ma_rysia_rysia
16.09.10, 00:34
Witam,
moja ponad 4 letnia coreczka wydaje sie byc bardzo podatna na reklamy w telewizji, ktora oglada od wielkiego dzwonu u dziadkow. Gdy na programie MiniMini widzi reklamy jakis lalek, Barbie itp, pozniej o nie prosi (ale to pewnie wszystkie dzieci tak maja). Oczywiscie chodzi rowniez do przedszkola i tam pewnie tez widzi u kolezanek te reklamowane zabawki.
Dziecko ma sporo zabawek w domu, ale marzy o Barbie, kucykach Ponny, zwierzatkach Little Pet shop itp. Ani mnie ani mezowi nie podobaja sie zabawki tego typu. Sa po prostu brzydkie, nienaturalne a Barbie w ogole nie nadaje sie dla tak malych dzieci (IMO).
Dziecko prosi, my odmawiamy i tak wkolko. Wymyslila, ze dostanie od Mikolaja na gwiazdke te nieszczesna Barbie, ale my nie mamy zamiaru jej kupowac. Jeszcze te kucyki Ponny jakos bym przelknela, choc moj maz juz chyba nie.
I tak sie caly czas zastanawiam czy zabraniajac jej tzn. nie kupujac owych zabawek nie robimy jej jakiejs krzywdy. Wiekszosc dziewczynek bawi sie kucykami, pewnie czesc juz ma Barbie, te Pet Shopy (wygladaja okropnie!) tez sa ostatnio popularne. Czy ona nie bedzie sie czula gorsza od innych dzieci z powodu braku tych popularnych zabawek. Boje sie, ze moze jak bedzie starsza i jesli caly czas bedzie o nich marzyla to zrobi cos glupiego (np zabierze komus zabawke).
Generalnie stac nas na zakup ale nie chcemy ze wzgledow estetycznych i chcemy miec wplyw na to czym sie bawi nasze dziecko.
A moze zle robimy?
Dodam tylko, ze mamy tez 2.5 letnia coreczke ktora wszystko 'papuguje' po starszej, wiec i ona teraz marzy o Barbie...