fabryka.lodow.napatyku Re: niepracujący mąż 14.10.10, 03:25 zastanawia mnie tylko, dlaczego taka zaradna kobieta jak Ty toleruje takiego nieudacznika? 50% populacji tego swiata stanowia samce i wierz mi, jest w czym wybierac. 33 lata to piekny wiek, aby na nowo sie zakochac, byc kochana i szanowana i stworzyc normalna rodzine.Ale decyzje musisz podjac Ty (choc uwzam, ze tez masz jakis problem, skoro tak dlugo akceptujesz takiego lenia, malo powiedziane lenia, bo lenie tez musza pracowac, zeby przezyc). Czy mozesz odpowiedzic, ile lat przepracowal Twoj maz do tej pory? A tak na koniec, to urobil Cie bardzo, skoro : '> Tak to wygląda, ogólnie dół bo ja trace nadzieje że coś sie zmieni, mój m. szuk > a pracy wysyła CV ale z racji braku wykształcenia wyższego i braku doświadczeni > a (33lata) ma prawie znikome szanse na prace innąniż typowo fizyczna....... " i co z tego?co zlego jest w pracy fizycznej? Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: niepracujący mąż 15.10.10, 07:21 no jak to co zlego jst w pracy fizycznej? uwlacza a jakze:D czym sie kobita pochwali przez znajomymi, rodzina, przyjaciolmi? ze maz pracuje fizycznie?:D Odpowiedz Link Zgłoś
tutti82 Re: niepracujący mąż 19.12.10, 10:17 Niestety jestem w tej samej sytuacji, tylko że ja niewiele zarabiam sytuacja zmusza mnie do pracy od 9-21 mamy 2 dzieci córkę widuję po powrocie z pracy kiedy ja padam z nóg. Mój mąż nie widzi problemu w tym że nie pracuje. Gdy robiłam awantury o to żeby poszedł do pracy robił mi wyrzuty że chce się go pozbyć z domu. A wczoraj gdy mu powiedziałam że biorę urlop przed świętami bo chce coś przygotować to był bardzo zaskoczony po co, przecież jak będę na urlopie to nie dostanę wynagrodzenia. A ja mam już dość walki o każdą złotówkę. Najgorsze są komentarze rodziców, gdy mówię że nie mam pieniędzy na jakieś bzdury to oni na to jak to przecież pracujesz... a to że mam do spłaty 3 kredyty i lenia na utrzymaniu to się nie liczy Odpowiedz Link Zgłoś
tutti82 Re: niepracujący mąż 30.12.10, 13:00 tak czasami pozmywa, bo o ugotowaniu obiadu nie ma mowy. Dzieci jadają albo u rodziców albo cały dzień na kanapkach. Zobaczymy wczoraj dowiedziałam sie że moje grudniowe wynagrodzenie wyniesie ok 500zł, a więc na rachunki nie ma. I ja nie zamierzam starać sie żeby było. Dodatkowo od 18.12 do 03.01 jestem na urlopie i nie zamierzam tego zmieniać a więc w styczniu też wypłaty nie będzie Odpowiedz Link Zgłoś
skinflint Re: niepracujący mąż 02.07.11, 23:07 Płaca minimalna obecnie to niecałe 1400zł, a ty pracujesz niby od 9 do 21 i zarabiasz 500zł?!? Straszna z ciebie mitomanka dziewczyno... Odpowiedz Link Zgłoś
zakletawmarmur Re: niepracujący mąż 30.12.10, 14:00 > u. A wczoraj gdy mu powiedziałam że biorę urlop przed świętami bo chce coś przy > gotować to był bardzo zaskoczony po co, przecież jak będę na urlopie to nie do > stanę wynagrodzenia. Pracując 12h/dobę masz prawo oczekiwać od męża większego zaangażowania przy obowiązkach domowych i zajmowaniu się dziećmi. Nie wiem dlaczego w ogóle miałabyś mieć to na głowie, skoro pan nie pracuje i jest na Twoim utrzymaniu?! No chyba, że masz w domu wymagające niemowle i ruchliwą 2-latkę. Wtedy jestem w stanie zrozumieć, że mąż nie ma sił na lepienie pierogów... -- Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna... Odpowiedz Link Zgłoś
zakletawmarmur Re: niepracujący mąż 30.12.10, 14:21 Co się rzuca w oczy to brak konsekwencji... Od początku jasno określiłam warunek - wykształcen > ie- obiecał że studia skończy.....i tak już ponad 2 lata nie może skończyć, co > chwile wynajduje wymówki w postaci zmian programowych na uczelni itd..... Niby postawiłaś warunek ale nic z tym nie robisz... Warnek powinien być konkretny. "Daje Ci dwa lata na obronę mgr a później się rozstajemy". I po upływie tego terminu rozstać sie z panem. Ty dla odmiany stawiasz warunki, wymuszasz na nim zgodę a później nic z tym nie robisz. Facet nauczył już się, że ponarzekasz ale nie będziesz mieć jaj, żeby wyciągnąć jakieś konsekwencje... Może też czuje, że ma w tym związku jakąś przewagę i nie czuje potrzeby, żeby się starać? A może wręcz przeciwnie. To brak akceptacji, brak zaufania zniechęca go do działania? Chodzi o to, że jest grupa ludzi, która źle sobie radzi z wypełnianiem cudzych planów. Lepiej działa, gdy nie ma presji a decyzje podejmuje samodzielnie. Ty kontrolujesz, z jednej strony wyznaczasz mu cele (studia) z drugiej strony bierzesz na siebie negatywne skutki jego działań... IMO trzeba się wreszcie przestać żyć złudzeniami, tym "jak to będzie kiedyś". Uświadomić sobie, że facet nigdy studiów nie skończy i pracy też mieć nie będzie. I zastanowić się, czy się na takie rozwiązanie godzić czy uważasz, że jest to niesprawiedliwe. Zwróć uwagę, że kiedyś sporo kobiet nie pracowało i ich mężowie nie mieli z tego problemów... Masz jednak prawo mieć faceta przynoszącego do domu wypłatę. Problem polega na tym, że z tym panem taki układ jest raczej nie osiągalny. Wtedy nie ma sensu marnować czasu, znęcając sie nad facetem psychicznie. Lepiej poszukać takiego, który spełnia wymagania... Odpowiedz Link Zgłoś
ikcort Re: niepracujący mąż 02.07.11, 13:13 > Niby postawiłaś warunek ale nic z tym nie robisz... Warnek powinien być konkretny. > > "Daje Ci dwa lata na obronę mgr a później się rozstajemy". > > I po upływie tego terminu rozstać sie z panem. Jej facet jest bezrobotnym leszczem, więc może i by na takie "konkretne warunki" poszedł. Gdyby jednak mnie kobieta usiłowała wyznaczać tego rodzaju terminy, tobyśmy się pożegnali przed ich upływem, i to z mojej inicjatywy. Nie na tym bowiem polega związek, żeby jedno drugie wychowywało. Odpowiedz Link Zgłoś
bzychnur Re: niepracujący mąż 02.07.11, 19:41 Wychowywalo? Zwiazek polega na tym ze ludzie podejmuja pewne zobowiazania. Jezeli koles obiecal swojej dzewczynie ukonczenie sudiow, i niczego w tym kierunku nie zrobil, to na wychowywanie jest za pozno. Zostalo zawalone w dziecinstwie, albo koles jest "niewychowalny". A ze sobie pojdzie? Ja bym za leniem nie plakam, ale mysle ze szase na odejscie z wlasnej inicjatywy sa mizerne. Gdyby mial dupe w spodniach to dokonczyl te swoje smieszne studia w rok. Ale jemu jest wygodnie, nie ma zadnych ambicji i tyle. Posiedzi z mama w domku, zje obiadek zagra na kompie albo spotka kumpli, Wieczorem po kolacji bzyknie zone. Gitara gra... Odpowiedz Link Zgłoś
ikcort Re: niepracujący mąż 02.07.11, 20:58 > Wychowywalo? Zwiazek polega na tym ze ludzie podejmuja pewne zobowiazania. Jezeli > koles obiecal swojej dzewczynie ukonczenie sudiow, i niczego w tym kierunku > nie zrobil, to na wychowywanie jest za pozno. (...) > Gdyby mial dupe w spodniach to dokonczyl te swoje smieszne studia w rok. > Ale jemu jest wygo dnie, nie ma zadnych ambicji i tyle. Posiedzi z mama w domku, zje > obiadek zagra na kompie albo spotka kumpli, Wieczorem po kolacji bzyknie zone. > Gitara gra... Ja go w żadnym razie nie bronię, ponieważ nie można być w wieku 33 lat na czyimś garnuszku (wyjąwszy oczywiście przypadki ciężkich chorób, niepełnosprawności i tym podobne). Natomiast co do studiów i zobowiązania się do ich ukończenia: Autorka, co prawda, wprost o tym nie pisze, ja jednak sądzę, że robiła wobec nieszczęsnego mężusia pewne naciski. Jest on typową ofiarą – i tu bym się z tym nieudacznikiem mimo wszystko solidaryzował – obecnej już w Polsce od lat manii tak zwanego wyższego wykształcenia. A już kobiety są wspomnianą manią dotknięte w stopniu niezwykle ciężkim. Media mogą trąbić o bezrobociu wśród absolwentów, o inflacji dyplomowej, o tym, że liczy się przede wszystkim fach w ręku – ale nie! najważniejsze według kobietek są "studia", bo skoro 30 lat temu stanowiły one przepustkę do "lepszego życia" (czyt. ciepłej posadki przy biurku), to niezawodnie jest tak i dziś. Kłopot w tym, że dziś już tak niestety nie jest. I to właśnie w dużej mierze przez tą chorą atmosferę wokół tak zwanego wyższego wykształcenia, "papierka", bezlitośnie dyskutowany tu obywatel musiał był posunąć się aż do kłamstwa wobec swojej przyszłej żony! Nie muszę chyba dodawać, że 30-latek chodząc do szkoły, może się jedynie ośmieszyć, bo wątpliwe jest, żeby – stosując obowiązującą nowomowę – "zwiększył on w ten sposób znacząco swoje szanse na rynku pracy". Niestety, smutna prawda wygląda tak, że w tej chwili jego przeznaczeniem, ze studiami czy bez, jest praca niewymagająca większych kwalifikacji, specjalisty z prawdziwego zdarzenia bowiem już z tego człowieka nie będzie. Studia w jego przypadku są zatem marnowaniem czasu, lepiej by zrobił szukając np. zleceń remontowych (Autorka, zdaje się, pisała, że się na tym on cokolwiek wyznaje). Odpowiedz Link Zgłoś
smile-80 Re: niepracujący mąż 02.07.11, 18:40 Zyjemy w takich czasach,ze wielu wyksztalconych ludzi po studiach nie moze znalezc pracy nawet sa i takie osoby,ktore maja wiele fakultetow,a siedza w domach lub tez pracuja w supermarketach. DLACZEGO TY JEMU NIE POMOZESZ ZNALEZC PRACE ???? Napewno Ty i jego ojciej,ktory prowadzi firme macie znajomych. Dlaczego jemu nie pomozesz ??? Odpowiedz Link Zgłoś
w-w Re: niepracujący mąż 02.07.11, 20:01 Ja jestem facet i pachnę jak facet. Uważam , moje panienki, że mąż nie jest sobą. Silna, nienaturalna więź z mamusią jest patologiczna. Niszczy jego osobowosć. On boi się zrobić samodzielny krok. Bo mamusia patrzy na wszystko. I teraz wspaniała młoda piękna (domniemuję) żona próbuje wejsć w rolę kolejnego żandarma. Facio bał się żeby Ciebie nie stracić i skłamał. Ważne są motywy. W takich sytuacjach, powiedziałbym, że ten motyw może mieć moc uniewinnienia. Wieczorem po upojnym akcie małżeńskim - no dobra stary, teraz powiedz mi w jaki sposób będziesz szukał pracy jutro. Nie, nie tak jest źle. Musisz zacząć tak a tak. Musisz najpierw skończyć studia żebym nie musiała się za ciebie wstydzić. Musisz dać mi dziecko i dalej musisz postępować zgodnie z tym jak pociągam za sznureczki. RECEPTA Bezpłatna Miłosć. Odpowiedz Link Zgłoś
bzychnur Re: niepracujący mąż 02.07.11, 19:25 Dobrze Ci radze, kopnij go w dupe. Ten typ tak juz ma i nic sie nie zmieni. Wiem co mowie, bo moja ex lgala mi latami na dowolne tematy. Szukanie pracy, konczenie studiow skad ja to znam... Za co by sie nie wziela, zawsze pojawialy sie trudnosci i problemy nie do pokonania, katastrofy, pech, choroby. Zmarnowalem z nia 6 lat zycia. Jesli Cie oszukuje, to widocznie taki ma sposob na zycie. Uczciwy czlowiek bierze odpowiedzialnosc za swoje lenistwo, za brak talentu czy zwykle przeblyski glupoty. Jest w stanie przyznac sie do tego, ze cos zawalil, pozbierac sie i sprobowac raz jeszcze do skutku. Twoj koles natomiast kreci torba. Nic z niego nie wydusisz, jesli sie czegos dowiesz to przypadkiem od obcych. Nie patrz na milosc. Masz szanse dac ja komus wartosciowemu. Odpowiedz Link Zgłoś
jarekzgl Powinnaś go zostawić 02.07.11, 19:48 i wcale nie defenitywnie, tak na jakiś czas jesli jest coś wart i cie kocha to powinien sie jak to okresliłas obudzic. Ale pamietaj ze jesli cie zwiedzie i znajdzie prace " na chwile" wezmie sie za nauke "na chwile". To powinnaś sie zastanowić na całkowitym porzuceniem go. Odpowiedz Link Zgłoś
bulbiakos Re: niepracujący mąż 02.07.11, 20:48 Cały problem nie tkwi w wykształceniu tylko w charakterze człowieka. Dzisiaj to norma, takich maminsynków jest całe mnóstwo, widzę to po swoich znajomych. Bez rodziców ani rusz. Kończą studia bo rodzice karzą a w życiu i tak nic nie osiągną. Jeżeli problem jest naprawdę poważny a ty go naprawdę kochasz, to wyślij go do psychologa. A tak poważnie to żadna praca nie hańbi. Odpowiedz Link Zgłoś
coppermind Re: niepracujący mąż 03.07.11, 10:39 musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy jesteś prostytutką "kochającą" za pieniądze, czy człowiekiem. Jeśli odpowiesz uczciwie, że prostytutką, to znęcaj się nad chłopem aż w końcu zarobi na szacunek prostytutki. A jak człowiekiem to zrozum, że to nie twoja sprawa, czy i za ile mąż pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
brown_aurelia Re: niepracujący mąż 03.07.11, 11:24 brak pracy to problem, ale dlaczego kobiety zawsze oczekują, że to mężczyzna będzie zarabiał na dom i utrzymanie dzieci? nie zyjemy w XIX wieku!!! czasy się zmieniły. co do studiów, to radzę pilnować jego terminów na egzamin, być twardym i nie dać sobie wmówić, że sesja będzie później. są wakacje, niech się weźmie za magisterkę/egzaminy i we wrześniu idzie na uczelnie. Jak by się dogadał, to na pewno mógłby to zdać szybciej, bez czekania na kolejny semsetr. moze mu nie zalezy na wykształceniu? moze jest mu tak dobrze i nie zamierza zmieniac tej sytuacji? obiecuje Ci tylko, a robi co innego... jest tez niezaradny, z tego co piszesz, wiec nie oczekuj, ze nagle bedzie samcem alfa i zawojuje cały świat. brak wyszktalcenia nie zamyka drogi do pracy. zawsze moze pracowac tam, gdzie nie wymaga sie wyzszych studiow. Odpowiedz Link Zgłoś
pan-kabak Tylko nie dziecko! 03.07.11, 12:07 Jeśli on się nie zabierze do roboty, to w końcu będziesz go miała dosyć. A jeśli będziecie mieli dziecko, to wtedy rozwód będzie poważnym problemem - bo dla dziecka zawsze to krzywda. Teraz po pierwsze łatwie się rozwieść, a po drugie łatwiej postawić ultimatum i zagrozić rozwodem. Z tym że jest jeszcze taka możliwość, że skończy studia, znajdzie jaką pracę, a wkrótce ją rzuci i znowu będzie pasożytować - a tymczasem będzie już dziecko... No i jeśli kłamał w sprawie wykształcenia, to skąd wiesz, że nie okłamie cię w innych sprawach, np. wierności? Z kłamcą nie ma co sobie życia układać. Im wcześniej rozwód, tym mniej boli. Może nawet, jeśli jesteś wierząca, udałoby się kościelne unieważnienie dostać, jeśli cię okłamywał przed ślubem. Odpowiedz Link Zgłoś
zydgejmasoncyklista Re: niepracujący mąż 03.07.11, 12:33 Zdarzyło mi się być bez pracy 5 miesięcy, ale miałem sporo pieniędzy z odprawy z poprzedniej firmy. Kolejną pracę załatwiłem sobie poprzez znajomości, bo zobaczyłem, że w końcu muszę zacząć zarabiać - przede wszystkim dla siebie, bo kto przyjmie czyjeś CV jak ma się np. 2 letnią dziurę w życiorysie? Nie bylem z tej pracy zadowolony - przede wszystkim z wynagrodzenia. Po 2 fakultetach, spakowałem się i wyjechałem zagranicę. Zacząłem od ciężkiej, fizycznej pracy - dyplomy miałem dla siebie. Po pół roku ściągnąłem do siebie rodzinę. Te pół roku to był najgorszy okres w moim życiu - tęsknota za małą córeczką była nie do opisania. I to był ten bodziec, który działał dopingująco. Dziś mamy piękny nowy dom, nowe autko, życie ułożone i przyzwoitą pracę. Jest tylko jedno - TRZEBA CHCIEĆ. Kopa w dupę facetowi - to, że chce mieć wyższe wykształcenie to w niczym mu nie pomoże. Zdobędzie je i nic się nie zmieni w jego życiu. Ten stan będzie trwał dalej, o ile on się nie zmieni. A ty? Nie będziesz prowadzić go przez całe życie. On musi w końcu dorosnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
thorgalla Re: niepracujący mąż 03.07.11, 13:42 Jeżeli piszesz Go i On z dużej litery to nie ma dla Ciebie ratunku. Odpowiedz Link Zgłoś