tojajurek
10.05.13, 23:51
Dostałem wiadomość na pocztę Gazety sygnowaną "Magdolot", bez treści. Za to był załącznik z zachętą do zajrzenia do IQ Elite i rozwiązania testu osobowości wg Carla Gustava Junga.
Nie zajrzałem, bo niczego interesującego po mojej osobowości się nie spodziewam, a w dodatku leniwy jestem.
Aliści tydzień wcześniej dostałem taka samą propozycję od uczestniczki innego forum, na którym rzadko bywam, a osoby prawie nie znam (z postów, rzecz jasna).
No i teraz dylemata mam panicznego - może nazbyt ostrożny i podejrzliwy jestem, ale z drugiej strony sypią się ostrzeżnia przed zaglądaniem bylegdzie w necie.
Chętnie bym się upewnił, że to miły mojemu sercu Magdolot we własnej osobistej osobie wysłał mi tego posta. Ale czemu go nie poprzedził ciepłym słowem?
A może może ktoś sie podszył pod Carla Junga, bo ów kopalny psycholog przeca odszedł był w zaświaty ponad pół wieku temu?
Same znaki zapytania.
Tylko Magdolot zna odpowiedź.