kiki345
10.02.11, 11:21
mam taki problem i w zasadzie nie wiem jak to opisac
jestesmy 10 lat po slubie,mamy dzieci i udany na pozór zwiazek. wspolnie wychowujemy dzieci w milosci, rodzina jest dla nas najwazniejsza.
jest jeden problem...maz od jakiegos czasu nie ma ochoty na seks (nigdy nie mial jakis specjalnie duzych potrzeb), czuje sie przy nim jak przyjaciolka a nie jak zona.rozmawialismy na ten temat wiele razy poniewaz o wszystkim mozemy porozmawiac ale nie wiemy jak znalezc jakies rozwiazanie.maz mowi,ze nie wie czemu tak sie dzieje,poniewaz wciaz jestem dla niego atrakcyjna. dbam o siebie pomimo,ze nie pracuje i siedze w domu z dziecmi.czuje sie z tym okropnie,sytuacja ta wpedza mnie w kompleksy,zlosc,frustracje itd
martwie sie,ze rozpadnie nam sie malzenstwo,ze zniknie milosc,bliskosc,popsuja sie relacje miedzy nami. maz ma fajna prace, nie mamy jakis wiekszych problemow ktore moglyby powodowac stres, nie znajduja jakis specjalnie powodow dla takiej sytuacji. dodam jeszcze.ze maz mowi iz ma ochote czesto rano ale nie jest to mozliwe poniewaz rano mamy w lozku komplet dzieci :)
czy ktos mial podobny problem?niby wszystko gra a jednak nie...