atkkaa
21.04.10, 20:04
Witam Was,
dwa miesiace temu urodzilam coreczke. Maz, kiedy jeszcze zyl, twierdzil, ze
nie powinno sie chrzcic nieswiadomych niczego dzieci i nasze dziecko, jesli
bedzie mialo taka potrzebe, to ochrzci sie, kiedy juz dorosnie. Teraz powoli
rodzina zaczyna mnie wypytywac, kiedy bedzie chrzest. Sama nie wiem, co robic
- w zasadzie moje stanowisko jest takie, jak zmarlego Meza. Boje sie jedynie,
ze nie chrzczac dziecka naraze je na pozniejsze zarty ze strony rowiesnikow (w
szkole, przy okazji komunii, lekcji religii itp). Dylemat polega na tym, czy
powinnam ochrzcic dziecko tylko po to, aby je przed tym uchronic (innego
powodu nie widze - sama jestem niewierzaca). Jestem ciekawa Waszego zdania,
nie mam sie kogo poradzic, jedynym moim przyjacielem bym moj Maz. Pozdrawiam
cieplutko.