Dodaj do ulubionych

prezent urodzinowy

09.04.10, 04:30
Niedawno mialam urodziny.Poniewaz byl koniec marca maz
oswiadczyl ,ze prezent dostane w kwietniu. I w pierwszych dniach
kwietnia w drzwiach pojawila sie wielka paczka.Patrze na to wielkie
pudlo i mysle co to moze byc.Otwieram a tu wielki, wypasiony,
profesjonalny ,automatyczny expres do kawy.Wiem ,ze drogi jak
cholera bo ogladalismy z mezem katalogi.Cenowo okolo 3000zl tak
mysle jak nie wiecej.Zamiast sie ucieszyc zrzedla mi mina bo ja nie
jestem kawoszem,maz jest.Tzn. wypije czasem kawe(1 ,2max na
tydzien),uwielbiam latte raz na jakis czas.
Pod pretekstem moich urodzin maz kupil sobie prezent,czy dobrze
rozumuje?Na drugi dzien pyta czy przestudiowalam instrukcje ,ja ,ze
jeszcze nie, na co on wielce rozczarowany.Zaczynamy wiec skladac i
analizowac maszyne razem a tu same uwagi i pouczenia.To muszisz tak
a to tak, a to muszisz czesto myc a tu masz specjalny plyn itepe i
tede.To moj prezent i jestem za niego odpowiedzialna a jak sie cos
zepsuje to moja wina.
Przykro mi jest o tyle ,ze maz wie ,ze zbieram pieniadze na cos
innego ,ze mam inne marzenia chociazby wymiana laptopa a ten
wyskakuje mi tym expresem i jeszcze wymusza na mnie ekscytacje.Ja
wiem ,z to nie jest az taki problem ,ale troche boli ze nawet w moje
urodziny maz pomyslal o sobie.Ech nawet nie wiem czy zrobil to
specjalnie,moze nawet pomyslsl kupie jej ten expres niech se zrobi
ta smaczna latte raz w miesiacu : ))
Byc moze to blachostka a ja szukam dzury w calym,ale zastanawiam sie
czy przypadkiem za takim zachowaniem meza nie kryje sie ignorancja i
egoizm.
Co myslicie?
Obserwuj wątek
    • drie Re: prezent urodzinowy 09.04.10, 07:31
      kochamkotyijuz napisała:

      > Ech nawet nie wiem czy zrobil to
      > specjalnie,moze nawet pomyslsl kupie jej ten expres niech se zrobi
      > ta smaczna latte raz w miesiacu : ))
      > Byc moze to blachostka a ja szukam dzury w calym,ale zastanawiam sie
      > czy przypadkiem za takim zachowaniem meza nie kryje sie ignorancja i
      > egoizm.
      > Co myslicie?

      Mysle, ze na pytanie czy to egoizm czy tez maz zrobil to "niechcacy" :)
      mozesz tylko Ty odpowiedziec. Znasz go najlepiej. Byc moze maz mial
      nadzieje, ze majac w domu taki express bedziesz ta latte pijala
      czesciej. No i powinnas wiedziec jak ja sobie zrobic gdy go nie ma w
      domu. ;)

      A zamiast dorabiac polityczne hitorie nie moglas go zapytac po prostu w
      zartach: to kupiles ten express sobie czy mi? Bo jesli mi, to chyba i
      kawe mi podasz, przeciez wiesz jak zadko ja pijam.

      W przyszlosci polecam przed urodzinami zaczac wspominac i komunikowac
      glosno i wyraznie co bys chciala dostac: " kochanie, jakbys myslal nad
      moim prezentem, to nowy laptop baaardzo bym chciala i nic innego". Jesli
      wtedy Cie zignoruje i kupi expres.. to egoizm.

      Ja tez czesto mowilam: chcialabym to czy tamto. Ale mojemu takie
      komunikaty nie zostawaly w glowie :) i przynosil potem cos podobnego lub
      przekreconego, bo nie pamietal dokladnie. Od kiedy mowie wprost -
      dostaje dokladnie to co bym chciala. I tez niedobrze, bo czesto mam
      nadzieje na niespodzianke ;) Kobietom nigdy nie dogodzisz :)
      • sebalda Re: prezent urodzinowy 09.04.10, 11:18
        Moim zdaniem to był nieświadomy egoizm. To znaczy, mąż nie zrobił tego celowo,
        ale pomyślał jednak o sobie w pierwszej kolejności. Sorry.
        Ja jestem osobą bardzo praktyczną, w domu się nie przelewa i czasami proszę o
        prezenty przydatne w domu, a nie takie osobiste, tylko dla mnie. Mój mąż tego
        nie lubi, uważa, że coś do domu można kupić bez okazji, natomiast prezent ma być
        taki właśnie osobisty, przeznaczony wyłącznie dla obdarowanego. Choć na przyklad
        z płytami jest tak, że kupuje je też z myślą o sobie, ale na szczęście tak się
        składa, że lubimy taką samą muzykę z drobnymi różnicami. Chyba nie byłabym
        zadowolona, gdyby kupił mi na urodziny płytę swojego ulubionego zespołu, którego
        ja akurat tak bardzo nie lubię. W dawaniu prezentów trzeba jednak myśleć przede
        wszystkim o obdarowywanym, nie o sobie.
        Od lat ustalamy, co byśmy chcieli w prezencie. Nie stać nas na nietrafione
        prezenty, niespodzianki moga być zbyt kosztowne, a i rozczarowujące, co
        najlepiej widać w tym przypadku.
        • kochamkotyijuz Re: prezent urodzinowy 09.04.10, 13:10
          To nie jest tak ,ze ja chcialam laptopa i jestem teraz
          rozczarowana.U nas w domu troszke sytuacja finansowa sie poprawaila
          bo wkoncu splacilismy mieszkanie,ale nie jest tak ,ze on kupuje
          drogie zabawki a ja co 2 miesiace zmieniam laptopy.Dzieci jeszcze
          nie mamy wiec ladujemy kase poki co w siebie i w dom.Tylko ,ze ja
          wolalabym zeby maz byl szczery i kupil mi kwiata i zaproponowal mi
          wspolne kupienie expreu do naszego budzetu domowego.Teraz wyglada,ze
          moj maz taki dobry chojny i laduje we mnie miliony a ja
          niezadowolona i wymyslam : )A pewnie powinnam sie cieszyc ,ze w
          ogole pamietal o moich urodzinach.
          • marianka_marianka Re: prezent urodzinowy 09.04.10, 13:19
            Masz prawo być rozczarowana.
            Zupełnie inaczej byłoby gdybyś piła kawę pasjami, a tak to mąż kupił prezent dla siebie i śmiało możesz mu to powiedzieć.
    • anina-1 Re: prezent urodzinowy 09.04.10, 14:44
      Mi się tez wydaje, że to było nieświadome.
      Ja to bym odrazu z takim smutnym uśmiechem powiedziała: dziękuje ci kochanie, ale ten prezent to chyba dla ciebie ;) wiesz, że ja kawy nie piję. I przeszłabym do tematu, że tak bardzo chciałam laptop. Nie wiem jakie są u was relacje, ale mój by się nie pogniewał.
      A na drugi raz warto napominać już przed urodzinami co by się konkretnie chciało. Chłopy to nie domyślne istoty ;)
      • verdana Re: prezent urodzinowy 09.04.10, 15:12
        Może być różnie. Mąż niby wie, ze kawy nie pijasz, ale nie jest w
        stanie zrozumieć, ze mozna kawy nie lubić. Dla niego jest oczywiste,
        ze jak będzie się miało taki wypasiony ekspres, to oczywiście będzie
        się pilo kawę, bo kawa jest pyszna.
        Być może jednak jest to całkiem świadomy egoizm. Mąż źle by się
        czuł, kupujac tak driogi ekspres dla siebie, kupił go wiec pod
        pozorem prezentu - i nie możesz marudzić, ze macie ważniejsze
        wydatki. Ja, niestety, stawiam na to drugie.
        • kochamkotyijuz Re: prezent urodzinowy 09.04.10, 16:02
          Czyli jednak maz kupil expres dla siebie : ))Dobrze powiedzialas
          Verdano nie mam prawa marudzic, ze sa inne wydatki, bo to przeciez
          prezent.
          A jesli chodzi o moja reakcje to poprostu mnie zatkalo.Takie duze i
          dla mnie i tyle przy tym zachodu.Maz taki podekscytowany dumny z
          siebie i swojego oryginalnego pomyslu.No jakos nie mialam sumienia
          pokazywac rozczarowania.
          • drugikoniecswiata Re: prezent urodzinowy 09.04.10, 17:40
            A ja bym się temu przyjrzała w szerszej perspektywie. Jak wyglądają inne
            prezenty. Jakie są u was zwyczaje w tym temacie. Jakie są zwyczaje w rodzinie
            męża. A pytanie "komu kupiłeś ten prezent" to moim zdaniem powinno paść w luźnej
            atmosferze, na kanapie, przy tej dobrej kawie właśnie - i ew. wygenerować
            spokojną rozmowę na ten temat.
    • tully.makker Re: prezent urodzinowy 09.04.10, 15:33
      a tej samej zasadzie ja dostalam na gwiazdke samochod. Na szczescie
      (dla chlopa)odstalam tez stepper, ktory chcialam, i do tego gorset,
      ktory tez chcialam.
    • sheer.chance Re: prezent urodzinowy 09.04.10, 20:41
      Mnie by bylo zwyczajnie przykro.
      Nie o to, ze prawdopodobnie kupil dla siebie, ale ze nie kupil dla mnie. To
      chyba nie filozofia wydumac, ze skoro nie jestes kawoszem, to ekspres ci srednio
      potrzebny.

      Znalam takie malzenstwo, on- artysta malarz, ona- chemik. I na kazda okazje
      dostawala od niego wypasione, drogie albumy z reprodukcjami. Malarstwo nie
      interesowalo jej wprawdzie ani troche, ale nie wypadalo jej sie nie cieszyc, bo
      przeciez mogl w ogole nie pamietac o prezencie, prawda? A on po paru dniach
      stwierdzal urazony, ze skoro jej sie nie podoba, to jemu sie przyda:) I tak
      sobie chlopak kompletowal biblioteczke.
    • bracialwieserce Re: prezent urodzinowy 09.04.10, 21:08
      Mąż zrobił sobie prezent i to wbrew temu co ktoś tu napisał Świadomie! Proponuje
      nie ruszać jego zabawki niech sam się nią zajmie skoro zrobił sobie prezent.
    • annb Re: prezent urodzinowy 09.04.10, 22:15
      Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.I kup sobie cos, tylko dla
      Ciebie.
      Prezent "od" męza jest prezentem dla niego.

      • kochamkotyijuz Re: prezent urodzinowy 10.04.10, 02:24
        Dziekuje za wasze opinie i za zyczenia.Zapraszam na wyborna kawe
        zwlaszcza forumowe kawoszki ; )))
        Jesli chodzi o pytanie jak to wyglada u nas z urodzinami czy u jego
        rodiny to jedno jest pewne -nikt sobie nie sypie prezentami za
        3tysiaki.
        Znam meza i w sumie po analizie stwierdzam ,ze maz nie kupil expresu
        dla siebie ale dla nas (i tu niestety bardziej z mysla o sobie :( )
        Na prezent tylko dla mnie zabraklo mu kreatywnosci.
        E tam bylo minelo w nastepny rok bede madrzejsza.
        A tak w ogole to lubicie kawe?Jestescie smakoszmi?Ucieszlby was taki
        prezent?Czy waszym zdaniem jest to wogole potrzebny w domu TAKI
        expres?
        • annb Re: prezent urodzinowy 10.04.10, 09:49
          uwielbiam kawę ale jestem lamerką jesli chodzi o ekspresy
          Korzystam z ekspresu za 300 z hakiem i starczy(bo się nie znam a ten
          mi wystarczy)
          za to kupuję kawę w sklepie specjalistycznym
          za 3 tysiaki to ja sobie mogę kupic body aparatu fot lub lapka
          ale co kto lubi ;)


    • rosapulchra-0 Re: prezent urodzinowy 10.04.10, 04:53
      ależ nie przejmuj się ekspresem do kawy
      ja w swoje urodziny dowiedziałam się, że mój mąż dwa lata wcześniej też w moje
      urodziny spokojnie jbał się z inną panienką, a potem zapewniał mnie o swojej
      miłości do mnie i składał mi życzenia..
      nie chcesz tego ekspresu? chętnie go zabiorę, razem z instrukcją.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka