ppieprz
20.09.09, 23:29
Chciałabym napisać, że nigdy nie zapomnę Twoich oczu; wyrazu Twojej twarzy,
kiedy zapytałeś czy za Ciebie wyjdę; tego jaz zawsze lubiłeś trzymać mnie za
rękę; jak bawiłeś się z Hanią; jak patrzyłam z balkonu jak prowadzisz ją z
przedszkola... i oczywiście będę zawsze to pamiętała.
Ale dzisiaj wiem także, że nie zdołam uwolnić się od wspomnienia tego
okropnego uczucia niemocy, kiedy mama powiedziała mi że nie żyjesz.. Dzisiaj
przerabiam to od początku i znów się czuję jakby to było przed chwilą... To
okropne, wstrętne uczucie... I naprawdę nikomu tego nie życzę... bÓl mnie
zabija..
tak bardzo chcę się obudzić i opowiedzieć Ci o tym koszmarnym śnie...
dlaczego??????????? Po co to było???? Zawsze myślałam, że wszystko w życiu mam
jakiś sens, nawet śmierć mojego ojca umiałam sobie jakoś "przetłumaczyć". Ale
wtedy miałam Ciebie!! Teraz nie ma nikogo, kto by mnie wysłuchał, przytulił,
pocieszył... To nie ma sensu. Nic już nie ma sensu.