Dodaj do ulubionych

Pani Agnieszko potrzebuję rady

19.03.11, 20:30
Witam

Nie ma to wiele wspólnego z życiem rodzinnym ale chodzi o moją bliską przyjaciółkę, a raczej byłą przyjaciółkę. Ona straciła pracę bo jak powiedział pracodawca ciągle się myliła. Może to być prawda bo dużo przeszła. Ma męża w więzieniu i dwoje dzieci. Ale No właśnie. Ona umawia się z różnymi facetami, nawet z żonatymi gdyż jak twierdzi nie robi jej to różnicy. I pożycza ( z zamiarem nieoddania ) od nich kasę. Nigdy się nie wtrącałam aż ... zaczęła mieć postawę roszczeniową w stosunku do mnie. Dodam że nowej pracy nie szuka. Poszła na szkolenie 5 miesięczne dla pielęgniarek bo kiedyś nią była ale żeby wrócić do zawodu musi to szkolenie przejść. Trwa ono codziennie od 8-16 więc wyklucza pracę ( przez ostatnie lata pracowała w księgowości ). Ponadto mieszka z teściami, nie opłaca żadnych rachunków, a od męża chce odejść jak on wyjdzie teraz w listopadzie z więzienia.
Ale do sedna.
Wczoraj powiedziała że mam jej pożyczyć pieniądze. Nie poprosiła tylko zażądała argumentując to tym że ja mam dwie prace a ona żadnej. Poczułam się urażona. Stosowała jakiś szantaż psychiczny że ona nie ma co jeść. Na koniec stwierdziła że jak jej nie dam pieniędzy to nie chce mnie znać. Jakby poprosiła to bym się zastanowiła ( choć już parę razy pożyczyłam i nie oddała) ale ona zażądała argumentując że ja mam a ona nie. Ja sama wychowuję dziecko, które po przedszkolu przesiaduje u moich rodziców bo ja z pracy do pracy. I nie jestem osobą zamożną tylko żyję na średnim poziomie.
Zwracam się do Pani z pytaniem. Czy postąpiłam słusznie że odmówiłam? Ja źle się czuję teraz ale tak pomyślałam że mam troszkę racji. Aha i proponowałam że może pracować jako księgowa w firmie mojego znajomego to odmówiła.

Pozdrawiam

Agnieszka
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Pani Agnieszko potrzebuję rady 19.03.11, 20:52
      Pani Agnieszka się pewnie wypowie, ale widzę to tak: chcesz robić za jelenia- pożycz kasę.I zdecydowanie ktoś taki nie jest przyjaciółką.
    • marzeka1 Re: Pani Agnieszko potrzebuję rady 19.03.11, 21:01
      Posłuchaj ty przecież kochankowi pożyczyłaś 10 tyś., facet robi cię w bambuko,nie oddaje, klasycznie tobą manipuluje, teraz już następna ustawia się do "wydojenia" ciebie- tym bardziej, że pożyczałaś jej już kasę i nie oddawała. Przyciągasz takich ludzi do siebie czy co???
      • korag1000 Re: Pani Agnieszko potrzebuję rady 19.03.11, 22:10
        marzeka1 napisała:

        > Posłuchaj ty przecież kochankowi pożyczyłaś 10 tyś., facet robi cię w bambuko,n
        > ie oddaje, klasycznie tobą manipuluje, teraz już następna ustawia się do "wydoj
        > enia" ciebie- tym bardziej, że pożyczałaś jej już kasę i nie oddawała. Przyciąg
        > asz takich ludzi do siebie czy co???
        Ja nawet nie będę z Tobą polemizować bo ewidentnie masz rację. Ja nie jestem asertywna i robię wszystko, często wbrew sobie żeby nie było konfliktu. Pomagasz mi mówiąc wprost. Dziękuję
    • triss_merigold6 Re: Pani Agnieszko potrzebuję rady 19.03.11, 21:32
      Zastanów się dlaczego przyciągasz ludzi, którzy chcą Cię wykorzystać/wykorzystują finansowo.
      Polecanie oszustki jako księgowej do znajomej firmy to szczyt wszystkiego.
    • sanciasancia Re: Pani Agnieszko potrzebuję rady 19.03.11, 21:58
      Ja bym się chyba cieszyła, że ktoś taki nie chce mnie znać.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Pani Agnieszko potrzebuję rady 20.03.11, 00:16
      Oczywiście, że zrobiła Pani dobrze. Można zastanawiać się skąd w Pani powstały wątpliwości, co do słuszności swojego postępowania. Opisując całą sytuację i swoją przyjaciółkę przedstawiła ją Pani w sposób właśnie nie budzący wątpliwości co do słuszności odmowy A zatem co dzieje się w bezpośrednim kontakcie, że traci Pani ostrość widzenia ? Niechęć do konfliktów w Pani wydaniu jest drogą do wykorzystania. I to już nie jest problem jedynie asertywności. Bardziej lęku przed odrzuceniem. Co Pani opłaca tymi pożyczkami ?
      Łagodniejsza wersja to identyfikacja z kłopotami i potrzebami osób wokół Pani, powodująca, że zaczyna Pani nierealnie oceniać rzeczywistość. Wydaje się Pani, że przyjaciółka naprawdę jest w biedzie i wtedy widzi Pani ją tylko w tym wymiarze, nie biorąc pod uwagę, że ma już Pani doświadczenie, że ona pieniędzy pożyczonych nie oddaje.
      Dobrze, że w tej sytuacji w porę się Pani opamiętała. Agnieszka iwaszkiewicz

    • demonsbaby Re: Pani Agnieszko potrzebuję rady 20.03.11, 07:31
      jaka przyjaciółka?
      Kobieto kim Ty się otaczasz? Grono oszustów Tobie imponuje?
      Naucz się na pamięć i powtarzaj przed lustrem: "NIE".
      A w ramach odmowy nie musisz szukać uzasadnień czy rozwiązań sytuacji dla człowieka żerującego na innych.

      Co do odzyskania swoich oszczędności - możesz już z umową pożyczki i brakiem wpłat, upomnień zarejestrowanych na różnych nośnikach, itp. zgłosić się na komisariat zgodnie z zamieszkaniem i zgłosić brak możliwości odzyskania pieniędzy oraz opisać sposób wyłudzenia pieniędzy od Ciebie. W kwocie utraconej - ciąży obowiązek naprawienia szkody, nie ponosisz dalszych konsekwencji finansowych.

      lub

      Kierujesz się na drogę sądową cywilną i tu już ponosisz koszty związane z powództwem o wydanie nakazu zapłaty.

      "Krok po kroku jak odzyskać pożyczone pieniądze

      Jeśli pożyczyłeś komuś pieniądze, a on nie nie kwapi się, by oddać ci dług - możesz walczyć o swoje w sądzie. Jak to zrobić?

      Krok pierwszy

      Najpierw wezwij dłużnika do zwrotu pieniędzy. Wezwanie do zapłaty prześlij listem za potwierdzeniem odbioru i określ w nim termin zwrotu długu (najlepiej wyślij wezwanie kilkakrotnie). Zachowaj tzw. zwrotkę, czyli poświadczenie, że pismo zostało odebrane. Jeżeli nie znasz miejsca zamieszkania dłużnika, sąd na twój wniosek wyznaczy kuratora dla dłużnika nieznanego z miejsca pobytu, czyli tzw. kuratora absencji. Wtedy będzie prowadzone postępowanie i zostanie wydane orzeczenie także pod nieobecność dłużnika.

      Krok drugi

      Po upływie wyznaczonego terminu zwrotu pieniędzy występujesz na drogę sądową. Składasz pozew o wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym (jeśli żądasz zwrotu pieniędzy lub rzeczy i możesz udowodnić zasadność swoich żądań) lub pozew o wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym (jeśli żądasz tylko zwrotu pieniędzy). Musisz wpłacić 2 proc. wartości przedmiotu sporu w postępowaniu nakazowym. Pozew o zapłatę w sądzie 8 proc. wartości przedmiotu sporu w postępowaniu upominawczym.

      Krok trzeci

      Jeśli sąd wyda nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym, mimo że nie jest on jeszcze prawomocny, możesz od razu wystąpić do komornika z wnioskiem o zabezpieczenie długu (opłata wynosi 3 proc. kwoty długu). Jeżeli nie chcesz uiszczać opłat egzekucyjnych lub jesteś pewny, że dłużnik jest wypłacalny, czekasz aż nakaz zapłaty się uprawomocni i wtedy występujesz do sądu o nadanie nakazowi zapłaty klauzuli wykonalności. Następnie zgłaszasz się do komornika sądowego i składasz wniosek egzekucyjny wraz z tytułem wykonawczym (klauzulą wykonalności).


      Co we wniosku

      We wniosku musisz określić osobę dłużnika, jego miejsce zamieszkania, określić kwotę długu, którą komornik ma wyegzekwować (czyli wskazać roszczenie do egzekucji) oraz wskazać sposoby egzekucji (czyli metody, jakimi komornik sądowy ma ściągać zobowiązania).

      Jest pięć sposobów egzekucji


      ş z ruchomości (np. sprzęty domowe, samochód)

      ş z wynagrodzenia za pracę i świadczeń emerytalno-rentowych

      ş z wierzytelności, np. wynagrodzenie z tytułu umowy o dzieło

      ş z rachunków bankowych

      ş z nieruchomości - musisz wskazać jej położenie, księgę wieczystą, a jeżeli nie ma założonej księgi, inne dane, które wykażą w sposób niebudzący wątpliwości, że chodzi o konkretną wskazaną nieruchomość

      ş z innych praw majątkowych (np. akcje, obligacje, udziały w spółce).

      Krok czwarty

      Wniosek egzekucyjny składasz u komornika w rewirze egzekucyjnym właściwym dla miejsca zamieszkania dłużnika. Który rewir jest właściwy, dowiesz się w siedzibie Izby Komorniczej, w Krajowej Radzie Komorniczej lub siedzibie sądu okręgowego, w którego siedzibie działają komornicy. Możesz sobie wybrać komornika, ale on nie ma obowiązku przyjęcia sprawy egzekucyjnej, jeżeli jest to sprawa spoza jego rewiru.

      Krok piąty

      Postępowanie egzekucyjne jest bezpłatne, natomiast komornikowi należy się zwrot wydatków, czyli poniesionych kosztów związanych z postępowaniem np. na korespondencję, dojazdy do dłużnika (czasami wielokrotne), koszt ubezpieczenia zajętego majątku, holowania samochodu, koszty dojazdu poza rewir. Najpierw jednak musisz wpłacić od kilkudziesięciu do kilkuset złotych zaliczki, bo komornik wykonuje określone czynności, za które musi zapłacić, np. za informacje z banku, urzędu skarbowego, ZUS (zapytanie ZUS w sprawie jednego dłużnika kosztuje ponad 30 zł). Komornik określa prognozowane koszty, a po zakończeniu postępowania zobowiązany jest je rozliczyć.


      Więcej
      www.se.pl/porady/wszystkie-prawa-dluznika/jak-skutecznie-odzyskac-pieniadze_119639.html
      • demonsbaby wzory pism 20.03.11, 07:50
        w powództwach cywilnych:
        www.prawnie.pl/narzedzia/wzory_pism/2
        a tutaj wzór pozwu w trybie upominawczym w postaci formularza:
        www.difin.pl/downloads/proces/upom.doc
    • dama_z_kawa_i_papierosem Re: Pani Agnieszko potrzebuję rady 20.03.11, 10:15
      Dobrze zrobilas. Masz dzieko, ktore sama wychowujesz, inwestuj w dziecko, a nie w jakas babke, ktora sama przyznaje ze zdarza jej sie pozyczac i nie oddawac. Swoja droga to trzeba miec tupet aby prosic (zadac!!!) o kase samotna matke.
    • asia_i_p Re: Pani Agnieszko potrzebuję rady 22.03.11, 15:55
      S
      > tosowała jakiś szantaż psychiczny że ona nie ma co jeść. Na koniec stwierdziła
      > że jak jej nie dam pieniędzy to nie chce mnie znać.
      Ja bym skorzystała. Dwie pieczenie przy jednym ogniu - pieniędzy nie tracisz, a i upiorną "przyjaciółkę" masz z głowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka