ketepud (*) 14.11.15, 08:34 Gacie Przyjmij na swoje ręce moje kondolencje. Przekaż Tubylcowi i innym Francuzom, że jesteśmy z Wami. Odpowiedz Link
gat45 Re: Francjo... 14.11.15, 09:25 Trzepnęło nas ostro. Trzeba się będzie nauczyć żyć w ciągłym strachu :( Odpowiedz Link
gat45 Re: Francjo... 14.11.15, 09:29 PS Przed chwilą dostałam maila z Instytutu Curie - reorganizują się ochroniarsko i przyjmować będą tylko pacjentów z zagrożeniem życia. Moja wizyta - na szczęście tylko kontrolna - odłożona. Powiadomią mnie, kiedy mam przyjść. I fakt, wcale nie uśmiechała mi się podróż do Paryża w środę. Strasznie głupio się czuję z tą ulgą. Odpowiedz Link
axyzaa Re: Francjo... 14.11.15, 16:53 Moje najgłębsze wyrazy współczucia. Myśli o tobie ciepło mnóstwo osób, mam nadzieję, że i ty i Francja szybko odzyskacie spokój.... Odpowiedz Link
gat45 Re: Francjo... 14.11.15, 17:01 Dzięki, Milu. Ciepło mi się robi na sercu jak sobie pomyślę, że w tych strasznych chwilach zagrożenia hasło "Gat" wyskoczyło w głowie tylu osób .... Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: Francjo... 15.11.15, 14:41 Jako czeytekniczka forum od jakiegos czasu i mieszkanka Francji, pozwole sobie sie dopisac. Otoz wlsanie tu jest pies pogrzebany: ja tez zaczynam sie bac mieszkac w tym kraju, ale nie zgadzam sie na to, ze musimy nauczyc sie zyc w strachu. Temu wlasnie stanowczo sie sprzeciwiam, choc nie mam konkretnego pomysly niestety jak ten sprzeciw wcielic w zycie. A do Paryza jade za dwa tygodnie na szkolenie, chcialam skorzystac z okazji i wyjsc na miasto wieczorem, nie wiem, czy sie odwaze, ale mowie sobie, ze tak wlasnie trzeba - nie dac sie zastraszyc. Odpowiedz Link
gat45 Re: Francjo... 15.11.15, 19:02 Cóż, albo inaczej rozumiemy życie w strachu, albo samo pojęcie strachu. Gdzieś wyżej było rozróżnienie między strachem a lękiem, ale - przyznaję - ja go nie czuję. A tu nie miejsce na domaganie się definicji porównawczej obu pojęć. Piszesz : A do Paryza jade za dwa tygodnie na szkolenie, chcialam skorzystac z okazji i w > yjsc na miasto wieczorem, nie wiem, czy sie odwaze, ale mowie sobie, ze tak wla > snie trzeba - nie dac sie zastraszyc. i wprowadzasz nowe pojęcie - zastraszenie. Tu się zgadzamy, ja też nie mam zamiaru dać się zastraszyć, zamknąć się w czterech ścianach i zmienić swoje przyzwyczajenia. Co nie zmienia faktu, że tam, gdzie dotychczas bywałam sobie beztrosko, teraz będę się rozglądać w poszukiwaniu choćby pakunków bez nadzoru, czyli z podejrzliwością wywołaną strachem. Czyli z czym się konkretnie nie zgadzasz ? Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: Francjo... 15.11.15, 20:13 Napisalam poprzedniego posta bezpozrednio w odpowiedzi na Twojego, dyskusje o strachu i leku przeczytalam pozniej i moge sie zgodzic z rozroznieniem obu tych pojec. W takim razie powinnam raczej mowic o zyciu w leku. Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: Francjo... 15.11.15, 23:22 bebe.lapin napisała: > Napisalam poprzedniego posta bezpozrednio w odpowiedzi na Twojego, dyskusje o s > trachu i leku przeczytalam pozniej i moge sie zgodzic z rozroznieniem obu tych > pojec. To był mój post, nie chwaląc się ;) > W takim razie powinnam raczej mowic o zyciu w leku. Właśnie - lęk i strach są różne. p.s. Dlaczego Twoje koty są ruskie? Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: Francjo... 16.11.15, 23:36 ps Chodzi o koty w sygnaturce? Bo takie znalazlam, nie jest to w zandym wypadku wyraz sympatii lub antypatii geopolitycznych. Wszystkie koty sa nasze ;) Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: Francjo... 15.11.15, 23:29 gat45 napisała: > Gdzieś wyżej było rozróżnienie między strachem a lękiem, ale - przyznaję - ja go nie czuję. Było niżej:) Kochana Kocico, jak jeszcze raz przeczytasz, to myślę, ze zrozumiesz. Lęk to fobia, a strach to instynktowny odruch. Masz prawo się bać i wątpić, bo to jest naturalne. Poddać się lękowi to już coś więcej. To oddać się we władanie wytworom własnej wyobraźni. Odpowiedz Link
gat45 Re: Francjo... 16.11.15, 07:52 iza.bella.iza napisała: > Było niżej:) > Kochana Kocico, jak jeszcze raz przeczytasz, to myślę, ze zrozumiesz. > Lęk to fobia, a strach to instynktowny odruch. Masz prawo się bać i wątpić, bo > to jest naturalne. Poddać się lękowi to już coś więcej. To oddać się we władani > e wytworom własnej wyobraźni. Przepraszam, o IzoBelloIzo, że wczoraj nie podałam autora wpisu, na który się powoływałam. Do stóp padam i o wybaczenie proszę ! Wracając zaś do strachów i lęków - nie. Próbowałam, ale w mojej głowie nie jawi się takie rozróżnienie strachu i lęku jak to, które opisałaś. Właśnie układam sobie w głowie własne definicje tych pojęć i podzielę się nimi, kiedy tylko mi się wyklują ze zwojów mózgowych. Mam z tym kłopot, bo a] jestem maniaczką definiowania słów oraz b] od zbyt dawna żyję w innym otoczeniu językowym, żeby mi się jeszcze dodatkowo nie mieszało w głowie z odnośnikami do francuskich odpowiedników. No właśnie : w jakim stopniu odpowiedników ? W słownictwie, odnoszącym się do uczuć i odczuć zdarzają się takie dziwne figury, że usiłowanie nałożenia na siebie zakresów znaczeniowych daje istny symbol olimpijski :kółka, które częściowo na siebie zachodzą. Dla ułatwienia moich zmagań semantycznych powiedz mi, proszę, co według Ciebie odczuwał ukrywający się za okupacji Żyd : strach czy lęk ? Oba razem ? Ciągły lęk z napadami strachu ? PS Mamy tu na forum Kocicę, ale to niestety nie ja - o wiele lepiej by to było napisane, gdyby to była Ona :) Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: Francjo... 16.11.15, 22:57 gat45 napisała: > Właśnie układam > sobie w głowie własne definicje tych pojęć i podzielę się nimi, kiedy tylko mi > się wyklują ze zwojów mózgowych. Te definicje już istnieją, ale kolejne też się przydadzą. > Dla ułatwienia moich zmagań semantycznych powiedz mi, proszę, co według Ciebie > odczuwał ukrywający się za okupacji Żyd : strach czy lęk ? Oba razem ? Ciągły l > ęk z napadami strachu ? Będzie krótko, bom zmęczona okrutnie. Myślę, że podstawowym uczuciem był strach, bo ci ludzie żyli w stałym realnym zagrożeniu. Lęk mógł się pojawić później (gdy zagrożenie minęło) jako sutek wielu lat życia w strachu. Lęk jest jednym z objawów stresu pourazowego > PS Mamy tu na forum Kocicę, ale to niestety nie ja - o wiele lepiej by to było > napisane, gdyby to była Ona :) Wiem, że mamy:) Ale, ponieważ słowo "Kocica" należy do osobistego mojego zbioru wyrażeń pieszczotliwych, to tak się do Ciebie zwróciłam, żeby wyrazić swoje wsparcie. p.s. Z okna w pracy widzę ambasadę francuską - ludzie cały przychodzą :) Odpowiedz Link
man_sapiens Re: Francjo... 14.11.15, 13:39 > Trzeba się będzie nauczyć żyć w ciągłym strachu :( Nie w strachu, to byłby błąd. Strach paraliżuje i oślepia, to najgorsze w razie zagrożenia. Zresztą po to jest terror, żeby budzić strach. Trzeba mieć spokój i otwarte oczy, mieć świadomości skąd bierze się niebezpieczeństwo i zwalczać je tam, gdzie powstaje. Odpowiedz Link
gat45 Re: Francjo... 14.11.15, 14:51 To nie tak, Sapiensie. Napatrzyłam się tego i w Izraelu, i trochę we Francji za czasów poprzedniej fali zamachów. Strachu nie da się obejść. Strach wyostrza zmysł obserwacji (plus) i podejrzliwość (niby też plus, ale bardzo nieprzyjemny jest ten plus). Czyli chyba nie o tym samym strachu mówimy. Odpowiedz Link
man_sapiens Re: Francjo... 16.11.15, 12:23 W sytuacji zagrożenia strachu (i euforii) nie da się pozbyć. Sztuka polega na tym, żeby je kontrolować, żeby to rozum kontrolował nasze działania a nie emocje. Znowu podeprę cytatem z Polityki "O to przecież chodzi terrorystom, żeby w odpowiedzi wybuchły emocje, ruszyły słowa nienawiści. Najlepszą odpowiedzią jest więc powstrzymanie się przed tą grą, by nie stać się mimowolnym wykonawcą terrorystycznego planu." Strach jest bardzo silną emocją, bliską paniki. Działajmy racjonalnie, traktujmy strach (i inne emocje) jak Red Bula - wypijmy po zastanowieniu łyczek, jeżeli wiemy, że to podniesie naszą sprawność ale nie wypijajmy od razu sześciopaku bo będzie katastrofa. Wiem, że o tym wiesz, to tylko tak dla porządku. Nb. niezły komentarz Bendyka o pisiackich siewcach populistycznego zamętu antymatrix.blog.polityka.pl/2015/11/16/czy-leci-z-nami-pilot Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: Francjo... 14.11.15, 14:58 "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę" Odpowiedz Link
eva.68 Re: Francjo... 14.11.15, 16:39 A ja się lękam zła. I nic na to nie poradzę. Za każdym razem. Odpowiedz Link
gat45 Re: Francjo... 14.11.15, 16:59 Właśnie. Ja też się lękam. Widać nie dorosłam do takich pięknych aforyzmów :( Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: Francjo... 14.11.15, 17:05 Mnie lęki też nie są obce, ale staram się im nie ulegać. Lęk paraliżuje. Odpowiedz Link
gat45 Re: Francjo... 14.11.15, 17:29 Już o tym pisałam w tym wątku - nie zgadzam się. To brak lęku (czy strachu) usypia. Bardzo to niemiłe, ale ostrożność i czujność rosną na bazie strachu. Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: Francjo... 14.11.15, 22:40 gat45 napisała: > To brak lęku (czy strachu) usypia. Lęk i strach to dwa zupełnie odczucia. Strach jest reakcją na konkretną sytuację, ma nas ostrzegać i wzbudzać czujność oraz chronić przed niepotrzebną brawurą. To odczucie instynktowne i potrzebne w niebezpieczeństwie. Czując strach uciekamy lub walczymy. Lęk jest jak pajęczyna - oplata serce, rozum i ducha. Odbiera moc i paraliżuje, w końcu doprowadza do obłędu. Dlatego zacytowałam ten fragment psalmu, mówiący, że "zła się nie ulęknę". To nie znaczy, ze się go nie boję. Tobie i wszystkim mieszkańcom Francji życzę, żeby sieci lęku rzucone wczoraj Was nie oplotły. Odpowiedz Link
magdolot Re: Francjo... 14.11.15, 11:21 Dziś świat ma na imię Marianna. Przyjmij Gatu wyrazy, których mi trochę brakuje, bo zbyt skłębione są i za mocno mi sterczy z tego kłębu chęć zdrożna beaucoup haram - rąk i nóg wyrywania różnym popaprańcom, co ludziu cywilizowanemu nie przystoi zapewne i obawa, co będzie jak się Marianna obudzi. Odpowiedz Link
scoutek Re: Francjo... 14.11.15, 13:08 Gatu Kochany, jestem z Tobą i z całą Francją..... Odpowiedz Link
ave.duce Re: Francjo... 14.11.15, 13:21 forum.gazeta.pl/forum/w,654,159288741,159288741,Prosze_o_przeniesienie_z_powrotem.html forum.gazeta.pl/forum/w,50,159287167,159288510,Re_Francjo_.html?v=2#p159288510 Odpowiedz Link
ave.duce To zamach na wszystkich ludzi - 14.11.15, 13:44 nieważne, z jakiego kraju pochodzą. Odpowiedz Link
man_sapiens Re: Francjo... 14.11.15, 14:14 Dopisałem się do twojego wniosku, ale to pewnie nic nie da. Przedziwne sądrogi myśłowe moderatorów FK. Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: Francjo... 14.11.15, 15:01 Ciekawe ile czasu pobędzie na FK mój wątek. Odpowiedz Link
sclavus Re: Francjo... 14.11.15, 15:43 ... jestem dzisiaj Francuzem bardziej niż kiedykolwiek... Odpowiedz Link
sclavus Re: Francjo... 14.11.15, 17:54 to było dla ciebie i nie wiem dlaczego, znalazło się tam, gdzie się znalazło ;) forum.gazeta.pl/forum/w,89075,159287148,159291637,Re_Francjo_.html Odpowiedz Link
ave.duce Re: Francjo... 15.11.15, 14:28 Solidarność wiadomosci.wp.pl/gid,17974175,kat,1356,title,Solidarnosc-swiata-z-Paryzem,galeria.html Odpowiedz Link
behemot17-13 Re: Francjo... 15.11.15, 19:28 demotywatory.pl/4576885/Podwojna-moralnosc Współczuję Francji, współczuję najbliższym, jest mi po prostu żal. Ale ten spektakl prześcigania się w ekspresji, pomysłowości w łączeniu się z ofiarami zamachów jest żałosny. Brakuje jeszcze konfetti w barwach narodowych Francji. Odpowiedz Link
ave.duce Re: Francjo... 15.11.15, 20:43 Wyobraź sobie, że zakładając ten wątek zadałam sobie pytanie: dlaczego takiego odruchu nie miałam, kiedy zestrzelone zostały samoloty pasażerskie - ostatnio nad Ukrainą i nad Synajem. Nie wiem. Po prostu nie wiem. A co do iluminacji - kiedy w programach informacyjnych pokazano "trójkolorowe" budowle z różnych krajów - poczułam, że ludzie nie poddadzą się terrorowi. Naiwne? Być może. Odpowiedz Link
behemot17-13 Re: Francjo... 15.11.15, 21:04 Ave, czasami mam strasznie pogmatwane myśli. Czasami nie rozumiem samego siebie, a już całkiem nie rozumiem tej fety, erupcji współczucia na pokaz. Już nic w tym temacie nie napiszę, bo nie rozumiem, nie ogarniam. Odpowiedz Link
99venus Re: Francjo... 15.11.15, 22:50 tvn24 juz drugi dzień bez przerwy pokazuje Paryż i zamieszcza coraz bardziej kretyńskie komentarze dziennikarzy,którzy najczęściej nie mają nic do powiedzenia. przeleciałem przez kanały-żadna inna stacja tego nie robi. o co chodzi? Odpowiedz Link
ave.duce Re: Francjo... 16.11.15, 08:24 A ja dodam co nieco: odchodzi z tego jedynego ze światów człowiek znany. W stosunku do jednego (np. Lema) odczuwam jakby opuścił mnie ktoś bliski, w stosunku do drugiego (np. Kulczyka) - przyjmuję do wiadomości. Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: Francjo... 15.11.15, 23:34 Popieram. Gdy na tzw. Bliskim Wschodzie (Syrii, Iraku itd) giną ludzie w zamach tych czy owych fanatyków, Europa reaguje wzruszeniem ramion. Jak pierdolnie w NYT, Londynie, Madrycie czy Paryżu to się wywiesza czarną wstążkę na Google:( Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: Francjo... 15.11.15, 23:40 Współczuje Francji i Francuzom. W jednym z rozstrzelanych lokali piłam kawę w czasie zeszłorocznych wakacji, ale europocentryzm strasznie mnie drażni. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Francjo... 16.11.15, 11:00 behemot17-13 napisał: > rel="nofollow">demotywatory.pl/4576885/Podwojna-moralnosc > Współczuję Francji, współczuję najbliższym, jest mi po prostu żal. Ale ten spek > takl prześcigania się w ekspresji, pomysłowości w łączeniu się z ofiarami zamac > hów jest żałosny. Brakuje jeszcze konfetti w barwach narodowych Francji. Spektakl? Jeśli nawet, to w minimalnym procencie. Ale przede wszystkim to potrzeba zrobienia czegoś wobec tak potwornego wydarzenia. A cóż możemy zrobić prócz tego "spektaklu", żeby jakoś zamanifestować nasze współczucie ofiarom i potępienie zbrodniarzom? Myślę, że to właśnie z tej potrzeby biorą się te różne formy okazywania swych odczuć, które zgoda - czasami bywają nieudolne, ale ta nieudolność wypływa z bezsilności, a nie z chęci robienia spektaklu. A że świat nie zareagował równie spontanicznie i mocno kiedy tragedia dotyczyła Rosjan? To rzeczywiście powinno dać do myślenia, ale przede wszystkim Rosjanom. Odpowiedz Link
rozbawiony78 Re: Francjo... 16.11.15, 11:33 U katoli-faszoli wszystko jest jednak prostsze niż u zrytych salonowych lewaków. Zamiast lajkować i fejsować, pokazywać się w kafejkach i przyczepiać na pokaz Trójkolorową, idzie się po prostu po cichu pododdziałem zwartym do szpitala z rannymi - krew oddać. Jak nie w Paryżu, to u nas. A potem robi się dodatkowe zajęcia z taktyki w terenie podmiejskim. I jest git. Odpowiedz Link
gat45 Re: Francjo... 16.11.15, 11:45 W sobotę 14/11 szef Państwowego Centrum Krwiodawstwa (przy szpitalu St Antoine, akurat bardzo blisko centrum piątkowych wydarzeń) nawoływał przez radio i tv, żeby ludzie już nie przychodzili, bo skończyły się możliwości przechowywania. Żeby ci, którzy "nie zostali przyjęci" zgłosili się za dwa tygodnie. Sami dzielni prawacy, oczywiście. Odpowiedz Link
1zorro-bis Re: Francjo... 16.11.15, 12:01 nikomu i zadnemu krajowi nie zycze tego co spotkalo teraz Francuzow. Odpowiedz Link
rozbawiony78 Re: Francjo... 16.11.15, 12:10 Święte słowa. Ani Francji, ani Niemcom, ani Szwecji, ani Polsce. Nikomu. Odpowiedz Link
man_sapiens Re: Francjo... 16.11.15, 23:26 Nieśmiało przypomnę, że krew oddaje się nie tylko jak jest jakaś medialna katastrofa albo krwi potrzebuje ktoś z rodziny. Krew oddaje się zawsze. Wystarczy te 3-4 razy w roku albo i raz na rok poświęcić te pół godziny. Odpowiedz Link
rozbawiony78 Re: Francjo... 16.11.15, 23:59 Prawda. Ja już 22, a Ty?:))) Nareszcie w Tobie cuś fajnego widzę:) Odpowiedz Link
gat45 pocieszająco o społeczeństwie obywatelskim 19.11.15, 10:53 Wtorkowe posiedzenie Kongresu (czyli obu izb parlamentu razem) było wyjątkowo burzliwe. Opozycja zachowywała się w sposób niedopuszczalny, czyli prawie tak, jak polski sejm - wrzaski, gwizdy, przerywanie mówcom, itd. A wczoraj mieliśmy transmisję z obrad Zgromadzenia narodowego - no nic tylko się zachwycać kulturą i umiejętnością konkretnej rozmowy przedstawicieli różnych obozów politycznych. Skąd taka nagła wolta, a nawet dwie wolty, bo wtorkowy seans swoim chamstwem też się wybijał wysoko ponad normę. Otóż : na wtorek pan Sarkozy "rozgrzał wojsko" i zachęcił do "ostrej polemiki", no to chłopaki i dziewczyny sobie nie żałowali. Ale po tym występie każdy zastał swoje konta mailowe i komórki w stanie saturacji : wyborcy (prawicowi !) i doły partyjne zasypali swoich posłów protestami i krytyką. Każdy poseł dostał po kilka tysięcy takich ustawień do pionu, niektórzy więcej. Dzięki temu w środę wszyscy wybrańcy narodu sobie przypomnieli - jak to określił dziennikarz z France Culture - że "w klasie nie bijemy kolegów, a panu nauczycielowi mówimy grzecznie dzień dobry". Podnosi mnie to na duchu. Odpowiedz Link
gat45 Piękny lapsus 20.11.15, 09:05 Wiem, że niewielu tu frankofonów, ale odnotowuję przepiękny lapsus prezydenta FH : "...les attentas qui ont ensangloté la France..." ensenglanter = zakrwawić, zbroczyć krwią sangloter = łkać, szlochać czyli wyszło mniej więcej "zamachy, które rozszlochały Francję" lub "pogrążyły Francję w szlochu" Odpowiedz Link
gat45 Nathalie Dessay dzisiaj na Esplanadzie Inwalidów 27.11.15, 10:55 zaśpiewała przed chwilą tę piosenkę Barbary. Wklejam sobie samej ku pamięci, chyba że ktoś zechce się przez ten prościutki tekst przedrzeć :( Jak się ukażą nagrania w sieci, to wkleję. Pour qui, comment quand et pourquoi ? Contre qui ? Comment ? Contre quoi ? C'en est assez de vos violences. D'où venez-vous ? Où allez-vous ? Qui êtes-vous ? Qui priez-vous ? Je vous prie de faire silence. Pour qui, comment, quand et pourquoi ? S'il faut absolument qu'on soit Contre quelqu'un ou quelque chose, Je suis pour le soleil couchant En haut des collines désertes. Je suis pour les forêts profondes, Car un enfant qui pleure, Qu'il soit de n'importe où, Est un enfant qui pleure, Car un enfant qui meurt Au bout de vos fusils Est un enfant qui meurt. Que c'est abominable d'avoir à choisir Entre deux innocences ! Que c'est abominable d'avoir pour ennemis Les rires de l'enfance ! Pour qui, comment, quand et combien ? Contre qui ? Comment et combien ? À en perdre le goût de vivre, Le goût de l'eau, le goût du pain Et celui du Perlimpinpin Dans le square des Batignolles ! Mais pour rien, mais pour presque rien, Pour être avec vous et c'est bien ! Et pour une rose entr'ouverte, Et pour une respiration, Et pour un souffle d'abandon, Et pour ce jardin qui frissonne ! Rien avoir, mais passionnément, Ne rien se dire éperdument, Mais tout donner avec ivresse Et riche de dépossession, N'avoir que sa vérité, Posséder toutes les richesses, Ne pas parler de poésie, Ne pas parler de poésie En écrasant les fleurs sauvages Et faire jouer la transparence Au fond d'une cour au murs gris Où l'aube n'a jamais sa chance. Contre qui, comment, contre quoi ? Pour qui, comment, quand et pourquoi ? Pour retrouver le goût de vivre, Le goût de l'eau, le goût du pain Et celui du Perlimpinpin Dans le square des Batignolles. Contre personne et contre rien, Contre personne et contre rien, Mais pour toutes les fleurs ouvertes, Mais pour une respiration, Mais pour un souffle d'abandon Et pour ce jardin qui frissonne ! Et vivre passionnément, Et ne se battre seulement Qu'avec les feux de la tendresse Et, riche de dépossession, N'avoir que sa vérité, Posséder toutes les richesses, Ne plus parler de poésie, Ne plus parler de poésie Mais laisser vivre les fleurs sauvages Et faire jouer la transparence Au fond d'une cour aux murs gris Où l'aube aurait enfin sa chance, Vivre, Vivre Avec tendresse, Vivre Et donner Avec ivresse ! Odpowiedz Link
gat45 Re: Nathalie Dessay dzisiaj na Esplanadzie Inwali 27.11.15, 11:04 Już jest na Youtube www.youtube.com/watch?v=gn1D9UtyuAU Odpowiedz Link
gat45 erratum 27.11.15, 11:40 Nie na Esplanadzie, tylko na dziedzińcu honorowym Inwalidow. Odpowiedz Link
ave.duce Re: Nathalie Dessay dzisiaj na Esplanadzie Inwali 27.11.15, 13:58 gat45 napisała: > Już jest na Youtube > > www.youtube.com/watch?v=gn1D9UtyuAU This video has been removed by the user. Sorry about that. Odpowiedz Link
gat45 Re: Nathalie Dessay dzisiaj na Esplanadzie Inwali 27.11.15, 14:17 Nie wiem, co się tam porobiło. Ale jest tu : www.youtube.com/watch?v=gn1D9UtyuAU Odpowiedz Link
ave.duce Francjo... dokąd zmierzasz? 06.12.15, 20:45 ... Front Narodowy zwycięża w I turze wyborów regionalnych we Francji ... Odpowiedz Link
ave.duce Re: Francjo... dokąd zmierzasz? 07.12.15, 07:35 "Dlaczego Putin stawia na Le Pen? (...) Bo ona chce wyjścia z UE, co spowodowałoby zniszczenie Unii i osłabiło Francję". "Ona jest pionkiem na szachownicy Putina" - komentarz szefa francuskich socjalistów Jeana-Christophe'a Cambadelisa (www.tvn24.pl) Czy któryś z polskich polityków odważy się na ocenę związków Pi$ z putinowską Rosją? Odpowiedz Link
gat45 Re: Francjo... dokąd zmierzasz? 07.12.15, 08:39 A szlag by to.... Idę sprzątać. Dom oczyścić z śmieci. Oczyścić dom, powiadam !!!! Odpowiedz Link
ave.duce Re: Francjo... dokąd zmierzasz? 13.12.15, 20:38 Z "uff..." swoim poczekam do jutra - ale: www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/druga-tura-wyborow-regionalnych-we-francji,602504.html Odpowiedz Link
gat45 Re: Francjo... dokąd zmierzasz? 14.12.15, 06:35 A ja nie wiem, do kiedy. Udała się ostatnia, nieprawdopodobna sztuczka : wspólne głosowanie prawicy z lewicą w trzech regionach. FN jednocześnie dumny i wściekły. Nie czas na ufffy, niestety. Marnie to widzę. Odpowiedz Link
ave.duce Re: Francjo... dokąd zmierzasz? 14.12.15, 15:29 Zapewne Putin niepocieszony... www.polskatimes.pl/artykul/9187067,wybory-regionalne-we-francji-2015-wyniki-republikanie-wygrali-w-ii-turze-kleska-frontu-narodowego,id,t.html Odpowiedz Link
gat45 Re: Francjo... dokąd zmierzasz? 14.12.15, 16:08 Co za bałwan pisał to podsumowanie ? Jaka klęska FN ? Mają prawie tyle, co PiS. A że nie udało im się większościowo objąć żadnego regionu, to wynik sztuczny, bo socjaliści zrezygnowali w 3 regionach (kandydaci), a ich wyborcy zacisnęli zęby i oddali głosy na "zwykłą" prawicę. I taki to "sukces" prawicy coraz bardziej kontestowanego we własnych szeregach Sarkozy'ego.... A "klęska" FN tylko rozgrzała szeregi. Jednym słowem mamy sytuację kotła wciąż podgrzewanego, a bez zaworu bezpieczeństwa. Wszystkie sztuczki już wykorzystano. Trzeba by się zabrać do pracy organicznej tylko kto się za to weźmie ? Odpowiedz Link