Dodaj do ulubionych

problem z alkoholem

22.11.11, 19:49
Witam. Pewnie podobne watki juz sie kiedys pojawialy, ale mimo wszystko bardzo prosze o odpowiedzi. Moja sytuacja jest nastepujaca: od poczatku prawie roku mieszkam ze swoim facetem, jestesmy ze soba juz kilka lat i bywalo roznie jak w kazdym zwiazku, jednak odkad mieszkamy razem zauwazylam ze moj facet czesto przychodzi po pracy wypity, czasem upija sie na amen, raz nawet mu sie zdarzylo ze pijac u kupla zostal u niego na noc o czym mnie nie powiadomil i myslalam ze zwariuje zamartwiajac sie o niego. Nie wiem juz co robic. Zawsze jak jest po spozyciu alkoholu miedzy nami dochodzi do klotni czy niedomowiem. Jednego dnia wyznaczylam dzien kiedy odbedziemy powazna rozmowe na temat naszego zwiazku, uprzedzialm go aby czasem wtedy nie pil. Kiedy wrocilam z pracy kazda moja proba podjecia tematu konczyla sie podniesionym glosem u niego a nawet krzykiem, wiec w koncu dalam sobie spokoj. Do tego okazalo sie ze wypil wczesniej co najmniej jedno piwo. Nadal mnie to gryzie, nie wiem co zrobic. Wiem ze nie chce tak zyc, ale tez nie wyobrazam sobie zycia bez niego, jak moge na niego wplynac by mnie wysluchal i postaral sie zminic choc troche? Ja nie kaze mu przestac pic, chce tylko aby robil to z glowa, nigdy po pracy, ani poza domem, jesli chce wypic to mozemy zaprosic znajomych do nas - takie spozywanie alkoholu dopuszczam. Nie potrafie jednak dotrzec do niego i pogadac z nim o tym. Jeszcze niedawno myslalam ze zestarzeje sie przy tym czlowieku, a teraz wiem ze jesli tak dluzej bedzie to nie wytrzymam. Najchetniej zmienilabym miejsce zamieszkania na jakis czas, tylko tu pojawia sie problem finansowy - taka zmiana wiaze sie z dodatkowymi kosztami za czymsz, a juz i tak splacamy kredyt mieszkaniowy. Obawiam sie ze nie dam sobie wtedy rady finansowo, a w okolicy w ktorej miszkam nie mam zadnej rodziny do ktorej choc na jakis czas moglabym sie wprowadzic. Co moge zrobic? Jak do niego dotrzec? Czy jesli oboje pojdziemy do psychologa to to pomoze?
Obserwuj wątek
    • phere_nike Re: problem z alkoholem 22.11.11, 19:56
      Odejść. Jesteś z alkoholikiem.
    • marzeka1 Re: problem z alkoholem 22.11.11, 20:29
      Czy ten facet to twój mąż, że musisz czekać na rozwód? Czyje jest mieszkanie?

      " Wiem ze nie chce tak zyc, ale tez nie wyobrazam sobie zycia bez niego, "- no to nie odchodź, jak dla mnie marnujesz sobie życie z pijakiem, mam tylko nadzieję, ze nie wpadniesz na super "pomysł" posiadania z kimś takim dziecka.

      I nie, nie zmusisz do zaprzestania picia kogoś, kto nie chce przestać. A z reakcji opisanych przez ciebie twój facet pić chce.
      • ropuszka1000 Re: problem z alkoholem 22.11.11, 20:34
        mieszkanie jest wspolne, nie jestesmy malzenstwem. Wolalabym uniknac rozstania, czy istnieje mozliwosc, choc cien sznsy ze psycholog pomoze?
        • marzeka1 Re: problem z alkoholem 22.11.11, 21:00
          Zrozum jedno: NIKT nie jest w stanie pomóc komuś, kto CHCE pić i będzie uważał, że nie ma problemu. Pewnie wg niego to ty masz problem i się czepiasz. Jak w ogóle mogłaś z kimś takim wpakować się we wspólny kredyt?
          Nie wierzę też,że facet będzie chciał iść do psychologa. Marnujesz z kimś takim życie.
        • noname2002 Re: problem z alkoholem 22.11.11, 21:04
          Ale jak psycholog może pomóc, skoro Twój partner nawet z Tobą nie chce porozmawiać o problemie? Jak go chcesz zaciągnąć do psychologa?
        • gladys_g Re: problem z alkoholem 22.11.11, 21:05
          Tobie - raczej pomoże. Jemu - nie sądzę.
    • mama_myszkina Co możesz zrobić? 22.11.11, 21:16
      ODEJŚĆ

      Facet jest alkoholikiem i nie ma w nim checi do zmiany. Taka chęć przychodzi czesto po tym, jak delikwent przepija mieszkanie albo zostaje eksmitowany za długi i ląduje na Centralnym. To brzmi brutalnie, ale chęć do zmiany przychodzi dopiero kiedy sięgnie się dna.

      Chroniąc pana przed skutkami jego picia pracujesz na własne współuzależnienie.

      Poszukaj sobie innego faceta, bo ten to strata czasu. Nie każdy związek ejst na całe życie, a już na pewno ten lepeiej żeby nie był.
      • marzeka1 Re: Co możesz zrobić? 22.11.11, 21:24
        Tyle że trudno radzić dziewczynie "odejdź", jak z kimś takim wpakowała się we wspólny kredyt. Pytanie, czy dałaby radę sama ten kredyt spłacać? Jeśli tak, ma szansę się uwolnić , jeśli je- cóż, kolejna kandydatka na zmarnowanie życia przy pijącym facecie. Byle nie wpadała tylko na pomysł dzieci.
        • mama_myszkina Re: Co możesz zrobić? 22.11.11, 23:53
          Kredyt można przepisac na jedną osobę. Na jedno wychodzi, bo kiedy pan alkoholik przestanie spłacać swoją część rat, to Autorka albo będzie płacić całość, albo bank przejmie mieszkanie.

          Poza tym, jest jeszcze taka możliwość, że oni wynajmują wspólnie.

          Kredyt jest problemem, ale nie powinien oznaczać, że oto teraz pani musi przez resztę życia być współuzależnioną partnerką alkoholika.
          • marina2 Re: Co możesz zrobić? 23.11.11, 08:22
            dziewczyna napisała wyraźnie ,że spłacają kredyt mieszkaniowy.
            przelicz finanse i wiej
    • triss_merigold6 Re: problem z alkoholem 22.11.11, 22:33
      A rób co chcesz, bo przecież i tak nie posłuchasz żadnej sensownej rady. Za 2-3 lata pojawisz się na forum z piszczeniem, że urodziło wam się dzidzi, Ty nie pracujesz, a on pije codziennie i dostajesz oklep jak tylko mu coś nie pasuje.
    • blue_romka Re: problem z alkoholem 23.11.11, 10:46
      Przede wszystkim idź do najbliższej poradni AA, tam Cię poinstruują jak postępować.
    • schere Re: problem z alkoholem 23.11.11, 19:10
      Co pomoże psycholog jak chłopak lubi się napić?
      Naprawdę chce ci się ciągnąć takie życie przez najbliższych 20 lat?
      I obyś nie wpadła na "konstruktywny" pomysł, że dziecko uratuje ten związek....
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: problem z alkoholem 27.11.11, 20:17
      Po roku życia razem dostrzegła Pani niuanse funkcjonowania partnera. Między innymi to, że mimo Pani próśb o nie jest w stanie zrezygnować z drobnego alkoholu i że być może jest kłótliwy i nie chce Pani słuchać. Mimo, ze jasno Pani daje do zrozumienia, że to Pani przeszkadza. Winnym za to może być alkohol, ale nie tylko. To mogą być cechy charakteru czy osobowości. Ale mogą się potęgować pod wpływem alkoholu.
      To jest mix, który wprowadza wątpliwości.
      Psycholog dla dwojga to może jeszcze za wcześnie. Najpierw lekarz psychiatra, który zdiagnozuje czy partner jest uzależniony czy nie. Warto aby przeszedł taki test: pójdzie czy nie pójdzie. Jeśli pójdzie to plus dla Pani., bez względu na wynik diagnozy. Jeśli odmówi i będzie krytyczny wobec Pani za tę propozycję, trzeba poważnie się zastanowić co dalej. I jasno to zakomunikować partnerowi. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • zaba.baba Re: problem z alkoholem 28.11.11, 23:30
        Ropuszko,
        tu stara zaba!
        bierz nogi za pas i to jak najszybciej!
        Zauwaz, ze nie jestem pierwsza, ktora Ci to radzi.
        W AA beda Ci tlumaczyc, ze alkoholizm to choroba (inne madre rzeczy tez powiedza) - zanim zaczniesz sluchac tych INNYCH madrych slow, bedziesz miala chec go "ratowac", "leczyc" i...przy okazji marnowac sobie kolejne lata zycia.
        Warto stracic pieniadze, zeby tylko uwolnic sie od takiego zwiazku.
        To naprawde rownia pochyla w dol!
    • reeeni00 Re: problem z alkoholem 01.08.12, 19:31
      Myśle, ze ten artykuł będzie pomocny;
      www.ermito.eu/jak-sobie-poradzic-z-pijakiem/
    • joshima Re: problem z alkoholem 01.08.12, 22:29
      ropuszka1000 napisała:

      > Witam. Pewnie podobne watki juz sie kiedys pojawialy, ale mimo wszystko bardzo
      > prosze o odpowiedzi. Moja sytuacja jest nastepujaca: od poczatku prawie roku mi
      > eszkam ze swoim facetem, jestesmy ze soba juz kilka lat i bywalo roznie jak w k
      > azdym zwiazku, jednak odkad mieszkamy razem zauwazylam ze moj facet czesto przy
      > chodzi po pracy wypity, czasem upija sie na amen, raz nawet mu sie zdarzylo ze
      > pijac u kupla zostal u niego na noc o czym mnie nie powiadomil i myslalam ze zw
      > ariuje zamartwiajac sie o niego. Nie wiem juz co robic.
      Rozstać się zanim zmajstrujecie sobie dzieci i sytuacja się skomplikuje.

      > Wiem ze nie chce tak zyc, ale tez nie wyobrazam sobie zycia bez niego,
      Moja babcia mówiła: "Tego kwiatu jest pół światu". A na niego nie wpłyniesz i jeśli sam tego nie będzie chciał to nic się nie zmieni. A na razie nie wydaja się by chciał.
    • panizalewska Re: problem z alkoholem 03.08.12, 15:55
      Ja nie kaze mu przestac pic, chce tylko aby robil to z glowa, nigdy po pracy, ani poza domem, jesli chce wypic to mozemy zaprosic znajomych do nas - takie spozywanie alkoholu dopuszczam

      Taaa. moja mama też "dopuszczała" picie w domu. Przez 30 lat wyobraź sobie. I zmarnowała te 30 lat. I moje i siostry dzieciństwo. Odeszła, my z siostrą przestałyśmy się do niego odzywać i dopiero wtedy ojciec się ogarnął. Po roku mama do niego wróciła, na innych zasadach. Terapia, leki, żeby nie pił. Jakoś zaczęli lepiej ze sobą rozmawiać.
      Moja ciocia - siostra mamy - też wyszła za alkoholika. Co więcej - wpadła z nim i się pobrali z powodu ciąży, ona była wtedy po 30-stce. Nie odeszła, ciągle próbuje go leczyć w różnych ośrodkach - nie pomaga, jest co raz gorzej. Zastanów się. W każdym wieku zdarza się być głupim, ale 1 mądra decyzja może uratować TWOJE życie.
    • zyga776 Re: problem z alkoholem 06.08.12, 10:39
      Psycholog na pewno pomoże dotrzeć do niego, ale nie rozwiąże wszystkich problemów. Warto jednak zacząć od wizyty u specjalisty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka