Wyklęta

06.03.14, 10:38
Tak-jestem wyklęta z rodziny swojej i swojego męża.Bo ośmieliłam się ułożyć sobie zycie.
Bo żyję a nie tylko trwam.Nie akceptuja mojego związku.Matka powiedziała że to dla niej wstyd,a teściowa jest przekonana ze zaczął się on kiedy mąż zył.Nie odzywaja sie obie.
Wczoraj miałam urodziny,zero telefonów i smsów.Nie żeby mi było specjalnie przykro ale nie spodziewałam sie takiego zachowania.Zachodze w głowę co złego zrobiłam???
    • eweline48 Re: Wyklęta 06.03.14, 11:31
      A dlaczego nie akceptują Twojego związku?
      • free.rybkam Re: Wyklęta 06.03.14, 20:58
        Nie wiem.Chyba chciały zebym była sama aż dzieci urosną.Nie znaja mojego faceta,nawet go nie widziały a nie akceptują.
    • eweline48 Re: Wyklęta 07.03.14, 12:47
      To strasznie smutne. Nikt nie ma prawa decydować o Twoim życiu. Nic złego nie zrobiłaś. Masz prawo do szczęścia jak każdy z nas. Jeśli jesteś szczęśliwa i jest Ci dobrze to walcz o swoje szczęście. Nie patrz na innych bo nikt za Ciebie życia nie przeżyje. Ty już swoje przeszłaś.
      Pozdrawiam Cię i głowa do góry :)
      • free.rybkam Re: Wyklęta 07.03.14, 13:08
        Przeszłam piekło,jak każdy z nas tutaj.Ale jest życie po takiej tragedii,choć na początku ciężko w to uwierzyć.
        Ja jestem mimo wszystko szczęśliwa choć myślę codziennie o moim mężu i często płaczę.
        Mój facet wszystko rozumie,wspiera,dba o nas jak umie...Tak bardzo się stara.
        Ale moja rodzina nie chce tego widzieć.Znajomi cieszą się razem ze mną.
        Siostra męża i jej rodzina zaakceptowali go od razu,wszyscy sie przyjażnimy.
        Tylko teściowa opowiada głupoty gdzie może.Póki co nic na to nie poradzę i jakoś specjalnie mi nie zależy na dobrych kontaktach z nia.Szkoda tylko ze taki jest koniec związku, który miał być na całe zycie;-(
        • eweline48 Re: Wyklęta 07.03.14, 13:45
          Dokładnie tak, jest życie po takiej tragedii.Tylko społeczeństwo nasze jest dziwne. Najpierw mamy nie płakać, wziąć się w garść bo dzieci, bo życie toczy się dalej i takie tam. A jak powolutku, małymi kroczkami wychodzimy na prostą, zaczynamy żyć, cieszyć się tym życiem to jest źle bo mamy jednak płakać i użalać się nad sobą...Nie przejmuj się teściową. Niech ona może jednak zajmie się swoim życiem bo nie wiadomo co ja jutro czeka, co czeka każdego z nas. Masz fajne osoby wokół siebie i na nich się skup. I nie płacz już. Mąż tam gdzieś czuwa nad Wami i na pewno się cieszy,że jesteś szczęśliwa. To,że z kimś jesteś nie znaczy,że zapomniałaś.
          • corka.bossa Re: Wyklęta 08.03.14, 01:16
            A sraj na to!! i na wszystkich !
            JEŚLI PEWNA!! jesteś, ze ze co robisz,robisz dla swojego szczęścia? zrob to !
            • corka.bossa Re: Wyklęta 08.03.14, 01:24
              A tesciowa?
              hym
              niech gada ?
              dziekuj że mojej słuchać nie musisz !!
              [url=http://emotikona.pl/emotikony/][img]https://emotikona.pl/emotikony/pic/07icon_smile4.gif[/img][/url]
              • free.rybkam Re: Wyklęta 08.03.14, 01:59
                Dziewczyny...ja kocham!!!K...wa jakie to niesamowite...Czy to mi sie śni????Kocham go!!!!
                Za to że nie jest zazdrosny o Jacka...Że zmierzył się z tym wszystkim.Że szanuje pamięć o Nim.Że dba o mnie i o dzieci.
                Że się stara tak bardzo...Że nigdy nie kłamie...Jak to możliwe??
                • grosz-ek Re: Wyklęta 12.03.14, 12:55
                  Gratulacje i powodzenia.
                  • karola646464 Re: Wyklęta 29.05.14, 23:06
                    Dawno mnie nie było ,co pewnie świadczy o odzyskiwaniu względnej równowagi...ale ja nie o tym .Kurcze dziewczyno ja nie mam odwagi wychodzić do ludzi ale mam cichą nadzieję ,że może kiedyś zagości u mego boku ktoś z kim poczuje się znów szczęśliwa i bezpieczna .Gratuluje ,a co do teściowych i rodzinki męża na własnej skórze doświadczyłam jak potrafią być "życzliwi i pomocni" ze mnie zrobili najgorszą tydzień po śmierci mojego męża ,wypieli się na mnie i dzieci ...czasem jestem wściekła ,ale kij im w oko...bądź szczęśliwa i trzymaj kciuki za innych w tym i moją skromną osobę.
Pełna wersja