Dodaj do ulubionych

Tramal u 15-latka

24.02.18, 20:10
Mamy syna lat 15. Kontakt dobry, nie było nigdy żadnych większych zgrzytów czy nieporozumień. Na początku listopada wychowawczyni powiedziała mi, że syn dziwnie się zachowuje. Podobno na lekcjach jest nieprzytomny, pytany zachowuje się tak, jakby nie wiedział, co i jak ma mówić. Podobno parę razy dosłownie zasnął na lekcjach. Fakt, oceny mu trochę spadły w dół, ale nie drastycznie, np ma więcej trójek, wczesniej bez problemu czwórkowy. W domu też masę czasu potrafi przespać, bywa, że wraca, cos zje, pouczy się i idzie spać. Mało co wychodzi z domu, mówi, że mu się nie chce. Kiedys przychodzili do niego kumple albo on szedł do kogos, teraz nic. Jak wyżej: nie chce mu się, nie ma ochoty, chce odpocząć. Twierdzi, że czuje się dobrze, ale ostatnio znowu zadzwoniła do mnie wychowawczyni syna. I usłyszałam to samo, co w listopadzie: że syn zasypia na lekcjach, jest totalnie wyłączony. Od syna nic nie wyciągnęłam, za to przejrzałam trochę jego rzeczy. Ok, może to swiństwo, może nie powinnam była tak robić, bo to naruszenie prywatnosci, no ale mnie samą zaczyna to niepokoić. W szafce z jego gazetami, między tymi gazetami, znalazłam tabletki tramalu. Nie to, że całe opakowania, ale podzielone, jakby pocięte blistry, i tych 50 mg jak i 100 mg. Od razu zaznaczam: nie wie, jakim cudem syn je zdobył. Dwa lata temu mąż z racji choroby brał tramal przez pewien czas, ale teraz juz od długiego czasu w ogóle nie trzymalismy go w domowej apteczce, bo i po co? I teraz tak: ani syn, ani mąz o niczym nie wiedzą. Ja sama nie wiem, z kim najpierw porozmawiać. Mówić od razu mężowi czy na początku pogadać z samym synem? JAK o tym powiedzieć, np mężowi? Wiem, ze będzie wku..... i wiem, że zrobi synowi awanturę stulecia. Zresztą sama mam ochotę to zrobić, ale wiem, ze nie mogę. Dla mnie to totalny szok. Dlatego proszę Was o jakiekolwiek rady: co teraz w pierwszej kolejnosci robić?
Obserwuj wątek
    • iziula1 Re: Tramal u 15-latka 24.02.18, 22:38
      Musisz zagrać w otwarte karty. Syn musi wiedzieć,że ty wiesz o jego problemie.
      Odradzam krzyki czy awantury.
      Jeśli syn będzie chcial współpracować jedzcie od razu na izbę przyjęć do szpitala psychiatrycznego. Dostaniecie wsparcie,może nawet syn zostanie na odtrucie.
      • iziula1 Re: Tramal u 15-latka 24.02.18, 22:44
        Dodatkowe ruchy to lekarz rodzinny,lekarz psychiatra ambulatoryjnie ale okres oczekiwania na wizytę są zbyt długie,nawet 1,5 miesiąca. A wy potrzebujecie pomocy już teraz i to specjalisty od uzależnień.

        Wasz syn ma problemy. Bez tego nie siegnalby by po leki. Warto zweryfikować swój kontakt z synem,piszesz ze jest "dobry".Spójrz na to krytycznie,coś wam umknęło. Ale przede wszystkim skupcie się teraz na szukaniu pierwszej pomocy. Potem zaczniecie szukać przyczyn.
        Powodzenia.
    • olikol Re: Tramal u 15-latka 24.02.18, 23:16
      Tak piszesz o mężu, jakbyście nie mieli żadnego porozumienia i jakby trzeba się przed nim zabezpieczać a nie cokolwiek uzgadniać..
      Nie wiem, przyszło mi do głowy że jakbym miała zaufanych lekarzy uzależnień/psychiatrę to bym tam z synem pojechała nie mówiąc mu że to w jego sprawie(by nie zwiał) i rozmowę przeprowadziła u lekarza. A może zadzwoń na telefon interwencji kryzysowej albo lokalnego ośrodka uzależnień i pogadaj z doświadczonym terapeutą przed rozmową z synem?
      • justa41_1 Re: Tramal u 15-latka 25.02.18, 00:02
        Wiem, jak brzmi to o mężu, ale ja też wiem, jakie jest jego zdanie na temat uzależnien i osób nimi dotkniętych. I nie ma dla niego znaczenia, od czego to uzależnienie. Sam kiedys powiedział synowi w rozmowie, żeby się od wszelkiej masci używek trzymał z daleka, bo jak w cos wejdzie za bardzo, to jak go pierd....., to momentalnie oprzytomnieje.
        Wiem, że nie byłby w stanie mu wlać czy cos podobnego, ale jestem pewna, że zrobi mu mega awanturę. I dlatego boje się i nie wiem, od czego zacząć najpierw. Czy mu mówić od razu czy na początku zostawić to tylko między mną a synem. Boje się bardzo, bo podejrzewam, ze syn ma z tramalem kontakt i to zdecydowanie za częsty :/. Koszmar.
        • iziula1 Re: Tramal u 15-latka 25.02.18, 00:30
          Wasz syn ma problemy i albo twój mąż stanie się ojcem tu i teraz albo stracicie syna.
          Skupiasz się na mężu,jego reakcji a powinnaś teraz tylko na synu. I pomocy dla niego.
          Skoro boisz się reakcji męża,jego agresji poproś nauczyciela lub pedagoga szkolnego o pomoc i w jego obecności rozmawiajcie z synem.
        • iziula1 Re: Tramal u 15-latka 25.02.18, 00:37
          justa41_1 napisał(a):

          > Wiem, jak brzmi to o mężu, ale ....Sam kiedys powiedział synowi w rozmowie, żeby się od wszelkiej masci
          > używek trzymał z daleka, bo jak w cos wejdzie za bardzo, to jak go pierd.....,
          > to momentalnie oprzytomnieje.


          Człowiek,który nie stosuje przemocy fizycznej nie używa takich sformułowań.
          Wobec dziecka?

          > Wiem, że nie byłby w stanie mu wlać czy cos podobnego, ale jestem pewna, że zro
          > bi mu mega awanturę. I dlatego boje się ....

          Słusznie. Z tego opisu wyłania się obraz agresora.
          Nie wierzę,że nie bił wczesniej syna,i ze nie stosuje wobec niego przemocy.Skoro tak łatwo przychodzi wulgarna zapowiedz fizycznej przemocy gdyby syn miał problem.
          Współczuję.
          Skup się teraz na ratowaniu syna.
          • enith Re: Tramal u 15-latka 25.02.18, 06:14
            > Człowiek,który nie stosuje przemocy fizycznej nie używa takich sformułowań.
            > Wobec dziecka?
            > Słusznie. Z tego opisu wyłania się obraz agresora.
            > Nie wierzę,że nie bił wczesniej syna,i ze nie stosuje wobec niego przemocy.

            Trochę się zapędziłaś. Nie, wulgarne odzywki absolutnie nie są równoważne ze stosowaniem przemocy fizycznej. Autorka wątku sama napisała, że nie wierzy, że mąż byłby w stosunku do syna zdolny do agresji fizycznej, więc można założyć, że takie zdarzenie jak dotychczas nie miało miejsca.
            Co do narkotyków to warto wiedzieć, że spory odsetek dzieciaków próbuje używek Z CIEKAWOŚCI. Nie zawsze jest to wynik realnych problemów (w domu, w szkole, z rówieśnikami). Ja pierwszego skręta zapaliłam z ciekawości właśnie, potem jeszcze kilka razy, ale nie podobało mi się to. Natomiast co do opiatów na receptę (a tym właśnie jest tramal), to z doświadczenia wiem, że dają szybkie uczucie totalnego wyluzowania i relaksu. Ja, szczerze mówiąc, bardzo nie lubię tego uczucia przytłumienia, wyłączenia się, więc nawet po poważnych operacjach brałam jedną, dwie tabletki i przerzucałam się na paracetamol. Wiem natomiast, że wiele osób właśnie to "znieczulenie" po opiatach lubi (podobne zresztą do relaksu po alkoholu, ale bez nieprzyjemnych skutków ubocznych w postaci kaca). Nie twierdzę, że syn autorki wątku nie ma jakiś poważniejszych problemów, chcę tylko zwrócić uwagę, że przygoda z narkotykami może zacząć się z wielu powodów, niekoniecznie bardzo poważnych.
            Z całą resztą twoich rad się zgadzam. Trzeba reagować i to reagować szybko, z profesjonalną pomocą. Autorka wątku absolutnie nie powinna wyrzucać sobie, że przetrzepała rzeczy syna. Jak widać problem istnieje i to poważny. Dobrze, że dowiedziała się teraz i może zacząć działać. Wielu rodziców nie widzi pierwszych objawów kontaktów dzieci z narkotykami lub widzi, ale nie potrafi ich prawidłowo zinterpretować. I chwała tej gramotnej nauczycielce, która zauważyła problem i powiadomiła rodziców.
            • iziula1 Re: Tramal u 15-latka 25.02.18, 12:35
              Enith,może masz rację. Ale powiedz mi który ze zdrowo kochających rodziców na sugestie ze jego własne dziecko może mieć problem z uzywkami zapowiada przemoc fizyczną?
              Tam coś jest w tej rodzinie nie tak. Żona która boi się reakcji męża,która nie wie jak powiedzieć mężowi o problemie syna,która spowiedziewa się gwałtownej z jego strony reakcji.
              Nie mówimy tu o kradzieży,wybiciu szyby,wagarach.
              Kurczę,tu chłopak ma problem z lekami. Tu trzeba spiąć się,stanąć na wysokości zadania. Szukać wspólnie ratunku a nie bać się reakcji męża.
              Na tą chwilę to problem drugiej kategorii. Teraz trzeba znaleźć pomoc dla dziecka.
              Na szybko telefon na oddział psychiatrii,do kliniki uzależnień,co robić,gdzie szukać pomocy itp.
              Ktoś coś podpowie.
              Ja pojechalabym z synem na IP do szpitala psychiatrycznego. Po rozmowie z synem.
              Bez oszukiwania,że jedziemy na pizzę. Syn musi nam ufać.
              • enith Re: Tramal u 15-latka 25.02.18, 18:01
                Wiesz, trudno mi dywagować, dlaczego ojciec tak się do syna odezwał. Może zwykle dość ordynarnie się wysławia i takie odzywki do własnego syna są na porządku dziennym. Może wręcz przeciwnie, ojciec nigdy nie klnie, a w tej konkretnej sytuacji odwołał się do wulgaryzmu, by wzmocnić znaczenie i wagę swoich słów. Nie znamy do końca kontekstu całej sytuacji, w której miało to miejsce i dlatego daleka jestem od kategorycznych sądów, że jeśli ojciec powiedział, że synowi przypieprzy, to faktycznie tak zrobi. Myślę, że autorka wątku jednak wie najlepiej, do czego jest, a do czego nie jest zdolny jej mąż. Jeśli podejrzewa, że reakcja męża tylko pogorszy sytuację domową, to faktycznie lepiej nie wtajemniczać go, przynajmniej do czasu jej konsultacji z ośrodkiem leczenia uzależnień. Nie wątpię, że tam też poradzą jej, jak sprawę ugryźć w związku z mężem, czy włączać go w sprawę czy wręcz przeciwnie. Priorytet na teraz to, jak sama napisałaś, ratowanie dziecka. I na tym należy się skupić.
    • wmet Re: Tramal u 15-latka 27.02.18, 20:05
      Co ja bym zrobiła?
      Przede wszystkim starałabym się zainteresować jego problemami tj. rozmawiać i zapytać co on najbardziej lubi. A może wiesz? Jeżeli tak, to zrób wszystko żeby go uszczęśliwić, oczywiście w miarę Twoich możliwości. Człowiek wtedy jest szczęśliwy, kiedy robi to, co lubi. Takim sposobem możesz go szybko wyciągnąć ze stresu, jaki najprawdopodobniej przeżywa. Ja tak pomogłam mojemu synowi. Ciąganie go po terapeutach - to wymuszanie posłuszeństwa. Daj mu wolność i pomóż mu być szczęśliwym. To Twój syn. Kiedyś Ci za to podziękuje.
      Pozdrawiam.
      • iziula1 Re: Tramal u 15-latka 27.02.18, 20:27
        wmet napisała:

        > Co ja bym zrobiła?
        > Przede wszystkim starałabym się zainteresować jego problemami tj. rozmawiać i z
        > apytać co on najbardziej lubi. A może wiesz? Jeżeli tak, to zrób wszystko żeby
        > go uszczęśliwić, oczywiście w miarę Twoich możliwości.

        W tej chwili jej syn przyjmuje leki,które zmieniają jego percepcję,osądy i rzeczywistość. Nie wiemy na jakim etapie uzależnienia jest,z wątku wynika ,że co najmniej kilka miesięcy.
        Rozmowa, uszcześliwianie w tej chwili to jak walenie głowa w mur.

        >Ja tak pomogłam mojemu synowi.
        Byl uzależniony od leków? Alkoholu? Narkotyków?
        Na jakim etapie?

        Ciąganie
        > go po terapeutach - to wymuszanie posłuszeństwa.

        Nie prawda. To próba ocalenia życia uzależnionego dzieciaka.

        Daj mu wolność i pomóż mu być
        > szczęśliwym. To Twój syn. Kiedyś Ci za to podziękuje.
        > Pozdrawiam.

        Jak rozumiesz te wolność w przypadku dziecka,które przyjmuje Tramal choć nie cierpi na zespół bólowy w chorobie nowotworowej? Nie choruje też na żadne choroby wywołujące bóle przy których stosuje się opiaty?
        Wykupisz mu leki na czarnym rynku?

        Twoje rady są b.niebezpieczne i przy uzależnieniu mogą zaszkodzić.
        • enith Re: Tramal u 15-latka 28.02.18, 00:18
          > Twoje rady są b.niebezpieczne i przy uzależnieniu mogą zaszkodzić.

          Zgadzam się. Aż mnie zmroziło, gdy to przeczytałam. Takie rady to są dobre, jak dziecko ma chwilowe obniżenie nastroju, a nie gdy od jakiegoś czasu opycha się nielegalnie zdobytymi opiatami!
          • alpepe Re: Tramal u 15-latka 28.02.18, 09:31
            W wątku olafa też rady od czapy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka