inna57
01.08.12, 20:28
zrobiło mi się przykro. Weszłam na chwilę na FK i takiego zlewu szamba dawno nie widziałam. I tak sobie myślę po co. Po co wujku walczyłeś pod Monte Cassino, za Twoje męstwo dostałeś Virtuti Militari, tylko po co ? Po co dziaduniu wylądowałeś na plaży Omaha ? Po co stryju rozpościerałeś skrzydła nad londyńskim niebem ? Po co dziadku prowadziłeś leśnych przez puszczę ? Po co cioteczko opatrywałaś rannych powstańców ? Po co tatku malowałeś kotwice na warszawskich murach.
I mogłabym tak długo. Dziś ich wszystkich by wybuczano i wygwizdano bo oprócz serca mieli również rozum.
A kretyna który twierdzi że Warszawa nie została zniszczona po powstaniu postawiłabym na baczność przed moją Mamcią. Z jej domu rodzinnego została kupa gruzu a Ona garść tego gruzu do dziś przechowuje jak relikwię. Dla mnie Warszawa to świętość. I nawet jeśli mam dość krytyczną ocenę samego powstania to zawsze będę chyliła czoła przed szeregowymi bohaterami.