heniek.8
04.03.18, 16:10
teraz już to tak nie działa ale wspominam czasy kiedy miałem kilkanaście lat
powiedzmy że idę ulicą pełną ludzi, i nagle dociera do mnie (wewnętrznie) że muszę zawrócić bo czegoś np. zapomniałem albo to nie ta ulica
i wtedy potrzebowałem "odegrać scenkę" np. że czegoś szukam i nie mogę znaleźć w kieszeniach itp - po to żeby niejako "usprawiedliwić" zmianę kierunku :D
tak jakby ktokolwiek się tym interesował że jakiś koleś zawraca z drogi :)
ale tak wtedy było
zastanawiam się czy inni tak mieli? nie miałem jakichś traumatycznych przejść typu że rodzice mnie karali za to że zawracałem z drogi, to jakby sam sobie wymyśliłem
przyznajcie się, to było 20-30 lat temu, jest przedawnienie :)