ploniekocica
14.12.11, 17:24
jest nie-do-wytrzymania po prostu.
Przez całe moje dorosłe życie miałam dwa zwierzaki w konfiguracji pies-kot z gościnnymi występami zwierząt tymczasowych. I dopiero teraz po odejściu Gupka widzę, jak wiele energii poświęcały sobie nawzajem. Teraz Pingwinica przerzuciła całą uwagę na mnie i żyć mi nie daje. Wcale się nie dziwię, że Gupek czasami miał jej dość i gdy zabierała się do porannego, albo wieczornego mycia go od stóp do głów w połowie wstawał i zwiewał do drugiego pokoju.
Może kupię jej królika, bo czuję się nagabywana i molestowana?