na sam z trenerem)
* Doktorat z Uwodzenia, czyli pełny coaching zawierający wszystkie szkolenia z uwodzenia

Szkolenia uwodzenia dla kobiet – Alpha Female

* Alfa Female, czyli jak zostać kusicielką i rozpalać zmysły mężczyzn

B. Wydział Rozwoju Wewnętrznego

* Wolność nie tylko finansowa, czyli
jak podświadomie przyciągać do siebie sukces i pieniądze bogacąc się nawet kiedy nie pracujesz.

*to mi się najbardziej spodobało!


C. Wydział Oddziaływań Interpersonalnych, Wywierania Wpływu, Perswazji i Hipnozy

* Etyczna manipulacja, czyli
jak stać się człowiekiem popularnym, powszechnie lubianym i szanowanym w pracy i w domu.
Jak odnaleźć w sobie jaśniejszą stronę życia. Nowość.

*j.w.

Wszystkie szkolenia weekendowe z uwodzenia zaczynają się
w piątek o godzinie 15 i trwają do późnych godzin nocnych:

piątek - do 18 teoria, od 19-23 indywidualne zajęcia praktyczne
sobota - 11-18 teoria, od 21 do oporu praktyka w klubach
niedziela - 11-18 teoria, od 20-24 praktyka w terenie (galeria, centra handlowe, puby, kluby, rynek główny)


Uderzająca dysproporcja w kursach dla Pań i Panów!

Panie i Panowie! Może czas najwyższy zainwestować w siebie?

:p
Obserwuj wątek
    • gat45 Re: Wyższa Szkoła Uwodzenia, Wywierania Wpływu 23.01.10, 17:16
      ave.duce napisała:

      [...]
      >
      > Uderzająca dysproporcja w kursach dla Pań i Panów!
      >
      > Panie i Panowie! Może czas najwyższy zainwestować w siebie?
      >

      Jaka tam dysproporcja ! Po prostu to, czego panowie muszą się
      dopiero uczyć na kursach wstępnych, panie mają w małym palcu od
      mniej więcej 17-tego roku życia

      A teraz do roboty, bo jestem mało rozwinięta wewnętrznie i samo mi
      nie przyrasta :(((((
      • ave.duce Jesteś wymarzoną kursantką! :) 23.01.10, 17:22
        • gat45 Re: Jesteś wymarzoną kursantką! :) 23.01.10, 18:17
          Znam lepsze. Ja bardzo słabo rozpalam.
          • ave.duce Re: Jesteś wymarzoną kursantką! :) 23.01.10, 19:50
            Kominek papilotami? :)

            :p
    • olga_w_ogrodzie Re: Wyższa Szkoła Uwodzenia, Wywierania Wpływu 23.01.10, 19:31
      bo oni pewno zakładają, że pełno facetów napalonych przemierza ulice
      miast, wsi, drogi polne, leśne ścieżki etc., a kobiet napalonych
      mało, więc facetów trzeba ostro szkolić, by konkurencję zdołali
      wyeliminować.
      no i domniemują, iż w związku z tym popytem kobiecie wystarczy
      łypnąć spod rzęs, majtnąć nogą i już mają wielbiciela.
      • ave.duce Wobec tego, majtając nogami, czekamy na Panów ;) 23.01.10, 19:58
        W tym wątku ;)

        :p
        • gat45 Re: Wobec tego, majtając nogami, czekamy na Panó 23.01.10, 20:05
          Ja tylko jedną stópką. Prawą, Obutą w klapeczek na korku z
          dzikoróżowym puszkiem na czubku. Lewy niedbale rzucony u stóp
          (nieruchomych) rekamiery. Koronkowy dezabil czarny z koronką w
          kolorze różu jak puszek u pantofelków.

          Wyjątkowo gustowny i kuszący obrazek.
          • ave.duce Jaką "obutą"?! Ubraną :) 23.01.10, 20:11
            Brakuje mi fioletu :)

            :p
            • gat45 Re: Jaką "obutą"?! Ubraną :) 23.01.10, 20:17

              ave.duce napisała:

              > Brakuje mi fioletu :)
              >
              > :p

              Czy mam złocistą falę moich pukli przewiązać fioletową wstążką i
              wywiązać piękną kukardę, czy zarzucić szal tejże barwy ? Nie
              chciałabym krytykować Twojego wyboru, ale czy nie uważasz, że
              amarant byłby bardziej nobliwy ?
              • ave.duce Re: Jaką "obutą"?! Ubraną :) 23.01.10, 20:20
                Kukarda, zdecydowanie!

                Się zdecyduj > nobliwość czy rozpusta?

                :p
                • gat45 Re: Jaką "obutą"?! Ubraną :) 23.01.10, 20:26
                  ve.duce napisała:

                  > Kukarda, zdecydowanie!
                  >
                  > Się zdecyduj > nobliwość czy rozpusta?
                  >
                  > :p

                  Ty się lepiej podszkol. Ma być tak : spod nobliwego obrazu ma
                  przebijać rozpusta. Domyślnie. Może nawet tylko nadzieja na
                  rozpustę. Rozpustna rozpusta to dobre dla amatorek, a nie dla
                  kształconych uwodzicielek dyplomowanych.
                  • ave.duce Re: Jaką "obutą"?! Ubraną :) 23.01.10, 20:44
                    Chyba przeceniasz ewentualnych reflektantów.
                    "Przebijać DOMYŚLNIE"? Jesteś w żartobliwym nastroju, jak widzę.

                    :p
          • olga_w_ogrodzie Re: Wobec tego, majtając nogami, czekamy na Panó 23.01.10, 20:21
            ja bym na to poleciała, gdybym była facetem albo kobietą taką tego
            owego.
            a tutejsi faceci nic.
            bromu się objedli czy jak ?
            • ave.duce Pantoflarze, ot co! ;) b/t 23.01.10, 20:22
              • tw_wielgus Re: Ależ skąd taki pochopny wniosek..?! 25.01.10, 15:17
                Byc może wieloletni praktycy, z lekkim pobłażaniem traktujący
                teretyków?
                • ave.duce Z życia na gorąco! ;) 25.01.10, 18:08
                  Chyba: tetryków.

                  :p
                  • tw_wielgus Re: Z życia na gorąco! ;) 25.01.10, 18:24
                    Nic z tych rzeczy... TEORETYKÓW...;P
                    Tetrycy są sami w sobie uwodzicielscy.
                    • ave.duce Re: Z życia na gorąco! ;) 26.01.10, 11:53
                      Znasz to z autopsji?

                      :p
                      • tw_wielgus Re: Z życia na gorąco! ;) 26.01.10, 13:32
                        W oczywisty sposób gwałtownie zaprotestuję.
                        • ave.duce Re: Z życia na gorąco! ;) 26.01.10, 13:33
                          Zdajesz sobie sprawę, co to oznacza?!

                          :p
                          • tw_wielgus Re: Z życia na gorąco! ;) 26.01.10, 14:46
                            No.... słucham..
                            • ave.duce Re: Z życia na gorąco! ;) 26.01.10, 19:16
                              W myśl "szkoły PiS" > zaprzeczenie jest najlepszym dowodem, że znasz z autopsji.
                              Proste jak budowa cepa.

                              :p
                              • tw_wielgus Re: Z życia na gorąco! ;) 26.01.10, 19:18
                                Kurcze... Ave... do jakich Ty szkół uczeszczałaś..?!
                                • ave.duce Re: Z życia na gorąco! ;) 26.01.10, 19:22
                                  Nie do tych, co bliźnięta, to wiem na 100%.

                                  :p
                                  • tw_wielgus Re: Z życia na gorąco! ;) 26.01.10, 19:43
                                    Ufff...
                                    • ave.duce Re: Z życia na gorąco! ;) 26.01.10, 19:56
                                      Ale szybko się uczę ;)

                                      :p
                                      • tw_wielgus Re: Z życia na gorąco! ;) 26.01.10, 20:20
                                        To cenna umiejetność, mam nadzieję, że tylko tych dobrych rzeczy
                                        • ave.duce Re: Z życia na gorąco! ;) 27.01.10, 10:32
                                          To oczywista oczywistość, Panie TW!

                                          :p
                                          • tw_wielgus Re: Z życia na gorąco! ;) 29.01.10, 17:25
                                            Wolałem zapytać niż tonąć w domysłach.
                                            • ave.duce Re: Z życia na gorąco! ;) 29.01.10, 18:08
                                              Czyżby u Pana już roztopy?

                                              :p
                                              • tw_wielgus Re: Z życia na gorąco! ;) 30.01.10, 17:03
                                                Jeszcze nie, ale mogą nadejść w każdej chwili.
                                                • ave.duce Re: Z życia na gorąco! ;) 31.01.10, 19:08
                                                  Wyleje wtedy?

                                                  :p
          • tw_wielgus Re: Wobec tego, majtając nogami, czekamy na Panó 25.01.10, 19:49
            Nieczułym byłby ten, kto nie zwróciłby uwagi na tą rozkoszną stópkę
            obutą w śliczny rozpalający wyobraźnię klapeczek na korku. Czyż
            istnieją rozkosze żywsze, niż nóżka machająca objęta czarnym,
            koronkowym dezabilem? Jeżeli tak to ja ich nie pragnę, nie chcę ich
            poznać. Czyż może być coś słodszego niż różowy puszek zdobiący
            czubek pantofelka. Aby być w zgodzie z własnym sercem, widzieć przed
            sobą pasmo dni pogodnych, usypiać bez niepokoju nie można takiego
            widoku przeoczyć. To rozkosz dla zmysłów i burza namiętności
            wyrażona w powolnym zniewalającym ruchu stopy w koronkową miękkość
            obutej.
            Zaiste gustowny i kuszący to obrazek…:)



            gat45 napisała:

            > Ja tylko jedną stópką. Prawą, Obutą w klapeczek na korku z
            > dzikoróżowym puszkiem na czubku. Lewy niedbale rzucony u stóp
            > (nieruchomych) rekamiery. Koronkowy dezabil czarny z koronką w
            > kolorze różu jak puszek u pantofelków.
            >
            > Wyjątkowo gustowny i kuszący obrazek.
            • gat45 Re: Wobec tego, majtając nogami, czekamy na Panó 25.01.10, 20:26
              Na zdrowie !
              • tw_wielgus Re: Wobec tego, majtając nogami, czekamy na Panó 25.01.10, 20:50
                Rozumiem prof. Gat, że nie zdałem, musze kurs powtórzyć?....;(
    • tw_wielgus Re: Wyższa Szkoła Uwodzenia, Wywierania Wpływu 25.01.10, 15:13
      W sumie ciekawy program teoretyczny, interesujące praktyki i
      szerokie możliwości zatrudnienia po ukończeniu uczelni.
      Ja wchodzę, na jaki nr konta przelać czesne?
    • topielica.latawica Re: Wyższa Szkoła Uwodzenia, Wywierania Wpływu 25.01.10, 18:47
      Zapisałabym się chętnie. Skoro zapisałam się na postulantkę do CBA,
      to chyba taki dyplom dobrze by wyglądał w moim sivi. Ale chyba już
      niestety na czesne nie nastarczę, na Wszechnicę Bagienną i czynsz za
      pokoik ledwie-ledwie wyrabiam :(((

      To cios dla osoby tak ambitnej jak ja. I dla takich jak my, stwory
      dziwaczne, Bruksela nic a nic nie przewidziała :(((
    • annakrawiec777 Re: Wyższa Szkoła Uwodzenia, Wywierania Wpływu 28.04.19, 15:56
      Dzień Dobry. Podzielę się swoja opinią.
      Jestem kobieta dojrzałą, Adiunktem na Uczelni z doktoratem i otwartym przewodem habilitacyjnym. Do tej pory kładłam główny nacisk na karierę naukową i pracę zawodową, a słabo układało się z mężczyznami, jestem po rozwodzie. Postanowiłam cos z tym zrobić.

      Przyznam, że wcześniej byłam w różnych „szkółkach” i u różnych terapeutów. W końcu trafiłam do Wyższej Szkoły Uwodzenia na szkolenie dedykowane dla kobiet ze sztuki uwodzenia Alpha Female, a potem na zajęcia indywidualne- coaching z kształtowania relacji damsko-męskich oraz eksponowania tzw. Osobowości Magnetycznej. Aż w końcu na terapię krótkoterminową nakierowaną na konkretne cele. Pracowaliśmy w paradygmacie behawioralno-poznawczym oraz w nurcie TSR.

      Muszę przyznać, ze jestem pod sporym wrażeniem, bo nikt mi do tej pory tak nie pomógł. Poziom dydaktyczny(zarówno teorii jak i zajęć praktycznych) przerósł moje najśmielsze oczekiwania in plus. Dostałam potężną dawkę wiedzy i zdałam sobie sprawę z wielu rzeczy, o których do tej pory nie miałam pojęcia. Z kolei na coachingu z elementami psychoterapii uświadomiłam sobie jak wiele błędów popełniałam w małżeństwie i późniejszych związkach. Na terapii zaś przepracowałam traumy z dzieciństwa, które pozwoliły mi na nowe spojrzenie na świat, zwłaszcza na męski świat.

      Zanim trafiłam do WSU korzystałam wcześniej z pomocy dwóch renomowanych psychologów i jednego bardzo znanego seksuologa, lecz ich pomoc była bardzo sztampowa, zachowawcza i rzekłabym książkowa. Miałam wrażenie, że stałam z nimi w miejscu a oni wraz ze mną. Ze nie ma to przełożenia na praktykę i na realne życie, a stanowi w głównej mierze „gabinetowy bełkot teoretyczny” nazywany kolokwialnie „pierdzeniem w stołek” za pieniądze pacjenta lub wysiadywaniem gabinetowego jajka;-) bez wizji na jajecznice... Po tamtych średnich doświadczeniach byłam zastawiona raczej sceptycznie.
      Tym barskiej byłam zaskoczona ze Wykładowcy w WSU to wybitni psychologowie praktycy. Dopiero szkolenie i zajęcia w WSU pomogły mi zrozumieć tak wiele spraw i to bez ubierania w piękne lecz puste słowa.

      Szkołę tą polecam zresztą nie tylko kobietą, niezależnie od tego czy maja 25 czy 45+ i więcej a zwłaszcza tym, które są na wyższym poziomie emocjonalno-intelektualnym i nie zależy im na tanim podrywie z dyskoteki napuchniętych łysych osiłków z kwadratową szczęką i „twardym jak „stal” sprzętem w „gaciach” po wiagrze i anabolikach. Kobiety o niskich standardach i wymaganiach powinny raczej szukać gdzie indziej np.w tanich pseudo firmach szkoleniowych, które prowadza dwudziestokilkuletni puści chłopcy o przerośniętym ego, którzy dumnie nazywają się uwodzicielami (często nastolatek). Dużo takich w Internecie wiec jest w czym wybierać.

      Wiem, co mówię, bo mam skale porównawczą. Sama wiele lat temu byłam na takich „zajęciach”, z których nic nie wyniosłam poza straconym czasem, a które firmowała niekompetentna tleniona blondynka, byłam tez na „wykładzie” dużego osobnika z łysa głową i piskliwym jak eunuch głosikiem. Był naprawdę żałosny i żenujący budząc bardziej politowanie niż respekt, a treści które imputował raczej expressis verbis napawały śmiechem niż refleksją.

      Zatem jeśli jesteś kobieta, która w jakiś sposób sobie nie radzi w relacjach damsko-męskich bądź ma problem natury emocjonalnej czy seksualnej myślę, ze nie ma lepszego adresu niż ta Wyższa Szkoła. Ja przyjechałam do nich aż z Warszawy i naprawdę było warto.

      Dowiedziałam się tez, że przyjeżdża do nich sporo kobiet bardzo atrakcyjnych, które całkiem wprawdzie dobrze radzą sobie z mężczyznami, lecz maja ukryty cel: np.szukają zamożnego lub znanego, wpływowego męża lub chcą całkowicie odmienić swoje dotychczasowe życie, uciec, zmienić tożsamość, zatrzeć za sobą ślady np.niechlubnej przeszłości czy toksycznego małżeństwa.
      Zapewniam, że przy standardach i wachlarzu możliwości Wykładowców Wyższej Szkoły Uwodzenia każda z tych pań znajdzie coś dla siebie i co najważniejsze po powrocie od razu wdroży to w życie. Na efekty naprawdę nie trzeba długo czekać. I na koniec bardzo ważne; Szkoła zapewnia całkowitą anonimowość, a także późniejsze wsparcie psychiczne i to niezależnie o tego, w jakim zakątku świata się znajdujesz.
      • kanciasta Re: Wyższa Szkoła Uwodzenia, Wywierania Wpływu 28.04.19, 17:50
        annakrawiec777 napisał(a):


        > Szkołę tą polecam zresztą nie tylko kobietą, niezależnie od tego czy maja
        > 25 czy 45+ i więcej a zwłaszcza tym, które są na wyższym poziomie
        > emocjonalno-intelektualnym

        Już już chciałam się skusić, bo pod wrażenie wpadłam ogromne i tkwię tam od momentu przeczytania opinii, ale mi przeszło.
        Jak żyć...
      • trusiaa Re: Wyższa Szkoła Uwodzenia, Wywierania Wpływu 28.04.19, 21:41
        Skoro kobieta dojrzała - Adiunkt na Uczelni z doktoratem(!) :D aż z Warszawy, po otrzymaniu potężnej dawki wiedzy się dzieli, żeby pomóc innym, równie atrakcyjnym kobietą, to musi być COŚ, się boję aż. Ach!

      • ave.duce Ho, ho! 29.04.19, 14:18
        Uczelnia z doktoratem i otwartym przewodem habilitacyjnym - coś takiego!
        • scoutek Re: Ho, ho! 29.04.19, 15:18
          nie umiem wyjść z szoku.....
          • trusiaa Re: Ho, ho! 29.04.19, 16:34
            Pani pozwoly, że pomogie. To tak: najsampierff w lewo...

            https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQ2dLMWfgTWonzQ4OW-amWR9OeZ3wU1dYrTHajQERp3h-_wdpZa
        • kanciasta Re: Ho, ho! 29.04.19, 16:36
          No a jaki wyrośnięty poziom!
          Poziom dydaktyczny(zarówno teorii jak i zajęć praktycznych) przerósł moje najśmielsze oczekiwania in plus.


          A co z oczekiwaniami in minus? Bo u mnie - wprawdzie takie nieśmiałe - ale się pojawiły...
          Szczególnie przy wzmiance na temat możliwości zmiany tożsamości przez bardzo atrakcyjne kobiety (mam podejrzenia, że chodzi o atrakcyjność finansową)
          • kanciasta Re: Ho, ho! 29.04.19, 16:52
            Upss! Moja gafa, moja gafa, moja bardzo..
            Chodzi oczywiście o poziom poziomu WSUWWu a nie Uczelni z doktoratem i przewodem.
            No się mi poplątnęło z tego i któś mógłby i wtedy nawet eh.
            • ave.duce Re: Ho, ho! 30.04.19, 09:36
              Oto kolejny urzekający fragment: "szkolenie dedykowane dla kobiet".
              Od razu się można zabić własną pięścią.
              • kanciasta szkolenie dedykowane 30.04.19, 15:27
                ave.duce napisała:

                > Oto kolejny urzekający fragment: "szkolenie dedykowane dla kobiet".
                > Od razu się można zabić własną pięścią.


                Że niby dla mężczyzn/mężczyzną też powinny być dedykacje? Bo cóś? No, nie wiem...;-)

                Spróbowałam napisać kilka, ale nie wiem, czy będą pasować dla niekobiet:

                Na ten przykład:

                Na górze róże na dole fijołki
                My się szkolimy jak jasne aniołki
                Zgłębiając dogłąbnie uwodzenia fikołki



                albo:

                Do koła wiosna od koła raki
                poznasz jak uwieść fajne chłopaki
                za nim trafisz do paki


                A nawet białym:

                Wyniosłaś
                stracony czas
                z
                poprzednich
                szkoleń
                Zrobimy
                Ci
                jajecznicę!



                Doprawdy, aż widzę oczyma wyobraźni jak pięść sama rozkłada Ci się w kwiat. (Zapomniałam nazwy tego kwiatu). To naprawdę wspaniały spektakl (budzący bardziej respekt niż politowanie), expressis verbis napawający refleksją. W nurcie TSR, a nawet w innym.

                No.
                Kto(ś) da głupiej? ;-)
              • trusiaa Re: Ho, ho! 30.04.19, 16:48
                Jestem bardzo wdzięczna pani doktor z habilitacyjnym przewodem będącej na wyższym poziomie emocjonalno-intelektualnym, za to że pomyślała i o kobietach o niskich standardach i wymaganiach, radząc życzliwie, gdzie mogą poszukać tanich firm i łysych osiłków (z gaciami!).

                Tylko tego nie rozumiem: "Zatem jeśli jesteś kobieta, która w jakiś sposób sobie nie radzi w relacjach damsko-męskich bądź ma problem natury emocjonalnej czy seksualnej". O co chodzi w tych damsko-męskich relacjach? On poluje na mamuta - ona gotuje? I sobie nie radzi?
                Jestem kobieta i muszę się przecież zastanowić - ma problem czy nie ma? Gdyby nie miała, to po cóż ma się aż do Krakowa fatygować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka