justa41_1
24.02.18, 20:10
Mamy syna lat 15. Kontakt dobry, nie było nigdy żadnych większych zgrzytów czy nieporozumień. Na początku listopada wychowawczyni powiedziała mi, że syn dziwnie się zachowuje. Podobno na lekcjach jest nieprzytomny, pytany zachowuje się tak, jakby nie wiedział, co i jak ma mówić. Podobno parę razy dosłownie zasnął na lekcjach. Fakt, oceny mu trochę spadły w dół, ale nie drastycznie, np ma więcej trójek, wczesniej bez problemu czwórkowy. W domu też masę czasu potrafi przespać, bywa, że wraca, cos zje, pouczy się i idzie spać. Mało co wychodzi z domu, mówi, że mu się nie chce. Kiedys przychodzili do niego kumple albo on szedł do kogos, teraz nic. Jak wyżej: nie chce mu się, nie ma ochoty, chce odpocząć. Twierdzi, że czuje się dobrze, ale ostatnio znowu zadzwoniła do mnie wychowawczyni syna. I usłyszałam to samo, co w listopadzie: że syn zasypia na lekcjach, jest totalnie wyłączony. Od syna nic nie wyciągnęłam, za to przejrzałam trochę jego rzeczy. Ok, może to swiństwo, może nie powinnam była tak robić, bo to naruszenie prywatnosci, no ale mnie samą zaczyna to niepokoić. W szafce z jego gazetami, między tymi gazetami, znalazłam tabletki tramalu. Nie to, że całe opakowania, ale podzielone, jakby pocięte blistry, i tych 50 mg jak i 100 mg. Od razu zaznaczam: nie wie, jakim cudem syn je zdobył. Dwa lata temu mąż z racji choroby brał tramal przez pewien czas, ale teraz juz od długiego czasu w ogóle nie trzymalismy go w domowej apteczce, bo i po co? I teraz tak: ani syn, ani mąz o niczym nie wiedzą. Ja sama nie wiem, z kim najpierw porozmawiać. Mówić od razu mężowi czy na początku pogadać z samym synem? JAK o tym powiedzieć, np mężowi? Wiem, ze będzie wku..... i wiem, że zrobi synowi awanturę stulecia. Zresztą sama mam ochotę to zrobić, ale wiem, ze nie mogę. Dla mnie to totalny szok. Dlatego proszę Was o jakiekolwiek rady: co teraz w pierwszej kolejnosci robić?