Kocica !!!!!!!!

17.12.11, 08:58
Ty się zachowuj mniej wrednie w moich snach, co ? Grzecznie Cię proszę. Że świetnie śpiewałaś partię Carmen i że za Torreadora robił z Tobą sam Kwiecień, to jeszcze nie powód, żeby się potem z mojego braku umiejętności wokalnych podle naigrawać. Publicznie. I po jakiego grzyba zawlokłaś mnie później z tego teatru do jakiegoś ponurego parkingu podziemnego, gdzie odbywała się ponura wieczerza wigilijna pod jakimś zeschłym badylem zamiast choinki ? Ale przyznać muszę, że jako Carmen byłaś znakomita.
    • ave.duce Re: Kocica !!!!!!!! 17.12.11, 09:44
      Kocica ma swoje senne mary... marry ... merry ... MERRY Christmas!
    • damakier1 Jestem prorokinią! 17.12.11, 09:56
      Czytajcie uważnie, com napisała na końcu tego niebieskiego u wodzowej: Kocica Płonąca Prawdziwą Artystką jest i wkrótce świat cały zadziwi i majątek ogromny ręcami własnymi zdobędzie. - i proszę, już się sprawdza nawet we snach!
      Czyż nie jestem prorokinią?
      • ave.duce Re: Jestem prorokinią! 17.12.11, 10:07
        damakier1 napisała:

        > Czyż nie jestem prorokinią?

        Strach się bać... :)
    • ploniekocica Re: Kocica !!!!!!!! 17.12.11, 10:07
      Łomamuniu, też miałam dzisiaj ciężką noc. A w nocy Pingwin mi zrzucił na głowę lampę nocną.
      Ale żadnych Carmenów sobie nie przypominam aczkolwiek zaraz zaraz ... to jest całkiem niewykluczone, bo obudziłam się z podrażnioną krtanią i do tej pory charczę. Zupełnie jak po ciężkim przepaleniu. Znaczy śpiewałam, a potem imprezowałam ponuro na zimnym parkingu. I wszystko jasne.

      A ponadto tuż przed snem skończyłam naszyjnik czarno-różowy. Zupełnie jak dla Carmen. Tak go nazwę na cześć.
      • gat45 Re: Kocica !!!!!!!! 17.12.11, 10:24
        A żebyś wiedziała, że moja senna Carmen była na czarno-różowo ! Taki róż z tych ostrych, fuksja. Pamiętam dokładnie : góra czarna i obcisła, niżej falbany w ilościach różowe z lamówką czarną, różowe wstążeczki przy kastanietach. I naszyjnik dwubarwny. Szal rózowy przezroczystawy z czarną frędzlą.

        Przyznajesz się zatem.
        • ploniekocica Re: Kocica !!!!!!!! 17.12.11, 10:34
          A mam wybór.:(((
          Foto naszyjnika wrzucę, jak znajdę akumulatorki do aparatu, to powiesz, czy to ten.
          PS. Jestem w szale gotowania i robię za kuchtę to se w nocy muszę damę poudawać w fuksjach, a co.
          • gat45 Re: Kocica !!!!!!!! 17.12.11, 11:32
            Nie chciałabym Cię zranić (choć się tak podle wobec mnie zachowywalaś tej nocy), ale Carmen operowa damą z pewnością nie jest

            www.youtube.com/watch?v=LjwNsuy72PY

            Nie zniechęcajta się, ludziska, wytrzymajta 3 pierwsze minuty, a potem to juz samo pójdzie !
            • ploniekocica Re: Kocica !!!!!!!! 17.12.11, 14:14
              Fszystko w proporcjach, droga pani. W porównaniu ze mną (teraz) każda Carmen, nawet ta z tego filmu z odrapanymi ścianami, jest damą, szczególnie w moim naszyjniku. A już na scenie w tych hiszpańskich koronkach i cygańskich falbanach (oraz w moim naszyjniku!)!!!
              Tak wewogle to wyjątkowo we śnie trafiłaś w mój (nędzny) gust operowy ze względu na partię Carmen.
              A poza tym Carmen jest interesująca jako historia i jako dramat.
        • ave.duce Re: Kocica !!!!!!!! 17.12.11, 10:46
          :(
    • dupetek Re: Kocica !!!!!!!! 17.12.11, 10:49
      To jeśli przyśni Ci się Prezydentko kochanieńka jakiś przystojniak uroczy, to jak nic ja nim będę. Ale winszuję sobie nie występować w falbanach, różach i innych operach:)

      No, no.. , ale Płonąca awansowała wdzierając się podstępnie (bo jakże inaczej) w sennikową symbolikę tak wysokich urzędów.
    • ploniekocica No to wyśniłaś, Prezydentko! 17.12.11, 20:03
      Niech Cię dunder :(
      Zabrałam się ambitnie za robienie paczuszek maleńkich z ciasta francuskiego. Na święta już, żeby potem tylko podpiec, a nie babrać się w ostatniej chwili. Ambitnie zrobiłam blachę ze szpinakiem oraz fetą i mascarpone, drugą z fetą, mascarpone i ricottą z zielonym pieprzem. A że zostało trochę ciasta to resztę napełniłam cheddarem. I wtedy mnie naszło, żeby ładniejsze były więc posmarowałam je jajkiem i posypałam grubą warstwą ziół prowansalskich. Gdy sypałam na ostatnią paczuszkę wpadło z dzikim wyrazem twarzy moje starsze dziecko i wyrwało mi słoiczek ziół z ręki, wrzeszcząc wniebogłosy, że to nie zioła, ale yerba mate, bo ono właśnie na chwilę postawiło swoją ukochaną herbatkę (ma tego badziewia z dwadzieścia smaków) w miejscu przyprawowym.
      Nożesz, nożesz, nożesz, jadłam kiedyś brownies z zielskiem, ale pierożki z yerbą jeszcze nie były grane.
      Pobudzona babcia to jest to, co tygrysy lubią najbardziej. Idę się zabić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja