karolinax100
02.07.16, 20:01
Witam wszystkich
Nigdy się tutaj nie udzielałam ale może warto spróbować. Może ktoś był w podobnej sytuacji.
Dwa lata temu rozstaliśmy się,ustaliliśmy że były się wyprowadzi a ja dostanę w mieszkaniu z dzieckiem(jest tutaj zameldowane). Były miał płacić za to mieszkanie a ja miałam ponosić koszty związane z dzieckiem.
Tydzień temu przyszła babcia dziecka i powiedziała że mamy się wyprowadzić bo ona musi to mieszkanie wynająć i to jak najszybciej bo ma dosyć płacenia za mieszkanie. A więc wyszło że przez te dwa lata były nie wydał złamanego grosza na dziecko bo wszystkie koszty ponosiłam ja.
Tata dziecka nie pracuje no bo po co mu praca więc o alimentach mogę zapomnieć.
Dziadkowie dysponują majątkiem ale to ich pieniądze,domy,auta itd.
Ja nie pracuję,a raczej pracuję na czarno. Wystarcza mi na akurat,od 1 do 1 bo żyję oszczędnie. Dziecku niczego nie brakuje,ja sobie odmawiam wszystkiego. Czasami korzystam z pomocy opiekunki kiedy dziecko choruje(a jest bardzo chorowite) więc bywało że 3/5 tego co zarobiłam oddawałam opiekunce.Nie mam nikogo do pomocy przy dziecku.
Nie stać mnie na wynajęcie mieszkania.
To zbyt duży koszt.
Czy oni mogą mnie z dzieckiem wygonić z mieszkania?!A co wtedy z zameldowaniem dziecka? Czy mogą go sami wymeldować? Do prawnika idę we wtorek ale do tego czasu chyba osiwieję,błagam doradzcie coś :-(
Z góry dziękuję