Dodaj do ulubionych

Francjo...

14.11.15, 07:37
https://www.crossed-flag-pins.com/animated-flag-gif/gifs/France_120-animated-flag-gifs.gifhttps://www.crossed-flag-pins.com/animated-flag-gif/gifs/European-Union_120-animated-flag-gifs.gifhttps://www.crossed-flag-pins.com/animated-flag-gif/gifs/Poland_120-animated-flag-gifs.gif
Obserwuj wątek
    • trusiaa Re: Francjo... 14.11.15, 07:45
      https://file1.uploadsociety.com/api/files/embeds/embeds2/1399313463c4982-1.jpg
    • inna57 Re: Francjo... 14.11.15, 07:50
      https://www.kubula.net/wp-content/uploads/2009/03/090331_swiatelko.jpg
      • 1zorro-bis Re: Francjo... 14.11.15, 08:32
        straszne....
    • ketepud (*) 14.11.15, 08:34
      Gacie
      Przyjmij na swoje ręce moje kondolencje. Przekaż Tubylcowi i innym Francuzom, że jesteśmy z Wami.
    • gat45 Re: Francjo... 14.11.15, 09:25
      Trzepnęło nas ostro.
      Trzeba się będzie nauczyć żyć w ciągłym strachu :(
      • gat45 Re: Francjo... 14.11.15, 09:29
        PS Przed chwilą dostałam maila z Instytutu Curie - reorganizują się ochroniarsko i przyjmować będą tylko pacjentów z zagrożeniem życia. Moja wizyta - na szczęście tylko kontrolna - odłożona. Powiadomią mnie, kiedy mam przyjść. I fakt, wcale nie uśmiechała mi się podróż do Paryża w środę. Strasznie głupio się czuję z tą ulgą.
        • axyzaa Re: Francjo... 14.11.15, 16:53
          Moje najgłębsze wyrazy współczucia. Myśli o tobie ciepło mnóstwo osób, mam nadzieję, że i ty i Francja szybko odzyskacie spokój....
          • gat45 Re: Francjo... 14.11.15, 17:01
            Dzięki, Milu.
            Ciepło mi się robi na sercu jak sobie pomyślę, że w tych strasznych chwilach zagrożenia hasło "Gat" wyskoczyło w głowie tylu osób ....
        • bebe.lapin Re: Francjo... 15.11.15, 14:41
          Jako czeytekniczka forum od jakiegos czasu i mieszkanka Francji, pozwole sobie sie dopisac.

          Otoz wlsanie tu jest pies pogrzebany: ja tez zaczynam sie bac mieszkac w tym kraju, ale nie zgadzam sie na to, ze musimy nauczyc sie zyc w strachu. Temu wlasnie stanowczo sie sprzeciwiam, choc nie mam konkretnego pomysly niestety jak ten sprzeciw wcielic w zycie.

          A do Paryza jade za dwa tygodnie na szkolenie, chcialam skorzystac z okazji i wyjsc na miasto wieczorem, nie wiem, czy sie odwaze, ale mowie sobie, ze tak wlasnie trzeba - nie dac sie zastraszyc.
          • gat45 Re: Francjo... 15.11.15, 19:02
            Cóż, albo inaczej rozumiemy życie w strachu, albo samo pojęcie strachu. Gdzieś wyżej było rozróżnienie między strachem a lękiem, ale - przyznaję - ja go nie czuję. A tu nie miejsce na domaganie się definicji porównawczej obu pojęć.

            Piszesz :
            A do Paryza jade za dwa tygodnie na szkolenie, chcialam skorzystac z okazji i w
            > yjsc na miasto wieczorem, nie wiem, czy sie odwaze, ale mowie sobie, ze tak wla
            > snie trzeba - nie dac sie zastraszyc.

            i wprowadzasz nowe pojęcie - zastraszenie. Tu się zgadzamy, ja też nie mam zamiaru dać się zastraszyć, zamknąć się w czterech ścianach i zmienić swoje przyzwyczajenia. Co nie zmienia faktu, że tam, gdzie dotychczas bywałam sobie beztrosko, teraz będę się rozglądać w poszukiwaniu choćby pakunków bez nadzoru, czyli z podejrzliwością wywołaną strachem.

            Czyli z czym się konkretnie nie zgadzasz ?
            • bebe.lapin Re: Francjo... 15.11.15, 20:13
              Napisalam poprzedniego posta bezpozrednio w odpowiedzi na Twojego, dyskusje o strachu i leku przeczytalam pozniej i moge sie zgodzic z rozroznieniem obu tych pojec. W takim razie powinnam raczej mowic o zyciu w leku.
              • iza.bella.iza Re: Francjo... 15.11.15, 23:22
                bebe.lapin napisała:

                > Napisalam poprzedniego posta bezpozrednio w odpowiedzi na Twojego, dyskusje o s
                > trachu i leku przeczytalam pozniej i moge sie zgodzic z rozroznieniem obu tych
                > pojec.

                To był mój post, nie chwaląc się ;)

                > W takim razie powinnam raczej mowic o zyciu w leku.

                Właśnie - lęk i strach są różne.

                p.s. Dlaczego Twoje koty są ruskie?
                • bebe.lapin Re: Francjo... 16.11.15, 23:36
                  ps
                  Chodzi o koty w sygnaturce? Bo takie znalazlam, nie jest to w zandym wypadku wyraz sympatii lub antypatii geopolitycznych. Wszystkie koty sa nasze ;)
            • iza.bella.iza Re: Francjo... 15.11.15, 23:29
              gat45 napisała:

              > Gdzieś wyżej było rozróżnienie między strachem a lękiem, ale - przyznaję - ja go nie czuję.

              Było niżej:)
              Kochana Kocico, jak jeszcze raz przeczytasz, to myślę, ze zrozumiesz.
              Lęk to fobia, a strach to instynktowny odruch. Masz prawo się bać i wątpić, bo to jest naturalne. Poddać się lękowi to już coś więcej. To oddać się we władanie wytworom własnej wyobraźni.
              • gat45 Re: Francjo... 16.11.15, 07:52
                iza.bella.iza napisała:

                > Było niżej:)
                > Kochana Kocico, jak jeszcze raz przeczytasz, to myślę, ze zrozumiesz.
                > Lęk to fobia, a strach to instynktowny odruch. Masz prawo się bać i wątpić, bo
                > to jest naturalne. Poddać się lękowi to już coś więcej. To oddać się we władani
                > e wytworom własnej wyobraźni.

                Przepraszam, o IzoBelloIzo, że wczoraj nie podałam autora wpisu, na który się powoływałam. Do stóp padam i o wybaczenie proszę !

                Wracając zaś do strachów i lęków - nie. Próbowałam, ale w mojej głowie nie jawi się takie rozróżnienie strachu i lęku jak to, które opisałaś. Właśnie układam sobie w głowie własne definicje tych pojęć i podzielę się nimi, kiedy tylko mi się wyklują ze zwojów mózgowych.
                Mam z tym kłopot, bo a] jestem maniaczką definiowania słów oraz b] od zbyt dawna żyję w innym otoczeniu językowym, żeby mi się jeszcze dodatkowo nie mieszało w głowie z odnośnikami do francuskich odpowiedników. No właśnie : w jakim stopniu odpowiedników ? W słownictwie, odnoszącym się do uczuć i odczuć zdarzają się takie dziwne figury, że usiłowanie nałożenia na siebie zakresów znaczeniowych daje istny symbol olimpijski :kółka, które częściowo na siebie zachodzą.
                Dla ułatwienia moich zmagań semantycznych powiedz mi, proszę, co według Ciebie odczuwał ukrywający się za okupacji Żyd : strach czy lęk ? Oba razem ? Ciągły lęk z napadami strachu ?

                PS Mamy tu na forum Kocicę, ale to niestety nie ja - o wiele lepiej by to było napisane, gdyby to była Ona :)
                • iza.bella.iza Re: Francjo... 16.11.15, 22:57
                  gat45 napisała:

                  > Właśnie układam
                  > sobie w głowie własne definicje tych pojęć i podzielę się nimi, kiedy tylko mi
                  > się wyklują ze zwojów mózgowych.

                  Te definicje już istnieją, ale kolejne też się przydadzą.

                  > Dla ułatwienia moich zmagań semantycznych powiedz mi, proszę, co według Ciebie
                  > odczuwał ukrywający się za okupacji Żyd : strach czy lęk ? Oba razem ? Ciągły l
                  > ęk z napadami strachu ?


                  Będzie krótko, bom zmęczona okrutnie. Myślę, że podstawowym uczuciem był strach, bo ci ludzie żyli w stałym realnym zagrożeniu. Lęk mógł się pojawić później (gdy zagrożenie minęło) jako sutek wielu lat życia w strachu. Lęk jest jednym z objawów stresu pourazowego


                  > PS Mamy tu na forum Kocicę, ale to niestety nie ja - o wiele lepiej by to było
                  > napisane, gdyby to była Ona :)

                  Wiem, że mamy:) Ale, ponieważ słowo "Kocica" należy do osobistego mojego zbioru wyrażeń pieszczotliwych, to tak się do Ciebie zwróciłam, żeby wyrazić swoje wsparcie.

                  p.s. Z okna w pracy widzę ambasadę francuską - ludzie cały przychodzą :)
      • man_sapiens Re: Francjo... 14.11.15, 13:39
        > Trzeba się będzie nauczyć żyć w ciągłym strachu :(
        Nie w strachu, to byłby błąd. Strach paraliżuje i oślepia, to najgorsze w razie zagrożenia. Zresztą po to jest terror, żeby budzić strach.
        Trzeba mieć spokój i otwarte oczy, mieć świadomości skąd bierze się niebezpieczeństwo i zwalczać je tam, gdzie powstaje.
        • gat45 Re: Francjo... 14.11.15, 14:51
          To nie tak, Sapiensie.
          Napatrzyłam się tego i w Izraelu, i trochę we Francji za czasów poprzedniej fali zamachów. Strachu nie da się obejść. Strach wyostrza zmysł obserwacji (plus) i podejrzliwość (niby też plus, ale bardzo nieprzyjemny jest ten plus).
          Czyli chyba nie o tym samym strachu mówimy.
          • man_sapiens Re: Francjo... 16.11.15, 12:23
            W sytuacji zagrożenia strachu (i euforii) nie da się pozbyć. Sztuka polega na tym, żeby je kontrolować, żeby to rozum kontrolował nasze działania a nie emocje. Znowu podeprę cytatem z Polityki "O to przecież chodzi terrorystom, żeby w odpowiedzi wybuchły emocje, ruszyły słowa nienawiści. Najlepszą odpowiedzią jest więc powstrzymanie się przed tą grą, by nie stać się mimowolnym wykonawcą terrorystycznego planu."
            Strach jest bardzo silną emocją, bliską paniki. Działajmy racjonalnie, traktujmy strach (i inne emocje) jak Red Bula - wypijmy po zastanowieniu łyczek, jeżeli wiemy, że to podniesie naszą sprawność ale nie wypijajmy od razu sześciopaku bo będzie katastrofa. Wiem, że o tym wiesz, to tylko tak dla porządku.
            Nb. niezły komentarz Bendyka o pisiackich siewcach populistycznego zamętu antymatrix.blog.polityka.pl/2015/11/16/czy-leci-z-nami-pilot
      • iza.bella.iza Re: Francjo... 14.11.15, 14:58
        "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę"
        • eva.68 Re: Francjo... 14.11.15, 16:39
          A ja się lękam zła. I nic na to nie poradzę.
          Za każdym razem.
          • gat45 Re: Francjo... 14.11.15, 16:59
            Właśnie. Ja też się lękam.
            Widać nie dorosłam do takich pięknych aforyzmów :(
            • iza.bella.iza Re: Francjo... 14.11.15, 17:05
              Mnie lęki też nie są obce, ale staram się im nie ulegać. Lęk paraliżuje.
              • gat45 Re: Francjo... 14.11.15, 17:29
                Już o tym pisałam w tym wątku - nie zgadzam się.
                To brak lęku (czy strachu) usypia. Bardzo to niemiłe, ale ostrożność i czujność rosną na bazie strachu.
                • iza.bella.iza Re: Francjo... 14.11.15, 22:40
                  gat45 napisała:


                  > To brak lęku (czy strachu) usypia.

                  Lęk i strach to dwa zupełnie odczucia. Strach jest reakcją na konkretną sytuację, ma nas ostrzegać i wzbudzać czujność oraz chronić przed niepotrzebną brawurą. To odczucie instynktowne i potrzebne w niebezpieczeństwie. Czując strach uciekamy lub walczymy. Lęk jest jak pajęczyna - oplata serce, rozum i ducha. Odbiera moc i paraliżuje, w końcu doprowadza do obłędu. Dlatego zacytowałam ten fragment psalmu, mówiący, że "zła się nie ulęknę". To nie znaczy, ze się go nie boję.

                  Tobie i wszystkim mieszkańcom Francji życzę, żeby sieci lęku rzucone wczoraj Was nie oplotły.
    • damakier1 Re: Francjo... 14.11.15, 10:28
      https://www.bialystokonline.pl/gfx_artykuly/201004/49034.jpg
      • smutas13 Re: Francjo... 14.11.15, 10:43
        {*}
    • magdolot Re: Francjo... 14.11.15, 11:21
      Dziś świat ma na imię Marianna. Przyjmij Gatu wyrazy, których mi trochę brakuje, bo zbyt skłębione są i za mocno mi sterczy z tego kłębu chęć zdrożna beaucoup haram - rąk i nóg wyrywania różnym popaprańcom, co ludziu cywilizowanemu nie przystoi zapewne i obawa, co będzie jak się Marianna obudzi.

      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/00/French-roundel.svg/80px-French-roundel.svg.png
      • scoutek Re: Francjo... 14.11.15, 13:08
        Gatu Kochany, jestem z Tobą i z całą Francją.....
    • ave.duce Re: Francjo... 14.11.15, 13:21
      forum.gazeta.pl/forum/w,654,159288741,159288741,Prosze_o_przeniesienie_z_powrotem.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,50,159287167,159288510,Re_Francjo_.html?v=2#p159288510
      • ewa9717 Re: Francjo... 14.11.15, 13:43
        Niewyobrażalne...
      • ave.duce To zamach na wszystkich ludzi - 14.11.15, 13:44
        nieważne, z jakiego kraju pochodzą.
      • man_sapiens Re: Francjo... 14.11.15, 14:14
        Dopisałem się do twojego wniosku, ale to pewnie nic nie da. Przedziwne sądrogi myśłowe moderatorów FK.
        • ave.duce Re: Francjo... 14.11.15, 14:18
          Widziałam, dzięki.
          Przynajmniej próbowaliśmy.
          • iza.bella.iza Re: Francjo... 14.11.15, 15:01
            Ciekawe ile czasu pobędzie na FK mój wątek.
    • sclavus Re: Francjo... 14.11.15, 15:43
      ... jestem dzisiaj Francuzem bardziej niż kiedykolwiek...
      • ketepud Re: Francjo... 14.11.15, 17:35
        Trzymaj się Sclavi.
        • sclavus Re: Francjo... 14.11.15, 17:54
          to było dla ciebie i nie wiem dlaczego, znalazło się tam, gdzie się znalazło ;)
          forum.gazeta.pl/forum/w,89075,159287148,159291637,Re_Francjo_.html
    • sclavus Re: Francjo... 14.11.15, 17:47
      thnx dupetku :)
    • ave.duce Re: Francjo... 15.11.15, 14:28
      Solidarność

      wiadomosci.wp.pl/gid,17974175,kat,1356,title,Solidarnosc-swiata-z-Paryzem,galeria.html
    • behemot17-13 Re: Francjo... 15.11.15, 19:28
      demotywatory.pl/4576885/Podwojna-moralnosc
      Współczuję Francji, współczuję najbliższym, jest mi po prostu żal. Ale ten spektakl prześcigania się w ekspresji, pomysłowości w łączeniu się z ofiarami zamachów jest żałosny. Brakuje jeszcze konfetti w barwach narodowych Francji.
      • ave.duce Re: Francjo... 15.11.15, 20:43
        Wyobraź sobie, że zakładając ten wątek zadałam sobie pytanie: dlaczego takiego odruchu nie miałam, kiedy zestrzelone zostały samoloty pasażerskie - ostatnio nad Ukrainą i nad Synajem.
        Nie wiem. Po prostu nie wiem.

        A co do iluminacji - kiedy w programach informacyjnych pokazano "trójkolorowe" budowle z różnych krajów - poczułam, że ludzie nie poddadzą się terrorowi. Naiwne? Być może.
        • behemot17-13 Re: Francjo... 15.11.15, 21:04
          Ave, czasami mam strasznie pogmatwane myśli. Czasami nie rozumiem samego siebie, a już całkiem nie rozumiem tej fety, erupcji współczucia na pokaz. Już nic w tym temacie nie napiszę, bo nie rozumiem, nie ogarniam.
          • 99venus Re: Francjo... 15.11.15, 22:50
            tvn24 juz drugi dzień bez przerwy pokazuje Paryż i zamieszcza coraz bardziej kretyńskie komentarze dziennikarzy,którzy najczęściej nie mają nic do powiedzenia.
            przeleciałem przez kanały-żadna inna stacja tego nie robi.
            o co chodzi?
          • ave.duce Re: Francjo... 16.11.15, 08:24
            A ja dodam co nieco: odchodzi z tego jedynego ze światów człowiek znany.
            W stosunku do jednego (np. Lema) odczuwam jakby opuścił mnie ktoś bliski, w stosunku do drugiego (np. Kulczyka) - przyjmuję do wiadomości.
      • iza.bella.iza Re: Francjo... 15.11.15, 23:34
        Popieram. Gdy na tzw. Bliskim Wschodzie (Syrii, Iraku itd) giną ludzie w zamach tych czy owych fanatyków, Europa reaguje wzruszeniem ramion. Jak pierdolnie w NYT, Londynie, Madrycie czy Paryżu to się wywiesza czarną wstążkę na Google:(
        • iza.bella.iza Re: Francjo... 15.11.15, 23:40
          Współczuje Francji i Francuzom. W jednym z rozstrzelanych lokali piłam kawę w czasie zeszłorocznych wakacji, ale europocentryzm strasznie mnie drażni.
      • damakier1 Re: Francjo... 16.11.15, 11:00
        behemot17-13 napisał:

        > rel="nofollow">demotywatory.pl/4576885/Podwojna-moralnosc
        > Współczuję Francji, współczuję najbliższym, jest mi po prostu żal. Ale ten spek
        > takl prześcigania się w ekspresji, pomysłowości w łączeniu się z ofiarami zamac
        > hów jest żałosny. Brakuje jeszcze konfetti w barwach narodowych Francji.

        Spektakl? Jeśli nawet, to w minimalnym procencie. Ale przede wszystkim to potrzeba zrobienia czegoś wobec tak potwornego wydarzenia. A cóż możemy zrobić prócz tego "spektaklu", żeby jakoś zamanifestować nasze współczucie ofiarom i potępienie zbrodniarzom? Myślę, że to właśnie z tej potrzeby biorą się te różne formy okazywania swych odczuć, które zgoda - czasami bywają nieudolne, ale ta nieudolność wypływa z bezsilności, a nie z chęci robienia spektaklu.
        A że świat nie zareagował równie spontanicznie i mocno kiedy tragedia dotyczyła Rosjan?
        To rzeczywiście powinno dać do myślenia, ale przede wszystkim Rosjanom.
        • rozbawiony78 Re: Francjo... 16.11.15, 11:33
          U katoli-faszoli wszystko jest jednak prostsze niż u zrytych salonowych lewaków. Zamiast lajkować i fejsować, pokazywać się w kafejkach i przyczepiać na pokaz Trójkolorową, idzie się po prostu po cichu pododdziałem zwartym do szpitala z rannymi - krew oddać. Jak nie w Paryżu, to u nas. A potem robi się dodatkowe zajęcia z taktyki w terenie podmiejskim. I jest git.
          • gat45 Re: Francjo... 16.11.15, 11:45
            W sobotę 14/11 szef Państwowego Centrum Krwiodawstwa (przy szpitalu St Antoine, akurat bardzo blisko centrum piątkowych wydarzeń) nawoływał przez radio i tv, żeby ludzie już nie przychodzili, bo skończyły się możliwości przechowywania. Żeby ci, którzy "nie zostali przyjęci" zgłosili się za dwa tygodnie.
            Sami dzielni prawacy, oczywiście.
            • rozbawiony78 Re: Francjo... 16.11.15, 11:58
              Sami dzielni FRANCUZI.

            • 1zorro-bis Re: Francjo... 16.11.15, 12:01
              nikomu i zadnemu krajowi nie zycze tego co spotkalo teraz Francuzow.
              • rozbawiony78 Re: Francjo... 16.11.15, 12:10
                Święte słowa. Ani Francji, ani Niemcom, ani Szwecji, ani Polsce. Nikomu.
            • man_sapiens Re: Francjo... 16.11.15, 23:26
              Nieśmiało przypomnę, że krew oddaje się nie tylko jak jest jakaś medialna katastrofa albo krwi potrzebuje ktoś z rodziny. Krew oddaje się zawsze. Wystarczy te 3-4 razy w roku albo i raz na rok poświęcić te pół godziny.
              • rozbawiony78 Re: Francjo... 16.11.15, 23:59
                Prawda. Ja już 22, a Ty?:)))
                Nareszcie w Tobie cuś fajnego widzę:)
    • gat45 pocieszająco o społeczeństwie obywatelskim 19.11.15, 10:53
      Wtorkowe posiedzenie Kongresu (czyli obu izb parlamentu razem) było wyjątkowo burzliwe. Opozycja zachowywała się w sposób niedopuszczalny, czyli prawie tak, jak polski sejm - wrzaski, gwizdy, przerywanie mówcom, itd. A wczoraj mieliśmy transmisję z obrad Zgromadzenia narodowego - no nic tylko się zachwycać kulturą i umiejętnością konkretnej rozmowy przedstawicieli różnych obozów politycznych. Skąd taka nagła wolta, a nawet dwie wolty, bo wtorkowy seans swoim chamstwem też się wybijał wysoko ponad normę.
      Otóż : na wtorek pan Sarkozy "rozgrzał wojsko" i zachęcił do "ostrej polemiki", no to chłopaki i dziewczyny sobie nie żałowali. Ale po tym występie każdy zastał swoje konta mailowe i komórki w stanie saturacji : wyborcy (prawicowi !) i doły partyjne zasypali swoich posłów protestami i krytyką. Każdy poseł dostał po kilka tysięcy takich ustawień do pionu, niektórzy więcej. Dzięki temu w środę wszyscy wybrańcy narodu sobie przypomnieli - jak to określił dziennikarz z France Culture - że "w klasie nie bijemy kolegów, a panu nauczycielowi mówimy grzecznie dzień dobry".
      Podnosi mnie to na duchu.
    • gat45 Piękny lapsus 20.11.15, 09:05
      Wiem, że niewielu tu frankofonów, ale odnotowuję przepiękny lapsus prezydenta FH : "...les attentas qui ont ensangloté la France..."

      ensenglanter = zakrwawić, zbroczyć krwią
      sangloter = łkać, szlochać

      czyli wyszło mniej więcej "zamachy, które rozszlochały Francję" lub "pogrążyły Francję w szlochu"
    • gat45 Nathalie Dessay dzisiaj na Esplanadzie Inwalidów 27.11.15, 10:55
      zaśpiewała przed chwilą tę piosenkę Barbary. Wklejam sobie samej ku pamięci, chyba że ktoś zechce się przez ten prościutki tekst przedrzeć :( Jak się ukażą nagrania w sieci, to wkleję.

      Pour qui, comment quand et pourquoi ?
      Contre qui ? Comment ? Contre quoi ?
      C'en est assez de vos violences.
      D'où venez-vous ?
      Où allez-vous ?
      Qui êtes-vous ?
      Qui priez-vous ?
      Je vous prie de faire silence.
      Pour qui, comment, quand et pourquoi ?
      S'il faut absolument qu'on soit
      Contre quelqu'un ou quelque chose,
      Je suis pour le soleil couchant
      En haut des collines désertes.
      Je suis pour les forêts profondes,
      Car un enfant qui pleure,
      Qu'il soit de n'importe où,
      Est un enfant qui pleure,
      Car un enfant qui meurt
      Au bout de vos fusils
      Est un enfant qui meurt.
      Que c'est abominable d'avoir à choisir
      Entre deux innocences !
      Que c'est abominable d'avoir pour ennemis
      Les rires de l'enfance !
      Pour qui, comment, quand et combien ?
      Contre qui ? Comment et combien ?
      À en perdre le goût de vivre,
      Le goût de l'eau, le goût du pain
      Et celui du Perlimpinpin
      Dans le square des Batignolles !
      Mais pour rien, mais pour presque rien,
      Pour être avec vous et c'est bien !
      Et pour une rose entr'ouverte,
      Et pour une respiration,
      Et pour un souffle d'abandon,
      Et pour ce jardin qui frissonne !
      Rien avoir, mais passionnément,
      Ne rien se dire éperdument,
      Mais tout donner avec ivresse

      Et riche de dépossession,
      N'avoir que sa vérité,
      Posséder toutes les richesses,
      Ne pas parler de poésie,
      Ne pas parler de poésie
      En écrasant les fleurs sauvages
      Et faire jouer la transparence
      Au fond d'une cour au murs gris
      Où l'aube n'a jamais sa chance.
      Contre qui, comment, contre quoi ?
      Pour qui, comment, quand et pourquoi ?
      Pour retrouver le goût de vivre,
      Le goût de l'eau, le goût du pain
      Et celui du Perlimpinpin
      Dans le square des Batignolles.
      Contre personne et contre rien,
      Contre personne et contre rien,
      Mais pour toutes les fleurs ouvertes,
      Mais pour une respiration,
      Mais pour un souffle d'abandon
      Et pour ce jardin qui frissonne !
      Et vivre passionnément,
      Et ne se battre seulement
      Qu'avec les feux de la tendresse
      Et, riche de dépossession,
      N'avoir que sa vérité,
      Posséder toutes les richesses,
      Ne plus parler de poésie,
      Ne plus parler de poésie
      Mais laisser vivre les fleurs sauvages
      Et faire jouer la transparence
      Au fond d'une cour aux murs gris
      Où l'aube aurait enfin sa chance,
      Vivre,
      Vivre
      Avec tendresse,
      Vivre
      Et donner
      Avec ivresse !
      • gat45 Re: Nathalie Dessay dzisiaj na Esplanadzie Inwali 27.11.15, 11:04
        Już jest na Youtube

        www.youtube.com/watch?v=gn1D9UtyuAU
        • gat45 erratum 27.11.15, 11:40
          Nie na Esplanadzie, tylko na dziedzińcu honorowym Inwalidow.
        • ave.duce Re: Nathalie Dessay dzisiaj na Esplanadzie Inwali 27.11.15, 13:58
          gat45 napisała:

          > Już jest na Youtube
          >
          > www.youtube.com/watch?v=gn1D9UtyuAU

          This video has been removed by the user.
          Sorry about that.
          • gat45 Re: Nathalie Dessay dzisiaj na Esplanadzie Inwali 27.11.15, 14:17
            Nie wiem, co się tam porobiło. Ale jest tu :

            www.youtube.com/watch?v=gn1D9UtyuAU
    • ave.duce Francjo... dokąd zmierzasz? 06.12.15, 20:45
      ... Front Narodowy zwycięża w I turze wyborów regionalnych we Francji ...
      • ave.duce Re: Francjo... dokąd zmierzasz? 07.12.15, 07:35
        "Dlaczego Putin stawia na Le Pen? (...) Bo ona chce wyjścia z UE, co spowodowałoby zniszczenie Unii i osłabiło Francję". "Ona jest pionkiem na szachownicy Putina" - komentarz szefa francuskich socjalistów Jeana-Christophe'a Cambadelisa (www.tvn24.pl)

        Czy któryś z polskich polityków odważy się na ocenę związków Pi$ z putinowską Rosją?
        • gat45 Re: Francjo... dokąd zmierzasz? 07.12.15, 08:39
          A szlag by to....

          Idę sprzątać. Dom oczyścić z śmieci.
          Oczyścić dom, powiadam !!!!
          • ave.duce Re: Francjo... dokąd zmierzasz? 13.12.15, 20:38
            Z "uff..." swoim poczekam do jutra - ale:

            www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/druga-tura-wyborow-regionalnych-we-francji,602504.html
            • gat45 Re: Francjo... dokąd zmierzasz? 14.12.15, 06:35
              A ja nie wiem, do kiedy. Udała się ostatnia, nieprawdopodobna sztuczka : wspólne głosowanie prawicy z lewicą w trzech regionach. FN jednocześnie dumny i wściekły.
              Nie czas na ufffy, niestety. Marnie to widzę.
              • ave.duce Re: Francjo... dokąd zmierzasz? 14.12.15, 15:29
                Zapewne Putin niepocieszony...

                www.polskatimes.pl/artykul/9187067,wybory-regionalne-we-francji-2015-wyniki-republikanie-wygrali-w-ii-turze-kleska-frontu-narodowego,id,t.html
                • gat45 Re: Francjo... dokąd zmierzasz? 14.12.15, 16:08
                  Co za bałwan pisał to podsumowanie ? Jaka klęska FN ? Mają prawie tyle, co PiS. A że nie udało im się większościowo objąć żadnego regionu, to wynik sztuczny, bo socjaliści zrezygnowali w 3 regionach (kandydaci), a ich wyborcy zacisnęli zęby i oddali głosy na "zwykłą" prawicę. I taki to "sukces" prawicy coraz bardziej kontestowanego we własnych szeregach Sarkozy'ego.... A "klęska" FN tylko rozgrzała szeregi.
                  Jednym słowem mamy sytuację kotła wciąż podgrzewanego, a bez zaworu bezpieczeństwa. Wszystkie sztuczki już wykorzystano. Trzeba by się zabrać do pracy organicznej tylko kto się za to weźmie ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka