Problem rodzinny/zazdrosna siostra

02.08.15, 05:34
Zacznę od tego ze moja siostra jest ode mnie starsza 10 lat, kiedy sie urodziłam poprzestawiało sie w jej głowie, z zazdrosci. Pisze dosc skrótowo, bo gdybym miała wyszczegolniac wszystkie bezsensowne akcje to chyba by zabrakło stron. Dopoki byłam młoda, uzalezniona finansowo od rodziny (tzn rodziców, wiadomo szkoła) to było ok. Dalej po studiach nie mogłam znalezc pracy, siostra zaszła w ciaze, poprosiła mnie o opiekowanie sie dzieckiem. Dzieckiem opiekowałam sie od pierwszego m-ca zycia, ona musiała wrocic do pracy. Płaciła mi 500 zł za m-c za prawie 24 godzinna opieke, ale mieszkałam z matka wiec jakos to było. Dzieckiem sie opiekowałam do 2 r.zycia, nastepnie znalazłam prace poza miejscem zamieszania, w 2 krancu Pl. Cały czas były konflikty z jej strony, wyrzuty ze nie kochamy jej z matka, ze studiowałam na studiach dziennych (ona sie nie dostała), wyrzuty ze nie mam faceta i rozne takie akcje. Siostra miała w tym czasie kolejnego partnera dochodzacego (nikt do tej pory z nia nie mieszka bo nie wytrzymuje jej akcji, potrafi z facetem rzucac talerzami, wyzywac sie, popychac, jakies lekkie bijatyki itd). Siostra obecnie ma 46 lat. Juz od lat nie utrzymujemy blizszego kontaktu, ze soba nie rozmawiamy, stracilam juz dawno nadzieje na ulozenie poprawnych stosunków. Ja juz mam meza. Dobry facet. Siostra byla kilka dni temu z moja matka i swoim 10 letnim juz synem na wakacjach, po powrocie w samochodzie doszło do scysji, zaczeła znowu wypominac swoje wymaigninowane krzywdy (brak dziennicyh studiow-na ktore sie nie dostala, to ze moja matka mnie bardziej kocha, to ze mam prace w duzym miescie i dobrego meza(jakies wyzwiska na nas rzucane bez sensu), to ze powie calej rodzinie jakie my jestesmy złe z matka) tyle, ze do takich akcji juz sie przyzwyczailam. Co mnie zaniepokoiło bylo sytuacją kiedy dziecko mojej siostry -1o letni syn siedzac w samochodzie uderzył centralnie moja matke a swoja babcie w oko (podbite) i bil piesciami po glowie w stosunku obrony swojej matki ze tak przez nas cierpi (a mojej siostry). Po prostu syn mojej siostry 10 letni dzieciak uderzył moja matke a swoja babcie. Nie wiem jak zareagowac, czy jej cos powiedziec, nie sadze ze to ma sens. Siostra takie zachowanie przejawia odkad pamietam, kontaktu z dzieckiem tez nie mam, mimo ze jestem chrzestna. Moja siostra dziecko podrzuca mojej matce jakies 90% czasu a w tym czasie znajduje kolejnego faceta na dochodzace i sie dzieckiem mało przejmuje. Jak napisałam mozna te sytuacje z facetami pominac, po prostu po tej sytuacji zaczelam sie bac o swoja matke (babcie). SKoro dziecko 10 letnie potrafi podbic oko, to co bedzie w weku 14 lat? Przyjdzie i zabije swoje swoja babcie za wymaiginowane krzywy swojej matki a mojej siostry. Moja siostra jest jak mr hyde ma dwa oblicza, dla znajomych wokol cudowna, miła, sympatyczna itd, do nas i tylko przy nas (kiedy nikt nie widzi i nie słyszy) chamowata, jedzowata itd. z tego powodu nie utrzymuje kontaktów. Nie widze szans porozumienia. Z dzieckiem tez nie rozmawiam bo poprzez jad ktory moja siostra saczy dziecko nie rozmawia ze mna, zrezta co moge zrobic przeciez 10 letnego dziecka nie bede przeciagac na swoja strone i tłumaczyc ze matka ma problem. Po tej sytuacji rozlozylam rece, moja matka czyli babcia nie chce sie do mnie przeprowadzic.Ma 70 lat sie boi opuscic swoje miejsce, z wnukiem tez sie chce spotykac, wiadomo babcia kocha i wybacza. Ja rozumiem ze to wina mojej siostry a nie dziecka, ale nawet gdybym z siostra porozmawiala nic to nie da, tylko usłysze wyzwiska, liste wymaignowanych krzwyd i litanie pretensji za cos czego nie było. Chyba napisalam ten post zeby sie wygadac, bo nie ma chyba wyjsci z tej sytuacji.
    • panizalewska Re: Problem rodzinny/zazdrosna siostra 02.08.15, 11:31
      Kurcze współczuję.
      Nie byłam w takiej sytuacji, się nie znam. Faktycznie nie wygląda różowo. Babcia - póki nie jest ubezwłasnowolniona (przepraszam za bezpośredniość) to ma oczywiście prawo mieszkać tam gdzie chce i przyjmować kogo chce. Jest to (niestety?) jej sprawa, jej asertywności i jej odpowiedzialność za relacje, które tworzy, podtrzymuje, na które pozwala
    • nevada_r Re: Problem rodzinny/zazdrosna siostra 02.08.15, 11:37
      Nic nie zrobisz, jeżeli twoja matka jest zdrowa na umyśle, to widocznie odpowiada jej cała sytuacja. Skoro się nie chce przeprowadzić, to nic nie poradzisz. Możesz ew. matce powiedzieć, że jak zmieni zdanie, to zawsze się może przenieść.

      I tyle, ciesz się, że mieszkasz z dala od rodzinnego piekiełka.
    • kamila_mila Re: Problem rodzinny/zazdrosna siostra 02.08.15, 15:48
      Własnie sie ciesze że mieszkam z dala. Mam przynajmniej świety spokój, kiedys mnie to bolało, tym bardziej ze byłam zwiazana emocjononalnie dośc mocno z chrzesniakiem, ale akcje mojej siostry były od zawsze. Z czasem juz sie uodporniłam, matce swojej powiedziałam ze jak chce to moze sie przeniesc, zawsze bedzie mile widziana. Naprawde nie rozumiem jak mozna tak krzywdzic swoje dziecko, bo najbardziej to chyba moj chrzesniak cierpi-urabiany psychicznie przez moja siostre ...
      • aqua48 Re: Problem rodzinny/zazdrosna siostra 02.08.15, 17:12
        Jedyne co w tej sytuacji możesz zrobić to uzmysłowić swojej mamie, że absolutnie nie powinna pozwalać tak się traktować przez córkę i wnuka. A pozwalając na taką bezkarną agresję ze strony dziecka tylko prowokuje dalsze tego typu akcje..
    • skyler-white Re: Problem rodzinny/zazdrosna siostra 03.08.15, 16:17
      Piszesz, że siostra jest od Ciebie starsza o 10 lat i ma 46, a w profilu jest, że masz 31...? PS. Vanessa Mae, nie May :)
      • kocia_noga Re: Problem rodzinny/zazdrosna siostra 03.08.15, 19:36
        Może napisała to na swoim profilu 5 lat temu?
    • ta_karola Re: Problem rodzinny/zazdrosna siostra 04.08.15, 10:26
      U mnie w rodzinie podobnie. Moja starsza siostra też miała do mnie mnóstwo pretensji. Jednak w momencie jej kryzysu małżeńskiego, gdy jej okazałam dużo wsparcia przeprosiła za to, jak się zachowywała twierdząc, że nigdy nie czuła się kochana przez matkę. Pamięta scenę, gdy pragnęła przytulić się do wracającej mamy z podróży a ta ją odtrąciła. Moja mama jej nie przytulała, natomiast mnie tak. Dodatkowo często ją krytykowała choć i mnie również. Myłśłę, że pretensje Twojej siostry mają podobne źródło. Postaraj się z nią po prostu dogadać. Zapytaj dlaczego.
      • wioskowy_glupek Re: Problem rodzinny/zazdrosna siostra 05.08.15, 10:58
        Po pierwsze udać się bezpośrednio do siostry i siostrzeńca. Po czym ostrzec oboje że kolejne uderzenie twojej matki będzie skutkować ostrym wpie...m i faktycznie taki wpie...bym mu spuściła. Nie możesz pozwalać na to żeby gó...arz za zgodą matki bił babcię.
        • nevada_r Re: Problem rodzinny/zazdrosna siostra 05.08.15, 11:34
          Chyba całkiem zgłupiałaś. Ona walnie dzieciaka, jej przypieprzy siostra, która będzie bronić dziecka, jeszcze się włączą mężowie i nastanie ogólna bitwa, której efekty będą pokazywać w Teleekspresie pod hasłem patologia. :P
          Ta babcia jest DOROSŁA. Nie jest ani głupia, ani ograniczona umysłowo, nie przetrzymują jej tam w klatce wbrew jej woli. Miała propozycje, że może się przeprowadzić, nie skorzystała, finito. Więcej nic nie zrobisz, widocznie jej odpowiada taka sytuacja. Autorka wątku powinna się trzymać z dala od rodzinnego piekiełka, bo widać, że każdy ma swoje za uszami, nawet ta babcia.
    • kamila_mila Re: Problem rodzinny/zazdrosna siostra 08.08.15, 07:06
      Bez przesady, nie zamierzam robic patologii i lac siostre czy jej syna. Jeszcze mi rozum nie szwankuje zeby takie akcje odstawiac. Natomiast co do rozmow z siostra to ja juz rozmawiałam z milion razy i nic nie pomaga, ciagle mam jakies akcje od niej np. kiedys cały rok mi pisała smsy ze sie rozwiode z mezem dzien w dzien itd. Po prostu siostra ma duzy problem z psychika i nie rozumuje logicznie. Kiedys czytałam badania własnie na temat roznicy wieku miedzy rodzenstwem, w tych badaniach było okreslone ze wik powyzej 8 lat roznicy pomiedzy rodzenstwem albo powoduje ze starsze rodzenstwo jest opiekuncze albo im sie w glowach przestawia i nienawidzi młodszego u mnie jest taka sytuacja. Jak byłam od niej uzalezniona finansowo, bo opiekowałam sie dzieckiem to tez były akcje ale mniejsze i rzadsze, a jak sie usamodzielniłam i ułozyłam swoje zycie to akcje sie nasiliły.
      Ps Profil ustawiałam kilka lat temu.
      • ann.38 Re: Problem rodzinny/zazdrosna siostra 08.08.15, 17:58
        kamila_mila napisała:

        . Kiedys czytałam badania własnie na temat roznicy wieku miedzy rodzenstwem,
        > w tych badaniach było okreslone ze wik powyzej 8 lat roznicy pomiedzy rodzenstw
        > em albo powoduje ze starsze rodzenstwo jest opiekuncze albo im sie w glowach pr
        > zestawia i nienawidzi młodszego u mnie jest taka sytuacja.

        I to z powodu róznicy wieku pomiędzy rodzeństwem ludziom się w głowach przestawia.... ? Ciekawe badania... Jeżeli ta historia jest prawdziwa, to lepiej zamiast czytania badań popytaj mamę, jak wyglądało życie Twojej siostry, jakie były ich relacje itp, bo przy róznicy wieku 10 lat, to wiele rzeczy możesz nie wiedzieć.
        • kamila_mila Re: Problem rodzinny/zazdrosna siostra 08.08.15, 20:15
          Właśnie było tak, ze siostra była najwazniejsza. Dopieszczana itd. jak sie miałam urodzic zaczeły sie pretensje do matki po co, ze jej rodzenstwo nie jest potrzebne. Wielokrotnie tez w trakcie dziecinstwa matce wypominała ze po co sie zdecydowała na 2 dziecko, ze im było dobrze byc razem. Ja jako bobas musiałam byc przewinieta itd, siostra sie nie właczała w te obowiazki, nie pomagała, odchodziła i sie nie interesowała. Pamietam tez taki przykład chyba jak miałam 6 lat ze siostra bedac sama ze mna w domu (zawsze miałam ewentualnie jakas ciotke opiekunke) straszyła, ze pojdzie sobie i mnie zostawi sama itd. Do matki ma pretensje ze jej nie poswiecała czasu, do mnie o to ze sie w ogole urodziłam.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Problem rodzinny/zazdrosna siostra 08.08.15, 14:47
      Zna Pani zachowania siostry i jej i swoje tendencje psychiczne od lat. Obie już jesteście dojrzałymi kobietami, więc te tendencje, bez udziału cięższej pracy psychologicznej, się nie zmienią. Po wysłuchaniu relacji mamy o nieprzyjemnym zajściu, po przeżyciu emocji jakie się pojawiły do siostry trzeba przejść nad sprawą do porządku dziennego. Skoro źle układają się Pani relacje z siostrą, skoro podjęła Pani decyzję o radykalnym ograniczeniu kontaktów, skoro zachowania siostry od lat się nie zmieniają, to : po pierwsze nie ma co liczyć na oczekiwaną przez Panią zmianę z jej strony a po drugie nie warto w takiej sytuacji nadmiernie się emocjonować. Że znów tak samo, że siostra zazdrosna nie wiadomo o co i niesłusznie. To są resentymenty psychiczne, które mogą mieć walor odreagowania, ale niewiele więcej. Nie podpowiadają żadnych nowych rozwiązań.
      Troska o mamę jest uzasadniona, ale nie wiele więcej może Pani zrobić. Chce tak funkcjonować - trudno. Dopóki świadomie kieruje swoim postępowaniem nie ma jak zaingerować. Jeśli mama zacznie słabiej orientować się w rzeczywistości i będzie zagrożenie, że stanie się nieświadoma ofiarą przemocy, to wtedy interwencja będzie konieczna. Ale w tej chwili to tak nie wygląda.
      Agnieszka Iwaszkiewicz
      • kamila_mila Re: Problem rodzinny/zazdrosna siostra 08.08.15, 20:17
        Siostra miała proponowana terapie psychologiczna, ale nie skorzystała. Terapie proponował lekarz po wysłuchaniu jej relacji w szpitalu gdzie lezała czasowo. Uwaza ze jest najmadrzejsza a to lekarz miał problem.
        • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Problem rodzinny/zazdrosna siostra 08.08.15, 21:13
          No właśnie, zatem siostra nie chce czy też nie potrzebuje zmiany. Cóż Pani może na to poradzić? Czasem lepiej powiedzieć: odpuszczam. Takie mam stosunki rodzinne. Taki układ w rodzeństwie. Tyle. Może to jest bardziej konstruktywne niż wieczne rozpamiętywanie nieuzasadnionej zazdrości siostry. Agnieszka Iwaszkiewicz
Pełna wersja