Dodaj do ulubionych

"Patriotyzm

23.08.14, 20:10
to prze­kona­nie o tym, że ja­kiś kraj jest lep­szy od in­nych dla­tego, że ja się w nim urodziłem"
- stwierdził G.B. Shaw.

Wg Wiki -
Patriotyzm
Obserwuj wątek
    • man_sapiens Re: "Patriotyzm 23.08.14, 22:34
      Dopisuję do swojego zbioru sygnaturek.
    • gat45 Re: "Patriotyzm 23.08.14, 23:44
      A ja podzielam pogląd GBS : oczywistą jest rzeczą, że Polska zyskała na tym, że ja się tu (tam ?) urodziłam.
      • ave.duce Re: "Patriotyzm 24.08.14, 22:05
        gat45 napisała:

        > ja się tu (tam ?) urodziłam.

        https://diafilm.pl/zdjecia/mini_1353183356_pict0020.jpg
    • tojajurek Re: "Patriotyzm 24.08.14, 00:05
      Jakaś to kiepska definicja, słabo przystająca do realiów dzisiejszego świata. Przypomina zupę, do której ktoś wrzucił co tylko znalazł w kuchni i dodał parę dawno przeterminowanych przypraw.
      Żeby to unaocznić, wystarczy przymierzyć tę definicję do Francji, Anglii, czy Izraela.
      Chętnie bym poddał ją krytyce logicznej, semantycznej i pojęciowej, ale nie chce mi się, późno jest, a organizm mnie do tego napierdziela jak gupi.
      Ale jakby się znalazł ktoś chetny, to niech spróbuje zdefiniować wszystkie uzyte tu pojęcia.
      • tojajurek Re: "Patriotyzm 24.08.14, 00:10
        PS. Oczywiście mam na mymśli definicję Wiki.
        A z GBS się zgadzam we wcałości. Kocham gaszenie zadęcia ironią.
        • damakier1 Re: "Patriotyzm 24.08.14, 00:27
          A ja podzielam we w całości pogląd Gata: oczyfiście, że mój kraj bardzo zyskał na tym, że się w nim Gat urodził (no i na moim urodzeniu też).
          A Ciebie, ToTyJurku, niech organizm natentychmiast przestanie napierdzielać!
          • dzidzia_bojowa Re: "Patriotyzm 24.08.14, 23:12
            Najpierw napisałam pełen zadęcia tekst o miłości do Ojczyzny łona a potem stuknęłam się w łeb i na szczęście przeszła mi ochota na tego typu pisanie. Bo czy bycie nie- patriotą to przywara? Nie! Można być na przykład kosmopolitą o gołębim sercu. Na tym zakończę. I tak już pięć razy kasowałam przydługie wywody...
            • ave.duce Re: "Patriotyzm 25.08.14, 14:53
              dzidzia_bojowa napisała:

              > Można być na przykład kosmopolitą o gołębim sercu.

              To ja! :)
        • izydor88 Re: "Patriotyzm 25.08.14, 20:59
          tojajurek napisał:
          Kocham gaszenie zadęcia ironią.
          ToTyJurku,czy mogę to stwierdzenie zaanektować i cytować - oczywiście z podaniem autora?
          Jest takie...moje ;)
          Pozdrawiam - Klara
          • tojajurek Re: "Patriotyzm 25.08.14, 22:54
            izydor88 napisała:

            > tojajurek napisał:
            > Kocham gaszenie zadęcia ironią.
            > ToTyJurku,czy mogę to stwierdzenie zaanektować i cytować - oczywiście z podanie
            > m autora?
            > Jest takie...moje ;)
            > Pozdrawiam - Klara
            >
            No chiba! Dumny będę i wnukom się pochwalę.
    • gat45 Patriotyzm - a jednak 25.08.14, 08:38
      O głupim, czy raczej głupio definiowanym patriotyzmie było już na tym forum dużo i nawet dość często. A co z tym prawdziwym, który każdy/a/e z nas jakoś tam odczuwa w środku samego siebie? Bo odczuwa, nie ma siły. Kraj, w którym zetknęliśmy się ze światem jako małolaty, w sposób oczywisty różni się dla nas od wszystkich innych, choćby dlatego, że wywarł na nas to Lorenztowskie piętno, które potem - chcemy czy nie chcemy - niesiemy w sobie przez całe świadome życie. Nawet taki Gat, wyproszony niegdyś z nadwiślańskich rewirów, żywi dla ojczyzny-macochy zupełnie inne uczucia niż dla jakiegokolwiek innego kraju. Taki fakt, z którym nie ma co dyskutować.

      No więc ? Jak to jest z naszym własnym patriotyzmem ? Może na początek takie coś : wyklikałam zalinkowaną przez Wodzową definicję Wiki.pl, a potem korzystając z lewego marginesu kliknęłam na "Français" i oto co podaje Wiki.fr :

      Le patriotisme désigne le dévouement d'un individu envers son pays qu'il reconnait comme étant sa patrie.
      (Patriotyzm oznacza oddanie jednostki względem kraju, który uznaje ona za swoją ojczyznę.)


      a oto definicja Larousse'a :

      Attachement sentimental à sa patrie se manifestant par la volonté de la défendre, de la promouvoir.
      (Przywiązanie do ojczyzny, objawiające się przez wolę jej obrony oraz chęć jej "promowania")


      Nie znajduję dobrego słowa na to "promowanie" - chodzi o "głoszenie dobrego świadectwa o" jaki o promowanie (materialne i duchowe).

      Co do definicji Wiki - nie będę się wypowiadać, bo mam niezdefiniowane pojęcie "oddania", za to bardzo podoba mi się jej uznaniowość (jednostka niejako sama wybiera, a przynajmniej zatwierdza, swoją przynależność). A nad definicją Larousse'a chyba muszę się dobrze zastanowić. "Bronić" - owszem, ale zależy przed kim i przed czym. "Promować" - hmmmm....

      No więc co z tym inaczej zdefiniowanym patriotyzmem u Szanownych Bywalców FzD ? A może jeszcze inne definicje ? W każdym razie ja o sobie nie powiem "nie jestem patriotką". Jestem, ale według mojej własnej definicji, której jeszcze nie sprecyzowałam :) Jestem, i to w stosunku do dwóch krajów (ale nie tak samo). Czyli jestem, ot co.

      Ojczyzna to taki kraj, którego paskudne uczynki nas bolą, a chlubne jakoś tam napawają dumą ?
      • scoutek Re: Patriotyzm - a jednak 25.08.14, 09:30
        a ja zacytuję nieskromnie samą siebie
        tak pisałam na tym forum w maju 2013:
        może i jest trendy ale jest szkodliwy
        i tyle na ten temat

        zapytana dlaczego i dla kogo odpowiedziałam:
        dla wszystkich
        bo powoduje wywyższanie się jednych nad drugimi, hołubienie cech (i wad) uznanych za narodowe,
        co w radości nad pokonaniem mitycznych wrogów na boisku wynika?
        poza pielęgniowaniem fałszywej miłości do drużyny czy zawodnika?
        fałszywej, bo jak przegra mówisz - ON przegrał, patałach, dziad itd.
        jak wygra mówisz MY wygraliśmy, POLSKA DRUŻYNA
        i jeszcze poza pielęgnowaniem niechęci do przeciwnika?
        z czego tu się cieszyć jak się wojnę wygrało? z zabitych? ze strat? z tego, że moje na wierzchu?

        chyba, że patriotyzm pojmujesz jako pracę dla dobra wspólnego - uczciwą, sumienną i pełną tolerancji dla reszty narodów, a dla swojego pełnego krytycyzmu i ostrego osądu
        wtedy cofnę wszystko co powyżej napisałam



        podtrzymuję
        • gat45 Re: Patriotyzm - a jednak 25.08.14, 10:01
          Scouteczku, ja pytałam o Twój własny patriotyzm w środku Ciebie samej. No, patriotyźmik taki, nic nie mający wspólnego z bombastyczną definicją polskiej Wiki. To ciepło w środku, kiedy Twój kraj zrobi coś ładnego. To oburzenie i złość, kiedy ktoś (najczęściej zresztą rodak) działa wyraźnie na szkodę Twojego kraju. A może "ojczyzna" to tylko ludzie, na których nam zależy ?
          Nie wiem i właśnie dlatego pytałam. Bo te specjalne uczucia nie są zarezerwowane dla kraju, w którym się mieszka - wtedy łatwo byłoby tę specjalną troskę podciągnąć pod egoizm. Ale po sobie widzę, że to nie to. Nie tylko to.
          • scoutek Re: Patriotyzm - a jednak 25.08.14, 10:09
            dobrze, to powiem tak: było mi BARDZO przyjemnie, gdy podczas tegorocznych wakacji w Pizie zobaczyłam wystawione rzeźby Mitoraja
            szczególnie miło mi było, bo byłam w towarzystwie cudzoziemców, a rzeźby wzbudziły podziw

            to jest to ciepło

            ale się jednak wywyższam :(
      • damakier1 Re: Patriotyzm - a jednak 25.08.14, 10:09
        > Ojczyzna to taki kraj, którego paskudne uczynki nas bolą, a chlubne jakoś tam n
        > apawają dumą ?

        Jednym słowem ojczyzna jest, jak rodzina.
        • ave.duce Re: Patriotyzm - a jednak 25.08.14, 12:08
          Dom rodzinny.
          • tojajurek Re: Patriotyzm - a jednak 25.08.14, 14:16
            Chyba idziemy dobrą ścieżką, bo chyba nie ma jednakowego pojęcia patriotyzmu dla wszystkich.
            Jak dla mnie partiotyzm, to jest mniej więcej coś takiego:
            Przywiązanie i oddanie dla kraju (niekoniecznie państwa), który uważam za mój kraj rodzimy, który pragnę rozwijać i być z niego dumny, wobec którego jestem gotów na poświęcenia jakie będę w stanie ponieść i któremu jestem skłonny wybaczyć nawet niewdzięczność i niesprawiedliwość.
            Może bym jeszcze cóś dodał, ale musiałbym więcej myśleć, co mój organizm chwilowo odrzuca.
            • ave.duce Re: Patriotyzm - a jednak 26.08.14, 12:50
              Niepokoi mnie ten Twój organizm, no!
              • tojajurek Re: Patriotyzm - a jednak 26.08.14, 14:48
                Eeeee tam. Dziękuję za ciepłe słowo, ale nic to.
                Narobiłem sobie różnistych badań i poszedłem do kardiologa, bo już dawno miałem umówiony termin. Ónże zeznał, że choć serce jakieś mam krzywe i przeciekające, to jeszcze się pokręcę. Zresztą nie pozwala mi na coś innego mój patriotyzm domowy, bo wstydziłbym się wyciąć jakiś brzydki numer Kiciusiowi, który jest dla mnie ważniejszy od wszystkich wzlotów bogojczyźnianych i inszych szańców kamienistych. A Kiciuś ostatnio cieniutki jest i jak o tym myślę, to wszytko we mnie zamiera. Krucafuks.
                Ot co.
                A dla porządku, to napiernicza mnię zupełnie cóś inszego, ale konowałów mam dość na długo i chrzanię to.
                • ave.duce Re: Patriotyzm - a jednak 26.08.14, 15:00
                  Nic to, nic, ale na wszelki wypadek ślę tyle dobrej energii dla Was obojga, ile ze siebie mogę wykrzesać...

                  3mka!
                • damakier1 Re: Patriotyzm - a jednak 26.08.14, 17:03
                  I ja też ze swoją energią, najlepszą jaką mam, w te pędy lecę :))

                  A Pani Kiciuś pisze jeszcze te śliczne wiersze? Przeczytałobysię.
                • magdolot Re: Patriotyzm - a jednak 26.08.14, 17:59
                  Dosyłam i moją energię wzmocnioną jonizującym mruczeniem!
                • trusiaa Re: Patriotyzm - a jednak 27.08.14, 11:11
                  Co ja czytam, co ja paczę?

                  Do czego to podobne, żeby Jurek - Forumowy Filar i Opoka w jednym, się chwiał?
                  Sobie wypraszam stanowczo.
                  Nie smutkować: weźcie się za ręce i wyzdrowiejcie oboje natentychmiast.

                  Będzie gUd i basta! Dołączam się do strumienia energii dobrej ku Wam płynącej.
                  • ploniekocica Ja tesz, ja tesz, ja tesz 28.08.14, 09:58
                    siem dołanczam. Czymcie się bardzo mocno.

                    Tylko, że słowa we mnie jakoś zdechły i nie umiem nic mądrego napisać.
          • witekjs Re: Patriotyzm - a jednak 27.08.14, 21:17
            ave.duce napisała:

            > Dom rodzinny.

            To co napisała Ave i wcześniej Damakier - "Rodzina" i "Dom rodzinny", są mi najbliższe i chyba najlepiej oddają odczucia, które nas ogarniają, kiedy myślimy o Ojczyźnie.
            Szczególnie mocno nasuwają się te analogie, kiedy jesteśmy dłużej za granicą.
            Są również jedną z ważnych przyczyn, decyzji o powrocie do Polski.
            Czymś niezwykłym bywa, kiedy spotyka się za granicą, adoratora naszej Ojczyzny i historii Polski.
            Zdarzyło mi się to kiedyś, gdy w Nowym Yorku zaprzyjaźniłem się z Marcelem - Haitańczykiem, znającym doskonale dzieje Naszego Kraju oraz Polaków spotykanych i podziwianych nawet w Haiti.
            Takie spotkania uświadamiają nam, co to jest patriotyzm.
            Kilka lat temu pisałem o tym spotkaniu, w Forum ze Dworum.

            Pozdrawiam. Witek

    • man_sapiens Re: "Patriotyzm 25.08.14, 22:10
      Patriotyzmy są różne tak jak nie ma jednej miłości, rodzicielstwa, chrześcijaństwa itd.
      Niestety najpopularniejszy patriotyzm to niestrawna, obrzydliwa i niezdrowa papka, którą pakuje się do głów młodych ludzi po to, żeby zrobić z nich bezmyślnych żołnierzy. Produkuje się taką papkę na przykład dając kilkunastoletniemu chłopcu imitację broni do ręki, na głowę hełm Wehrmachtu obwiązany białoczerwoną tasiemką i namawiając go na odgrywanie w czasie tzw. inscenizacji prawdziwego chłopca, którego dorośli posłali na prawdziwą wojnę, ale jakże patriotycznie go posłali. Papka jest doprawiana sporą dawką ksenofobii i religii.
      • ave.duce Re: "Patriotyzm 25.08.14, 22:41
        Kilkunastolatek?

        www.iuve.pl/typo3temp/pics/a7b41c9828.jpg
        www.iuve.pl/typo3temp/pics/03a58596c6.jpg
        • tojajurek Re: "Patriotyzm 25.08.14, 23:43
          Dla równowagi w dyskusji przytoczę pouczającą historię sprzed 70 lat.
          Każdy wie co to była akcja pod Arsenałem, w której 26 marca 1943 GS Szarych Szeregów odbiła, aresztowanych kilka dni wcześniej, Jana Bytnara "Rudego" i Henryka Ostrowskiego "Heńka" (a także 19 innych więźniów). Ponad wszelką watpliwość byli to polscy patrioci, oddani z najwyższym poświęceniem Sprawie. Pominę tu wątek gorzkiego psikusa, jaki "Heńkowi" spłatał los za pośrednictwem Aleksandra Kamińskiego, który przez nieporozumienie obciążył go pośrednio za wsypanie "Rudego".
          Na tle tych wydarzeń wyłoniła się później inna postać (pominę nazwisko), którą po długim czasie zidentyfikowano jako głównego delatora, i który - jak się okazało - działał długo w ruchu harcerskim i w konspiracji, a który zdołał mieć łącznie na sumieniu około 200 osób, które "wsypał" Niemcom. Tenże człowiek, w końcu zdekonspirowany i złapany, zeznał otwarcie, że zawsze był głęboko przejety ideologią narodowego socjalizmu, a Hitlera uważał za swego idola. Gdy III Rzesza wkroczyła do Polski, ówże uznał, że wreszcie jest w swojej prawdziwej ojczyźnie i jego patriotycznym obowiązkiem jest służenie jej, poprzez pomoc w usuwaniu zakonspirowanych szkodników i wrogów tej ojczyzny. I ten ideowy obowiązek spełniał sumiennie i z oddaniem sprawie. I na koniec - jak łatwo się domyśleć - oddał za tę sprawe życie.
          Człowiek dziwna stwora być.
    • 99venus Re: "Patriotyzm 26.08.14, 08:49
      moją odpowiedzią na dywagacje o patriotyzmie są takie informacje,jakie czytam nieomal każdego dnia: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,16529600,Zabil_na_drodze_kobiete__Do_wiezienia_nie_pojdzie_.html?
      o wyczynach prokuratury już nie wspomnę.
      • 99venus Re: "Patriotyzm 26.08.14, 11:44
        to też wzmacnia moją miłość do tego kraju:
        plock.gazeta.pl/plock/1,35710,16530343,Frog_razaco_naruszyl_przepisy__Ale_zarzutu_jeszcze.html#BoxSlotI3img
    • k.karen Re: "Patriotyzm 26.08.14, 11:24
      ave.duce napisała:

      > No i wyszło na moje: nie jestem patriotką.

      Rzeczywiście obie definicje (szczególnie ta Shaw'a, bo nie uważam że nasz kraj jest lepszy od jakiegokolwiek) nie dają dzisiaj możliwości wykazania się patriotyzmem.

      Ale obserwuję dwie skrajności. Pierwsza - to ludzie nazywający siebie patriotami, którzy wychodzą na ulicę z biało-czerwonymi sztandarami i wizerunkami Matki Boskiej śpiewając " Ojczyznę wolną racz nam zwrócić panie" lub "Polska tylko dla Polaków". A druga skrajność - to ci zawstydzeni i wystraszeni przed nazwaniem ich patriotami, do tego stopnia, że nawet w święta narodowe nie wywieszą flagi.

      Czas, w którym żyjemy nie daje nam możliwości poświęcenia życia dla Ojczyzny i w ten sposób wykazania się patriotyzmem. Całe szczęście, że tak jest i oby tak było po wsze czasy. Czym więc jest dzisiejszy patriotyzm? To takie małe, ale kłujące nas w sercu coś i sprzeciw, kiedy słyszymy idiotę Niemca (lub innego obcokrajowca) na międzynarodowych zawodach pływackich, który pozwala sobie na niesmaczny żart o Polakach złodziejach. Kiedy słyszymy innych idiotów, ale niestety rodaków, sra... ch (za przeproszeniem) bez przerwy na Kraj, we własne rodzinne gniazdo, w którym to podobno żyją tylko złodzieje, pijaki, brudasy i przestępcy.

      Jeśli porównuję się z tymi skrajnościami, to tak - jestem patriotką i wcale nie obawiam się śmieszności, że tak siebie nazywam :)
      • magdolot Re: "Patriotyzm 26.08.14, 17:05
        Bardzo mi pasi definicja Shawa, bo spuszcza powietrze z Naszych Flagowych Patryjotuf. Bo przypomina coś o czym bardzo się staram pamiętać odkrywszy jak cienka jest granica między patriotyzmem i nacjonalizmem, bojownictwem o wolność i zwykłym terroryzmem. Bo my, ludzie, najstraszliwszych rzeczy dopuszczamy się z Miłości... Bo odkryłam ja kiedyś w wątku o pewnym mordercy jak strasznie ważny jest dystans do własnej osoby, a ten daje utrzymać poczucie humoru. Bo dopóki zachowa się choć nędzne resztki poczucia humoru... człek puknie się w czoło i skręci ze śmiechu nim ruszy Ratować Świat, Być Zbaffcą Luckości i tak ma te endorfinki zamiast Misji, Kamiennych Tablic do kamienowania, łap we krwi... i całkiem przechodzi mu pociąg do nawozuf sztucznych!

        Celne sprowadzanie do parteru najszczytniejszych haseł chroni i broni i za to ja kocham inteligentnych szyderców: za dostarczanie ludzkości wentyli bezpieczeństwa.

        Z buziakami dla Gata, wielbiciela definicji, a dla Venusa na fru fru frustrację "tym krajem" [albowię kraje, jakiekolwiek, zamieszkiwane są przez narody, "przypadkowe narody", inaczej: lud] - pan Pratchett ["Straż nocna"] o rewolucjach, rewolucjonistach i tzw. ludzie:

        " Vimes całe życie spędził na ulicach, spotkał ludzi przyzwoitych i głupców, i takich, którzy potrafili ukraść pensa ślepemu żebrakowi, ludzi, którzy za brudnymi szybami w oknach małych domków codziennie dokonywali niewielkich cudów albo popełniali zbrodnie... Nigdy jednak nie spotkał ludu.
        Ludzi po stronie ludu i tak zawsze w końcu czekało rozczarowanie. Odkrywali, że lud na ogół nie przejawia wdzięczności, nie docenia, nie jest postępowy ani posłuszny. Lud okazywał się zwykle małostkowy, konserwatywny, niezbyt mądry, a nawet nieufny wobec mądrości. I tak dzieci rewolucji stawały przed prastarym problemem: nie chodzi o to, że rząd jest niewłaściwy, bo to oczywiste, ale że ma się do czynienia z niewłaściwym ludem.
        Gdy tylko ktoś widział w ludziach obiekty, które można mierzyć, okazywało się, że nie dorastają."

        Z łezką w oku, że ten miły pan już pisał nie będzie, bo go "ten Niemiec, co mu wszystko chowa" sprowadził do parteru i z cholerną wdzięcznością za bezmiar wentyli, które wyprodukował utykając je sprytnie w zabawnych historyjkach. Co za belfer!

        ds - to napisał Donisław, rdzennie mokry pogromca ogrodu, mrucząc "kompy na kompost", albo cuś takiego.
        • 99venus Re: "Patriotyzm 26.08.14, 17:59
          to nie jest frustracja.to jest wściekłość.
    • ploniekocica Tak wewogle 28.08.14, 10:00
      przeczytałam ten wątek i się zastanawiam po raz kolejny dlaczego niektórzy utożsamiają ojczyznę i rządzącymi nią?
      • ave.duce Re: Tak wewogle 28.08.14, 10:45
        Którzy to? ;)
        • ploniekocica Re: Tak wewogle 28.08.14, 10:47
          ave.duce napisała:

          > Którzy to? ;)

          po nickach mam jechać? A to nie widać, ha?
          • ave.duce Re: Tak wewogle 28.08.14, 10:50
            Jedni widzą, inni nie - taki lajf.
            • ploniekocica Re: Tak wewogle 28.08.14, 11:11
              brutal i ful of zasadzkas.

              A poważnie czy dla Ciebie ewentualne przywiązanie do ojczyzny ma coś wspólnego z decyzjami partii rządzącej? Czy w ogóle państwo, naród jest dla Ciebie równoznaczne z tym, co czynią/czyniły władze państwowe, jakaś organizacja, jakaś grupa ludzi?

              (wiem, ze retorycznie pytam poniekąd, ale muszę)
              • ave.duce Re: Tak wewogle 28.08.14, 11:25
                Mus to mus. Odpowiedź: nie.
              • 99venus Re: Tak wewogle 28.08.14, 11:49
                wprawdzie nie jest to pytanie skierowane do mnie ale mam nadzieję,ze odpowiadając nie narażę się nikomu.
                otóż dla mnie ojczyzna to krajobrazy,miejsca,wspomnienia ludzie ale również państwo,społeczenstwo,organizacja życia społecznego,sprawność administracji czyli traktuję to bardzo szeroko.natomiast pojęcie narodu jest mi coraz bardziej obce.
                jak się czasami budzę w nocy i przyjdzie mi do głowy dziwna myśl,że z takim Macierewiczem,
                pisuarami,kibolami,naziolami łączy mnie naród to nie mogę zasnąć do rana i wypisuję się mentalnie z tego narodu.
      • witekjs Re: Tak wewogle 28.08.14, 11:15
        ploniekocica napisała:

        > przeczytałam ten wątek i się zastanawiam po raz kolejny dlaczego niektórzy utoż
        > samiają ojczyznę i rządzącymi nią?

        Niewykluczone , że jest tak dlatego, że był człowiek, dobrze znany w Europie, który mówił " L’État c’est moi ".
        Istnieją stale tacy, którzy mają skłonności do podobnego postrzegania siebie . :-)
        • magdolot Re: Tak wewogle 28.08.14, 11:49
          Sęk f tym, że Kocica mówi o takich co mówio: "Państwo ce sont eux" [oni] i z rossspędu im się rozlewa to państwo na całą ojczyznę i ją całkiem pożera. I Kocica dobrze mówi, no. Mrrreka jej dać.
          • ploniekocica Re: Tak wewogle 28.08.14, 12:19
            Kocica tak mówi, bo Kocica sobie przypomina zdarzenia ze swojego życia, kiedy to jako bardzo młoda osoba w najczarniejszych latach 80' co najmniej dwa razy dostała propozycje bardzo intratne (raz za ukochanym, który dostał legalną pracę w swoim zawodzie, a raz u rodziców przyjaciół, którzy mi zapewniali mieszkanie i akomodejszyn na czas studiów), żeby zostać na tak zwanym zachodzie. Tylko miało być to zostanie niejako wówczas na zawsze i Kocica wybrała patriotyzm, bo sobie (wówczas) nie wyobrażała życia bez tych pagórków leśnych i bez tego świerzopu w języku.
            A przecież ten mój ówczesny patriotyzm nie miał nic wspólnego z panującym w Polsce natenczas ustrojem i dobrobytem.
            I dlatego mnie dziwi, że można w ogóle ewentualną miłość/sympatię do ojczyzny swej utożsamiać z jakimikolwiek działaniami kogokolwiek. To znaczy ja rozumiem, że ktoś z tego powodu układa sobie życie w innym kraju, absolutnie rozumiem, ale nie rozumiem stwierdzeń - byłem patriotą, ale już nie jestem, bo Tusk mi odebrał OFE, albo bo kler coś tam coś tam.
            • 99venus Re: Tak wewogle 28.08.14, 12:54
              " byłem patriotą, ale już nie jestem, bo Tusk mi odebrał OFE, albo bo kler coś tam coś tam. "
              - a może to nie sprawa Tuska,OFE,kleru, ale generalnie coraz bardziej śmierdzącej atmosfery i szambowatych perspektyw,wzrostu biurokracji i bałaganu w tym pięknym kraju?
              • ploniekocica Re: Tak wewogle 28.08.14, 13:08
                No, ok. Ale nadal co to ma wspólnego z patriotyzmem jako takim?
                Dokładnie pół życia żyłam w PRL, a świadomy kawałek tego życia wypadał na lata 80', kiedy było zdecydowanie gorzej niż teraz i ten mój niespecjalnie patriotyczny patriotyzm był dokładnie taki sam jak teraz i podejrzewam, że dokładnie taki sam, jaki byłby gdyby było lepiej (no może wtedy do patriotyzmu doszłaby duma z osiągnięć kraju mego). Bo to jest rodzaj przywiązania do języka, do krajobrazów, do swoistej wspólnoty kultury i doświadczeń, do poczucia humoru itd.
                • 99venus Re: Tak wewogle 28.08.14, 13:57
                  "Bo to jest rodzaj przywiązania do języka, do krajobrazów, do swoistej wspólnoty kultury i doświadczeń, do poczucia humoru itd. " - jezeli tak to zdefiniujemy to zgoda ale oprócz tego jest ta cała sfera o jakiej piszę.
                  ja też żyłem w latach 80 i wcześniej.nie odczuwam żeby było wtedy gorzej-pomijam aspekt materialny.było zdecydowanie sympatyczniej,spokojniej,bez erupcji chamstwa i agresji.ludzie byli generalnie życzliwi a teraz zdziczeli.a i władza nie była taka bezczelna jak teraz a urzędnicy nie mieli poczucia bezkarności.
                  co człowiek to inne oceny.
                  • ploniekocica Re: Tak wewogle 28.08.14, 14:16
                    No dobrze, skoro Tobie w latach 80'było dobrze to co w takim razie z czasami rozbiorów, z krajami pod okupacją itd.?
                    Widzisz ja rozumiem postawę kosmopolityczną - nie podoba mi się tu, jadę gdzieś indziej, tam mi się nie podoba jadę jeszcze dalej, ale taka postawa nie ma w sobie obrażania się na kraj, to po pierwsze. A po drugie taka postawa wyklucza dążenie do zmian na lepsze, bo jak mi się nie podoba i wyjeżdżam (nie mowie tu o wyjeździe z jakichś powodów nawet materialnych) tam, gdzie mi lepiej i w nosie mam poprzednie miejsce zamieszkania to ryzykuję fakt, że wszyscy wyjadą (chociażby mentalnie) i nie będzie komu zmieniać. Dlatego ja uważam, że patriotyzm, jeśli się go odczuwa, nie ma nic wspólnego z sytuacją społeczno-polityczna w danym momencie
                    • 99venus Re: Tak wewogle 28.08.14, 15:03
                      nie wiem jak mi było w czasach rozbiorów,w czasie okupacji.
                      ja nie jestem kosmopolitą i nie obrażam się na Polskę.mój stosunek można określić rosnacą obojetnością.
                      • ploniekocica Re: Tak wewogle 28.08.14, 15:17
                        99venus napisał:

                        > nie wiem jak mi było w czasach rozbiorów,w czasie okupacji.
                        > ja nie jestem kosmopolitą i nie obrażam się na Polskę.mój stosunek można określ
                        > ić rosnacą obojetnością.

                        Ale wobec czego odczuwasz tę rosnącą obojętność? Bo ja np. wiem od prawie dwóch lat, że na PO nie zagłosuję na 99%. O PiS i innych takich to wiadomo nie ma co wspominać. Bardzo wiele rzeczy mi się tu i teraz bardzo nie podoba i wcale się nie dziwię dzieciom moim, a właściwie jednemu, bo to deklaruje od zawsze niemal, że ma zamiar wyprowadzić się do Norwegii.
                        Ale to nadal nie ma nic wspólnego z tym, co czuje do Polski jako takiej i nie jest to poczucie wyższości, nacjonalizm czy cokolwiek w tym stylu, nawet nie duma narodowa (może niestety), to jest po prostu poczucie wspólnoty. Powiem więcej nawet jak bardzo sobie tłumaczę, że nie chcę tej wspólnoty odczuwać, to ją odczuwam. Taką nadzieję, że ktoś zrozumie "pisz na Berdyczów" albo wie dlaczego zaba jest strasna i inne takie niekoniecznie literackie.
                        • 99venus Re: Tak wewogle 28.08.14, 19:52
                          bo to są nasze korzenie,pamięć dzieciństwa-to czego nikt nas nie pozbawi i jest autentycznie nasze.a reszta?nie mój cyrk,nie moje małpy.
                    • ave.duce Re: Tak wewogle 28.08.14, 15:13
                      Kosmopolityzm (postawa kosmopolityczna) nie na tym polega.
                      • ploniekocica Re: Tak wewogle 28.08.14, 15:18
                        Ok. Nie polega, ale chyba wiadomo, o co się mnie tutaj rosschodzi.
                        • ave.duce Re: Tak wewogle 28.08.14, 15:27
                          To się jusz nawet czepnąć nie można?!
                          • ploniekocica Re: Tak wewogle 28.08.14, 15:30
                            ave.duce napisała:

                            > To się jusz nawet czepnąć nie można?!

                            Można, można, ale ja mam dzisiaj wyjątkowo zły i drażliwy dzień. Się mi posypało bardzo.

                            Zaadoptuje mnie ktoś mentalnie? Utuli i zadba wirtualnie?
                            • ave.duce Re: Tak wewogle 28.08.14, 15:42
                              Mnie się sypie od dawna, moje zaadoptowanie mentalne, utulenie i zadbanie wirtualne mogłoby się skończyć zabiciem na śmierć x 2. Nie ryzykuj.
                              • ploniekocica Re: Tak wewogle 28.08.14, 15:53
                                OK. Trudno.
                                Mię się też sypie od dawna, ale dzisiaj mnie dopadła pewna osoba teoretycznie bliska z zamiarem ukrzywdzenia. I jej się to udało. Ukrzywdziwszy mnie okrutnie udała się na z góry upatrzone pozycje, pozostawiając mnie z poczuciem winy, bo osoba ta jest mistrzynią wszechświata we wpędzaniu w tęże (nie ma takiego wyrazu?).
                                Zawsze jej się to udaje. Zawsze. Jest niezawodna jak WOŚP. A ja zawsze reaguję niestety identycznie - daję się ukrzywdzić, a potem czuję się winna. Normalnie podręcznikowy cykl przemocy :(
                                • scoutek Re: Tak wewogle 28.08.14, 17:27
                                  kurde! co je? wszyscy wszystkich krzywdzą? bo mnie strrrasznie dręczą od poniedziałku, już mam tak dosyć, że achhhhhh
                                  najchętniej wyszłabym z mojego życia jak stoję
                      • widz102 A gdyby wszyscy mówili wyłącznie po polsku? 28.08.14, 15:22
                        I Rosjanie. I Amerykanie. I Francuzi. I Brazylijczycy (a nie po brazylijsku ino ;))).
                        I we wogulle wszyscy? Od polskojęzycznych talibów po polskojęzycznych czcicieli ognia a nawet polskojęzycznych wyznawców voodoo?
                        Nawet Polacy?
                        I gdyby un polskojęzyczny świat mógł się przemieszczać i zyć i pracować ksie i odsie gdzie mu fantazja podpowie, ohne Grenze i bez wiz i limitów?

                        To wówczas....
                        czym byłby patriotyzm???
                        Czyli patriotyzm w postaci czystej?
                        (po mojemu to kluczowe pytanie, ale co mi tam)
                        • ploniekocica Re: A gdyby wszyscy mówili wyłącznie po polsku? 28.08.14, 15:28
                          Upraszczasz Widzu. Osobiście jestem w stanie porozumieć się w kilku językach, a jeszcze kilka rozumiem na tyle, że po paru miesiącach też bym była w stanie żyć w danym kraju. I teraz, kiedy granice są otwarte mogłabym sobie mieszkać gdziekolwiek bądź bez żadnej nostalgii narodowej.
                          Chodzi o swoiste poczucie przynależności na dokładnie takiej samej zasadzie, jak gdy wracasz do miejsca, gdzie się urodziłeś, albo długo mieszkałeś odnajdujesz kawałek siebie.
                • witekjs Re: Tak wewogle 28.08.14, 14:01
                  ploniekocica napisała:

                  > No, ok. Ale nadal co to ma wspólnego z patriotyzmem jako takim?
                  > Dokładnie pół życia żyłam w PRL, a świadomy kawałek tego życia wypadał na lata
                  > 80', kiedy było zdecydowanie gorzej niż teraz i ten mój niespecjalnie patriotyc
                  > zny patriotyzm był dokładnie taki sam jak teraz i podejrzewam, że dokładnie tak
                  > i sam, jaki byłby gdyby było lepiej (no może wtedy do patriotyzmu doszłaby duma
                  > z osiągnięć kraju mego). Bo to jest rodzaj przywiązania do języka, do krajobra
                  > zów, do swoistej wspólnoty kultury i doświadczeń, do poczucia humoru itd.
                  >


                  Wydaje się, że Płoniekocica wymieniła najważniejsze elementy, konieczne do odczuwania wspólnoty i przywiązania do naszego Narodu, języka oraz Jego kultury, kształtujących patriotyzm.
                  Nie jest konieczne istnienie Państwa i władz.
                  Istnieje bardzo dużo Narodów, które obecnie istnieją bez swojego Państwa, w tym Protonarody, które jeszcze nie miały swojej państwowości.
                  Przykładami są Kurdowie, Baskowie, Kaszubi, Łużyczanie i wiele innych na całym świecie.

                  Pozdrawiam. Witek
                  • ave.duce Re: Tak wewogle 28.08.14, 15:37
                    No, jednym z największych uznanych polskich patriotów był niejaki Edward Moskal z USA ;)
                    • witekjs Re: Tak wewogle 28.08.14, 20:17
                      ave.duce napisała:

                      > No, jednym z największych uznanych polskich patriotów był niejaki Edward
                      > Moskal
                      z USA ;)

                      Nomen Omen... ;-)

    • inna57 Re: "Patriotyzm 28.08.14, 14:04
      Mnie osobiście najbliższa jest idea patriotyzmu w wydaniu germańskim - heimatland. W tym mieści się mój dom rodzinny i miejsca najbliższe sercu.

    • ploniekocica Re: "Patriotyzm 28.08.14, 15:23
      Postawa patriotyczna dla mnie osobiście to takie szeroko rozumiane zachowywanie się ( w tym wypadku oczywiście moje), aby każdy cudzoziemiec, który ma ze mną do czynienia powiedział sobie na moim przykładzie, że Polacy to fajni ludzie muszą być. Tyle.
      • ave.duce Re: "Patriotyzm 28.08.14, 15:29
        A Polak nie mógłby tak powiedzieć na Twoim przykładzie?!
        • ploniekocica Re: "Patriotyzm 28.08.14, 15:32
          Staram się jak mogę. I myślę, że większość Polaków napotkanych w realu tak uważa (na moim przykładzie). Oczywiście są wyjątki.
          • ave.duce Re: "Patriotyzm 28.08.14, 15:43
            E tam, niech te wyjątki sobie wyją po próżnicy.
    • ta Re: "Patriotyzm 28.08.14, 21:38
      A dajcie pokój patriotyzmowi! Ważniejsze tu czytam:
      tojajurka niewiadomoco napierdziela i o Kiciusia się martwi, że on coś niewyraźny jakiś, płoniekocicę trapi rozlatanie życia, scoutek ma ochotę wyjść i nie przychodzić i ave o rozleceniu jakimś wspomina. Ludzie! trzymajta się wołam miotając przed ekranem, bo nic pomóc nie mogę, ani nawet jak - nie wiem :(


      • scoutek Re: "Patriotyzm 29.08.14, 20:42

        ta napisała:

        > scoutek ma ochotę wyjść i nie przychodzić

        nie do końca
        ja tu mogę przyjść i nigdzie indziej nie wychodzić

        no, to byłoby wyjście
        przenieść się do wirtualu
    • witekjs Patriotyzm - Dyskryminacja Kulturowa 30.08.14, 13:44
      Myślę, że warto jeszcze przedstawić Wam temat, w którym poruszaliśmy podobne problemy.
      Powstał przed kilku laty.
      Byłem tam dosyć aktywny w kilku wątkach, zebraliśmy tam wiele interesujących materiałów, do których warto czasami zajrzeć.

      forum.gazeta.pl/forum/w,21149,20054074,20054074,LINKOWNIA.html
      forum.gazeta.pl/forum/f,21149,DYSKRYMINACJA_RASOWA_KULTUROWA.html
      Pozdrawiam. Witek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka