Dodaj do ulubionych

facet przepadl

19.10.16, 19:36
Witam,
Troche mi glupio pisac o tym na forum, ale chcialam po prostu poznac Wasze opinie. Z gory dziekuje!
Mamy 30 lat. Bylismy w zwiazku rok. troche na odleglosc, wiec widywalismy sie glownie w w weekendy.
Poznalam jego rodzine, mielismy plany na przyszlosc. Mielismy w grudniu wyjechac na dluzej (urlop). Ale on z dnia na dzien mnie poinformowal (mailowo), ze nie moze ze mna jechac, bo jego dwojka znajomych ma obrony pracy doktorskiej... Ja rozumiem wszystko, ale on o takich sprawach musial wiedziec wczesniej...(moze nie myslal o tym...ma ciezki okres i obrone swojej pracy w listopadzie)..mysle ze sama obrona nie jest tak istotna, widzi sie ze znajomymi na codzien...
do tego, po tym jak to oznajmil, przestal sie odzywac..a akurat w weekend odwiedzala mnie moja rodzina (ktorej nigdy nie poznal). Nie przyjechal... Ja proaktywna moze tez nie bylam, ale nie chcialam go na sile prosic... i tak... od ponad m-ca zadne z nas sie nie odzywa... ja nie chce, bo juz nie raz i nie dwa walczylam o ten zwiazek, wyciagajac reke pierwsza.. Nie chce byc ta, ktora usilnie walczy o uczucia, bo chyba to nie tak ma sie odbywac. Nie wiem, cholernie mi przykro ze to po prostu koniec... i nic ten rok nie znaczyl...latwo przyszlo, latwo poszlo... ale przeciez o milosc nie da rady walczyc.... czy sie myle?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: facet przepadl 19.10.16, 19:54
      Moja opinia jest następująca: pan uznał, że już nie ma ochoty na związek na odległość, przypuszczalnie dlatego, że nigdy waszego układu nie uważał za związek. Rozumiem, że Ci przykro, ale zaciśnij zęby i nie odzywaj się pierwsza.
    • heniek.8 Re: facet przepadl 19.10.16, 20:08
      zaraz robi doktorat, kończy się pewien okres w jego życiu, zaczyna inny
      remanent likwidacyjny
    • enith Re: facet przepadl 19.10.16, 20:21
      Czyli facet zwinął się akurat wtedy, gdy miał poznać twoją rodzinę? Cóż, to dość jasno pokazuje jego intencje. Myślę, że z jego strony związek się zakończył, szkoda tylko, że w tak "bezjajeczny" w sumie sposób. Mógł się chłop chociaż wysilić na rozmowę kończącą związek, a nie tak po prostu zamilknąć i zniknąć. Nie był to przecież one-night stand, tylko trwająca rok relacja.
      Współczuję ci z całego serca. Popłacz sobie, a potem idź do przodu.
      • triss_merigold6 Re: facet przepadl 19.10.16, 20:24
        Poczuł się ciągnięty do ołtarza.
        • anula36 Re: facet przepadl 19.10.16, 20:26
          albo nie chcial byc zidentyfikowany przez owa rodzine, bo np ma kogos na miejscu.

          Odpusc i poszukaj kogos blizej.
        • paulini86 Re: facet przepadl 19.10.16, 20:30
          z tym oltarzem sie nie zgodze:)to w zasadzie on ma bardziej konserwatywne podejscie i sam mowil ze chcialby slubu... nie ja..dla mnie slub nie jest wazny, moge zyc na kocia lape, moge rozwazyc slub, jesli to wazne dla drugiej strony..
    • 71tosia Re: facet przepadl 19.10.16, 20:30
      pan zakonczyl zwiazek zupelnie bez klasy. Z jakiej przyczyny, nie ma chyba znaczenia. No coz pomysl o tym jednak pozytywnie. skoro ktos jest tchorzem, ktory nie potrafi stanac twarza w twarz z kims z kim byl w zwiazku i przedstawic jasno sytuacje to moze nie warto bylo budowac z nim przyszloci. Wykasuj numer dupka z telefonu i idz do przodu. Trzymam kciuki.
      • heniek.8 Re: facet przepadl 20.10.16, 18:56
        > pan zakonczyl zwiazek zupelnie bez klasy.

        z jego perspektywy związek nie został zakończony
        mosty nie zostały spalony
        istnieje przecież możliwość, że w grudniu po południu zadzwoni do Pauliny i będzie się chciał umówić jak gdyby nigdy nic się nie stało

        a wy go odsądzacie od czci i wiary, jedne go wyzywają, inne namawiają do zainteresowania się co się dzieje.
        ważniejsze od tego co on sobie myśli, jest to jaką decyzję podejmie Paulina mając te wszystkie informacje o nim
        z jednej strony widzi że to nie rokuje, a z drugiej - przyzwyczajenie itp - aż chciałoby się "walczyć" o ten "związek" :P
    • weganka_69 Re: facet przepadl 19.10.16, 20:38
      Tak jak piszesz, o takich sprawach na pewno wiedział wcześniej. Jego ciężki akurat okres niczego nie tłumaczy, a tym bardziej upartego milczenia. Sama napisałaś, że juz walczyłaś o ten związek. Nie wiemy z jakiego powodu ale sama powinnaś to przeanalizować, jakie były tego powody...Moim zdaniem nic na siłę. Miesiąc czasu milczał i się nie odzywał, ja uważam, że dla związku to bardzo długo i nie rokuje dobrze. Moim zdaniem uważam, że winny Ci jest wytłumaczenie zaistniałej sytuacji, bo jakby nie było poświęciłaś rok czasu dla tej znajomości. Zadzwoń, zwyczajnie powiedz, że poinien jakoś to wytłumaczyć, a nie zostawiać bez słowa.
      • salsa.lover Re: facet przepadl 19.10.16, 21:15
        weganka_69 napisał(a):

        > Zadzwoń, zwyczajnie powiedz, że poinien jakoś to wytłumaczyć, a nie zostawiać bez sło
        > wa.


        Po co tu jeszcze dzwonić i dopominać się tłumaczeń? Facet dość jasno postawił sprawę (choć tchórzliwie i nieładnie).
        Od roku jest w związku, planuje wspólny wyjazd wakacyjny a tu nagle gość z dnia na dzień MAILEM inforumje, że nie pojedzie bo jacyś znajomi mają obronę? No wybacz. Co to w ogóle za wymówka. Już mógłby chociaż chorą babcię wymyślić ;) I po tym to ona jeszcze ma dzwonić i się dopominać o tłumaczenia? Nie no, trochę godności i twarzy trzeba zachować, nawet jak facet traktuje cię w taki sposób.
        • triss_merigold6 Re: facet przepadl 19.10.16, 21:27
          Brak sygnału jest wystarczającym sygnałem, nie trzeba być namolną.
    • milamala Re: facet przepadl 19.10.16, 21:27
      Ja bym nie odzywala sie, unioslawa sie tzw. "honorem". Ale z drgugiej strony korciloby mnie zrobic cos z czego pan moglby poczuc sie lekko nie swojo. Napisalabym moze list, napisala, ze bardzo nieladnie postapil, dojrzali ludzie ma prawo rezygnowac ze zwiazku, ale robia to z klasa, a ona postapil jak dzieciuch, przestraszony kundelek, albo strus chowajacy glowe w piasek. Warto mu to uswiadomic i niestety o nim zapomnic. Mloda dziewczyna jestes. Nie warto sie na takich szczrkach zatrzymywac. Predzej czy pozniej wycialby ci kolejny numer bez klasy. Z tej maki i tak by chleba dobrego nie bylo.
    • tully.makker Re: facet przepadl 20.10.16, 09:38
      To:
      po tym jak to oznajmil, przestal sie odzywac..

      plus to:

      uz nie raz i nie dwa walczylam o ten zwiazek, wyciagajac reke pierwsza.

      równa sie

      Panu kopa.

      Dziekuje za uwage
      • ewa9717 Re: facet przepadl 20.10.16, 09:49
        Zwykły gnojek. Z doktoratem lub bez.
        • fusun1804 Re: facet przepadl 20.10.16, 12:35
          A co Waszym zdaniem ten facet powinienzrobic ? Jak powinien postąpić ?
          • paulini86 Re: facet przepadl 20.10.16, 12:40
            Powinien jednak zakumonikowac (werbalnie) koniec zwiazku, tak z szacunku do drugiej osoby. Po prostu
            • tully.makker Re: facet przepadl 20.10.16, 13:22
              Wiesz co, zastanawiania sie na tym, co inni powinni to takie ctroche cwiczenie resentymentow. Tak, powinien, ale nie zrobil tego. Nie wiemy dlaczego i ja bym sugerowala, zeby sie nie dowiadywac. Szkoda czasu.
              • ola_dom Re: facet przepadl 20.10.16, 13:35
                tully.makker napisała:

                > Wiesz co, zastanawiania sie na tym, co inni powinni to takie ctroche cwiczenie resentymentow.

                Ale chyba nie w tym przypadku - funsun zapytała, więc dostała odpowiedź, mnie bardziej zdziwiło to pytanie, prawdę mówiąc.

                > ja bym sugerowala, zeby sie nie dowiadywac. Szkoda czasu.

                W pełni się zgadzam.
                Skoro facet nie chce mówić - to co, przekonać go? Dopytać? Wyśledzić?
                Jakby chciał, to by powiedział.
    • a.nancy Re: facet przepadl 20.10.16, 12:54
      Aaale chwila.
      Zero kontaktu z panem? tak zupełnie?
      Wszyscy piszą, że brzydkie zakończenie związku - to prawda, ale mnie by na Twoim miejscu jednak męczyła ciekawość. O ile pan ma więcej niż 16 lat i do tej pory wydawał się normalny... To nie jest "tylko" brzydkie, to jest totalnie dziwne. Chciałabym wiedzieć, o co chodzi. Rozumiem, że strzeliłaś focha i nie odpisałaś, nie zadzwoniłaś itp.? Nie ciekawi cię, co jest grane? Nie macie żadnych wspólnych znajomych, nikogo, z kim mogłabyś o tym porozmawiać? I tak po prostu sobie siedzisz? Ja bym świrowała, honor honorem ale zwykła ciekawość by mnie zjadła... Naprawdę, jest milion mniej porąbanych sposobów na zerwanie, nawet na odległość. Moja wybujała wyobraźnia podsuwa mi mnóstwo scenariuszy (nie wiem, mafia go ściga, albo dowiedział się że jest śmiertelnie chory...) - nie śmiejcie się ze mnie, nie mówię że tak musi być ale po prostu nie mogłabym tak po prostu przejść do porządku dziennego nad tym, że ktoś znika bez wyjaśnienia.
      • paulini86 Re: facet przepadl 20.10.16, 14:20
        Wiem ze zyje i pracuje nad doktoratem.
        Przypuszczam, ze jest na mnie zly kiedy wyrazilam swoje niezadowolenie z faktu ze nie jedzie na wakacje. On zawsze powtarzal ze szuka w zwiazku szczescia a nie kolejnych dramatow (haha, bardzo dojrzale;-). Mysle ze stres zwiazany z doktoratem wzial gore i uznal ze nie chce walczyc na kolejnym froncie. To moje wytlumaczenie, bo troche go juz poznalam.
        Rozumiem, ze faceci lubia skoncentrowac sie na jednej rzeczy w tym samym czasie, ale zycie jednak pokazuje ze trzeba czasem sie rozdwoic i roztroic.. On mysli, ze ten doktorat to najwieksza udreka swiata i nie wie ze to nawet nie poczatek 'doroslego' zycia.. No nic, ostatecznie chyba to lepiej. Za pare m-cy bede sie smiala z tych wydarzen.
        • ola_dom Re: facet przepadl 20.10.16, 14:30
          paulini86 napisała:

          > On zawsze powtarzal ze szuka w zwiazku szczescia a nie kolejnych dramatow (haha, bardzo dojrzale;-).

          O matko!
          Ty leć kupować szampana, a nie snujesz domysły na forum...!
          Los Cię uratował, masz co świętować, dziewczyno.
        • enith Re: facet przepadl 20.10.16, 14:36
          Wiesz, ja też zrezygnowałabym z wakacji, gdyby wisiało nade mną zbliżające się widmo obrony doktorskiej. Po prostu nie umiałabym się na tych wakacjach zrelaksować. Oczywiście po obronie pojechałabym na długie wakacje i trochę szkoda, że partner właśnie takiego wyjścia nie zaproponował. Czyli najpierw obrona, potem wspólne wakacje dla podładowania akumulatorów.
          Całkowie odcięcie się, bo wyraziłaś niezadowolenie, że odwołał wasze plany, jest jednak nadal, mimo wszystko, niedojrzałe. Masz rację pisząc, że w życiu wciąż coś się dzieje i nie można odwieszać związku na kołek, bo trzeba akurat zająć się czymś innym. Widać pan tej sztuki jeszcze nie posiadł.
          • paulini86 Re: facet przepadl 20.10.16, 14:52
            Tak tak, ja rozumiem, czekalismy na jego obrone. Po obronie mielismy jechac, tak zeby zapomniec o calym stresie. Pan odwolal wakacje bo jego znajomi tez maja obrony..
            A to juz jak dla mnie inna historia. Albo jedzie, tak jak sie zobowiazal (zobowiaznie to zle slowo, to miala byc 'nasza' wyprawa, nie przymus...), albo wybiera zostac na obrone kumpla (ktorego widzi wiekszosc dni). Zreszta nawet bylabym ok z tym, gdyby nie fakt ze tak to zakomunikowal (moglibysmy np przelozyc wyjazd..)
            • 71tosia Re: facet przepadl 20.10.16, 22:15
              'Wiem ze zyje i pracuje nad doktoratem' h,mmm, kolega ogolnie ci sciemnia troche z tymi doktoratami, procedura jest taka ze skladasz prace, rada wydzialu powoluje recenzentow, recenzenci maja do 3 miesiecy na recenzje (i zwykle nie pisza ich duzo wczesniej), pozniej recenzje musi przyjac rada wydzialu (zwykle odbywaja sie nie czesciej niz raz w miesiacu), jest jeszcze egazamin specjalizacyjny- doktorski i dopiero oficjalna obrona. W sumie cala procedura od zlozenia pracy do obrony to kilka miesiecy. Jak dopiero pan i jego znajomi pisza swoje prace to nie ma szans by obrony byly w listopadzie.
        • a.nancy Re: facet przepadl 20.10.16, 20:24
          A, chyba że tak. Czyli nie przepadł. Więc podpiszę się pod tym co napisała reszta. Pan nie warty uwagi.
      • tully.makker Drogie Panie 21.10.16, 10:01
        Cytiowalam juz niejednokrotnie brata mojej perzyjaciółki, który kiedyś przystępnie jej wytłumaczył meandry meskiej psychiki: Jak bedzie chcial do ciebie zadzonić, to do ciebie zadzwoni.
        I tyle. Facet ktory chce byc z kobieta, zrobi to niezależnie od tego, czy ma doktoreat, zaczął nowa prace, stracił prace, zachorował mu kot... Reszta to wymówki majace uzasadnic brak checi.
    • paulina7171 Re: facet przepadl 20.10.16, 14:50
      Miła Imienniczko, z własnego doświadczenia wiem, że gdy kobieta przestaje faceta interesować, nie ma on żadnej potrzeby "wyjaśniania" czegokolwiek. To tylko my, kobiety, doszukujemy się drugiego, trzeciego i siódmego dna w zachowaniu faceta, przy czym sprawę uważamy za "wyjaśnioną", gdy facet, dla świętego spokoju, decyduje się ciągnąć farsę.

      Jeżeli chcesz jeszcze faceta zainteresować sobą, nie dzwoń ani nie pisz pierwsza. Istnieje - tu chyba iluzoryczna - szansa, że chłop zastanowi się, dlaczego tym razem tak szybko go sobie odpuściłaś i się skontaktuje.

      Zresztą, skoro mieszkaliście z dala od siebie i widywaliście się w weekendy, to raczej randkowaliście niż byliście w związku.
    • ada1214 Re: facet przepadl 20.10.16, 15:30
      Urwanie kontaktu to bardzo czytelny sygnal. O co tu walczyc?
    • wies-baden Re: facet przepadl 21.10.16, 12:00
      Odpowiem w imieniu twojego faceta;
      - Paulina, jesteś świetną dziewczyną i bardzo chciałbym móc cię pokochać, niestety poza sympatią do ciebie nie czuję nic więcej - bardzo mi przykro, bo uważam że zasługujesz na miłość. Póki jej nie znajdziesz, mogę dotrzymywać ci towarzystwa w niektóre weekendy.
      Naprawdę potrzebujesz usłyszeć to z jego ust?
    • ajnina_1972 Re: facet przepadl 21.10.16, 23:34
      jak ma obronę w listopadzie, to nie ma czasu na nic, to naprawdę ciężki czas, może on oczekuje wsparcia psychicznego i zaplątujecie się w niespełnianiu oczekiwań?
      • asfo Re: facet przepadl 28.10.16, 13:12
        No bez jaj, obrona doktoratu kolegi to nie jest powód do ignorowania własnej lubej przez dwa miesiące. Można wnosić, że osobnik woli owego kolegę.
    • ajnina_1972 Re: facet przepadl 21.10.16, 23:41
      Ciekawa jestem, ilu z przedmówców broniło doktoratu, bo tak jakoś luźno podchodzicie do tematu? Parę lat zazwyczaj ciężkiej pracy, niepewność, co do recenzji, zobowiązania wobec osób, które nam pomogły, być albo nie być dalej na uczelni?
      • paulini86 Re: facet przepadl 22.10.16, 02:53
        Hola hola, napisalam wyraznie, ze wyjazd mial byc PO jego obronie... To, ze to ciezki czas- nie ma dyskusji... To, co ustalalismy w trakcie tych studiow, to co mielismy zrobic po tej obronie- to juz inna historia..Po prostu wykrecil sie z wyjazdu. Mysle tez, ze jego zwyczajnie wzjazdy nie interesuja... przez caly okres zwiazku, to ja musialam organizowac nam czas, na urlopy jezdzilam sama..Jedyny wyjazd z nim, to do jego rodzicow. Jezu jak to pisze, to w zasadzie sie ciesze ze jest jak jest..
        Dzis wlasnie wstalam w srodku nocy i lece odwiedzic dawna znajoma na weekend. Z nim co najwyzej ogladalabym film na kanapie.
        Dziekuje za Wasze opinie
        • enith Re: facet przepadl 22.10.16, 03:54
          Czyli pan od zawsze był średnio w wasz związek zaangażowany i obrona doktorska nie ma z tym nic wspólnego? No to jest świetna okazja, by otworzyć butelkę szampana z dawno nie widzianą znajomą i opić fakt, że pan się (prawie) bezboleśnie z twojego życia ewakuował. Sama świetnie zdajesz sobie sprawę z tego, że to nie miało szans powodzenia. A panu krzyż na drogę.
        • verdana Re: facet przepadl 24.10.16, 12:38
          Jakim cudem mieliście wyjechać po obronie, skoro facet jeszcze pisze? To jest kwestia pół roku-roku, to skąd wiadomo, że w terminie wyjazdu inni będą sie bronili? To sie kupy nie trzyma.
          • paulini86 Re: facet przepadl 24.10.16, 12:47
            Nie mieszkamy w Polsce, tu zasady doktoratow sa chyba inne (czytajac niektore komentarze tutaj). Z tego co wiem, to mozliwe pisac na ostatnia chwile.
            Ale moze tez byc ze nic nie wiem, i to wszystko bylo klamstwem..
            Obrone ma pod koniec listopada, mial to oddac jakos w pazdzierniku, z tego co mi mowil.
            • verdana Re: facet przepadl 25.10.16, 18:59
              Chyba nie wierzę nawet w obcym kraju. Przecież chyba muszą być jakieś recenzje?
      • verdana Re: facet przepadl 27.10.16, 22:39
        Ja broniłam. I niemal wszyscy moi znajomi. I moi doktoranci.
    • jesienna.nuta Re: facet przepadl 23.10.16, 10:57
      Pan się zmył i nawet nie bardzo mu się chciało wymyślać lepszej wymówki.
      Lepiej to zaakceptuj i zacznij sobie szukać innego pana.
    • paulini86 Re: facet przepadl 27.10.16, 08:33
      Dziekuje wszystkim za opinie.
      Myslalam, ze latwo to przezyje, ale dopiero z czasem do mnie dociera co sie stalo. I dzien po dniu czuje sie coraz gorzej. Mimo, ze nie chce robic dramatow..bo wiadomo, takie historie sie zdarzaja i to nie tak rzadko.
      No nic, jednak trzezwo myslaca czesc mnie wciaz uwaza ze nie powinnam sie odzywac, chociaz ta druga, mniej racjonalna, chce do niego wracac, niemalze na kolanach... Ale bede twarda, koniec koncow, co to bylby za zwiazek. Raczej dogorywanie, ale rozciagniete w czasie.. tak wiec, mniej bolesne..
      • koto.podobna Re: facet przepadl 28.10.16, 17:46
        Nie wracaj! nic nie rób w jego kierunku, niestety nie jest tego wart, a poza tym najzwyczajniej do siebie nie pasujecie z tego, co piszesz... Dasz radę i będzie już tylko lepiej :)
      • szpil1 Re: facet przepadl 28.10.16, 19:35
        Banalne, ale z czasem bedzie coraz mniej bolało. Głowa do góry :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka