iza_001
04.04.12, 00:51
Witam.
Mam problem,nie umiem sobie poradzic.
Moja corka 32lata jest mezatka od 5lat.
Z mezem ma dziecko 2 latka.
Nagle wyprowadzila sie z domu.
Z informacji od ziecia,wiem,ze od dwoch lat utrzymywala codzienny kontakt telefoniczny i internetowy z mezczyzna mlodszym od niej 7lat.
Ten pan jest z miasta oddalonego 400km a pomimo tego spotykala sie z nim dosc czesto.
Ziec o wszystkim wiedzial,jednak udawal,ze wszystko jest ok.Mial nadzieje,ze jej minie,pobawi sie i ustatkuje.
Wiedzial,ze jest zdradzany,ale jak sam mowi bardzo kocha moja corke i wybaczyl by jej wszystko.
Niestety ona chyba nie wroci ani d niego ani do dziecka,dowodem na to jest fakt,ze zarzadala od ziecia polowypieniedzy z kont i kupila mieszkanie w miescie tego swojego mezczyzny i wystapila o rozwod.
Jestem zalamana nie wiem co mam zrobic jak ja przekonac by wrocila.
Kontakt z dzieckiem ma bardzo ograniczony ze wzgledu na odleglosc i to jest dla mnie najgorszym dramatem.
Prosze o jakiekolwiek rady.