Dodaj do ulubionych

Nie potrafię

24.06.12, 12:38
znaleźć się w swobodnej atmosferze składania życzeń wszelakich. Takie radosne święta bywają i na forum, a ja siedzę w kącie zamurowana i patrzę. I rada bym nieba przychilić solenizantom, a nie potrafię tego napisać. W życiu codziennym podobnie. Cóś dusi, dławi, wzrusza i zatyka. Pokopałam w tzw przeszłości i świta mi powód, ale grzebać więcej tam nie chcę, bo smutno.

Dlatego wybaczcie, Solenizanci Drodzy ułomność dziwną.
Nie będę pisać w takich wątkach, ale zawsze jestem obecna z ciepłymi myślami.

I tak to, na koniec, ąmas: Najmilsi Solenizanci ( byli, obecni i przyszli) - wszystkiego naj naj najsłoneczniejszego.
Obserwuj wątek
    • olga_w_ogrodzie Re: Nie potrafię 24.06.12, 17:24
      mam tak samo.
      tylko się lękam, by ktoś nie pomyślał, że mam gdzieś i olewam.
      nie mam gdzieś, ale mi trudno w tych wątkach.

      ciekawam co Ty w przeszłości znalazłaś, co tłumaczy stan tej konsternacji.
      ale coś intuicjucję, iż otwarte forum nie jest dobrym miejscem do ciągnięcia za język.
    • damakier1 Re: Nie potrafię 24.06.12, 17:37
      Z tymi życzeniami we wszelkich zbiorowiskach jest ten kłopot, że łatwo z fajnej zabawy przekształcają się może nie aż w obowiązek, ale w pewną powinność. A z takich życzeń frajdę mieć musi i składający i składany. Kiedy się życzeń składać nie lubi, nie umie albo akurat nie ma nastroju najlepiej odpuścić. Innych okazji i sposobów na okaznie sobie sympatii jest pod dostatkiem.
    • wanda43 Re: Nie potrafię 24.06.12, 20:09
      tez tak mam i dlatego nie lubie imienin, a najbardziej wlasnych.
    • ave.duce Składanie życzeń z okazji 25.06.12, 08:03
      nie jest fszak obowiązkowe.
      • magdolot Re: Składanie życzeń z okazji 25.06.12, 14:25
        Fszystko można wynaturzyć, fszystko można wyobracać na lewe strone, ze fszystkiego można zrobić zaprzeczenie fszystkiego.
        Często się.
        Mój dziadzia nikogo nie zapraszał, hołdownicy sami mieli przyjść. Pamiętać, się łasić. Dziadzia orał babcią przed fetą i strasznie dawał jej w kość. Można było pomóc, ale tylko troszkę. A potem nadchodził przeraźliwy moment, kiedy już fszystko było na glanc, a gości jeszcze fcale. Ftedy cała rodzina się kryła po kątach przed dziadzią. Z nadejściem pierwszego gościa z ulgą wypełzaliśmy z nor... Ulga dziadzi terrorysty była naszym wybawieniem. Aż do następnych imienin.

        Ale wychodzę ze traumy imieninowej już. Nasze imieninowe wątki w tym pomagają mi. Nawet w tym roku usiłowałam obejść swoje... Nie do końca mi się udało. Rozumiem Tą i życzę Jej powodzenia oraz pięknych, przepięknych imienin pewnego dnia! Dziękuję za życzenia, przyjmuję je sercem i z całego serca życzę Ci, by kiedyś Cię fetowało kochające grono i żebyś nie chciała spieprzyć przed gronem tym do bezpiecznego kącika. To trudne, wiem.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka