Dodaj do ulubionych

Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego:

02.11.12, 18:29
albo przyjaźni, albo miłości - wybrałabym przyjaźń.
Obserwuj wątek
    • inna57 Re: Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego 02.11.12, 18:31
      Popieram. Prawdziwa przyjaźń to miłość na całe życie.
      • ave.duce Re: Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego 02.11.12, 18:49
        Serio?

        ps. nie chodzi mi o 2w1. Albo, albo.
        • scoutek Re: Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego 02.11.12, 20:33

          ave.duce napisała:

          > Serio?
          >
          > ps. nie chodzi mi o 2w1. Albo, albo.

          czasem to jedno wynika z drugiego i nie da się rozdzielić
    • nihilyst Re: Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego 02.11.12, 19:33
      zanim otworzyłam wątku wśrodek zdążyłam pomyśleć poza przedstawioną alternatywą:
      chciałabym się wspać (zasnąć) tak smakowicie
      i wyspać, obspać, tak doskonale, jednak świeżo, by mieć tyle ochoty i przez cały dzień robić tyle
      by wieczorem wtulić się w poduszkę z uczuciem rozkoszy graniczącej z rozpustą
      • siyriuzs Re: Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego 02.11.12, 21:00
        nihilyst napisała:

        > chciałabym się wspać (zasnąć) tak smakowicie
        > i wyspać, obspać, tak doskonale, jednak świeżo, by mieć tyle ochoty i przez cał
        > y dzień robić tyle
        > by wieczorem wtulić się w poduszkę z uczuciem rozkoszy graniczącej z rozpustą
        -----------------------------------------------------------------
        nie umiałbym w lepsze ubrać słowa mego, od wielu już lat, tego samego pragnienia.
        Potrójnie już więcej nie widzieć po prochach. Pejzaż widzieć czysty, nie zaś rozmazany. Nie bać się więcej spojrzeć w twarz komuś z bliska. 'obspać się doskonale'
    • damakier1 Re: Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego 02.11.12, 20:13
      Teraz, jak mam siedem tysięcy lat, to już też raczej przyjaźń bym wybierała, ale jeszcze jak miałam zaledwie pięć tysięcy osiemset, to zdecydowanie wolałam miłość.
      • magdolot Re: Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego 02.11.12, 22:49
        Trzymam z Inną, ale nieco odwrotnie. Miłość z dużym przebiegiem staje się przyjaźnią, bo całego życia nie da spędzić się z oczami w słup i galopującym hormonem. I taka spełnia także postulat Nihilista troszkę choć, bo w czasie bezsennej nocy ktoś, co ją spędza wraz, choćby z drugiej strony [odwrotne zaburzenia snu], chociaż przytuli czy pogłaszcze, można wymienić solidarne mruki i jakoś łatwiej tak.

        Pytanie jest do luftu, wybór jest do dupy, bo jako kobieta hetero wybierając miłość na pół asortymentu skazałabym się, a przyjaźń kobiet za bardzo sobie cenię, by. Pytanie Ave w miarę uczciwe byłoby zadane biseksowi, ale dam się pokroić, że i uczciwy biseks wybrałby opcję binarną - OBIE.
    • gat45 Re: Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego 03.11.12, 00:54
      Przyjaźń jest z definicji uczuciem z wzajemnością i tym się różni. Zupełnie jak ten kanarek jedną nóżką bardziej.

      A pytanie "kogo kochasz bardziej, mamusię czy tatusia?" wbrew pozorom wcale nie jest głupie. Tylko nawet malutkie dziecko wie, że nie wolno mu na nie szczerze odpowiedzieć.

      i moja wypowiedź, wbrew pozorom, jest na temat.
      • man_sapiens Re: Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego 03.11.12, 13:14
        > Przyjaźń jest z definicji uczuciem z wzajemnością
        Nieprawda. Taka przyjaźń bez wzajemności zwana sympatią po prostu bardzo szybko umiera. Tak samo, jak jednokierunkowa miłość. Tyle, że od nieodwzajemnionej miłości różni narcyzowie strasznie cierpią i piszą o tym wiersze.
        Ja wybrałbym miłość - bo zawiera w sobie przyjaźń.
        • gat45 Re: Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego 03.11.12, 13:33
          man_sapiens napisał:

          > > Przyjaźń jest z definicji uczuciem z wzajemnością
          > Nieprawda. Taka przyjaźń bez wzajemności zwana sympatią po prostu bardzo szybko
          > umiera. Tak samo, jak jednokierunkowa miłość. Tyle, że od nieodwzajemnionej mi
          > łości różni narcyzowie strasznie cierpią i piszą o tym wiersze.
          > Ja wybrałbym miłość - bo zawiera w sobie przyjaźń.

          A przyjaźń to niby nie zawiera w sobie miłości ?
          Sympatia jednokierunkowa to dopiero gotowość jednej strony do wejścia w przyjaźń. Potencjał. Połowa potencjału. Tak się więc toto ma do przyjaźni, jak plemnik do gotowego człowieka.

          Zresztą ja mam ogólny mętlik z uczuciami. W niedawnym wątku o nienawiści próbowałam nieśmiele napomknąć o nienawiści Wielkiej i Czystej, ale jakoś nikt nie podjął. A ja wiem, że takie uczucie istnieje - jest piękne i przerażające.

          Jestem za rehabilitacją zwykłego, prostego LUBIENIA. I, zmuszona do wyboru, właśnie lubienie bym wybrała.

      • ave.duce Czekam na kontynuację z rozwinięciem 05.11.12, 11:11
        • gat45 A ja niby co, bloga piszę, żeby tak rozwijać 05.11.12, 13:58
          kontynuacje w powietrzu ? Nikt nie komentuje - znaczy nikogo nie interesuje, com napisała. I bardzo dobrze.
          • ave.duce Re: A ja niby co, bloga piszę, żeby tak rozwijać 05.11.12, 14:41
            Acha, ja to nikt. Dobrze wiedzieć.
            • gat45 Re: A ja niby co, bloga piszę, żeby tak rozwijać 05.11.12, 14:59
              Ty też nie odpowiadasz, tylko oznajmiasz, że czekasz. Bardzo to zresztą ładne z Twojej strony, że się zwróciłaś do tego tam Gata w kącie, czyniąc powinność prawdziwej pani domu. Tylko że niby co ja miałabym teraz powiedzieć ? Wstać, dygnąć i rozpocząć monolog ?
              • ave.duce Re: A ja niby co, bloga piszę, żeby tak rozwijać 05.11.12, 17:15
                Mam Ci palcem pokazać (w końcu nie muszę znać się na etykiecie)?

                ... A pytanie "kogo kochasz bardziej, mamusię czy tatusia?" wbrew pozorom wcale nie jest głupie ...

                https://www.forum.diecezja.tarnow.pl/download/file.php?avatar=512_1314432314.gif
                • ave.duce Pani Gospodyni Gat - mam pytanie: 06.11.12, 14:14
                  czyżby wczoraj był lany poniedziałek, zwany śmigusem-dyngusem (nie mylić z Wielgusem)?
                  • gat45 Re: Pani Gospodyni Gat - mam pytanie: 06.11.12, 15:02
                    Nie. Nie był.
                    • ave.duce Czyli 06.11.12, 15:20
                      z innego powodu czuję się o/b/lana.

                      Dzięki za odpowiedź.
                      • gat45 Re: Czyli 06.11.12, 15:33
                        Odwracasz koteczka ogoneczkiem

                        To ja się tak poczułam, znudziło mi się pisać do siebie samej i dałam temu upust. O.
                        • gat45 Re: Czyli 06.11.12, 15:34
                          Nie mam żalu do nikogo,oprócz siebie samej, żem taka nudna i drętwa.

                          dixi
                          • ave.duce Re: Czyli 06.11.12, 16:32
                            Bajubaju ;)

                            ... каждый пишет, как он слышит.
                            Каждый слышит, как он дышит.
                            Как он дышит, так и пишет,
                            не стараясь угодить...
                            Так природа захотела.
                            Почему?
                            Не наше дело.
                            Для чего?
                            Не нам судить.
                            ...
    • ave.duce Dżizsss, to było pytanie czysto teoretyczne! 03.11.12, 09:04
      Albo - albo.

      Cześć pracy!
      • trusiaa Re: Dżizsss, to było pytanie czysto teoretyczne! 03.11.12, 19:38
        Nie ma albo. Miłość jest w porzo jak najbardziej. I przyjaźnić się można i kochać (tę samą osobę) albo mieć i przyjaciół i ukochaną/ego.
        Dla mnie to pytanie w stylu czy wolisz pić czy jeść ;)

        I nie rozumiem dlaczego pojawiają się głosy - w moim wieku to już nie. W jakim wieku? Miłość jest równoznaczna z seksem? A platonicznie kochać nie można?
        • nihilyst Re: Dżizsss, to było pytanie czysto teoretyczne! 03.11.12, 20:58
          trusiaa napisała:

          > Dla mnie to pytanie w stylu czy wolisz pić czy jeść ;)

          PIĆ!
          • ave.duce Trafiony, 03.11.12, 21:52
            zatopiony.
            • trusiaa Re: Trafiony, 04.11.12, 06:42
              Zatopiony - jassne, gdyż na samej w00dzie daleko się nie zajedzie :P
              • trusiaa Re: Trafiony, 04.11.12, 07:07
                I dlatemu teraz idę sobie zaparzyć kaff! :)
              • ave.duce Re: Trafiony, 04.11.12, 08:34
                Tru tylko jedno w łebku?

                ps. a jeżeli święcona?
                • trusiaa Re: Trafiony, 04.11.12, 08:50
                  W sęsie: odżywianie?

                  Jeżeli święcona to... ;)

                  P.S. To nie mógł być przypadek, że ta piosenka z radia dziś rano wpadła mi w ucha:

                  • ave.duce Re: Trafiony, 04.11.12, 08:57
                    W sęsie: PICIE.

                    To do mię ta żaluzja?
                    • trusiaa Re: Trafiony, 04.11.12, 09:03
                      ave.duce napisała:
                      > W sęsie: PICIE.
                      Bez odżywiania i popicia schnę smętnie...

                      Zależy jaka święcona - gazowana czy nie.

                      > To do mię ta żaluzja?
                      Żebyś uważnie słuchała radia rano? No ba!
        • ave.duce Re: Dżizsss, to było pytanie czysto teoretyczne! 03.11.12, 22:10
          Do wyboru jest albo, albo.
          • nihilyst Re: Dżizsss, to było pytanie czysto teoretyczne! 03.11.12, 22:18
            ave.duce napisała:

            > Do wyboru jest albo, albo.

            skoro tak, to wybieram albo
            • ave.duce Re: Dżizsss, to było pytanie czysto teoretyczne! 03.11.12, 22:27
              Zdaje się, że Ty już wcześniej wybrałaś całkiem co innego.
              Nie bądź taka zaborcza.
              • nihilyst Re: Dżizsss, to było pytanie czysto teoretyczne! 03.11.12, 22:33
                we're living in a land of plenty
        • damakier1 Re: Dżizsss, to było pytanie czysto teoretyczne! 03.11.12, 22:41
          I nie rozumiem dlaczego pojawiają się głosy - w moim wieku to już nie. W jakim
          wieku? Miłość jest równoznaczna z seksem? A platonicznie kochać nie można?


          Platonicznie??? No niby można....
          • trusiaa Re: Dżizsss, to było pytanie czysto teoretyczne! 04.11.12, 09:07
            Ba! I jak jeszcze :)
            • damakier1 Re: Dżizsss, to było pytanie czysto teoretyczne! 04.11.12, 10:33
              Nie ulega wątpliwości,
              jak mawiała stara niania,
              lepiej ciupciać bez miłości,
              niż miłować bez ciupciania
              • trusiaa Re: Dżizsss, to było pytanie czysto teoretyczne! 04.11.12, 11:01
                Oj tam oj tam - niania musiała być nadzwyczaj wiekowa, na pewno coś jej się pokręciło. (podejrzewam nawet, że była przebranym facetem ;)

                Jedna tylko niania zrobiła na mnie kolosalne wrażenie: Niania McPhee :)
                • damakier1 Re: Dżizsss, to było pytanie czysto teoretyczne! 04.11.12, 12:31
                  niania musiała być nadzwyczaj wiekowa, na pewno coś jej się pokręciło. - tak mi piszesz, Trusieńkoo, nie bacząc na moje ponad 7 tysięcy lat?
                  • trusiaa Re: Dżizsss, to było pytanie czysto teoretyczne! 04.11.12, 13:22
                    Nianie są wielokroć starsze od swoich podopiecznych, nieprawdaż? Ty przy niej, Damo, jak kruszynka przy tysiącletnim dębie być musisz :)

                    A swoją drogą, mając na względzie Twoje wieloletnie doświadczenie, ileż razy musiałaś kochać i jak być kochaną! Zazdraszczam.
                    • damakier1 Re: Dżizsss, to było pytanie czysto teoretyczne! 04.11.12, 18:53
                      Trusiuu kochana, nieważne ile razy. Ważne, żeby choć raz, a dobrze!
                      • trusiaa Re: Dżizsss, to było pytanie czysto teoretyczne! 04.11.12, 19:16
                        Ależ wię, Damo, Erte - wiadomo!

                        Ale żeby raz na siedem tysięcy lat...?
                        • damakier1 Re: Dżizsss, to było pytanie czysto teoretyczne! 04.11.12, 20:53
                          A cóż to jest siedem tysięcy lat? Przeleciało, jak biczem strzelił!
    • zgred.polarny Re: Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego 03.11.12, 13:51
      W moim wieku wybór jest jedyny z możliwych: tylko przyjaźń:/
      • man_sapiens Re: Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego 04.11.12, 19:52
        > W moim wieku wybór jest jedyny z możliwych: tylko przyjaźń:/

        Jak to śpiewała ś.p. Janis Joplin: Try, just a little bit harder
    • tojajurek Oczywiście się nie zgadzam (tak mam) 04.11.12, 20:29
      Prawdziwa, trwała miłość nie może istnieć bez przyjaźni. Partnera nie wystarczy kochać - trzeba w nim mieć niezawodnego przyjaciela.
      Miłość bez przyjaźni to tylko przelotne uniesienie, fascynacja i burza hormonów.
      • ave.duce Re: Oczywiście się nie zgadzam (tak mam) 05.11.12, 11:09
        Tak.tak, ale mnie nie o to chodziło w tym czysto teoretycznym pytaniu.
        • trusiaa Re: Oczywiście się nie zgadzam (tak mam) 05.11.12, 11:20
          Pani się w Witkacego bawisz? - Cysta Forma, to je, wicie, Cysta Forma? :)
        • man_sapiens Re: Oczywiście się nie zgadzam (tak mam) 05.11.12, 17:57
          No i wreszcie to, co najważniejsze. Czysta.
          • ave.duce Re: Oczywiście się nie zgadzam (tak mam) 05.11.12, 18:58
            Trusia dokładnie wiedziała, do czego dąży.
          • trusiaa Re: Oczywiście się nie zgadzam (tak mam) 06.11.12, 07:50
            Lecz do powieści. - Więc na progu stała

            Panna Aniela, prosta, dumna, czysta


            https://www.barnonedrinks.com/tips/dictionary/images/9682.jpg
            • trusiaa Re: Oczywiście się nie zgadzam (tak mam) 06.11.12, 09:06
              Polały się łzy me czyste, rzęsiste

              https://henschelhausbooks.com/catalog/93-159-large/vodka-flavored-tears.jpg
              • trusiaa Re: Oczywiście się nie zgadzam (tak mam) 06.11.12, 09:14
                Nad w00dą wielką i czystą
                Błysnęło wzdłuż i grom ryknął


                https://www.highwood-distillers.com/images/library/3000/900/White_Lightning-str.jpg
                • trusiaa Re: Oczywiście się nie zgadzam (tak mam) 06.11.12, 09:19
                  Odejdę czysta i szlachetna

                  https://eluxo.pl/3072-3271-large/alpha-noble-vodka-w-kartoniku-30l.jpg
                  • trusiaa Re: Oczywiście się nie zgadzam (tak mam) 06.11.12, 09:20
                    Śnieg taki czysty, że nie ubrudzi
                    Białych anielskich szat


                    https://casadeltequila.ch/images/vodka-snow-queen.JPG
                    • ave.duce Gat dołączam w temacie czystej 06.11.12, 13:48
                      ... Czysta do czystej ...
                        • trusiaa Re: w temacie czystej 08.11.12, 09:54
                          Też w temacie - poniekąd:
                          deser.pl/deser/1,111857,12815491,Pijane_slonie_zdemolowaly_wioske__Wypily_ponad_500.html
                          "Banda pijanych słoni włamała się do sklepu i trzech domów w indyjskiej wsi Dumurkota. Jakby tego było mało, zadeptały też okoliczne pola uprawne.
                          Jak wynika z raportu policji, słonie wyczuły alkohol i postanowiły sprawdzić, gdzie znajduje się jego źródło. Gdy znalazły spory zapas mocnego trunku zrobionego z owocu maruli zabrały się za jego opróżnianie. Ogółem stado wypiło zawartość 18 zbiorników, czyli około 500 litrów.

                          Następnie zwierzęta zaczęły przeszukiwać wieś, zapewne mając nadzieję na znalezienie większej ilości alkoholu. Okazało się jednak, że w pozostałych domach go nie ma.

                          Według Asisha Samanata, lokalnego funkcjonariusza policji:

                          Niestety, to stado żyje bardzo blisko ludzkich osiedli, i nauczyło się już rozpoznawać zapach alkoholu. Zachowują się po nim jak inni pijacy - są agresywne, nierozsądne a do tego dużo, dużo większe."

                          https://www.soundshorewine.com/images/labels/amarula-marula-fruit-cream-liqueur.jpg
                          • ave.duce Re: w temacie czystej 08.11.12, 20:07
                            Ale ta marula nieczysta!

                            https://slowvelder.files.wordpress.com/2010/02/amarula.jpg
                            • trusiaa Re: w temacie czystej 10.11.12, 07:21
                              Więcej powiem: taka sobie. No, ale o gustach słoni się nie dyskutuje.

                              P.S. Napisałam ffszak - poniekąd.
                              • ave.duce Re: w temacie czystej 10.11.12, 08:48
                                No to zdr00Fko, TRU, nie żadną słoniną poniekąd, ale wiadomo czym.
                                • trusiaa Re: w temacie czystej 10.11.12, 08:57
                                  I to rozumię :)

                                  No to chlup!

                                  https://www.vision.alberta.ca/media/75235/water.bmp_247x161.jpg
        • dorola13 przyjaźń 06.11.12, 11:05
          wolałabym porządną przyjaźń i bzyknąć się relaksacyjnie od czasu do czasu przygodnie, bo odwrotnie się nie da:D - z resztą, jak tak patrzę na mnie i przyjaciółki, mężowie się zmieniają, dzieci wyfruwają z gniazd, a my w te parę bab się trzymamy razem. Na szczęście, przynajmniej chwilowo, nie muszę wybierać, uffffff
          • damakier1 Re: przyjaźń 06.11.12, 13:24
            "z resztą" pisze się "zresztą", moja droga Dorolko!
            • ave.duce Re: przyjaźń 06.11.12, 13:49
              A bezreszty pisze się bez reszty, mam rację?
              • damakier1 Re: przyjaźń 06.11.12, 14:37
                No, ba!!!
            • dorola13 Re: przyjaźń 06.11.12, 21:58
              e tam
    • mariner4 To taki sam dylemat jak "Być czy mieć" 06.11.12, 11:00
      Z gruntu fałszywy. Najlepiej mieć obydwa. Niektórym to się udaje.
      I zawsze trzeba próbować.
      Dawno temu mój kolega mawiał:
      "Choćbyś nie wiem jak byś się starał wszystkich kobiet wartych tego nie będziesz miał. ale próbować trzeba!". Pomijając meritum tego powiedzenia, to jego optymizm jest wart uwagi.
      M.
      • ave.duce Re: To taki sam dylemat jak "Być czy mieć" 06.11.12, 13:50
        mariner4 napisał:

        > Z gruntu fałszywy.

        A to dlaczego?
        • magdolot Re: To taki sam dylemat jak "Być czy mieć" 06.11.12, 14:26
          bo nie ma mania bez bycia, ani bycia bez mania
          nawet buddyjski mnich ma, psiakrew, kosturek do przesuwania mrówek i, psiakrew, miseczkę i ogolony łeb ma i żółte prześcieradełko i ręce i nogi
          to też jest manie, nawet, psiakrew, bez ego, bo spróbuj nogom wyłuszczyć że są Jednią ze szlamem i z motylkiem... i dostać się na tych nogach na jakiś, psiakrew, próg, żeby wyciągnąć miseczkę po żarcie...
          • ave.duce Re: To taki sam dylemat jak "Być czy mieć" 06.11.12, 14:30
            Ale to jest PRZENOŚNIA.
            • trusiaa Re: To taki sam dylemat jak "Być czy mieć" 06.11.12, 14:49
              Przenośnia - gdy się miseczkę przez próg wyciąga po żarcie, zgadzam się.
              • ave.duce Re: To taki sam dylemat jak "Być czy mieć" 06.11.12, 16:40
                To nie przenośnia, ale przenośna miseczka. Przez przeniesienie.
                • trusiaa Re: To taki sam dylemat jak "Być czy mieć" 06.11.12, 18:01
                  Przeniesienie to alfa i omega metody analitycznej - według Junga.
                  Tylko jak to się ma do miseczki, która jest pusta, a jeszcze bym chciał?
    • tw_wielgus Re: Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego 06.11.12, 19:23
      Wybieram opcję nr. trzy. niewymienioną przez założycielkę wątku.
      • magdolot Re: Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego 07.11.12, 02:05
        Nie można. Kto nie nadaje się do przyjaźni, do miłości nie nadaje się takoż; najwyżej do niezobowiązującego dupczenia. Fięc nie ma albo albo, ino i i, albo ani ani.
        I tak samo jest z byciem i z mieciem. Kwestia ino w proporcjach, Mocium Panie. I dlatego właśnie też pytanie to nie ma sensu. Bo jak się ktoś nadaje do przyjaźni i miłości, czy do bycia i mania, to może jeszcze pokrzywić proporcje i w tym jest jęk.

        W sprawie bycia i mania skojarzył mi się okoliczny pan Julek. Pan Julek menelem przeważnie jest, najbardziej lubi się plątać i filozofować nad piwem. I właśnie manie piwa dotąd skrzywiało pana Julka w stronę wykopania komuś dołu albo skoszenia trawy. Przy czym pan Julek skłaniając się w stronę epikureizmu raczej, najchętniej brał kasę z góry, albo chociaż zaliczkę i natychmiast bezpowrotnie znikał oddawać się za nią maniu piwa oraz filozofii ogólnej pod sklepem.
        Życie pana Julka pewnego dnia nagle nabrało sensu, ponieważ jeden zajęty pan sprawił sobie nowofunlanda monstera i monster samotnie się biesił, więc wynajął pana Julka, co bardzo lubi psy duże i mojemu się też na szyi wieszał miłośnie pod sklepem [może właśnie dlatego Mus przywiązany pod sklepem tak strasznie się darł; siedział grzecznie na zadku i szczekał "kurwa, wracaj szybko, bo jeszcze pan Julek przylezie, i co będzie?!" - jak się zamykał, to zafsze rozwiązaniem zagadki był inny pies, albo pan Julek wiszący na Mu]... i może we właśnie takich okolicznościach przyrody, pan zbieszonego monstera wpadł na genialny pomysł wynajęcia pana Julka na monstersittera. I teraz pan Julek plącze się po całych dniach w przemiłym towarzystwie [monster mnie zafsze przytula], albo walą sobie z monsterem piwko pod sklepem nienerwowo oddając się filozofii w większym towarzystwie i FSZYSCY są szczęśliwi. Pan Julek ze stałym dochodem na piwo, Monster co się nie biesi, pan monstera zajęty i nawet mieszkańcy, co o przepadłe zaliczki już nie wykłócają się, ino se kopią doły we świętym spokoju.
        I to jest właśnie owa czarodziejska równowaga doskonałej proporcji i w maniu i w byciu, a w przyjaźni i miłości należy dążyć do tego samego. Howgh.
        • magdolot PEES, pan Julek wybrał? 07.11.12, 02:32
          Acha, pan Julek drzewiej to babę sobie znalazł i u niej pomieszkiwał, ale ta baba go z domu wyżeniła, bo chciała mieć chłopa trzeźwego i z dochodem. Ustatkować filozofa chciała, maupa jedna, żeby był jak Gunga Din. A to jess wolny człowiek i jak on usłyszał albo- albo... to wybrał mundrze on. Wybrał porządną, stałą męską przyjaźń.

          Teraz możem przemiędlić "umiłowanie wolności", co także jest faktorem tak w byciu i maniu, jako w przyjaźni i miłości tyż. I tu następny meander, bo umiłowanie wolności także można wykrzywiać do woli, więc przy proporcjach zostanę.
        • tw_wielgus Re: Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego 07.11.12, 17:01
          Można, można i wcale to nie oznacza wrodzonego bądź nabytego braku zdolności do nawiązywania bliższych kontaktów. Może to być efektem świadomego wyboru, bądź tak a nie inaczej zdefiniowanych potrzeb uczuciowych. Wszakże wśród wszystkich zwierząt stadnych występują osobniki – samotniki. „Bycie i mienie”, czyli jak rozumiem typ zakochanego w sobie egoisty?
          Przykład pana Julka niby temu przeczy gdyż on chciał się z całym światem ( tym orbitującym wokół sklepu) dzielić swą mądrością życiową.
        • man_sapiens Z szacunkiem do niezobowiązującego dupczenia 08.11.12, 11:34
          magdolot napisała:

          > Nie można. Kto nie nadaje się do przyjaźni, do miłości nie nadaje się takoż;
          > najwyżej do niezobowiązującego dupczenia.
          Nie widzę powodu, żeby niezobowiązujące dupczenie (i inne formy twórczości) stawiać niżej (bo piszesz "najwyżej") od miłości i przyjaźni.
          Żeby było jasne: wiem z autopsji co to miłość i co to przyjaźń ale także co to niezobowiązujące dupczenie i inne formy twórczości (w tym wychowanie psów, konstruowanie nowych programów komputerowych, stworzenie firmy, doprowadzenie dzieci jako porządnych ludzi do wieku dorosłego, założenie ogrodu, stworzenie sześciodaniowej uczty, pędzenie pysznego bimbru ze śliwek itd. itp.).
          • magdolot Re: Z szacunkiem do niezobowiązującego dupczenia 08.11.12, 15:03
            1. nawiązywałam do tekstu Doroli
            >wolałabym porządną przyjaźń i bzyknąć się relaksacyjnie od czasu do czasu przygodnie, bo >odwrotnie się nie da:D - z resztą, jak tak patrzę na mnie i przyjaciółki, mężowie się zmieniają, >dzieci wyfruwają z gniazd, a my w te parę bab się trzymamy razem. Na szczęście, przynajmniej >chwilowo, nie muszę wybierać, uffffff

            2. nie potępiam bynajmniej niezobowiązującego dupczenia, ale pewna gradacja też tutaj istnieje. Z mojej autopsji wynika, że ono dużo przyjemniejsze jest z przygodną istotą, co się jednak i do przyjaźni i do miłości nadaje potencjalnie. Są jednak i osobniki, które najwyżej do dupczenia nadają się, żeby zgoła nie rzec "najwyżej do wydupczenia". Przygodny kontakt z nimi nie jest straszliwym problemem, problemem jest dopiero długoterminowy żal, że się ich nie wydupczyło jeszcze przed dupczeniem.
            • man_sapiens Re: Z szacunkiem do niezobowiązującego dupczenia 08.11.12, 21:38
              Droga Magdoloto, tylko nie bierz tego do siebie. Chodziło mi o to, żeby ubogacić przygodne dupczenie i temu podobne formy artystycznej twórczości w rodzaju pędzenia bimbru albo dzieci. Jako doświadczony cynik upieram się, że to nie jest w niczym gorsze od dozgonnej miłości i wiernej przyjaźni.
          • tw_wielgus Re: Popieram zdanie man_sapiensa 08.11.12, 18:06
            w całej rozciągłości i z głębokim szacunkiem.
      • ave.duce Re: Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego 07.11.12, 18:14
        Jasne, idziesz na łatwiznę ;)
        • magdolot Re: Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego 07.11.12, 20:49
          Który z nas w tę łatwiznę brnie?
          -------------------------------------------------------------------------------------------
          >Bycie i mienie”, czyli jak rozumiem typ zakochanego w sobie egoisty?
          >Przykład pana Julka niby temu przeczy gdyż on chciał się z całym światem ( tym orbitującym >wokół sklepu) dzielić swą mądrością życiową.

          Do pana Julka doszłam ja tropem mnicha buddyjskiego. Pan Julek zdecydowanie woli być, niż mieć, lecz w profesjonalnym filozofie od bycia zamiast mania by chyba nie wzbudził dużego szacunku, choć on jak Demostenes, ino zamiast kamyków w japie woli piwo. Pan Julek nie ma ambicji posiadać mądrości życiowej i dzielić się nią z maluczkimi. On sobie zwyczajnie istnieje, nie musi do tego istnienia żadnych teorii dorabiać. Znakomite kontakty z nim mam, choć prawie natychmiast sobie jego usługi wyprosiłam. Lubimy na siebie wpadać, zamienić parę słów, czasem nam zejdzie dłużej. Szacunek, życzliwość i zero nachalności. Pan Julek jest dżentelmenem.

          Typ zakochanego w sobie egoisty to nasz sąsiad wypisz wymaluj, podpora społeczeństwa obywatelskiego, com mu ukradkiem wyrypała chmiela ludojada, bo z nim się da ino tak - z gruntu fałszywie. Od niego kupiliśmy dom, co go dla córki budował i chciał mieszkać obok. Nie chciała. Nie dziw, bo pan mi pół roku po transakcji mówił "pelargonie podlewa się tak, a jak przekwitną, to ziemię proszę wysypać tam, a skrzynki tu postawić". Wypierdzieliłam i skrzynki i pelargonie.
          Ten pan nasyłał na mnie pana Julka, bez mojej wiedzy i zgody ustalając z nim, co on ma zrobić u mnie i ile za to skasować, o czym dowiadywałam się gdy pan Julek wyciągał dłoń na moim progu. Jak u sąsiada se wypraszałam to, się dowiedziałam, że on jest "podporą bezdomnego". Był radnym dwie kadencje i cała okolica żywiołowo go nienawidzi i sądzi się ze fszystkimi oprócz nas i to on ich pozywa. Domku obok używa jako daczy i siadują se na leżakach z żoną, a samczyk peroruje przez cały czas, upaja się własnym głosem eksperta od fszystkiego, a żona nie otwierając oczu mu przytakuje monotonnie co jakiś czas z totalnym zlewem, w którym pobrzmiewa cichutkie "spierdalaj..."

          Tak właśnie wykrzywiamy i się i se. Teoria i praktyka. Pan menel i podpora społeczeństwa obywatelskiego... Pan nikt i pan ktoś. Dżentelmen i dupek.
          • ave.duce Re: Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego 07.11.12, 21:41
            Toż widać po tej brzozie, że to było do TW ;)

            ps. tak sumując - zawnioskuję o medal dla Doroli, kiedy tylko mądrą nazwę dla odznaczenia wymyślę.
            • magdolot Re: Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego 08.11.12, 00:33
              Uff, a TW oszczy szkszydełko niech.

              A ja mam super tivi, bośmy se komplet "Alasek" przywieźli i dziś Kosmonauta tłumaczył Fleischmanu, skąd jego nieporozumienie męsko-damskie z O'Connell:
              Bo my jesteśmy prostsi, myślimy penisem i żołądkiem, a one prawą półkulą. Tymi emocjami.

              Tekst prawie jak Doroli.
              • ave.duce Re: Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego 08.11.12, 17:07
                Nie rozumiem, jak można oglądać znowu to samo ;)
          • tw_wielgus Re: Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego 08.11.12, 18:43
            Nie znam sąsiada, co posiadł ów dar wypielania pelargonii na sąsiednich działkach przy użyciu jedynie silnej acz upartej woli.
            Ale zaryzykowałby twierdzenie, że nie takiego typa pierwotnie mi chodziło.
            Mój osobnik to typ mający świat w głębokim poważaniu i wcale niemający najmniejszej chęci go naprawiać. Po perturbacjach związanych z poszukiwaniem sensu życia i nieudanych próbach stworzenia kamienia filozoficznego doszedł do wniosku, że tak mu dobrze jak mu jest. Przyjaźń a tym bardziej miłość wymagają ciągłego kompromisu, a on woli chodzić swoimi ścieżkami nie pytając nikogo o pozwolenie i sens wyboru. Poza tym trudno pływa się ze związanymi rękami.
            Swoją drogą miałem przyjemność poznać podobnego przyjemniaczka i kiedyś do tego stopnia rozsierdził chłopaków, że postanowili mu dać pierwsze ostrzeżenie. W grę wchodził świński łeb pozostawiony w alkowie, ale z uwagi na trudności techniczne skończyło się na precyzyjnym wstawieniu samochód pomiędzy dwa drzewa, przedni zderzak już się nie zmieścił.

            Tak poza konkursem miałbym do Ciebie jedno pytanie. Mogę?
            • magdolot Re: Gdyby można było w życiu doznać tylko jednego 09.11.12, 23:33
              > Tak poza konkursem miałbym do Ciebie jedno pytanie. Mogę?
              --------------------
              Siur.
    • zapijaczony_ryj Każda przyjaźń damsko męska kończy się zazwyczaj 08.11.12, 11:28
      ave.duce napisała:

      > albo przyjaźni, albo miłości - wybrałabym przyjaźń.

      tak samo!
      • ave.duce To jest nas troje... Reszta 08.11.12, 17:09
        kluczy.
        • tw_wielgus Re: To jest nas troje... Reszta 08.11.12, 19:13
          Hola hola...
          A to przyjaźnie są wieczne?
    • gat45 Już wiem ! 10.11.12, 13:34
      Już wiem, co mi przeszkadzało od samego początku w tym ujęciu tematu. Gdyby można było widzieć świat tylko w jednym kolorze, to jaki byście wybrali ?

      Po mojemu ktoś, kto jest zdolny w ogóle odczuwać, nie jest w stanie ograniczyć się do jednego uczucia. Obowiązkowo ma ich cały bukiet. Nie wspominając o tym, że w życiu nie ma słownikowych uczuć w stanie czystym, wszystko koktajle.

      O.
      • magdolot Re: Już wiem ! 10.11.12, 13:46
        O.

        Żeś powstał i postawił kropeczkę, szczelcu wyborny.
        O wyższości świąt Wielkiej Nocy nad świętami Bożego Narodzenia. O.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka