Dodaj do ulubionych

"Różyczka", Syjoniści i, np., Majewski.

29.01.12, 13:04
prawdę mówiąc, niewiele ja wiedziałam o sprawie zmuszania w 1968 roku do wyjazdu Żydów oraz podejrzanych o niesłuszne pochodzenie.
dopiero wczoraj "Różyczkę" Kidawy-Błońskiego obejrzałam.

ale nagranie miałam piosenki z "Piwnicy pod Baranami" ze słowami o tym, by "Syjoniści do Syjonu".

a tu Wiesław Dymny parodiujący Wł.Gomułkę.
no po prostu cudne, cudne, cudne!

/np. Majewski : skończył, skorygował, a tera konfrontuje...
przeszedł do historii, ale on tu jeszcze wróci
/

Obserwuj wątek
    • olga_w_ogrodzie Re: "Różyczka", Syjoniści i, np., Majewski. 29.01.12, 13:17
      „Różyczka” Jana Kidawy-Błońskiego zyskała spory rozgłos jeszcze przed premierą, kiedy dziennikarze zajmujący się kinem zostali ostrzeżeni przez prawnika, by nie kojarzyli głównego bohatera filmu z autentyczną postacią.

      Ostrzeżenie przyjęte zostało z niedowierzaniem i zażenowaniem. Czy można bowiem zabronić ludziom mieć skojarzenia? Zamiar jest tak absurdalny, że pojawiły się podejrzenia, iż za tym wszystkim stoi zamysł promocyjny dystrybutora, ale niestety, to naprawdę inicjatywa rodziny – ale właściwie czyjej, skoro bohatera nie wolno identyfikować? "
      www.polityka.pl/kultura/aktualnoscikulturalne/1504012,1,rozyczka-czyli-historia-pewnego-pisarza.read
      a to o Pawła Jasienicę szło.


    • erte2 Re: "Różyczka", Syjoniści i, np., Majewski. 29.01.12, 14:32
      Polecam sześciopłytowy box "Piwnicy" wydany tak z dziesięć lat temu (nie wiem czy jeszcze do zdobycia - może Merlin albo allegro) tak czy owak warto się postarać.
    • damakier1 Re: "Różyczka", Syjoniści i, np., Majewski. 29.01.12, 15:22
      Przepięknie o marcu 1968. roku napisał Wojciech Młynarski:

      Tych miasteczek nie ma, nie
      Ale krawcze oczy twe
      Miał kolega, gdy pociągu zabrzmiał gwizd
      Pozostały na peronie
      Nasze zaciśnięte dłonie
      I ten szept: bywaj zdrów, napisz list

      A zapłakane oczy lśnią
      Otula się marcową mgłą
      Smutny pociąg i odpływa w dal, hen, w dal
      O ciepłym, dobrym domu sen
      W tunelu ciemnym ginie, hen
      Nie tak malował pan Chagall





      -----------------
      "Dama ma jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
      (aut.: ToJaJurek)
      • ploniekocica Wredna złodziejska Kocica się odgryza! 29.01.12, 16:04
        Oj, Damo, uwaga będę wredna:)
        Ale najpierw miła - ślicznie Ci się udało wkleić - (teraz uwaga jadę po bandzie) bezczelnie ukradziony wykon biednego Adasia Nowaka z tekstem biednego Wojtka Młynarskiego. Że o Chagallu nie wspomnę!

        Damy Kier nie wierzcie hołdysom!
        Tak to niestety działać ma, że tego typu produkcje tez będą zakazane.
        • damakier1 Re: Wredna złodziejska Kocica się odgryza! 29.01.12, 16:26
          > Tak to niestety działać ma, że tego typu produkcje tez będą zakazane.

          To Ty tak twierdzisz. Zdania w tej kwestii są podzielone i nie tylko jeden Hołdys twierdzi inaczej. W kazdym razie, jeśli ma tak działać, to znaczy, że jeszcze nie działa, więc więzień mi nie grozi.
          Bardzo się cieszę, że doceniłaś mój postępujący rozwój techniczny.
          • ploniekocica Re: Wredna złodziejska Kocica się odgryza! 29.01.12, 16:48
            Nieno, gdzie ja Ci więźniem, gdzież tam:)
            Tylko chciałam rzec,że te kradzieże w białych rękawiczkach i kominiarkach różne buziaki pod kominiarkami mają. Czasami całkiem lsympatyczne, jak np.moja albo jeszcze lepiej Twoja.

            Nawiasem mówiąc czytałaś wspomnienia Belli Chagall?

            -
            "Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby". Stefan Kisielewski
            • damakier1 Re: Wredna złodziejska Kocica się odgryza! 29.01.12, 17:00
              Bez watpienia bywaja sympatyczniejsze złodzieje od najporządniejszych porzUNDnych.

              Wspomnień Belli Chagall nie czytałam. Ostatnio się różnymi wspominkami i biografiami przejadłam, za jakiś czas może poszukam i przeczytam.
              • ploniekocica Re: Wredna złodziejska Kocica się odgryza! 29.01.12, 17:12
                To w zasadzie nie są wspomnienia sensu stricto, ale opowiadania z nutką autobiograficzną, która właściwie jest czytelna dopiero gdy zna się biografię obojga. Dla mnie cudne szczególnie w zestawieniu z twórczością malarską męża.
                • damakier1 Re: Wredna złodziejska Kocica się odgryza! 29.01.12, 17:16
                  Spodziewam się, że bardzo warte przeczytania. Dzięki za polecenie:)
    • witekjs Syjoniści- oryginalne przemówienia Tow. Wiesława 29.01.12, 15:44
      Trzeba posłuchać Gomułki - straszne...

      www.youtube.com/watch?v=livaHrj2kg4
      www.youtube.com/watch?v=F5xUl5i5G_w&feature=related
      www.youtube.com/watch?v=UExCRPPgv_o&feature=related

      • inna57 Re: Syjoniści- oryginalne przemówienia Tow. Wies 29.01.12, 16:08
        Słuchałam dawno temu w realu. Pamiętam dworzec gdański. Żegnałam wtedy "na zawsze" przyjaciół. Nie chcę "powtórki z rozrywki". Rozdrapywane rany zostawiają okropne blizny.

        Ale nowe pokolenia niech poznają, niech się uczą, niech próbują zrozumieć.
        • ewa9717 Re: Syjoniści- oryginalne przemówienia Tow. Wies 29.01.12, 16:42
          W 68 kończyłam podstawówkę, programy publicystyczne czy informacyjne oglądałam ze dwa razy na miesiąc, a do dziś mam w uszach ton przemówień Gomułki, widzę jego kiwanie się nad mównicą i słyszę długotrwałe oklaski, a potem skandowanie Wie sław! Wie sław!
          No i popatrzcie, jak łatwo można zgromadzić tłumy pod byle patykiem z napisem na tekturce...
        • witekjs Re: Syjoniści- oryginalne przemówienia Tow. Wies 29.01.12, 17:49
          inna57 napisała:

          > Słuchałam dawno temu w realu. Pamiętam dworzec gdański. Żegnałam wtedy "na zaws
          > ze" przyjaciół. Nie chcę "powtórki z rozrywki". Rozdrapywane rany zostawiają ok
          > ropne blizny.
          >
          > Ale nowe pokolenia niech poznają, niech się uczą, niech próbują zrozumieć.

          Słucha się tego z odrazą.
          trzy linki są doskonałymi przykładami tego, co i jak on do nas mówił.
          Też pomyślałem, że młodzi ludzie powinni to usłyszeć.

          Witek
          • inna57 Re: Syjoniści- oryginalne przemówienia Tow. Wies 29.01.12, 18:08
            Mam dorosłego wnuka który przyznaje że gdyby nie zwyczaj rodzinnych pogaduch historycznych nic by o czasach PRL nie wiedział.
      • gat45 Re: Syjoniści- oryginalne przemówienia Tow. Wies 29.01.12, 19:02
        witekjs napisał:

        > Trzeba posłuchać Gomułki - straszne...
        >
        > www.youtube.com/watch?v=livaHrj2kg4
        > www.youtube.com/watch?v=F5xUl5i5G_w&feature=related
        > www.youtube.com/watch?v=UExCRPPgv_o&feature=related
        >

        Obejrzałam. Zrrobilo mi się niedobrze.
        Po co ja to oglądałam ?????????????????????????????
        • ploniekocica Re: Syjoniści- oryginalne przemówienia Tow. Wies 29.01.12, 19:07
          gat45 napisała:

          > witekjs napisał:
          >
          > > Trzeba posłuchać Gomułki - straszne...
          > >
          > > www.youtube.com/watch?v=livaHrj2kg4
          > > www.youtube.com/watch?v=F5xUl5i5G_w&feature=related
          > > www.youtube.com/watch?v=UExCRPPgv_o&feature=related
          > >
          >
          > Obejrzałam. Zrrobilo mi się niedobrze.
          > Po co ja to oglądałam ?????????????????????????????


          No! Głupiaś po prostu, niestety.
          Najpierw produkować i pożerać różne cuda gastronomiczne, a po jedzeniu zastosować emetyk w najgorszym wydaniu.
          I nawet nie możesz powiedzieć, że Cię Witek z zaskoczenia wziął i nie wiedziałaś, co będziesz oglądać.

          Pozwolę sobie sparafrazować Franza Fiszera: "No i całe pierogi na nic..."
        • olga_w_ogrodzie Re: Syjoniści- oryginalne przemówienia Tow. Wies 29.01.12, 19:16
          a mnie interesuje to.
          bardzo egzotyczne te mowy wszystkie PRLowskie.
          • inna57 Re: Syjoniści- oryginalne przemówienia Tow. Wies 29.01.12, 19:32
            Szczęśliwa Olgo jesteś że dla Ciebie to tylko egzotyka.

            Dla mnie i mojego pokolenia cenne jest to że przyjaźnie które wtedy przeszły dramatyczną próbę przetrwały i mają moc damasceńskiej stali.
            • olga_w_ogrodzie Re: Syjoniści- oryginalne przemówienia Tow. Wies 29.01.12, 20:52
              inna57 napisała:

              > Szczęśliwa Olgo jesteś że dla Ciebie to tylko egzotyka.
              >
              > Dla mnie i mojego pokolenia cenne jest to że przyjaźnie które wtedy przeszły dr
              > amatyczną próbę przetrwały i mają moc damasceńskiej stali.

              PRLowskie mowy to egzotyka dla mnie.
              ale nie, że tylko.
              najstarszych nie mogłam słyszeć czy pamiętać.
              ale młodsze pamiętam.
              może nie, że treść, ale formę, sposób wygłaszania ich.
              one są egzotyczne i z powodu pompatyczności, zadęcia/nadęcia, doboru słownictwa, intonacji, ale też i dlatego, że aż tylu było, którzy się jednak nabierali na coś takiego.
              • illmatar Re: Syjoniści- oryginalne przemówienia Tow. Wies 04.02.12, 21:56
                olga_w_ogrodzie napisała:

                > aż tylu było, którzy się jednak nabierali na coś takiego.

                Nie sądzę, żeby ktokolwiek się nabierał. Taka motywacja do odsłuchu bywała: "muszę posłuchać do czego się dziś ten (drań/dupek/dureń itd) posunie". Większość unikała fonii i wizji.

                Przy okazji: nie wiem co mi jest, ale każdy, najsympatyczniejszy nawet najwyższy szef w państwie bardzo szybko mi się zbrzydza słuchowo. Pamiętam, że nawet zaśpiew Buzka był mi niemiły, gdy on premierował, a o dziwo, kiedy ostatnio przewodniczył, to jakoś przyjemnie mi się go słuchało. Wynika mi z tego, że mi każda władza zlokalizowana na niedużym terytorium szkodzi na system nerwowy. Wy też tak macie?
          • witekjs Syjoniści- oryginalne przemówienia Tow. Wiesława 29.01.12, 20:47
            Antyżydowskie działania władz
            /.../"Na odbywającym się 19 marca wiecu PZPR w [[Sala Kongresowa|Sali Kongresowej]], Gomułka potępił antyradzieckie aluzje zawarte w spektaklach "Dziadów" oraz antysocjalistyczne działania grup studenckich, które otrzymały miano "wrogów Polski Ludowej". Zaakcentował przy tym żydowskie pochodzenie inspiratorów zajść na UW. Zapewniał też, że walka z syjonizmem nie ma nic wspólnego z antysemityzmem. Dzięki swojej postawie antysyjonistycznej zachował swój nadszarpnięty już prestiż. Bardzo silnie antysemicki wydźwięk miał wiec zwołany w [[Katowice|Katowicach]] przez ówczesnego sekretarza Komitetu Wojewódzkiego [[Edward Gierek|Edwarda Gierka]]. Wśród inspiratorów antysemickiej nagonki występował również ówczesny sekretarz KC [[Polska Zjednoczona Partia Robotnicza|PZPR]] [[Władysław Kruczek]].

            Wystąpienie to spotkało się z wielkim oburzeniem w środowisku studenckim, które zaowocowało [[strajk]]ami na warszawskich uczelniach. Ponownie domagano się respektowania podstawowych praw obywatelskich, zniesienia cenzury, sprzeciwiano się [[dyskryminacja (psychologia społeczna)|dyskryminacji]] rasowej i narodowej. Do studentów przyłączyli się też niektórzy wykładowcy. Władze zagroziły rozwiązaniem uczelni, protestujący byli więc zmuszeni do zakończenia strajku po trzech dniach. Do postulatów studenckich przyłączył się również polski Episkopat. Biskupi krytykowali antysemickie posunięcia partii, wysłali też list do premiera [[Józef Cyrankiewicz|Cyrankiewicza]] z apelem o uwolnienie aresztowanych i zaprzestanie represji. Pismo to nie przyniosło jednak żadnego skutku. 25 marca zwolniono z katedr wybitnych profesorów, m.in. [[Zygmunt Bauman|Zygmunta Baumana]] (byłego członka PZPR, który przed Marcem na znak protestu oddał partyjną legitymację), [[Leszek Kołakowski|Leszka Kołakowskiego]], [[Bronisław Baczko|Bronisława Baczkę]] i [[Maria Hirszowicz|Marię Hirszowicz]].

            Nie obyło się to bez reakcji ze strony studentów; już 28 marca zorganizowano wiec, na którym uchwalono [[Deklaracja Ruchu Studenckiego|Deklarację Ruchu Studenckiego]]. Żądano w niej swobody zrzeszeń, wolności opinii, zniesienia cenzury, wprowadzenia społecznej kontroli własności państwowej i przestrzegania praw obywatelskich. Spotkało się to z bezwzględną odpowiedzią władz. Zlikwidowano na [[Uniwersytet Warszawski|UW]] sześć kierunków studiów (m.in. cały Wydział Filozofii, na którym wykładano również socjologię i psychologię, oraz ekonomię), z uczelni relegowano dodatkowo 34 słuchaczy, a jedenastu zawieszono w prawach studenta. Zarządzono nowe zapisy, przerwę w zajęciach do 22 maja, rozpoczęto akcję przymusowego wcielania studentów do wojska. Te działania definitywnie zakończyły budzące wiele nadziei poruszenie w polskim społeczeństwie.

            Po rozprawieniu się przez partię ze studentami i naukowcami zajęto się dalszymi prześladowaniami osób pochodzenia [[Żydzi|żydowskiego]]. Z PZPR wyrzucono ponad 8 tysięcy członków, poczyniono także dalsze zwolnienia w [[Służba Bezpieczeństwa (PRL)|aparacie bezpieczeństwa]] i w [[Milicja Obywatelska|MO]]. Za tą akcją stała przede wszystkim frakcja "partyzantów", widząca w rozrzedzeniu dotychczasowych struktur rządzących szanse na awans. Wskutek kampanii antysemickiej w latach 1968–1972 opuściło Polskę 20 000 osób<ref>[www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4010132.html ''Cała Polska wyjeżdża.'']</ref>. Nie ukróciło to jednak tendencji nacjonalistycznych i antydemokratycznych.

            Widoczne to było już na kwietniowym posiedzeniu [[Sejm Rzeczypospolitej Polskiej|Sejmu]] w 1968, gdzie szczegółowo zajęto się [[Interpelacja poselska|interpelacją]] [[Koło (parlament)|Koła Poselskiego]] [[Znak (ruch)|ZNAK]], skierowaną do Sejmu jeszcze 11 marca, a zawierającą sprzeciw wobec brutalnych akcji MO i ORMO i nieprzestrzegania praw obywatelskich. Wystąpienia poszczególnych polityków partyjnych miały wrogie zabarwienie, pełne były oszczerstw i demagogii. Oskarżono "niepokornych" posłów o [[doktryna reakcyjna|reakcjonizm]] oraz nazwano ich "polityczną resztówką w Sejmie". Na posiedzeniu tym zdecydowano też o wielu ważnych zmianach personalnych w partii. Ze stanowiska przewodniczącego Rady Państwa, na znak protestu przeciwko antysemickiej nagonce, zrezygnował [[Edward Ochab]]. Dokonano też kolejnych zmian na tle narodowościowym.

            Później, na lipcowym [[XII Plenum PZPR]] potwierdzono, że zwolniono łącznie 111 osób na wysokich stanowiskach państwowych, poza tym wiele tysięcy członków. Na tym plenum stwierdzono również, że kwestia [[syjonizm]]u została dostatecznie wyjaśniona i nie ma powodów, aby jeszcze do niej wracać i sztucznie ją podtrzymywać. Zapoczątkowało to nieformalną zmowę milczenia wokół kwestii Marca i [[antysemityzm]]u, która trwała aż do przełomowego roku 1989. Z organizatorami wieców rozprawiono się dopiero pod koniec 1968 roku i na początku roku następnego, skazując ich na kary więzienia od 1,5 do 3,5 roku"/.../.

            pl.wikipedia.org/wiki/Marzec_1968
            • magdolot Re: Syjoniści- oryginalne przemówienia Tow. Wiesł 30.01.12, 20:09
              Nie mam siły tego czytać, Wituś. Za mała byłam na ten syf. Ale wersję Dymnego od zawsze znam. Sześciopłyt mam. Ale on bez Demarczyk i jest to straszny "bez".

              Za to mam wspomnienie jednej mojej pani stareńkiej, co całą sobą "piątą kolumnę" Gomułce zapamiętała na wieki i cała się trzęsła jak mi o tym mówiła 40 lat później, bo to zraniło ją, jak nic innego po wojnie. Jej osobiście nikt nie pokazał drzwi, nawet wspierana przez otoczenie się czuła, ale Gomułka ją zranił tym jednym porównaniem potwornie.

              • scoutek Re: Syjoniści- oryginalne przemówienia Tow. Wiesł 30.01.12, 20:36
                ale to się ciągle dzieje
                koleżanki mąż kilka lat temu dowiedział się, że brat jego matki został zmuszony do wyjazdu w 1968
                wujek kontakt z im nawiązał przez jakiś portal społecznościowy dopiero, gdy jego mama zmarła
                a on dopiero wtedy dowiedział się prawdy o sobie i swojej rodzinie
                • ploniekocica Re: Syjoniści- oryginalne przemówienia Tow. Wiesł 30.01.12, 20:38
                  "Rodzinna historia lęku"??, że zapytam tytułem książki Tuszyńskiej Agaty.
                  • scoutek Re: Syjoniści- oryginalne przemówienia Tow. Wiesł 30.01.12, 21:08
                    mama się bała i została
                    mąż koleżanki przyjął to spokojnie i chyba dobrze mu z tym teraz
                    zresztą całej ich rodzinie też

                    ale czasu zmarnowali....
                    • witekjs Re: Syjoniści- oryginalne przemówienia Tow. Wiesł 31.01.12, 11:25
                      Większość, bezpartyjnych Polaków nie rozumiała na czym polegały, ówczesne walki frakcyjne władz PZPR i w konsekwencji represje wobec, do tej pory głęboko lojalnych żydowskich aktywistów.
                      Pamiętam, że nie wiedzieliśmy dlaczego, wyjeżdżają nasi koledzy ze studiów, wraz z rodzinami.


                      • gat45 Ejże, Witkujs ???? 31.01.12, 12:10
                        witekjs napisał:

                        > Większość, bezpartyjnych Polaków nie rozumiała na czym polegały, ówczesne walki
                        > frakcyjne władz PZPR i w konsekwencji represje wobec, do tej pory głęboko loja
                        > lnych żydowskich aktywistów.
                        > Pamiętam, że nie wiedzieliśmy dlaczego, wyjeżdżają nasi koledzy ze studiów, wra
                        > z z rodzinami.
                        >
                        Będąc NA STUDIACH (a nie dzieciną nieletnią) i nie gdzieś na zapadłej wsi w Bieszczadach
                        nie wiedziałeś "dlaczego wyjeżdżają nasi koledzy ze studiów wraz z rodzinami". ??? Chyba jakiegoś skrotu myslowego użyłeś, albo ja nie rozumiem nic a nic. O syjonistach aż huczało, a już na uczelniach szczególnie - wyjeżdżali profesorowie, pojawiali się docenci marcowi. Z drugiej strony wyjazdy całymi rodzinami były wówczas czymś niezmiernie rzadkim - a Ty nie wiedziałeś ? Napisz, że coś źle zrozumiałam i wytłumacz co, proszę.
                        • witekjs Re: Ejże, Witkujs ???? 31.01.12, 12:29
                          gat45 napisała:

                          > witekjs napisał:
                          >
                          > > Większość, bezpartyjnych Polaków nie rozumiała na czym polegały, ówczesne
                          > walki
                          > > frakcyjne władz PZPR i w konsekwencji represje wobec, do tej pory głębok
                          > o loja
                          > > lnych żydowskich aktywistów.
                          > > Pamiętam, że nie wiedzieliśmy dlaczego, wyjeżdżają nasi koledzy ze studió
                          > w, wra
                          > > z z rodzinami.
                          > >
                          > Będąc NA STUDIACH (a nie dzieciną nieletnią) i nie gdzieś na zapadłej wsi w Bie
                          > szczadach
                          > nie wiedziałeś "dlaczego wyjeżdżają nasi koledzy ze studiów wraz z rodzi
                          > nami". ??? Chyba jakiegoś skrotu myslowego użyłeś, albo ja nie rozumiem nic a n
                          > ic. O syjonistach aż huczało, a już na uczelniach szczególnie - wyjeżdżali prof
                          > esorowie, pojawiali się docenci marcowi. Z drugiej strony wyjazdy całymi rodzin
                          > ami były wówczas czymś niezmiernie rzadkim - a Ty nie wiedziałeś ? Napisz, że c
                          > oś źle zrozumiałam i wytłumacz co, proszę.

                          Studiowałem nie w Warszawie i nie na Uniwersytecie.
                          Nie było tam żadnych demonstracji.
                          Dopiero potem zacząłem czytać, co się działo i próbować to zrozumieć.

                          • gat45 No poptarz, to jak z tą mapą półkuli 31.01.12, 13:08
                            gdzie Moskwa była biegunem i cały świat wyglądał jak jej peryferie :) Tak ja egocentrycznie widzę świat i uważałam, że wydarzenie, które dla mojej rodziny stanowiło trzęsienie ziemi i tsunami, wygnało nas i zrobiło ze mnie banitkę, która już nigdzie na świecie nie może powiedzieć, że jest u siebie, znane jest wszem w wobec. W dorosłym wówczas pokoleniu przynajmniej. Że nie przeszło niezauważone. Okazuje się, że nigdy dość pokory :)
                            • dupetek Re: No poptarz, to jak z tą mapą półkuli 31.01.12, 13:20
                              Tak to było Gat! Prawdę o '68 znali wtedy bezpośrednio pokrzywdzeni i ci będący blisko wydarzeń. Praktycznie cała Polska poza kilkoma dużymi miastami nie wiedziała o co chodzi i łykała oficjalną propagandę. Poczta pantoflowa mówiła o czystkach na górze i wojującym Moczarze. Dopiero po kilku latach zaczął się wyłaniać prawdziwy obraz. Tak to wyglądało przynjmniej z mojej perspektywy.
                              • inna57 Re: No poptarz, to jak z tą mapą półkuli 31.01.12, 13:40
                                Trochę mnie przeraziliście tą perspektywą. Może i ja patrzyłam na to z perspektywy Warszawy, z perspektywy jaskółki w Narodowym, gdzie na nowo odkrywałam wieszcza. Ale nie miałam pojęcia że nie dla wszystkich "dworzec gdański" nie jest czymś oczywiście dramatycznym.

                                Dla Gat było to jeszcze bardziej dramatyczne niż dla tych którzy tu zostali. Pamiętam pierwsze spotkania gdy wyrwałam się za żelazną kurtynę. To było coś niebywałego. Myśmy żegnali się "na zawsze". Pierwsze kartki docierały po roku, dwóch, listy nie dotarły nigdy.

                                Nie wiem czy ktoś to jeszcze pamięta ale mnie trwoga ogarnęła gdy niejaki Pawlak Waldemar gdy został desygnowany przez prezydenta Wałęsę na premiera rozbrajająco, z uśmiechem do kamery (o ile maska może się uśmiechać) wypalił - "Katyń ? nic nie wiem, u mnie w szkole o tym nie uczyli ".
                                A mnie uczyli o tym w szkole i była to szkoła w której większość stanowiły dzieci "elity" partyjnej i państwowej, dzieci ubeków i był siwiutki Pan od historii który miał zwyczaj prowadzenia lekcji przy drzwiach zamkniętych. Na koniec lekcji o Katyniu powiedział nam wprost - "Takie są fakty historyczne które nie zgadzają się z oficjalną propagandą, jeśli zdradzicie rodzicom czego i jak was uczę jutro już mnie tu nie będzie"-
                                Do dziś nie wiem czy wszyscy byliśmy aż tak lojalni wobec naszego belfra, a może uznano go za nieszkodliwego któremu zdrowy narybek partyjny i tak da odpór ideowy, faktem jest że Pan od historii dotrwał w szkole do emerytury a my nauczyliśmy się historii bez partyjnych "korekt".
                                • dupetek Re: No poptarz, to jak z tą mapą półkuli 31.01.12, 13:47
                                  Nie wszyscy mieszkali wtedy w W-wie czy innych większych ośrodkach! A przykład z Katyniem Pawlaka, jest trochę do kitu.
                                • gat45 Listy 31.01.12, 14:56
                                  Rodzice moich kolegów i koleżanek zastrzegli sobie przed naszym wyjazdem, że nie życzą sobie listów. Bali się. Z jednym chlubnym wyjatkiem - i tę znajomość trzyma się do dziś.
                                  • ewa9717 Re: Listy 31.01.12, 19:22
                                    No widzisz, jeden wyjątek w sprawie, jak sądzę, niewymagającej jakiejś wielkiej odwagi. Teraz wszyscy byliśmy po własciwej stronie, najmarniej walllenrodowaliśmy i wszystko, co się kłóci z heroiczną wizją naszej przeszłosci, jest be. Taka postaa jest najwygodniejsza i dominuje w narodzie. A najlepiej się trzyma w tej jego częsci, która o historii wie tyle, co jedna pani drugiej pani...
                              • scoutek Re: No poptarz, to jak z tą mapą półkuli 31.01.12, 13:45
                                dupetek napisał:

                                > Tak to było Gat! Prawdę o '68 znali wtedy bezpośrednio pokrzywdzeni i ci będący
                                > blisko wydarzeń. Praktycznie cała Polska poza kilkoma dużymi miastami nie wied
                                > ziała o co chodzi i łykała oficjalną propagandę

                                a mnie się wydaje, że nadal tak jest, nadal wielka grupa tak myśli
                                i nie tylko ze względu na propagandę i to wciskanie kitu latami
                                a ze względu na sumienie
                                bo inne spojrzenie na te wydarzenia, że jedni drugim zgotowali taki los za nic a właściwie za swoje urojenia, prowadziłoby do wyrzutów sumienia
                                a to boli
                                dokładnie tak samo jest z uświadamianiem sobie prawdy o Jedwabnem, "zlotych żniwach" i całej reszcie
                                dlatego wygodniej tak myśleć i powtarzać
                                • dupetek Re: No poptarz, to jak z tą mapą półkuli 31.01.12, 13:52
                                  Teraz, przy powszechnym dostępie do informacji takie myślenie wskazuje tylko na złą wolę! Ja napisałem o marcu '68 i ówczesnej wiedzy zwykłych szaraków o tym co się dzieje.
                                  • scoutek Re: No poptarz, to jak z tą mapą półkuli 31.01.12, 13:55
                                    dupetek napisał:

                                    > Teraz, przy powszechnym dostępie do informacji takie myślenie wskazuje tylko na
                                    > złą wolę! Ja napisałem o marcu '68 i ówczesnej wiedzy zwykłych szaraków o tym
                                    > co się dzieje.

                                    tak, pełna zgoda z oboma pełna zgoda
                                    ale tych ze złą wolą, niestety, nie brakuje
                                    • inna57 Re: No poptarz, to jak z tą mapą półkuli 31.01.12, 14:00
                                      A najgorsze jest to że ci ze złą wolą nadal posługują się tą samą retoryką i żerują na tych samych uprzedzeniach. Jakakolwiek refleksja często nie wchodzi w grę.
                            • witekjs Re: No poptarz, to jak z tą mapą półkuli 31.01.12, 13:29
                              gat45 napisała:

                              > gdzie Moskwa była biegunem i cały świat wyglądał jak jej peryferie :) Tak ja eg
                              > ocentrycznie widzę świat i uważałam, że wydarzenie, które dla mojej rodziny sta
                              > nowiło trzęsienie ziemi i tsunami, wygnało nas i zrobiło ze mnie banitkę, która
                              > już nigdzie na świecie nie może powiedzieć, że jest u siebie, znane jest wszem
                              > w wobec. W dorosłym wówczas pokoleniu przynajmniej. Że nie przeszło niezauważo
                              > ne. Okazuje się, że nigdy dość pokory :)

                              Egocentryczne postrzeganie świata jest powszechne i stale stanowi niemały problem, w zrozumieniu wzajemnych odczuć.
                              Do tego dochodzi założenie, że inni mają taką samą wiedzę, w tym historyczną jak my.
                              W ostatnich latach w Polsce doszło, do dramatycznego uświadomienia sobie, jak haniebnie postępowało wielu naszych rodaków.
                              Myślę, że jest to, dla wszystkich początkiem, rzeczywistego poznawania tego, co dla jednej i drugiej strony było nieznane i co tłumaczy wiele naszych postaw.

                              Witek

                          • ave.duce Re: Ejże, Witkujs ???? 31.01.12, 14:07
                            witekjs napisał:

                            > Studiowałem nie w Warszawie i nie na Uniwersytecie.

                            Możesz zdradzić gdzie?
                            • gat45 Re: Ejże, Witkujs ???? 31.01.12, 14:24
                              Daj spokój, przecież gdyby chciał, to sam by napisał.
                              • ave.duce Re: Ejże, Witkujs ???? 31.01.12, 14:28
                                Fakt, wycofuję się.
                          • damakier1 Re: Ejże, Witkujs ???? 31.01.12, 19:45
                            Ja byłam wtedy w Szczecinie. Rzeczywiście, nie pamiętam, żeby były demonstracje, ale po akademikach i klubach studenckich huczało! Wiedzieliśmy, że dzieje się podłość i ciężko przeżywalismy swoją bezsilność. Rozmawiało się o tym i dyskutowało. Też mi było dane stać na dworcu maleńką grupką i żegnać dwoje przyjaciół z naszej paczki.... To była pierwsza lekcja mojego wychowania obywatelskiego.
                        • gat45 Re: Ejże, Witkujs ???? 31.01.12, 12:32
                          gat45 napisała:

                          > witekjs napisał:
                          >
                          > > Większość, bezpartyjnych Polaków nie rozumiała na czym polegały, ówczesne
                          > walki
                          > > frakcyjne władz PZPR i w konsekwencji represje wobec, do tej pory głębok
                          > o loja
                          > > lnych żydowskich aktywistów.

                          Czekaj, czekaj... Czyżbyś Ty myślał, że wyjeżdżali tylko "do tej pory głęboko lojalni żydowscy aktywiści" z aparatu partyjnego ? Nie, Ty, taki oczytany, nie możesz tak mysleć.
                          • magdolot Listy-cd 01.02.12, 02:13
                            Z 68 pamiętam kilka scen, których znaczenie poznałam wiele lat później. Ojca wypieprzyli z Partii, bo na zebraniu POP wygarnął, co czuje i myśli i o biciu studentów i o antysemityzmie. Odwołał się do wszystkich instancji i jak dostał potwierdzenie z samego KC, oświadczył: sprawdziłem tę organizację od podłogi do sufitu i wiem, że nie chcę do niej należeć" - to pamiętam. Nie stracił pracy, bo dyrektor odmówił wywalenia go i stracił za to stołek. Wiele lat później ci sami goście, co go "wyzwali" od Żydów na POP i kazali mu wypierdalać z kraju, po czym go usunęli ze zdrowej tkanki Partii... wysłali tatkę do Wałęsy w stoczni i chcieli przewodniczącym "S" zrobić, ale się wymiksował.

                            Mamy szefa wyrzucono z kraju i wyjechał do USA. Korespondowali, ale mama to urwała po tym, jak naszedł ją w instytucie ubek i się okazało, że oni od niej chcą, żeby ona w ramach tejże korespondencji robiła za szpiona... A dlaczego miała nie dać na rozmowę umówić się w hotelowym pokoju, dowiedziała się w latach 80'. Si, jej szef był chyba "aktywistą" i matka też, ale to była kontrybucja pewna, bo za to filozofię, nie tylko marksizmleninizm wykładali. A od tegoż szefa dostałam chomika syryjskiego zresztą i czasem mnie woził garbusem z przedszkola, to pamiętam go.

                            Motyw Żyda- ubeka zresztą w "Różyczce" był i mi zaśmierdział paskudnie. Niedawno tyrady w kolejce posłuchałam i wynikało z niej, że całe UB i wszyscy członkowie PZPR mojżeszowi byli i się przez 40 lat nad narodem polskim okropnie pastwili i w końcu zapytałam grzecznie, skąd się wg. pana wzięły w Polsce po wojnie te 3 miliony Żydów w PZPR, skoro ich przed wojną były tu 3 miliony i skoro my te 3 miliony wliczamy do 6 milionów zabitych Polaków...?
                      • illmatar Re: Syjoniści- oryginalne przemówienia Tow. Wiesł 04.02.12, 22:58
                        witekjs napisał:
                        > Większość, bezpartyjnych Polaków nie rozumiała na czym polegały, ówczesne walki
                        > frakcyjne władz PZPR i w konsekwencji represje wobec, do tej pory głęboko loja
                        > lnych żydowskich aktywistów.

                        Witku, zawsze mnie dziwiło, że różni ludzie byli uważani za żydowskich aktywistów, tak jakby to był gorszy gatunek aktywistów tamtej epoki. Przecież samo bycie aktywistą tego gatunku było paskudztwem w oczach większości bezpartyjnych Polaków.

                        > Pamiętam, że nie wiedzieliśmy dlaczego, wyjeżdżają nasi koledzy ze studiów, wraz
                        > z rodzinami.

                        Z powodu żydowskich aktywistów? A co oni z nimi mieli wspólnego?
                        Czy nie pytaliście dlaczego wyjeżdżają? Prywatnie każdy mówił o co tu chodzi.
                        Dojście Moczara do potęgi odbyło się dzięki tej antysemickiej histerii, czyli było warto ją rozpętywać, a wynalazek antysyjonizmu podobno wziął się stąd, że Gomułka miał żonę z tym niesłusznym pochodzeniem i wiedział na pewno, że nie jest antysemitą ;-)
                        • witekjs Re: Syjoniści- oryginalne przemówienia Tow. Wiesł 05.02.12, 15:36
                          Witaj Miła Illmatar.
                          Zapraszasz mnie do stąpania po "minowym polu", od części, której, jak się okazuje, nie znam.

                          Nie uważano ich za "gorszy gatunek aktywistów", tyle tylko, że początkowo wydawało się, że jest to walka "na górze", o której zwykły człowiek niewiele może wiedzieć i nie bardzo się tym interesuje.
                          Faktem jest, że po ich dymisjach i wyjeździe zyskali stanowiska polscy działacze partyjni i inni z układami…
                          Przez lata nie wiedzieliśmy o zbrodniach typu Jedwabne, i bardzo długo nie wspominano pogromu z 46r. w Kielcach, którego przyczyny nie wyjaśnione są do dzisiaj.
                          O tym wszystkim natomiast, dobrze wiedzieli, nie tylko polscy Żydzi.
                          Myślę, że może to tłumaczyć, ich niezbyt przyjazne nastawienie do Polski…

                          Pozdrawiam. Witek

                          Dwie ciekawe prace, które poznałem dzisiaj:

                          www.polityka.pl/kraj/248021,1,polski-kalendarz-marzec-68.read
                          fzp.net.pl/marzec-68/antysemicka-czystka-zdobyla-sympatie-czesci-polskiego-spoleczenstwa
                          • illmatar Re: Syjoniści- oryginalne przemówienia Tow. Wiesł 05.02.12, 22:55
                            Witku, nie chciałam Cię do takiej rozmowy zachęcać. Na żadne pole minowe nie ciągnę. Skorzystałam z okazji, że wspomniałeś tę dla mnie niezrozumiałą prawdę, która mnie dziwiła od dawna, że mianowicie można było tak zupełnie nie wiedzieć skąd się brały te wyjazdy przymusowe. Ale już się nadziwiłam dość i to publicznie, myślę że już przestanę ;-)
                            Mój mąż "stracił" 3/4 klasy licealnej – dosłownie –, bo chodził do liceum Reytana, które miało specyficzny skład socjalny; on też wtedy nie wiedział co się dzieje.

                            A kwestia antysemityzmu za wielkim jest tematem, żebym go tak przemycała niejako przy okazji. FzD jest co prawda dobrym miejscem na taką rozmowę, ale może nawet za dobrym, bo coś mi wygląda, że zbiegły się tu osoby z mniej więcej jednego brzega ;-)

                            Zresztą myślę, że obecnie też mało ludzi zna ten okres pomarcowy, historia się dzieje bez opamiętania i teraz są inne sprawy na porządku dziennym.
                            • witekjs Re: Syjoniści- oryginalne przemówienia Tow. Wiesł 07.02.12, 10:46
                              Miła Illmatar. wiem że na "pole minowe" mnie nie ciągniesz.
                              Nawiązałem, żartem do wiersza Kazimierza Wierzyńskiegp LEKCJA KONWERSACJI, który zacytowałem tutaj -
                              forum.gazeta.pl/forum/w,89075,132832966,133042401,Re_Rozyczka_Syjonisci_i_np_Majewski_.html
                              Sam przecież, nieopatrznie zacząłem tę rozmowę w FzD.
                              Przez wiele lat nie znałem szczegółów, ale chyba prawdą jest, że wówczas zaczęło się wszystko od walk frakcyjnych, na górze.
                              Z czasem gdy podano ostateczny termin, bezproblemowego uzyskania zgody na wyjazd, ruszyli inni, nie tak prominentni Żydzi, z rodzinami.
                              Tego do tej pory nie wiedziałem.
                              Przeciętny, bezpartyjny Polak nie orientował się, w tej "wewnętrznej polityce" PZPR.

                              Myślę, że na tym zakończymy
                              Pozdrawiam Cię. Witek

                              www.fzp.net.pl/zydzi-i-komunizm/wnuki-zydokomuny
                              www.polityka.pl/kraj/248021,1,polski-kalendarz-marzec-68.read
                              fzp.net.pl/marzec-68/jak-pozbyto-sie-zydow-w-1968r
                              pl.wikipedia.org/wiki/Marzec_1968
                              fzp.net.pl/marzec-68/antysemicka-czystka-zdobyla-sympatie-czesci-polskiego-spoleczenstwa
                              wyborcza.pl/1,76842,9349736,Zydzi__bojkotujcie_Polske.html
    • witekjs Re: "Różyczka", Syjoniści i, np., Majewski. 01.02.12, 10:27
      Wybaczcie, że odzywam się dopiero dzisiaj. Kilka dni w tygodniu pracuję po południu i wieczorem wracam, czasami nieźle zmęczony.
      Wszyscy, nawet już starsi ludzie w Polsce maja niemałą lukę edukacyjną z okresu PRL.
      O relacjach polsko-żydowskich nie pisano prawie nic, podobnie jak o AK na wschodzie, Syberii, czy Powstaniu Warszawskim jedynie krytycznie.
      Pierwsze, powojenne wydanie Historii Żydów Bałabana mogłem kupić dopiero w 1983r
      Ludzie nie studiujący na wydziałach humanistycznych, mieli i mają niemałe braki dotyczące naszej historii.
      W okresie szkolnym uzupełniano nasza wiedzę w domach.
      Jedni dowiadywali się prawdy o Katyniu, wywózkach na Syberię, AK, Andersie i niemożności powrotu, Powstaniu Wileńskim, Lwowskim, Warszawskim, wysiedleniach ze wschodnich terenów Polski i represjach komunistycznych po wojnie.
      Poznawaliśmy historie swoich rodzin...
      pl.wikipedia.org/wiki/1944
      /…/Na zajętych terenach, niezależnie od nowych władz działała Armia Czerwona i radzieckie służby bezpieczeństwa (NKWD, Smiersz)[7]. Zgodnie z umową zawartą przez PKWN z rządem ZSRR żołnierze i funkcjonariusze radzieccy pozostawali poza zasięgiem polskiego prawa, zaś NKWD aresztowało osoby związane z Armią Krajową i innymi organizacjami niepodległościowymi oraz polskim rządem na wychodźstwie, organizowało ich wywózki do łagrów na terenie ZSRR oraz współdziałało z „ludowymi” władzami, nadzorując je poprzez sieć tzw. doradców. NKWD miało sieć własnych obozów koncentracyjnych[8]. Przypuszcza się, że w tego typu obozach w latach 1944–1950 zginęło około 25 tysięcy osób[9]. Poza Polakami represje skierowane były także przeciwko Niemcom i Ukraińcom. W lipcu 1945 NKWD aresztowało ok. 2000 osób w okolicach Gib podczas tzw. obławy augustowskiej, 600 z nich nie powróciło; nie odnaleziono także ich grobów. Liczba ofiar terroru do 1954 roku jest szacowana na dziesiątki tysięcy[10]./…/
      pl.wikipedia.org/wiki/Polska_Rzeczpospolita_Ludowa
      Inni dowiadywali się o losach swoich bliskich w tragedii Holokaustu, zbrodniach Polaków w rodzaju Jedwabnego, niemożności powrotu do swoich domów po wojnie, laicyzacji ortodoksyjnych Żydów przez władze komunistyczne i konieczności wyjazdu, części z nich do Izraela i innych krajów w 49r. 56 i 68r.

      fzp.net.pl/marzec-68/jak-pozbyto-sie-zydow-w-1968r
      www.izrael.badacz.org/zydzi_w_polsce/dzieje_najnowsze.html
      Żadna ze stron nie znała pełnej prawdy o tym co przeżywały nasze narody w czasie wojny i po jej zakończeniu.
      Chyba w niemałym stopniu jest tak do tej pory…
      Od niedawna, również dzięki Internetowi, powoli możemy ją poznawać, odrzucając skrajnie tendencyjne i wrogie opracowania z obu stron.
      Myślę, że jest sens prowadzenia takich rozmów, nawet jeśli wymagają od nas, więcej niż przypuszczaliśmy wysiłku.

      Witek


      Niedawno w innym Forum

      forum.gazeta.pl/forum/w,95165,132634081,132634081,Szurek_Jestem_historykiem_tej_polskiej_pamieci.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,95165,132634081,132634095,Re_Szurek_Jestem_historykiem_tej_polskiej_pamie.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,95165,132634081,132709475,Zydzi_i_Polacy_zbior_tekstow.html
      • witekjs Re: "Różyczka", Syjoniści i, np., Majewski. 04.02.12, 18:56

        Kazimierz Wierzyński
        LEKCJA KONWERSACJI

        Nie mów o Polakach i Żydach,
        To pole minowe.
        Nie mów o Polakach i Ukraińcach,
        To pole minowe.
        Nie mów o Polakach i Czechach,
        To pole minowe.
        Nie mów o Polakach i Litwinach, To pole minowe.
        Nie wstępuj na pole minowe,
        Wylecisz w powietrze.

        Są jeszcze inne,
        Na które wstąpiliśmy przedtem
        I także nie ma o czym gadać

        Tak było dawniej
        Tak jest teraz
        I tak będzie zawsze
        Póki będziemy paść się
        Na łące zacietrzewionych osłów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka