Dodaj do ulubionych

Śmieciara

20.05.11, 23:34
To ja.
Poszłam wyrzucić, a przyniosłam do domu książek naście.
Perełki : Teodor Parnicki, Jalu Kurek
Porwanie w Tiutiurlistanie, i jeszcze kilku innych, mniej znanych autorów.
Ja się nie wstydzę, mnie jest smutno.
Obserwuj wątek
    • honeyr Re: Śmieciara 21.05.11, 00:19
      Nie lepiej oddać gdzies do biblioteki zamiast wyrzucać?
    • blind_as_a_bat Szczęściara :-) 21.05.11, 06:19
      • ewa9717 Re: Szczęściara :-) 21.05.11, 07:14
        Kiedyś biblioteki brały wszystko z pocałowaniem w ręke, teraz same wyrzucają bądź wystawiają regały z ksiązkami za grosik. Co się na tych regałach znajduje, w głowie się nie miesci!
    • ave.duce Dobrze Gacek napisał :) 21.05.11, 08:06
      Skąd w Tobie to dążenie do podkreślania ... a, nieważne.
      Trafiła Ci się prawdziwa gratka.

      ps. nawet wyrzucanie czasopism mnie uwiera. Wolę je oddać na makulaturę. Wyrzucenie książki na śmietnik to coś jak wyrzucanie chleba.
    • panidemonka Re: Śmieciara 21.05.11, 08:39
      Miałam tak samo ale mi nie było smutno.
      Piszę "miałam", bo zaprzestałam chodzenia do bibliotek i obarczyłam tym, obowiązkiem córkę. Teraz ona przynosi wypożyczone i dokupione i cieszy się jak wariatka a ja razem z nią.
      Tylko miejsca na książki zaczyna brakowac i to jest jedyny problem.
    • damakier1 Śmieciara 21.05.11, 10:10
      Ja, jako osoba żyjąca ponad 40 lat z mężczyzną, który nie wyrzuca niczego, bo sie przyda, skwapliwie pozbywam sie rzeczy wszelakich kiedy tylko nadarzy sie okazja. W tym i książek. Nie, nie wyrzuciłabym "Porwania w Tiutiurlistanie", ale kiedy nadchodzi moment, gdy godzine krążę bezradnie po mieszkaniu trzymając w ręce książkę, której nie mam gdzie wetknąć, robię selekcję.
      Mam tę komfortową sytuację, że tuż obok pogodnianego ryneczku, na okalającym bank murku od lat rozkłada książki pani bukinistka. Wszystkie nadwyżki spokojnie oddaję, a potem mam przyjemność widząc, jak moje książki wystawiają się na murku, a potem kolejno wędrują do nowych domów. Bywa, że oddając swoje książki, przy okazji natykam sie na jakiś książkowy raryrtas i wtedy wracam do domu z łupem i frajda jest absolutna.
      • gat45 Re: Śmieciara 21.05.11, 10:47
        damakier1 napisała:

        > Ja, jako osoba żyjąca ponad 40 lat z mężczyzną, który nie wyrzuca niczego, b
        > o sie przyda
        ,

        o Jezuuuuuuuuuuuuuuuu, skąd ja to znam ? Ja też z chomikiem życie dzielę. A sama jestem zahartowana, bom w wieku lat 14 musiała ograniczyć "swoje rzeczy" do jednej małej walizki. Został mi z tego doświadczenia uraz do przywiązywania się do przedmiotów. Jestem wyrzucacz, czy raczej rozdawacz. Problem książek nadliczbowych rozwiązałam zręcznie, bo raz na jakiś czas ładuję toto i wiozę do szpitali i klinik, gdzie są biblioteczki wózkowo-objazdowe. Zasługę też sobie zaskarbiłam, bo w tutejszym szpitalu (dużym jak na taką małą mieścinkę) jeszcze takiej nie mieli. A teraz mają. I działa. Feler - książki po polsku i po rosyjsku. Jakoś nie mogę dla nich znaleźć miejsca, więc pączkują .

        A czy Twój chomik, Damo, umie znaleźć schowany przezornie obiekt, kiedy rzeczywiście okazuje się potrzebny ?

        No ale nie będę na mojego chomika psioczyć, bo dziś jego Urorurordziny.
        • damakier1 Re: Śmieciara 21.05.11, 14:22
          > A czy Twój chomik, Damo, umie znaleźć schowany przezornie obiekt, kiedy rzeczyw
          > iście okazuje się potrzebny ?

          To zależy, jesli obiekt jest z branży majsterkowej lub remontowej, to na ogół znajduje. Ale dla mnie to bez znaczenia, bo kiedy znajdzie, podtyka mi znaleziony obiekt pod oczy i wygłasza tryumfalna mowę - a widzisz, gdybm nie schował.... , a jesli nie znajdzie, muszę wysłuchać oskarżycielskiego na pewno miałem, tylko mi wyrzuciłaś...

          -----------------
          "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
          (aut.: ToJaJurek)
        • ave.duce Re: Śmieciara 21.05.11, 19:14
          Niech chomik T. leci na pocztę :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka