Dodaj do ulubionych

WYGRAŁAM!!!

28.02.10, 21:26
maz zerwał z rodzicami wszelkie kontakty dodam iz po tym co im powiedział sami juz nie beda oto sie dopominac .
W koncu zrozumiał kto jest najwazniejszy nie mozna tak traktowac ludzi jesli nie szanuje tesciowa swojej synowej to nie szanuje swojego syna koniec i kropka 5 lat pozwalalam pluc se w twarz

nie ma wstepu do naszego domu z wnóczka moze sobie sondownie ustalic wizyty zreszta zadna strata i tak jej nie znała w ciagu swojego 3 letniego zycia widziała ja moze z 10 razy i to na nasza prosbe bo sama nigdy nie chciała


hura hura nie macie pojecia jak zycie moze byc piekne
Obserwuj wątek
    • elianaa Re: WYGRAŁAM!!! 01.03.10, 00:27
      Gratuluje Męża :) i zycze wszystkiego najlepszego
    • deodyma Re: WYGRAŁAM!!! 01.03.10, 08:52
      a co sie takiego dzialo, ze maz zerwal kontakty z rodzicami?
      • natiia7 Re: WYGRAŁAM!!! 01.03.10, 13:07
        oj zadurzo by pisać

        najpierw stwierdziła ze nie ma juz syna ( bo zamieszkalismy razem)
        puzniej zaczeła mi na kazdym kroku ublizac ( to mało powiedziane)
        przez ten cały okres ( 5 lat) mąz jej tłumaczył ze nie pozwoli tak mnie traktowac i albo zaakceptuje to ze ma zone i dzecko dodam iz na poczatku była mna zachwycona do momentu jak zauwazyla ze ten zwiazek to nie byle co i ze teraz ja jestem dla niego najwazniejsza
        w tedy stała sie typowa tesciowa z kawałów


        dodam iz ona nie ma łatwego zycia ze swoim mwezem i nie mogła zniesc ze ja mam inaczej typowa zazdrosc nawet nie mogla zrozumiec dlaczego maz mi pomaga przy dziecku bo jej nikt nie pomagał i takie tam ja mialam zle to i ty masz miec zle


        a szale przelała słowami o mnie ;; CO TO TAM ZA RODZINA??? ;;


        NO I NIE MA JUZ NAWET I TEJ TAM RODZINY
        PRÓBOWAŁA NAJPIERW ZGANIAC NA MNIE ZE JA TAKA ZŁA I NIE DOBRA PIUZNIEJ POSUNEŁA SIE DO STATECZNOSCI I ZACZEŁA SZANATARZOWAC GO SAMOBUJSTWEM WIEC TO HYBA JASNE ZE Z TAKIMI LUDZMI NIE CHCE MIEC NIC WSPÓLNEGO

        KOCHAM GO ZA TO JESZCZE BARDZIEJ ( O ILE MOZA BARDZIEJ):)
        • deodyma Re: WYGRAŁAM!!! 02.03.10, 09:50
          no to sie mezowi nie dziwie...
          co do tego zlego zycia z tesciem , to chyba jest odwrotnie, bo to on
          ma ciezkie zycie z nia i gdy ona wychowywala dziecko, ktos musial na
          ta rodzine pracowac:)
          zreszta mysle, ze tesciowa nawet nie pozwolila tknac dziecka swojemu
          mezowi, wiec jak mial jej pomagac.
          przynajmniej macie teraz swiety spokoj.
          moja tesciowa jest bardzo podobna.
    • annobr Re: WYGRAŁAM!!! 01.03.10, 14:10
      Gratulacje!
      • natiia7 deodyma 02.03.10, 19:14
        masz racje najpierw maż myslał ze to jego ojciec jest ten zły ale teraz juz wie ze to wszystko była matki wina to ona była przez całe jego dzieciństwo problemem:)

        Dzieki dziewczyny!

        juz pare razy maz zrywał z nimi kontakt ale zawsze cos tam było i godzilismy sie:/ ( 5 minut puzniej załująć )

        teraz maz postanowił wszystko z siebie wyzucic i zamknac to raz na zawsze


        UFFF jakiee zycie jest piekne :)
    • kuneeegundzia-66 Re: WYGRAŁAM!!! 02.03.10, 19:34
      Trzymam za Was Kciuki. Żebyście mieli spokój. A tak apropos mnie.
      Kiedyś mąż też ( mamisynek), nie wiem chyba pod wpływem impulsu czy
      niebiańskiej siły zerwał kontakty. I wytrzymał uwaga... aż pół roku!
      nawet telefonu nie odbierał. Ale potem ona go i tak jakimś cudem
      zwerbowała
      • lookintofuture Re: WYGRAŁAM!!! 12.03.10, 17:51
        Ja też wygrałam. Ale nie moja w tym zasługa tylko chyba opatrzności. Otóż po
        latach zatruwania życia trójce swoich (dorosłych już) dzieci, po 6 latach
        zatruwania życia mnie, zabierania mi męża pod byle pozorem, obgadywania każdego,
        urządzania awantur bo akurat nie jest tak jak ona chce, szantażowania
        samobójstwami i wydziwiania skończyło się- rak. Ile jeszcze? Nie wiem, nie
        dłużej niż rok. A na pewno nie całe nasze młode życie. Na pewno już nie wtedy
        kiedy zdecydujemy się na dziecko. Na pewno już nie wtedy kiedy sobie sami kupimy
        i urządzimy mieszkanie. Koniec koszmaru.
        Nic więcej nie napiszę oprócz tego: nie jest mi przykro. Kto ma ochotę niech
        sobie na mnie poużywa. Nie jest mi przykro bo będę miała ŚWIĘTY spokój przez
        całą resztę mojego życia.
        • izkad Re: WYGRAŁAM!!! 13.03.10, 15:17
          Przerazajace!!!, pamietaj ze "fortuna kolem sie toczy".
          Taka nienawisc z twojego posu, ze strach i wyczuc mozna wielka ulge
          z twojej strony ze tesciowa umra. Chyba tylko resztki przyzwoitosci
          ci nie pozwolily na okrzyki w poscie HURRRRA... Naprawde az pojac
          nie moge.
          • marena7 Re: WYGRAŁAM!!! 13.03.10, 19:59
            Poczytaj wątek "co zrobić z natrętną teściową" z wpisem
            lookintofuture tak wulgarnym, że wlosy stają na glowie!
        • marena7 Re: WYGRAŁAM!!! 13.03.10, 20:47
          Gdy odpisywałam na twoje posty w innym wątku nie wiedziałam, że
          twoja teściowa choruje na raka. Sądziłam, że to jakieś prymitywne
          chwyty kobiety, która za wszelką cenę chce synka zatrzymać przy
          sobie. Tak to opisywałaś! Ale teraz już tak nie myślę. Ty zupełnie
          nie masz ani wyobraźni, ani empatii kobieto! Czy ty sobie wyobrażasz
          co to jest mieć świadomość kończącego się życia? Jak to jest gdy się
          wie, że nie doczeka się następnych świąt? Co się czuje myśląc, że
          nie będzie następnego lata, że nie będzie się widziało jak dorastają
          wnuki? Spróbuj sobie siebie samą wyobrazić w takiej sytuacji. Co byś
          wtedy robiła, jak byś się zachowywała? Myślisz że jesteś
          nieśmiertelna? Ależ jesteś! Wszyscy umierają! Twoja młodość nie
          chroni cię przed nieszczęściami. Mało to młodych na oddziałach
          onkologicznych? Wyobraź sobie, że sama umierasz, a twoi bliscy
          traktują cie jak zawalidrogę, która przeszkadza im w życiu i cieszą
          się, że lada moment ten balast umrze i przestanie mieć
          oczekiwania!!! Twój egoizm sięga szczytów. Wiedz jednak o tym, że to
          co się wysyła w świat, do nas wraca! Jeśli dajesz światu głupotę,
          pychę, złość i znieczulicę to tyle samo do ciebie wróci od innych
          ludzi. I nie chciałabym być wtedy w twojej skórze. Szczególnie gdy
          już będziesz stara i schorowana. Bo wiele w życiu jest
          niespodzianek, natomiast starość i choroby to pewnik. Nikt tego nie
          uniknie, chyba że mu cegła wcześniej na głowę spadnie i zabije.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka