Dodaj do ulubionych

Odwiedziny rodziny

08.08.20, 18:18
Witam,

Bardzo stresują mnie wszystkie przyjazdy gości. Chciałabym aby było idealnie wszystko dopięte na ostatni guzik, żeby wszyscy byli zadowoleni.
Najchętniej ułożyłabym gotowy scenariusz dala go dzieciom i mężowi i wtedy może nie byłoby nieprzewidzianych sytuacji.
Boje się że np mąż coś głupiego powie albo zrobi i rodzice go skrytykują albo się obraza. Oni są bardzo drobiazgowi zwracają uwagę na takie pierdoły poźniej foch.
Nie raz tak było.
Zawsze znajdą coś o co można się przyczepić.
Bardzo mnie to stresuje
Do tego stopnia ze wolę zeby nikt nas nie odwiedzał.
Obserwuj wątek
    • grrrrw Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 18:50
      Twoi rodzice sa drobiazgowi czy męża?
      • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 18:57
        Moi. Wizyta teściów nigdy się nie przejmuje
        • grrrrw Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 19:09
          A mąż robi i mówi głupie rzeczy, czy tylko sie boisz tego ?
          • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 19:23
            Czasami coś palnie albo zrobi nie tak jakbym chciała ale nie robi tego specjalnie on po prostu się nie spina jest sobą nikogo nie udaje. Ja mu czasami wręcz narzucam co kiedy ma mówić zeby było dobrze. U niego w domu jest inaczej mówi się i rozmawia o wszystkim. Można mieć swoje zdanie. U mnie każde krzywe spojrzenie jest wyłapywane przez rodziców. Zaraz siedza niezadowoleni. Mysla ze ktos im robi lub mówi coś specjalnie.
            • grrrrw Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 19:30
              Robi coś nie tak jakbyś chciała, to nie znaczy, że głupio.

              Chodzi o tzw. kanony savoir-vivre'u (powinien podac twej mamie płaszcz itp.) czy dyskusje swiatopogladowe ?

              • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 19:50
                Ciężko mi to określić. Jest kulturalny. To fakt. Ale np zwróci moim rodzicom na coś uwagę że np mają na białych firanach nie zabijać konarów bo te plamy później nie schodzą.generalnie mój mąż uważa że jsk ktoś do nas przyjeżdża to wie jakie mamy warunki i powinien się dostosować a nie ze my mamy teraz stawać na głowie zeby wszystkim dogodzić.
                Albo jak za mało z nimi rozmawia to oni myślą że jest niezadowolony ze przyjechali itd
                To chyba nawet nie chodzi o niego tylko problem leży we mnie... Za bardzo się tym wszystkim stresuje tym ze nie moge wszystkiego kontrolować ułożyć że nie zawsze będzie tak ze wszyscy będą super zadowoleni. No i problem jest też trochę w rodzicach No.... Ale ich nie zmienię
                • grrrrw Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 20:19
                  Z komarami to raczej mąż się rodziców czepia :) .
                  Czy rodzice sie obrazaja, że mąż zwraca uwagę o te komary ?
                  Zwracanie uwagi i obrażanie sięeo nie leży głównie w tonie, jakim robiona jest uwaga.

                  Goście cieszą się tym przywilejem, ze to gospodarz ma się skupić, by goście czuli się miło.

                  Jak się gości nie lubi lub nie lubi się dostosowywać do nich, to się ich nie przyjmuje.

                  Ale tu chodzi o rodziców, sprawa bardziej złożona, bo wizyty rodziców są często odbywane na prawach pół-domowników, szczególnie matka żony. Można sobie pozwolić na niedystyngowany styl wizyty.

                  Jakie sa te wizyty - na pół-domownika czy z dystansem ?
                  • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 20:25
                    Ciężko powiedzieć roznie
                    • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 21:50
                      Jesli wiesz, ze wizyty beda dla rodzicow przykroscia, zawsze ktos cos powie lub zrobi tak, ze ich urazi, to dlaczego robisz im krzywde zapraszania ich do siebie?

                      Uwolnij ich od tortur znoszenia waszego braku spiny pupy. Jak chcą mieć wszystko zgodnie z protokołem, to chyba pozostaje im zorganizowanie sobie zaproszenia do królowej angielskiej. Tam będzie im odpowiednio sztywno.

                      Nie widzę problemu w mężu czy dzieciach - to rodzice chcą się obrazić, wiec to osiągają.
                      • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 21:55
                        Odwiedzają nas raz do roku No rzadziej się nie da
                        • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 22:13
                          Raz na trzy lata :) Albo spotkac sie w neutralnym miejscu np. na wakacjach, z osobnymi pokojami hotelowymi.

                          A co powoduje, ze nie jesteś sobie w stanie powiedzieć - no rodzice znowu wpadną z wizytacja, obojętnie co zrobimy, to będą obrażeni, wiec po prostu będziemy zachowywać sie normalnie, a ich fochy ignorować jakby nic się nie działo.

                          • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 22:25
                            No właśnie nie umiem tak dobie powiedzieć. Przejmuje się każda ich uwaga i fochem. Po każdym ich wyjeździe kłócę się z mężem przez 2 tyg ze to czy tamto zrobił zle
                            • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 22:31
                              Przepraszam, ale napisze, ze mnie Twoi rodzice jawią się jak świry. Zamiast raz w roku do córki przyjechać i fajnie sie z Wami bawic, nacieszyc sie dziecmi, wnukami, bliskością, to robią wszystko aby skwasić atmosferę.

                              To Ty musisz sobie poukładać w głowie relacje z rodzinami, i nauczyć się włączać olewator. To bardzo przydatna umiejętność. Bo naprawdę nic takiego się nie dzieje, żeby sobie tak nerwy psuć.

                              • enith Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 23:28
                                lumeria napisała:

                                > Przepraszam, ale napisze, ze mnie Twoi rodzice jawią się jak świry. Zamiast ra
                                > z w roku do córki przyjechać i fajnie sie z Wami bawic, nacieszyc sie dziecmi,
                                > wnukami, bliskością, to robią wszystko aby skwasić atmosferę.

                                Rodzice najwyraźniej przyjeżdżają nie na wizytę, a na wizytację. I żądają dla siebie statusu świętych krów, którym nawet grzecznie uwagi nie można zwrócić. A domownicy zastraszeni chodzą na paluszkach i starają się każdy pyłek spod świętych kopytek usuwać. Idę o zakład, że wizytacje skończą się wtedy, gdy mężowi w końcu puszczą nerwy i spuści teściów po brzytwie z zakazem kolejnych odwiedzin.
                              • agniesia331 Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 18:57
                                Mam podobnych rodziców tylko że blisko mieszkają więc wizyty to święta i okazję. Nigdy jaśniej państwu nie dogodzisz, ograniczyliśmy to do rzadkich wizyt i olewamy uwagi. Znajomi rodziców się wykruszyli, mają swoje problemy i nikt nie chce z czepialski i przebywać. Nikt ich nie zaprasza, bo to wizyty sanepidu i krolwej angielskiej w 1.
                • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 22:34
                  >Ale np zwróci moim rodzicom na coś uwagę że np mają na białych firanach nie zabijać konarów bo te plamy później nie schodzą.

                  I gdzie tu problem? Dlaczego dla nich to obraza?
                  • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 22:38
                    Bo im zwrócił uwagę
                    • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 22:39
                      Ale co w tym złego?
                      • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 22:42
                        To jest męża dom, nie chciał by ktoś mu plamy robił, poprosił normalnie - nie róbcie tego.

                        Dlaczego Twoi rodzice widza obrazę w zwróceniu im uwagi, jeśli robią coś szkodliwego lub co się nie podoba panu domu?
                        • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 22:48
                          Nie wiem. Tak jest. Oni zwracają uwagę na różne rzeczy na które normalny człowiek by nie patrzył i to mnie właśnie stresuje.
                        • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 22:53
                          Mój brat np nie może przy moich rodzicach zwrócić uwagi swoim dzieciom choćby były niegrzeczne bo zaraz lawina komentarzy i fochów ze za ostro reaguje i czemu tak krzyczy na dzieci
                          • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 22:56
                            Po co ich zapraszasz nawet raz w roku? Bo tak wypada? Co by sie stalo, gdybys ich nie zaprosiła? Obraziliby sie?
                            • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 23:02
                              To nawet nie tak ze ich zapraszam. Sami mowili ze nas odwiedza
                              • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 23:04
                                Wiec nawet oni decydują czy i kiedy przyjada do waszego domu?
                                • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 23:12
                                  To nie do końca tak. Odwiedzają nas raz w roku od zawsze
                                  • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 23:34
                                    Zdajesz sobie sprawę, ze możesz odmówić takiej wizyty?

                                    Czy jesteś zupełnie bezwolna?
                                    • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 23:45
                                      Sorry, to nie bylo sprawiedliwe, ale naprawde wydajesz sie niesamowicie zastraszona przez rodzicow.

                                      Pośrednio tez Twój mąż i dzieci, bo ty im robisz piekło z zycia starając sie ich wtłoczyć w służalczość i bezrefleksyjne uleganie Twoim rodzicom - kłócąc się z nimi tygodniami (jak sama piszesz). Robisz swojej rodzinie koszmar.

                                      Co Wy w ogóle pozytywnego z takiej wizyty macie? Czy tylko wiele dni męki?
                                      • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 09:37
                                        Wiem, masz sporo racji ake tak jak mówię problem chyba leży we mnie może i rodzice nie oczekują takie służalczosci tylko ja tak to wszystko nakręcam nie wiem już sama
                                        • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 12:32
                                          Bardzo polecam terapie, zeby nauczyc sie nie przejmowac takimi bzdetami i nie przenosic stresu na meza i dzieci.
                                          • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 13:44
                                            Myslalam o terapii wlasnie
                  • widosna Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 18:25
                    Rodzice kulturalnie nie powinni zabijać komarów na firankach będąc w gościach. Wcale nie czyja się tak sztywno skoro to robią. A maz miał prawo grzecznie zwrócić im uwagę (skoro nie domyślają się, ze białe firanki plus komary -jeszcze opite, to kłopoty). Weź wyluzuj. Powód do obrazy zawsze się znajdzie. Może i to dobrze, ze się obraza to będziesz miała spokój.
                • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 18:47
                  akilo1 napisał(a):

                  > No i problem jest też trochę w
                  > rodzicach No.... Ale ich nie zmienię

                  Dziwię się, że użyłaś słowa "trochę".
                  To prawda, ich nie zmienisz. Natomiast ich stosunek do Ciebie i do Twojego męża, to jak Was traktują, w dużej mierze zależy od tego, na co Ty im pozwolisz. Tak po prostu. Nie musisz ich w tym celu wcale zmieniać.
                • aqua48 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 19:55
                  akilo1 napisał(a):

                  > mój mąż uważa że jsk ktoś do nas przyjeżdża to wie ja
                  > kie mamy warunki i powinien się dostosować a nie ze my mamy teraz stawać na gło
                  > wie zeby wszystkim dogodzić.

                  Twój mąż ma całkowitą rację. Zastanów się może dlaczego TY masz potrzebę takiego stawania na głowie?

                  • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 20:10
                    Ze ona ma potrzebe, to w koncu male miki, skoro jej ta pozycja pasuje :P
                    Czemu ma - i realizuje - potrzebe stawiania na glowie swoich najblizszych ???
                • quba Re: Odwiedziny rodziny 21.08.20, 07:49
                  akilo1 napisał(a):

                  Ale np zwróci moim rodzicom na
                  > coś uwagę że np mają na białych firanach nie zabijać konarów bo te plamy późni
                  > ej nie schodzą.


                  A Twoi rodzice przyjeżdżają do Was zabijać komary?
    • alba27 Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 22:51
      Skoro rodzice obrażają się o takie pierdoły a ciebie spotkanie z rodzicami stresuje to znaczy że to toksyczni ludzie. Odpuść sobie poczucie winy, że nie jesteś zbyt dobra. Mąż ma rację a Ty zamiast kłócić się z mężem, podejdź do tego z dystansem i humorem. Rodziców nie zmienisz, swoje podejście zmienić jeszcze możesz. Gdyby mój mąż nie pozwoliłby mi się zachowywać naturalnie przy rodzicach to na czas ich przyjazdu również zorganizowała bym sobie wyjazd.
      • grrrrw Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 12:13
        Kocham tę logikę "kiedy kontakty z X cię stresują, to znaczy że X jest nie-w-porządku". :)))).
        • alba27 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 12:52
          To bardziej chodzi o to że ich relacje nie są w porządku. Autorka się męczy a potem kłóci z mężem. Mam takiego wujka, najświętsza krowa w rodzinie😉 każda jego wizyta to był dla mnie stres czy na pewno dobrze dom wysprzatalam. Kilka lat trwało zanim zrozumiałam że problemem jest moje podejście.
          • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 13:43
            To prawda też uważam że problemem jest moje podejście
        • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 21:17
          grrrrw napisała:

          > Kocham tę logikę "kiedy kontakty z X cię stresują, to znaczy że X jest nie-w-p
          > orządku". :)))).

          Manipulator każde zdanie potrafi przerobić tak, żeby brzmiało nielogicznie. A internetowy troll dodatkowo się potem z takim przekręconym zdaniem wykłóca i nawet nie widzi, że kłóci się sam ze sobą, a nie z prawdziwą osobą.
    • enith Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 23:20
      Nieźle cię rodzice wytresowali. We własnym domu boisz się własnego cienia. A teraz próbujesz jeszcze tresować męża i dzieci. Gdybym była nim, wzięłabym dzieci pod pachę i wyjechała z domu na czas wizyty teściów. A tobie pozwoliła w pojedynkę cackać z nimi, jak ze zgniłym jajem, skoro nie potrafisz/nie chcesz postawić im granic. Ma ten twój chłop cierpliwość, to na pewno. Pytanie, na jak długo mu jej starczy.
      • szpil1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 14:30
        enith napisała:

        > Nieźle cię rodzice wytresowali. We własnym domu boisz się własnego cienia. A te
        > raz próbujesz jeszcze tresować męża i dzieci. Gdybym była nim, wzięłabym dzieci
        > pod pachę i wyjechała z domu na czas wizyty teściów. A tobie pozwoliła w pojed
        > ynkę cackać z nimi, jak ze zgniłym jajem, skoro nie potrafisz/nie chcesz postaw
        > ić im granic. Ma ten twój chłop cierpliwość, to na pewno. Pytanie, na jak długo
        > mu jej starczy.

        10/10
      • pade Re: Odwiedziny rodziny 28.08.20, 11:35
        Dokładnie.
        Pierwszy post brzmi jak pisany przez kogoś, kto się przeraźliwie czegoś boi. A to się nie bierze z powietrza. Na bank autorka była wychowywana w kulcie krytyki i czepiania się każdego drobiazgu, i oczywiście nie dorastała standardom rodziców do pięt. Terapia na cito.
    • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 03:17
      akilo1 napisał(a):

      > Witam,
      >
      > Bardzo stresują mnie wszystkie przyjazdy gości. Chciałabym aby było idealnie ws
      > zystko dopięte na ostatni guzik, żeby wszyscy byli zadowoleni.
      > Najchętniej ułożyłabym gotowy scenariusz dala go dzieciom i mężowi i wtedy może
      > nie byłoby nieprzewidzianych sytuacji.

      Ty czytasz, co piszesz ? Chcialabys, zeby wszyscy byli zadowoleni i sadzisz, ze maz i dzieci grajac w nieswoim scenariuszu zadowoleni beda ? Czy jednak ICH zadowolenie jest nieistotne ? W swoim wlasnym domu oni maja odgrywac salonowa farse ?

      Doczekasz sie, ze ci rodzina wyprysnie z domu i handluj z tym. Sama sobie przyjmuj rodzicow trzesac sie przed fochem i tlumaczac nieobecnych.
      • krokodil123 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 07:22
        A jak jako dziecko miałaś. Jaki dzieciństwio, jak wyglądała wasza rodzina. Teraz to foch i matka i ojciec mają czy tak?
        • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 09:39
          Miałam dobre dzieciństwo...
          Moi rodzice wzajemnie się nakręcają na zasadzie "patrz Zocha ty mu podałaś rękę zeby się przywitać a on udał specjalnie ze nie widzi" a faktycznie nie zauważył w danym momencie i przywitał się za chwilę
          • krokodil123 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 10:39
            Dla mnie takie przykłady są drobnostki. Po prostu gadanie którego puszczam mimo uszy . Mam znajomych u których ciągle są takiego typu jak dla mnie ,, płytkich,, komentarzy jaka jest ta sąsiadka, co powiedział ktoś z rodziny, jak się ubrała ta prezenterka czy co myślą na temat zachowania aktora w serialu który właśnie leci.Dla mnie nie jest to powód stresu (nawet jeżeli mnie komentują ) a raczej taki folklor czytaj nieeleganckie zachowanie delikatnie powiedziane brak kulturty
            Po za tym w innych sprawach są w porządku. To powiedz mi dlaczego męczysz i dzieci i męża przez to że twoim rodzicom brak taktu i jakiekolwiek chęci zintegrowania się z rodziną?
            Niech robią komentarze i ty to olewają. Ale....po co im robił uwagę-bo tak chciał. A po co to powiedział-ma prawo do własnego zdania.
            Padło to już od ciebie że tego nie znoszą. A na jakiej podstawie oni myślą osobie że dorosła osoba nie ma prawa wyrażać własnego zdania? Ty w tym dobrym dzieciństwie miałaś prawo do tego?
            • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 10:56
              Mama dużo rzeczy narzuca do wielu rzeczy się miesza zawsze tak było i choć jej się wydaje że robi to dla naszego dobra to niestety pozniej jest jak jest.
              Mój mąż to kochany człowiek ale powiedział że nie będzie przed nikim niczego udawał. Jak jest wesoły to jest a jak się wkurza to też to widać i ze jak się to komuś nie podoba to trudno. No i czasem skomentuje coś jak z tymi plamami od konarów na firance tzn zeby rodzice nie zabijali nam komarów bo sie robią plamy albo powie do mojego taty ze na mu nie przestawiać czegoś w aucie bo mój tata wsiada jak do swojego i kręci wszystkimi przyciskami
              I moi rodzice o takie coś foch dozgonny
              • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 11:58
                To twoi rodzice. Zatem do ciebie nalezy powiedzenie, ze w waszym domu panuja wasze zasady, a goscie sa mile widziani, jednak tylko gdy pamietaja, ze sa goscmi, a nie nadgospodarzami czy inspekcja. Dobrze wychowany gosc szanuje obyczaje gospodarza.
              • grrrrw Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 12:17
                A na jakich zasadach odbywają się wasze wizyty w domu twoich rodziców ?
                Starają się, żeby wam było miło czy im ?
                • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 12:44
                  Tak starają się zeby nam było miło ale też potrafią powiedzieć zeby np im czegoś nie gnieść nie otwierać okien bo coś tam itd.
                  Oni po prostu uważają ze rodzicom wszystko wolno a dzieciom czy zięciom już nie
                  • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 13:52
                    akilo1 napisał(a):

                    > Tak starają się zeby nam było miło ale też potrafią powiedzieć zeby np im czego
                    > ś nie gnieść nie otwierać okien bo coś tam itd.
                    > Oni po prostu uważają ze rodzicom wszystko wolno a dzieciom czy zięciom już nie

                    To ich wyprowadz z tego blednego przekonania. Np tekstem "mamo, tato, u nas nie rozgniata sie komarow na firance".
                    • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 14:30
                      Ja jak powiem to pół biedy najbardziej mnie stresuje to jak mąż coś powie i wtedy oni są na niego obrazeni
                      • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 14:35
                        Nie bardzo do ciebie dociera, ze to rodzice się źle zachowują.

                        I ty również źle się zachowujesz robiąc mężowi awantury za to, ze zachowuje się normalnie i odpowiednio.
                        • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 14:37
                          Dociera ale nie umiem tego zmienić. Tak ich nauczyłam przez 13 lat małżeństwa ze mąż musi skakac i broń boże nic nie powiedzieć i teraz ciężko jest
                          • grrrrw Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 14:43
                            Jakąś "łaskę" mu twoi rodzice uczynili ? Wspomogli was kasą na wesele, mieszkanie, ksztalcenie się lub waszych dzieci ?
                            • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 14:49
                              >Jakąś "łaskę" mu twoi rodzice uczynili ? Wspomogli was kasą na wesele, mieszkanie, kształcenie się lub waszych dzieci ?

                              Gdyby nawet, to jaka robi to różnicę? To, ze pomogli, nie czyni ich świętymi krowami, którym nie wolno uwagi zwrócić.
                          • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 14:47
                            Terapia, terapia, terapia - by zmienić własne myślenie, nauczyć sie stawiać granice rodzicom.

                            13 lat takich jazd to 12 i 10 miesięcy za dużo. Czas z tym skończyć.

                            Naprawdę terapia przyniesie ci ogromna ulgę - oczywiście ta praca jest trudna emocjonalnie, trudne jest tez robienie rzeczy, na które czujemy opór - a są konieczne.

                            To jest bardzo wazne, bo rodzice sie starzeja, beda potrzebowali pomocy - nie zawsze takiej, jakiej wy zechcecie udzielić. Ich zachowania tez raczej sie pogorszą a nie polepsza. Wiec to Ty musisz sie na tyle wzmocnić i wyzdrowieć w terapii, by moc temu zaradzić bez niszczenia siebie i swojej rodziny.

                            Trzymam kciuki i zycze Ci duzo powodzenia - da sie!! :)

                            • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 15:03
                              Dziękuję wiem że na starość może być właśnie problem bo moi rodzice nie myślą o przyszłości nie zabezpieczają się w żaden sposób. Uważają ze jak zaniemoga to mają od tego dzieci zeby je wzięły do siebie i sie nimi zajmowaly
                              • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 15:42
                                A Ty podzielasz to zdanie czy masz odmienne ? Czy rodzice znaja twoje stanowisko ? Czy zna je maz ?
                                No i czy do ciebie dociera, ze "u siebie" nie jestes sama, tylko z mezem i dziecmi i ze inni niz ty domownicy tez maja prawo glosu w kwestii, kto u was bedzie lub nie bedzie mieszkac ?
                                • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 16:36
                                  Ja uważam że wychodzenie z założenia ze mam wszystko gdzieś niech się dzieci mną zajmą nie jest ok. Pewnie ze dzieci powinny pomoc ale nie mają obowiązku wzięcia do domu. Ale gdybym o tym głośno powiedziala to by się do mnie już do końca życia nie odezwali
                                  • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 16:40
                                    Czyli co ? Pozwalasz im trwac w przekonaniu, ze wezmiesz ? A gdy zajdzie potrzeba odmowisz , przykro zaskakujac rodzicow czy nie odmowisz przykro zaskakujac meza i dzieci ?

                                    Ta strusia polityka bokiem ci wyjdzie predzej czy pozniej.
                                    • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 16:41
                                      Poki co nie było tematu więc nie mówię nic. Zresztą jest jeszcze brat
                                      • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 16:45
                                        Jak nie bylo tematu, skoro wiesz, jakie jest przekonanie rodzicow w tej kwestii ?
                                        Ciekawe skadinad, co o tym sadzi brat. A i bratowa, bo byc moze brat ze zdaniem rodziny sie liczy...
                                        • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 17:25
                                          Wiem bo mama mi to powiedziala wprost kiedy zasugerowalam jej ze moze przeprowadziliby się bliżej dzieci w razie pomocy na starość lub zeby zamieszkali na parterze bo pozniej będzie im ciężko na co Mama stwierdzila ze jsk będzie im ciężko to pójdą do dzieci mieszkac
                                          • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 17:43
                                            Czyli temat byl. Mama zakomunikowala ci, co zrobi, a ty zamiast "to nie wchodzi w gre, moge pomoc jako dchodzaca" zostawilas ja w przekonaniu, ze tak wlasnie bedzie, jak ona zamierza.
                                            • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 18:08
                                              Ttko - autorka zwykłej granicy nie potrafi postawić, fochów zignorować, ale oczekujesz, ze przeprowadzi poważna rozmowę na trudne tematy z rodzicami - i będzie odpowiednio asertywna i uświadomi im realia, których zdecydowanie nie zechcą z uśmiechem przyjąć?


                                              • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 18:13
                                                lumeria napisała:

                                                > Ttko - autorka zwykłej granicy nie potrafi postawić, fochów zignorować, ale ocz
                                                > ekujesz, ze przeprowadzi poważna rozmowę na trudne tematy z rodzicami - i będzi
                                                > e odpowiednio asertywna i uświadomi im realia, których zdecydowanie nie zechcą
                                                > z uśmiechem przyjąć?
                                                >
                                                >

                                                Alez skad !
                                                Rodzice przeciez tez nie rozmawiaja, prawda ? Komunikuja swoje decyzje. No wiec oczekuje wymiany komunikatow - "zamieszkam u dzieci" vs "nie ma mowy" :)
                                                • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 18:15
                                                  Autorka nie komunikuje niczego rodzicom.

                                  • berber_rock Re: Odwiedziny rodziny 14.08.20, 22:54
                                    akilo1 napisał(a):

                                    Ale gdybym o tym głośno powiedziala to by się do mnie już do końca
                                    > życia nie odezwali

                                    _ i co by się wtedy stało?
                                    _ dlaczego Ci zależy żeby się odzywali? Co masz z kontaktów z nimi?
                                    _ Dlaczego boisz się ich focha? Czy w domu za Twojego dzieciństwa rodzice stosowali wobec Ciebie ciche dni?
                              • grrrrw Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 16:06
                                Pracują jeszcze czy emeryci ?
                                Jak pracują, to siłowo ściągają ZUS i coś będą mieli.
                                • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 16:28
                                  Nie pracuja
                                  • grrrrw Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 20:17
                                    Czyli emeryture już mają, zabezpieczeni sa.
                                    • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 20:23
                                      Tylko tata
                                      • grrrrw Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 09:01
                                        Mama nie zarobkowała ?
                                        • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 09:38
                                          Nie
                                          • zuzi.1 Re: Odwiedziny rodziny 11.08.20, 20:44
                                            Nigdy?
                                            • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 07:23
                                              Nigdy
                      • pade Re: Odwiedziny rodziny 28.08.20, 11:40
                        akilo1 napisał(a):

                        > Ja jak powiem to pół biedy najbardziej mnie stresuje to jak mąż coś powie i wte
                        > dy oni są na niego obrazeni

                        To brzmi jak "foch rodziców=koniec świata".
                        Przy okazji wizyty rodziców mogą się w Tobie odzywać mocniej różne schematy, ale jestem pewna, że i na co dzień wybrzmiewają, tylko pewnie w innych sytuacjach, albo trochę lżej.
                        Generalnie masz wpojone, że nie wolno zwracać uwagi, bo będzie foch. A foch to po prostu tragedia. Musi Ci to bardzo utrudniać życie:/
    • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 16:53
      eksperyment myślowy :
      a gdyby przyjechali twoi rodzice ale mąż z dziećmi byliby nieobecni w tym terminie - czy wtedy przeczuwasz że i tak byłoby napięcie? czy raczej atmosfera luzu i serdeczności?
      • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 17:26
        U mnie atmosfera luzu bo sama siebie kontroluje
        • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 17:31
          czyli małzonek nie spełnia wysokich standardów które próbujesz na nim wymóc :)
          dla niego wizyta "Mamusi" to pewnie też żaden rarytas, a czy dałoby się to zorganizować tak że jak ma przyjechać teściowa to on jedzie gdzies na narty? albo do swoich rodziców? albo coś tam jeszcze
          • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 17:44
            Nie bo wtedy będzie że specjalnie wyjeżdża
            • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 17:53
              akilo1 napisał(a):

              > Nie bo wtedy będzie że specjalnie wyjeżdża

              ale kto będzie z tego powodu bardziej niezadowolony?
              w sytuacji obecnej mamy:
              1. ty się spinasz bo on coś tam
              2. on się wkurza bo mu teściowa owady rozgniata na firankach
              3. teściowa ma urażone uczucia bo jej wypomina te robaki

              czyli z grubsza każde z was wychodzi na minus

              w sytuacji gdyby on pojechał na ryby:
              1. ty byś miała dobrą relację z mamusią - piszesz że bez niego nie ma spiny - na plus
              2. on by się zrelaksował i nie miał okazji do "gaf" - na plus
              3. jedynie może twoja mamusia by się nafoszyła bo on "specjalnie wyjeżdża"?
              a może nie - może byś powiedziała "a pojechał sobie na grzyby, w sumie po co on tu nam :)" a mamusia by to przyjęła z wyrozumiałością

              bo jeżeli nie, to widzę tu coś niepokojącego w sposobie w jakim zostałaś wychowana i jaka relacja łączy cię teraz z matką, nie wygląda to zdrowo
              • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 18:03
                Rodzice z gatunku "jeszcze się nie urodził, kto by im dogodził".

                Autorka jest zaszczuta psychicznie, bo cokolwiek by nie zrobiła, to będą fochy i obraza.

                Ciekawa jestem dlaczego ona tak panicznie boi się, ze rodzice się obrazą?
                • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 18:07
                  lumeria napisała:


                  > Ciekawa jestem dlaczego ona tak panicznie boi się, ze rodzice się obrazą?

                  nie lubię używania takich przysłówków typu "panicznie" boi się - bo raz to jest trochę zapalne w stosunku do osoby do której się pisze, a dwa ujawnia że piszący nie podchodzi chłodno do tematu tylko prawie się nie zes.a pisząc swoje słowa :D
                  • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 18:10
                    Ok, to pominawszy slowo "panicznie" - co jest grane?
                    • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 18:13
                      A napisałam "panicznie" bo wydaje mi się to adekwatne - przez trzy (czy ile) tygodni robić mężowi awanturę, za to, ze zwrócił teściom uwagę żeby komarów nie rozgniatali na firanach?


                      • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 18:15
                        no taka jest prawidłowość w tego typu związkach - łatwiej jest robić awanturę mężowi i dzieciom niż skonfrontować się ze źródłem problemu

                        "bo wszystko byłoby ok tylko oni nie potrafią się zachować"
                        • grrrrw Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 20:21
                          Czyli, wg. ciebie, dzieci mogą krytykować rodzicow i teściów, ale rodzice i teściowie nie mają prawa zrobić drobnego przytyku dzieciom (miracle999) ?
                          • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 20:43
                            grrrrw napisała:

                            > Czyli, wg. ciebie, dzieci mogą krytykować rodzicow i teściów, ale rodzice i te
                            > ściowie nie mają prawa zrobić drobnego przytyku dzieciom (miracle999) ?

                            a dlaczego taką niesymetrię od razu malujesz
                            z jednej strony "krytykować rodziców i teściów" a z drugiej tylko "zrobić drobny przytyk" ? :)

                            znam takie zaburzone klimaty i powiem ci że ja bym na miejscu tego gościa nie krytykował teściowej tylko trzymał się od niej jak najdalej, z wyjazdem do spa na okres jej przyjazdu włacznie

                            tylko że dziwnym zbiegiem okoliczności autorka gra w jakąś grecką tragedię z której nie ma dobrego wyjścia - jak mąż jest w domu to jest napięcie bo jest, a gdyby chciał się usunąć to by było napięcie bo wyjechał
                      • pade Re: Odwiedziny rodziny 28.08.20, 11:43
                        lumeria napisała:

                        > A napisałam "panicznie" bo wydaje mi się to adekwatne - przez trzy (czy ile) ty
                        > godni robić mężowi awanturę, za to, ze zwrócił teściom uwagę żeby komarów nie r
                        > ozgniatali na firanach?
                        >
                        >
                        Zgadzam się z Twoim odbiorem. To samo napisałam wyżej, wypowiedzi autorki brzmią jakby była przerażona.
                • enith Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 18:23
                  Bo skutecznie ją wytresowali stosując "metodę focha i obrazy"? No przecież tą uległość i podporządkowanie rodzicom za wszelką cenę wyniosła z domu rodzinnego, bo skąd indziej? A teraz sama, przy okazji wizytacji rodziców, stosuje tą metodę w swoim własnym domu, wobec męża i dzieci.
                  Autorka wątku mentalnie nigdy nie wyszła z roli besztanego przez niezadowolonych rodziców dziecka. I teraz, przy okazji odwiedzin rodziców, ponownie odgrywa tę rolę. Bo musi. Bo inaczej nie potrafi.
                  Ja w to szczęśliwe dzieciństwo, gdzie dziecko nonstop musi chodzić jak w zegarku, bo jak nie, to bura i foch, zwyczajnie nie wierzę.
                  • pade Re: Odwiedziny rodziny 28.08.20, 11:44
                    Ja też nie wierzę.
          • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 17:45
            Zostaja jeszcze dzieci autorki, Heniu... dzieci, ktorym ona najchetniej "rozpisalaby scenariusz", a potem pilnowala, zeby od niego ani na literke nie odstapily.
            No chyba ze dla zadowolenia rodzicow dzieci tez mialyby emigrowac z wlasnego domu.
            • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 17:55
              tt-tka napisała:

              > Zostaja jeszcze dzieci autorki, Heniu... dzieci, ktorym ona najchetniej "rozpis
              > alaby scenariusz", a potem pilnowala, zeby od niego ani na literke nie odstapil
              > y.
              > No chyba ze dla zadowolenia rodzicow dzieci tez mialyby emigrowac z wlasnego do
              > mu.

              no to z dziećmi musiałaby się pomęczyć, o ile zięć moim zdaniem czasem lepiej jeśli zejdzie z oczu teściowej, to jakiś kontakt z wnukami babci się należy, zwłaszcza jeżeli chodzi o jedną wizytę w roku
              • grrrrw Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 20:23
                I odwrotnie. Robi się dzieciom wielką krzywdę alienując je od dziadków !
                • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 08:01
                  grrrrw napisała:

                  > I odwrotnie. Robi się dzieciom wielką krzywdę alienując je od dziadków !

                  Na jakiej podstawie uważasz to za krzywdę?
                  • grrrrw Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 09:07
                    Na mojej prywatnej podstawie.;).

                    Tak samo jak brak kontaktu z rodzicem krzywdzi dziecko i alienować dziecko od niego można tylko w uzasadnionym przypadku i to sad wyrokuje o zakazie zbliżania się.
                    • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 10:04
                      Aha, no to mi się klaruje. Całokształt Twoich poglądów jest coraz bardziej spójny.

                      Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale "syndrom alienacji rodzicielskiej" został wymyślony przez niezrównoważonego psychicznie obrońcę pedofilii. Nie udało się jego teorii w żaden sposób potwierdzić naukowo. Natomiast udaje się używać jej w celu ukrycia przemocy wobec dzieci i rzucania fałszywych oskarżeń wobec osób, które te dzieci przed przemocą chronią.

                      Polska jest jednym z nielicznych krajów, w których działały ośrodki badawcze próbujące "syndrom alienacji" naukowo potwierdzić. W 1990 roku polski ośrodek został zamknięty, wznowiono co prawda jego działalność, ale już bez prób badań na temat tego, czy on rzeczywiście istnieje.

                      Polska jest jednym z nielicznych krajów, których system prawny bierze w ogóle pod uwagę ten "syndrom", jest oficjalne zalecenie dla sądów i ośrodków opiniujących w sprawach sądowych. Wpisuje się to dość logicznie w całościowy obraz, na który składa się zamiar wypowiedzenia konwencji antyprzemocowej, czy systemowa ochrona pedofili będących księżmi.
                      I spójne z wieloma Twoimi wypowiedziami popierającymi, bagatelizującymi i usprawiedliwiającymi przemoc. Teraz rozumiem: przemoc - sprawa rodzinna.

                      Nie będę więcej karmić trolla.
                      • grrrrw Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 16:45
                        Czy syndrom istnieje, czy nie istnieje, nie moja sprawa,
                        Ale każdy się zgodzi, że nawet podważanie autorytetu, krytyka osoby znaczacej w życiu dziecka jest błedem pedagogicznym i może spowodować trudności wychowawcze.

                        Co dopiero zabranianie kontaktów, pranie mózgu, obgadywanie czy oczernianie drugiego rodzica i jego rodziny.
                        • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 17:47
                          grrrrw napisała:

                          > Czy syndrom istnieje, czy nie istnieje, nie moja sprawa,
                          > Ale każdy się zgodzi, że nawet podważanie autorytetu, krytyka osoby znaczacej
                          > w życiu dziecka jest błedem pedagogicznym i może spowodować trudności wychowaw
                          > cze.
                          >
                          > Co dopiero zabranianie kontaktów, pranie mózgu, obgadywanie czy oczernianie dru
                          > giego rodzica i jego rodziny.

                          Buahahaha xD

                          akilo1, to właśnie miałam na myśli pisząc, żeby nie brać forum eksperckiego za grupę ekspertów. Właśnie się od jednego "experta" dowiedziałaś, że widywani raz do roku dziadkowie są ogromnymi autorytetami i bardzo znaczącymi osobami w życiu Twoich dzieci, a Ty zabraniasz dzieciom kontaktów z dziadkami, pierzesz im mózg, obgadujesz dziadków przed dziećmi i ich oczerniasz. No, generalnie zła matka z Ciebie ;)
                          Więc proszę, pamiętaj o dystansie do udzielanych tu rad :)

                          Swoją drogą oderwanie od rzeczywistości niektórych trolli internetowych jest powalające... Taki świat równoległy, całkowicie ignorujący rzeczywistość.
                          • grrrrw Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 19:27
                            www.youtube.com/watch?v=4-htBDTdWic
                        • quba Re: Odwiedziny rodziny 21.08.20, 08:09
                          Dajcie spokój Dziewczynie, juz przestańcie na nią krzyczeć!!!
    • emmi-nika Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 17:22
      Niezle. Jakbym miala sie tak stresowac wizytą gosci, zwlaszcza najblizszej rodziny, to tez wolałabym, by nikt mnie nie odwiedzal ;P ..
      Wyglada na to, ze chcialabys miec wszystko i wszystkich pod kontrolą, a tak sie niestety nie da.
      Odpusc. Stawiasz rodzicow wyzej niz męza czy dzieci, czyli swoją obecną rodzinę, a to nie jest dobre.
    • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 21:33
      Ostatnio w ogóle nawet poprosiłam męża zeby wziął urlop na przyjazd moich rodziców ale się nie zgodził. Powiedział że nie widzi powodu dla którego miałby brać te kilka dni bo mogą się przydać pozniej
      • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 21:47
        Zeby wzial urlop w jakim celu ? Zmycia sie z domu, zeby tesciow nie denerwowac, czy pozostania w domu do pelnej dyspozycji tesciow ?

        Tez bym sie nie zgodzila, tak przy okazji. Urlop to ma byc odpoczynek. Poswiecac swoj wolny czas, ktorego zawsze jest za malo, na skakanie wokol tesciow czy, opcjonalnie, ucieczke przed tesciami ? Takimi tesciami, jakich ma twoj maz ? Smiech na sali.
      • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 22:22
        akilo1 napisał(a):

        > Ostatnio w ogóle nawet poprosiłam męża zeby wziął urlop na przyjazd moich rodzi
        > ców ale się nie zgodził. Powiedział że nie widzi powodu dla którego miałby brać
        > te kilka dni bo mogą się przydać pozniej

        To jest prowokacja...

        Autorka tylko podkręca watek, co wpis to gorzej.
        • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 22:24
          To nie jest prowokacja taka niestety jest prawda. Niczego nie podkręcam odpisuje jsk ktoś o coś pyta a jak mi się przypomnialo to dopisałam cos
          • emmi-nika Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 08:37
            Ale widzisz w tym jakąs niestosownosc swojego zachowania?
            Dlaczego mąz mialby uciekac ze swojego wlasnego domu?
            Za bardzo skupiasz sie na sobie i tym, co TY bys chciala.
        • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 22:26
          Lumeria, a malo tu takich bylo ? Czy prowokatorzy, czy autentyki, ale co wpis, to gorzej i stosunkowo blahy problem okazywal sie tylko tycim wierzcholeczkiem wielkiej gory lodowej :P
          • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 22:29
            Jak się zakłada wątek to po zeby podyskutować z ludźmi a nie napisać i już się później do tego nie odnosić. Przykro mi jeśli ktoś rozumie to inaczej
            • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 22:40
              Jasne. No to napisz, po co byl ci potrzebny urlop meza w czasie pobytu twoich rodzicow.
              • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 23:33
                Maz pracuje zdalnie ma dużo sprzętu rozłożonego w domu gdyby wziął urlop byłoby łatwiej funkcjonować przy większej liczbie osób np zwolniłby się stół w kuchni bo teraz jest zajęty sprzętem. Po to
                • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 23:43
                  Skoro na co dzien obywacie sie bez stolu w kuchni, to i w czasie wizyty mozna sie obejsc. Niech goscie egzystuja w salonie.
                  • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 23:46
                    Jasne tylko łatwiej jest przy 4 osobach niż przy 6. Taki był powod
                    • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 23:55
                      Nadal nie rozumiem. Albo stol kuchenny jest uzywany, albo nie.
                      I co goscie robia w kuchni ?
                      • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 23:58
                        Jedza obiad. Stół w salonie jest niski i niewygodny. My przez ostatnie miesiące i tak jedlismy na raty nie wszyscy razem więc siadaliśmy po 2 osoby w kuchni ale przy 6 osobach sprawa się trochę komplikuje
                        • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 00:09
                          To bedziecie jesc na trzy raty.
                          Sorry, czy twoj maz nie ma w domu kata dla siebie, w ktorym moglby pracowac bez osob jedzacych na jego sprzecie ? Zamiast kazac mu brac urlop wygospodaruj lepiej miejsce do pracy.
                          • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 09:40
                            Nie ma
                        • enith Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 01:31
                          Ale cyrk. Mąż ma marnować swój urlop na przyjazd teściów, bo nie potraficie kupić mu biurka do pracy? Albo składanego stolika, przy którym możecie jeść posiłki?
                          Zamiast wymyślać idiotyczne powody, czemu nie napiszesz wprost: że chcesz męża wypędzić z domu, żeby nie powodował konfliktów z twoimi rodzicami. Ewidentnie uważasz, że mąż się nie potrafi zachować. Uważasz, że nie wykonuje należycie twoich poleceń cackania się z nimi i chodzenia wokół nich na paluszkach, żeby się jaśnie państwo przypadkiem nie obrazili. Nie pitol więc, że męża wysyłasz na urlop, żeby sobie wypoczął. Ty pozbywasz się go z domu, bo ci psuje twój misternie napisany scenariusz wdupęwłażenia teściom. A wymawiasz się idiotyzmem w postaci braku stołu do posiłków. Weź ty się dobrze nad swoim zachowaniem wobec męża i dzieci zastanów.
                          • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 09:41
                            Chcialam zeby wziął urlop i był w domu a nie zeby wyjechal
                            • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 10:32
                              akilo1 napisał(a):

                              > Chcialam zeby wziął urlop i był w domu a nie zeby wyjechal

                              Tak zrozumialam. Zeby byl, ale zeby nie pracowal, bo jego sprzet przeszkadza jesc, a zatem zeby bedac w domu w trakcie urlopu ... co mialby robic ? bawic tesciow ? Jakie zajecia przewidzialas dla niego w swoim scenariuszu ?
                              • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 10:49
                                Nic nie przewidziałam chodziło mi o praktyczne rozwiązanie
                                • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 11:22
                                  Praktyczne dla kogo ? Dla gosci, tak ? Bo dla meza to ani praktyczne, ani wygodne i sensu w tym za grosz.
                                  Powiedz, naprawde nie przyszlo ci/wam do glowy kupienie mebla (stolu, biurka czy skladanca), przy ktorym maz moglby spokojnie pracowac nie blokujac zarazem innego stolu potrzebnego do innych czynnosci ? Bo mnie wlasnie taki zakup wydaje sie rozwiazaniem praktycznym
                                  • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 11:24
                                    Nie bo nie mamy miejsca na dodatkowy mebel a musiałby być duży
                                    • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 11:31
                                      Serio ? Macie miejsce na kilkudniowy pobyt dwoch dodatkowych osob (ktore gdzies przeciez musza sie polozyc), macie na niewygodny i bezuzyteczny stol w salonie, a nie macie na mebel do pracy ? Od miesiecy (ilu?) maz koczuje na tym kuchennym, w pomieszczeniu, gdzie nie tylko je sie, ale i gotuje, warunki do pracy ma szatanskie, ale co tam. Coraz bardziej mi go zal.
                            • enith Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 16:50
                              akilo1 napisał(a):

                              > Chcialam zeby wziął urlop i był w domu a nie zeby wyjechal

                              Czyli jeszcze gorzej. Ma zmarnować swój urlop, swój ciężko wypracowany czas na wypoczynek, by siedzieć z twoimi nabzdyczającymi się bez powodu rodzicami. A na prawdziwy relaks dni wolnych już nie będzie lub będzie mniej, ale to, jak rozumiem, TOBIE nie przeszkadza.
                              Z tego co piszesz, nie macie możliwości logistycznych na przyjęcie gości, bo mąż pracuje zdalnie z domu. Więc łapiesz za telefon, dzwonisz do rodziców i oznajmiasz, że nie możecie ich teraz przyjąć z racji pracy męża. Przyjazd rodzice mogą przełożyć, mogą też zatrzymać się hotelu, motelu, airB&B, gdziekolwiek. Nie u was. Bo jeśli nie macie miejsca na składany stół, to na dwóch nocujących i stołujących się gości tym bardziej nie macie.
                        • aqua48 Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 08:37
                          A dlaczego nie powiesz rodzicom wprost że teraz absolutnie nie mogą przyjechać do Was bo ze względu na zdalną pracę męża nie macie wystarczająco miejsca by ich gościć?
                          • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 09:42
                            Oni wiedzą że pracuje zdalnie. Mowili nawet ze nie chcą mu przeszkadzać więc pójdą posiedziec do drugiego pokoju
                            • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 11:22
                              To ciekawe, oni mówią że nie chcą przeszkadzać i posiedzą w innym pokoju

                              on chce pracować spkojnie u siebie, nikomu nie przeszkadzają

                              A ty wymyślasz gimnastykę z urlopem itp

                              kto tu w tej rodzince ma najwiekszy bałagan w bani?
                              • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 11:23
                                Wiem że ja już przyznałam że mam problem
                                • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 11:34
                                  No dobra, a czego oczekujesz od forumowiczów?
                                  • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 11:40
                                    Po pierwsze potwierdzenia ze faktycznie problem leży we mnie. Jak ktoś obcy spojrzy z boku to może trochę bardziej obiektywnie ocenić. Po drugie nie wiem jak sobie poradzić z tym
                                    • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 11:55
                                      Mnie to wygląda na nieodcieta pepowinę
                                      nie opusciłaś mentalnie rodzinnego domu i nie stałas się pełnoprawną gospodynią na własnym
                                      trochę jak mała dziewczynka która od aprobaty matki uzależnia swoje zdanie o sobie

                                      prawdopodobnie nie wzięło się to znikąd i historia waszych relacji jest obciążona szczegółami o których teraz obu wam wygodniej nie pamiętać , więc odwracacie uwagę w stronę męża itp

                                      Taka jest moja teoria :)
                                    • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 17:19
                                      akilo1 napisał(a):

                                      > Po pierwsze potwierdzenia ze faktycznie problem leży we mnie. Jak ktoś obcy spo
                                      > jrzy z boku to może trochę bardziej obiektywnie ocenić.

                                      No to faktycznie, wg mnie spora część problemu leży w Tobie. A na pewno ta część, którą jesteś w stanie zmienić.

                                      > Po drugie nie wiem jak
                                      > sobie poradzić z tym

                                      No to właśnie po to powstała profesja psychologa. Do pomocy w rozwiązaniu tego typu problemów wewnętrznych. Ja to nazywam nauczeniem tego, czego rodzice nie nauczyli, na przykład stawiania granic, rozpoznawania swoich uczuć, rozpoznawania, za co i za kogo jest się odpowiedzialnym, a za co nie jest. Psychologa w trybie darmowej konsultacji znajdziesz w każdym MOPSie, często wiszą ogłoszenia w przychodniach i parafiach. Taki psycholog może w bezpośredniej rozmowie znacznie trafniej określić czy i jak duży masz problem, czy przydałoby Ci się kilka spotkań i rozwianie jakiś wątpliwości, a z resztą sobie wtedy poradzisz, czy psychoterapia, jaka, a może to nerwica czy inny poważniejszy problem i przydałaby się wtedy wizyta u lekarza. My, domorośli "psychologowie" na forum raczej nie zdiagnozujemy, a jeśli się nas potraktuje jak ekspertów, a nie przypadkowych ludzi, to można sobie tym nawet zaszkodzić :P
                                      • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 22:24
                                        Postaram się w trakcie tej wizyty nie schizowac i nie spinać i nie stresowac siebie i innych zobaczymy jak wyjdzie
                                        • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 11.08.20, 12:38
                                          Mało prawdopodobne, że Ci się uda od pierwszego razu.
                                          Za to dobrze jest próbować złapać swoją pierwszą myśl za każdym razem, kiedy przyjdzie mocniejsze, niechciane uczucie. A potem tę myśl sobie obejrzeć z każdej strony... Czy prawdziwa? Czy pomocna? A co by było, gdyby...?
                            • aqua48 Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 14:16
                              akilo1 napisał(a):

                              > Oni wiedzą że pracuje zdalnie. Mowili nawet ze nie chcą mu przeszkadzać więc pó
                              > jdą posiedziec do drugiego pokoju

                              To powiedz że skoro nie chcą mu przeszkadzać to zapraszacie w innym terminie. I zastanów się dlaczego tak się przejmujesz tym że rodzice strzelą focha, obrażą się, poczują się urażeni tym co na normalnym człowieku nie zrobi żadnego wrażenia itp. Obrażą się, to się obrażą, ich sprawa. Ty masz swoją pracę, rozmaite zajęcia i rodzinę o którą powinnaś dbać. Nie masz żadnego obowiązku tak się przejmować dwojgiem dorosłych osób, tym bardziej że oni twoim samopoczuciem się nie przejmują i robią co chcą.
          • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 23:05
            Sytuacja nie jest unikalna, ledwie co był tu niemal identyczny wątek

            Chodzi mi o to, ze rozmowa przygasa, a autorka dorzuca następny prowokacyjny detal. Wszyscy piszą "po co wciągasz w to męża" a ona pisze "a ja ostatnio naprawdę starałam sie wciągnąć męża w tą dramę". Wiadomo jaka będzie reakcja.
            • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 23:34
              Wątek nie przygasał przynajmniej ja tego nie zauważyłam. Jeśli ktoś nie chce czytać lub wypowiadać się przecież nie ma przymusu
    • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 07:31
      No i obiecałam sobie ze nie bede sie stresowac i wszystkich dookoła. Przez kilka dni udało mi się ani razu nawet nie strofowała męża co ma robić i mówić. Jak mi się coś nie podobało to trzymałam to w sobie.
      Rodzice w trakcie tej wizyty byli w porządku tak ogólnie nic im nie przeszkadzało itd
      No ale..... Mój mąż chyba pomysł l ze w związku z tym że ja obiecałam że będę teraz cicho to on może wszystko... Bo np stwierdził którego wieczora ze on chce oglądac jakiś t a m film i pomimo tego że nikt z nas nie był zainteresowany to wszyscy musieliśmy siedziec i oglądać bo on chce...Bo on czekał na ten film itd. Albo mój tata nie umiał czegoś włączyć to mój mąż z komentarzami ze przecież przyciski są podpisane co w tym trudnego.
      I takie właśnie sytuacje. Tym się stresowałam wcześniej. Nie o to chodzi ze mój mąż ma być bezwiednym sługusem dla kogoś tylko mam wrażenie że trochę przegina z tym "byciem sobą zawsze i wszędzie" czasami trzeba się dostosowac i dopasować do innych.
      • krokodil123 Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 08:32
        To jak mąż ogląda film czytajcie książki, wydzcie na spacery, pobawcie się z dzieckiem, poroxwaisjce ze sobą. Są tysiące rzeczy do robienia niż wpatrywania się co max robi i że my też tak musimy. Dziecko jesteś? Moja rada - nastepnym razem jak mamusią się nudzi daj i prasowanie dla rozrywki.
        • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 08:36
          Tu chodzi o sam fakt zachowania mojego męża. No sa goście to chyba trochę trzeba się dopasować. A on tak myśli że może wszystko zrobić i powiedziec bo jest u siebie
          • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 09:54
            akilo1 napisał(a):

            > Tu chodzi o sam fakt zachowania mojego męża. No sa goście to chyba trochę trzeb
            > a się dopasować. A on tak myśli że może wszystko zrobić i powiedziec bo jest u
            > siebie

            Gość jak ryba - po trzech dniach śmierdzi.

            Owszem, do gości wypada się dostosować. Bo są na chwilę.
            Jednak jeśli są to kilkudniowe odwiedziny, to nie da się na dłuższą metę wszystkiego się wyrzec i pod gości dostosować.

            Jeśli ja planuję u kogoś zatrzymać się dłużej, to po kilku dniach próbuję uczestniczyć w życiu domu na podobnych zasadach co domownicy, w sensie nie wymagam traktowania mnie jak gościa i ustępowania na każdym kroku, staram się pomagać w codziennych czynnościach typu zmywanie itp. Dla mnie kompletnie nie do pomyślenia jest, żeby ktoś ustawiał swoje życie pod gości dłużej niż przez 2-3 dni! Gdyby ktoś z gospodarzy od drugiego gospodarza tego wymagał, to prawdopodobnie już nigdy w życiu bym ich na dłużej niż jedno nocowanie nie odwiedziła, czułabym się zbyt niezręcznie.

            Nie, to nie mąż przegina. Ty przeginasz i to mocno. Mąż jest u siebie!
        • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 08:39
          Ja mam się nie czepiać ją mam nie strofować nie instruować a on co? Może robić co zechce?
          Moi rodzice to jedno ale zaczynam dostrzegać ze dla mnie chyba większym problemem jest mąż a on oczywiście jak z nim rozmawiam to twierdzi że nie wie o co mi chodzi albo mówi że ma prawo bo jest u siebie
          • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 10:16
            akilo1 napisał(a):

            > Ja mam się nie czepiać ją mam nie strofować nie instruować a on co? Może robić
            > co zechce?

            A co on, jest małym, nieporadnym dzieckiem? Oczywiście, że może robić we własnym domu, co zechce, o ile nie krzywdzi przy tym innych oczywiście. Jest dorosłym, odpowiedzialnym za siebie człowiekiem, a nie Twoim niewolnikiem. Czy przyszło Ci w ogóle do głowy, że on ma prawo nie chcieć żadnych gości we własnym domu?!

            > Moi rodzice to jedno ale zaczynam dostrzegać ze dla mnie chyba większym problem
            > em jest mąż a on oczywiście jak z nim rozmawiam to twierdzi że nie wie o co mi
            > chodzi albo mówi że ma prawo bo jest u siebie

            Ja coraz wyraźniej widzę, że to nie z innymi masz problem. I że sama w zasadzie nie wiesz, o co Ci chodzi. Albo masz jakiś problem, żeby to zrozumiale wyjaśnić. No bo o co właściwie? O to, że inna dorosła osoba nie chce postępować według cudzej instrukcji, rezygnując przy tym ze swoich potrzeb w imię nie wiadomo czego? Dość irracjonalne oczekiwanie...
            • berber_rock Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 11:14
              Przepraszam.
              Przeszlam przez Twoje posty i to chyba nie Ty mialas tak z tymi duzymi literami.

              Anyway!
              Troche rozumiem sytuacje, bo mam podobnych rodzicow tylko chyba duzo bardziej toksycznych.
              Tyle ze u mnie roznica jest taka, ze fukcjonowanie w konwenansach bardzo mnie uwieralo i juz jako nastolatke doprowadzalo do szewskiej pasji. Zatem jak tylko moglam to wyprowadzilam sie z domu.

              Mojego meza traktuja podobnie: przeszkadza im, ze jest bezposredni, ze mowi co mysli (np. ich zdaniem jesli on ma inne poglady polityczne to powinien siedziec cicho, bo odzywanie sie to wchodzenie w konflikt z rodzicami, a to jest oznaka braku szacunku), nawet przeszkadza im ze robi miny takie lub inne albo ze siedzi i sie nie odzywa (no nie odzywa sie, bo po tylu latach nauczyl sie ze odzywanie sie to wchodzenie w konflikt).

              Tyle ze ja stoje murem po stronie meza i uwazam, ze to z nimi jest cos nie tak.
              Odwiedzamy ich raz do roku. Wiecej nie daje rady.
              I to tez tylko dlatego, ze mamy dzieci, ktore poki co chcialyby utrzymac z nimi kontakt.#Ostatnia wizyta trwala 2 godziny - dluzej nie wytrzymalam ...
              Nie mam ZADNYCH wyrzutow z tym zwiazanych.
          • berber_rock Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 11:03
            akilo1 napisał(a):


            > Moi rodzice to jedno ale zaczynam dostrzegać ze dla mnie chyba większym problem
            > em jest mąż a on oczywiście jak z nim rozmawiam to twierdzi że nie wie o co mi
            > chodzi albo mówi że ma prawo bo jest u siebie

            Rany!
            Zaczynam powoli miec Ciebie dosyc! Serio! I mysle ze maz ma anielska cierpliwosc ze to wytrzymuje.

            A teraz na serio jaki obraz widze przed oczami:
            Wychowalas sie w rodzinie, gdzie obowiazuja konwenanse i wazna jest forma. Z tego powodu rzeczywiste checi, zyczenia, potrzeby sa tlumione, bo liczy sie forma i to co wypada w danej chwili powiedziec.
            Twoj maz, jawi mi sie jako czlowiek prostolinijny: nie ma ukrytych komunikatow, ukrytych tresci, konwenansow. Jak na cos ma ochote to mowi, jak mu cos nie pasuje tez mowi. Przy czym - co wazne - nie zauwazylam dotychczas aby robil to w sposob arogancki, obsesowy, niegrzeczny.

            On sie z Twoimi rodzicami nie porozumie NIGDY. Swiadczy o tym przyklad z filmem.
            Dal im wybor i zrobil to w sposob kulturalny. Oni wybrali. Poniewaz on jest prostolonijny to zrozumial z ich odpowiedzi DOKLADNIE to, co powiedzieli.
            A tymczasem ZONK - naburmuszyli sie! Czyli jednak mieli na mysli zupelnie co innego.

            Co z tym zrobic?
            No coz - musisz sie niestety zdecydowac, na czym Ci bardziej zalezy: na rodzicach i ich konwenansach oraz zachowaniu formy (zauwaz, ze za kazdym razem bedziesz musiala rozszyfrowywac ich komunikaty).
            Czy na wlasnej rodzinie i mezu.

            Sorry, nie znam Twojego meza, ale nie wroze ze on to wytrzyma dlugo.

            I jeszcze dwa off-topy:
            - dlaczego w stosunku do doroslego czlowieka uzywasz wyrazu "strofowanie"? Co to? Nieporadne male dziecko jest, ktore rozpapralo dzem na srodku dywanu w pokoju?
            - o Twoim stosunku do rodzicow mozna bardzo duzo powiedziec, juz patrzac na to jak piszesz. Zauwaz ze Mama, Rodzice piszesz z duzej litery, podczas gdy maz juz z malej. Smutne.

            Aha!
            I nie odpowiuedzialas czemu to tak strasznie boisz sie ich focha. Czym to grozi? Co sie stanie jak przez jakis czas nie beda sie odzywac? Co oni takiego maja, na czym Ci az tak bardzo zalezy w tych kontaktach? Naprawde nie rozumiem....
            • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 13:21
              To jednak moi rodzice chce mieć z nimi dobry kontakt
              • berber_rock Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 13:33
                akilo1 napisał(a):

                > To jednak moi rodzice chce mieć z nimi dobry kontakt

                Kosztem własnej rodziny?
                I drugie pytanie: po co skoro ten kontakt cie męczy, stresuje oraz nawet że sobą nie rozmawiacie, a jedynie komunikujecie decyzję. Znaczy oni komunikują, bo Ty z jakichś powodów nie masz na to odwagi.
                • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 13:36
                  Akurat w trakcie tej wizyty to mąż bardziej przegina niż oni
                  • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 13:50
                    Czyli wniosek prosty. Powiedzieć rodzicom - przepraszam, wiecie jak mój mąż się zachowuje, wiec spotykamy się wylacznie u was w domu - u mnie będziecie się źle czuli. Sprawa rozwiązana.
                    • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 13:53
                      Albo moze mąż by mógł jednak trochę się dostosować a nie ze nie moge przyjmowac gości i jezdzic do innych bo jemu wszystko wolno
                      • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 14:24
                        Twoj maz jest aniołem cierpliwości. Ja na wizytę teściów prowokującą taką histerie w partnerze ewakuowałabym sie do hotelu, by im wszystkim nie zawadzać. Bo ewidentnie co bym nie zrobiła to będzie źle.


                      • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 14:35
                        akilo1 napisał(a):

                        > Albo moze mąż by mógł jednak trochę się dostosować a nie ze nie moge przyjmowac
                        > gości i jezdzic do innych bo jemu wszystko wolno

                        Na razie wyglada na to, ze to rodzicom u was wszystko wolno, lacznie z demonstrowaniem humorow z powodu ich wlasnych decyzji. Plus ty uwazasz, ze wolnio ci strofowac doroslego, samodzielnego mezczyzne, jakby ten byl krnabrnym kufniaszem, glupim w dodatku.

                        Co znaczy nie mozesz przyjmowac gosci czy jezdzic w gosci ? maz ci zabrania ? No przeciez nie. Ale nie ma zadnego powodu, by on skakal za kazdym razem, gdy ty lub twoi rodzice zagwizdza. tak, wiem, ty uwazasz, ze powinien skakac, pewnie jeszcze pytajac, czy dosc wysoko skacze...
                      • krokodil123 Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 14:47
                        Wszystko mu wolno? Opluł twojej mamie? Chodził przy wszystkich na golasa? Sprowadził kupli na piwo? Zaprosił koleżanki że śtudiow na grilla. Rozgrzebal samochód na podwórko? Grzebał w nosie i bekal non stop? Może kazał twojej matce zrobić mu takie same placki ziemniaczane jakie mu robi jego matka? Albo że by trawnik skosiła? Bez komentarza. Naprawdę twoje naruszenia trudno wytrzymać. A może mąż uważa że ty jesteś niedobra i powinna się z całą rodzinkę wynieś ale natychmiast?
                        • pade Re: Odwiedziny rodziny 28.08.20, 11:59
                          Ale zobaczcie co z tego wynika. Takie drobnostki jak włączenie filmu, który chce się obejrzeć, czy powiedzenie czegoś w sumie neutralnego, to jest WOLNOŚĆ.
                          To bardzo dużo mówi o rodzicach autorki i tym "dobrym" dzieciństwie.
              • pade Re: Odwiedziny rodziny 28.08.20, 11:56
                akilo1 napisał(a):

                > To jednak moi rodzice chce mieć z nimi dobry kontakt

                To znaczy, ze nie rozumiesz co to znaczy dobry kontakt.
                I sądzę, że w głębi duszy zazdrościsz mężowi, że on robi co chce i mówi co chce, też byś tak chciała ale tresura zrobiła swoje.
                No i jest jeszcze jedna kwestia. Wychowano Cię tak, a nie inaczej, zobacz na słowa jakie padają z Twojej strony - foch, obrażą się, strofowanie, zwracanie uwagi, dostosować się. Zero spontaniczności, zero autentyczności, tylko krępowanie liną. Jestem pewna, że Twoje wewnętrzne dziecko aż się rwie do "szaleństwa", a Ty je mocno kontrolujesz, strofujesz, pouczasz. Ba, sądzę, że tak samo zachowujesz się w stosunku do własnych dzieci. A one za parę lat założą tu wątek. I też będą tak, jak Ty, przenosić swoje emocje na innych (pewnie swoich mężów/żony).
          • aqua48 Re: Odwiedziny rodziny 17.08.20, 22:24
            akilo1 napisał(a):

            > Ja mam się nie czepiać ją mam nie strofować nie instruować a on co? Może robić
            > co zechce?

            Tak, może. Tak właśnie jest.
      • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 09:06
        Z tym oglądaniem filmu to jak to wyglądało, że wszyscy musieli to oglądać? Nie mogliście go zostawić i pójść do innego pokoju, robić coś innego? Czy jest zasada że wszyscy robią to samo przez cały pobyt rodziców u was?

        Co do uwagi w rodzaju " przecież jest podpisane " to też nie lubię takiej komunikacji, bo zamiast powiedzieć "czerwonym przyciskiem" to jeszcze będzie dodawał jakieś zbędne i niemiłe komentarze. Może gdyby uczył dziecko to by miało jakąś wartość, a tak to wychodzi taki niemiły akcent. Możesz o tym wspomnieć przy rozmowie, o ile sama takich wtrętów nie stosujesz
        • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 09:12
          No z tym pilotem to raz drugi trzeci mąż nic nie mówił aż za którymś razem wypalił takim właśnie tekstem i dodał "to nic trudnego" rozmawialam z nim o tym. On nie widzi w tym problemu. Uważa że nic takiego nie powiedział.
          A co do filmu to przyszedł do rodziców zapowiedział że planuje obejrzeć film ale jeśli oni nie chcą to może włączyć sobie na telefonie. Rodzice powiedzieli że spoko może być na tv a pozniej siedzieli jak struci bo i tak nie oglądali.
          Oczywiście zorganizowaliśmy sobie czas ze prowadziłam z nimi jakąś rozmowę ale i tak uważam że głupio wyszlo
          • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 09:28
            nie wiem czy taki miałaś zamiar, ale teraz to złagodziłaś wizerunek męża A siebie przedstawiłaś jako osobę o dość neurotycznym usposobieniu :)
          • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 10:22
            akilo1 napisał(a):

            > No z tym pilotem to raz drugi trzeci mąż nic nie mówił aż za którymś razem wypa
            > lił takim właśnie tekstem i dodał "to nic trudnego" rozmawialam z nim o tym. On
            > nie widzi w tym problemu. Uważa że nic takiego nie powiedział.

            Przywiązujesz do tego nadmierną wagę według mnie. Komentarz był lekko niemiły, ale w warunkach, jakie mu zorganizowałaś to się nie dziwię, że cierpliwość ma ograniczoną.

            > A co do filmu to przyszedł do rodziców zapowiedział że planuje obejrzeć film al
            > e jeśli oni nie chcą to może włączyć sobie na telefonie. Rodzice powiedzieli że
            > spoko może być na tv a pozniej siedzieli jak struci bo i tak nie oglądali.
            > Oczywiście zorganizowaliśmy sobie czas ze prowadziłam z nimi jakąś rozmowę ale
            > i tak uważam że głupio wyszlo

            Na życzenie Twoich rodziców, zauważ. Masz ogromny problem z rozdzieleniem odpowiedzialności. On się tu zachował fair, pozostawił teściom wybór. Rodzice podjęli taką a nie inną decyzję i ponieśli swojej decyzji konsekwencje. Z jakiegoś tajemniczego powodu Czujesz się za to odpowiedzialna.
            Ty natomiast przez większość czasu chciałabyś podejmować decyzje za innych, głównie za męża, ale o to, że konsekwencje poniesie mąż już nie dbasz.

            Nie rodzice i nie mąż.
            Psycholog. Serio. Bo pozakręcana jesteś w swoich wymaganiach do innych i od siebie samej strasznie, z tego będą prędzej czy później kłopoty. Już w sumie są, spójrz na swoje samopoczucie, tylko przestań na chwilę obwiniać za nie wszystkich dookoła i zobacz, jaki sama masz na nie wpływ...
            • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 13:22
              Prawda a dość poważnie choruje i nie powinnam tak się stresowac
              • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 14:15
                akilo1 napisał(a):

                > Prawda a dość poważnie choruje i nie powinnam tak się stresowac

                No to się nie stresuj
                Dalej nie rozumiem dlaczego uważasz za kwas sytuację z oglądaniem filmu
                Rodzice się zgodzili, wiedzieli na co się piszą a potem byli niezadowoleni bo leciał film którego nie chcieli oglądać? Nie miałaś przeczucia że tak będzie aby w chwili kiedy mąż zapytał czy oglądać na fonie czy w tv podpowiedzieć mu żeby oglądał na fonie?
                • gonzo_101 Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 20:41
                  Bo mąż Akilo1 nie ma najmniejszych problemów z wyrażaniem i komunikowaniem swoich potrzeb, a dla autorki to wręcz czarna magia - no jak tak można czegoś chcieć, mówić o tym i jeszcze to robić ZGROZA!
                  • berber_rock Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 20:56
                    gonzo_101 napisał:

                    > Bo mąż Akilo1 nie ma najmniejszych problemów z wyrażaniem i komunikowaniem swoi
                    > ch potrzeb, a dla autorki to wręcz czarna magia - no jak tak można czegoś chcie
                    > ć, mówić o tym i jeszcze to robić ZGROZA!

                    Ale to jest proste: widocznie w dzieciństwie była karana za manię potrzeb albo w wersji optymistycznej jej potrzeby były ignorowane.

                    Znam to z autopsji. Do tej pory wyrażam na głos jedynie te potrzeby które potrafię sama zaspokoić i finansowego punktu widzenia.
                    Ale autorka twierdzi że miała fajne dzieciństwo.... No cóż
                    • gonzo_101 Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 21:00
                      Ten schemat znam również aż za dobrze, dlatego forum tutaj niewiele wskóra - tylko specjalista.
                  • pade Re: Odwiedziny rodziny 28.08.20, 12:00
                    gonzo_101 napisał:

                    > Bo mąż Akilo1 nie ma najmniejszych problemów z wyrażaniem i komunikowaniem swoi
                    > ch potrzeb, a dla autorki to wręcz czarna magia - no jak tak można czegoś chcie
                    > ć, mówić o tym i jeszcze to robić ZGROZA!

                    W punkt.
                • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 01:02
                  To by nic nie zmieniło czy by oglądał na tel ponieważ wtedy by było że się izoluje ale w trakcie tej wizyty rodziców zaobserwowałam sporo kwestii.
                  Ok oni są jacy są ale tym razem się starają nie czepiają się jedyne co to to że wszystko u nich musi być na czas a mój mąż robi wszystko na luzie pomału po swojemu i im gul przez to skacze.
                  Ale mój mąż to tym razem daje popis. Opisałam poniżej przy jednej z wypowiedzi
                  • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 08:16
                    akilo1 napisał(a):

                    > To by nic nie zmieniło czy by oglądał na tel ponieważ wtedy by było że się izol
                    > uje

                    czyli masz rodziców którzy chcą go "przyłapać" na jakimś niewłaściwym zachowaniu i bierzesz udział w tej nagonce, rozumiem wkurw tego człowieka , co by zrobił to teściowa będzie zła a i żona się przyczepi
          • szara.myszka.555 Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 19:19
            Musieliście siedzieć z nim przed tym TV? Nie można było wyjść na spacer, piknik, cokolwiek?
            • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 22:27
              Nie, bo by nie było co pisać na forum :D
              • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 00:58
                Po to jest forum zeby na nim pisac
            • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 00:58
              Nie musieliśmy, siedzieliśmy i rozmawialiśmy.
              Ale zaczynam coraz bardziej dostrzegać fakt że stresorem jest mój mąż.
              W trakcie tej wizyty czepia się o wszystko a to ze zostawili szklankę na stole, a to ze ktos mu przerwał wypowiedź więc jak dziecko się obraził i poszedł do pokoju itd. Nawet nagle zaczął strofować syna ze wstaje od stołu w trakcie posiłku a mi się dostalo za to ze za dużo zupy ugotowałam i to przy wszystkich ze kto to teraz zje. Rozumiecie jak s i e czulam??
              Non stop chodzi urazony o coś, strzela miny, kręci glowa i mruczy pod nosem. O wszystko. Ja to juz sie boje odezwac albo cokolwiek zrobić bo on to głośno skomentuje
              • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 03:02
                No, no... teraz rozumiem: mąż straszny gbur. Powinien się domyślać co teściom potrzeba. No po prostu wiedzieć, ze grzecznościowo należy cedować wszystkie decyzje gościom, rozumieć ze teściowie to bardzo wrażliwe i delikatne osoby, trzeba dbać o ich uczucia, prosić o pozwolenie przyjścia czy wyjścia czy innych zajęć po to by czuli się bardzo komfortowo u was. Bardzo grzecznie i nadobnie się odzywać. No naprawdę się starać. A on się wcale nie stara, wręcz odwrotnie!

                Teraz pozostaje tylko wystawić mu sprzęt do pracy i walizkę za drzwi.
              • enith Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 04:30
                Mąż trzynaście lat naginał się do twoich i teściów absurdalnych żądań. Może w czasie tej wizyty w końcu mu się ulało? Może uznał, że dość skakania, jak mu jaśnie państwo zagrają, i to w jego domu? Wykazujesz dla męża wyjątkowo mało zrozumienia, po raz kolejny broniąc rodziców i ich prawa do komfortu w waszym domu, nawet jeśli kosztem męża. To z kim ty w końcu jesteś w związku małżeńskim, z mężem czy z mamusią i tatusiem? Daj mężowi odreagować te kilkanaście lat gromadnego włażenia mu na głowę, jak spuści trochę pary z gwizdka, to pewnie sytuacja się uspokoi.
              • szara.myszka.555 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 07:20
                Zaraz. Na uwagi rodziców nie reagujesz, na męża też nie. Nie masz języka?

                "Kto zostawił szklankę na stole?
                Ach sorry, już jej nie ma.

                "Kto to wszystko zje?"
                (odpowiadasz że śmiechem) Taka pyszna, że na pewno znajdzie się chętny. A tak na serio - jest zamrażarka.

                Gaś każdy komentarz. Pod koniec dnia porozmawiaj z nim i zwróć mu uwagę na niegrzeczne zachowania.

                Ale - rodziców gaś tak samo. Jeśli mąż zwraca im uwagę i ma rację, to wspieraj jego punkt widzenia.

                Wydaje mi się, że nie spodobały Ci się rady forumek, więc teraz szukasz problemów w mężu...
              • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 08:22
                następnym razem niech on pojedzie do hotelu na czas wizyty teściowej

                owszem będzie zła na to, ale przetrawi to w ciągu godziny i przejdzie do kolejnych tematów a nie że horror trwa kilka dni

                wtedy zobaczysz jak w czystym laboratorium czym jest twoja relacja z matką niezanieczyszczona pretensjami do tego nieszczęścia ;)
                • gonzo_101 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 08:43
                  No przecież autorka na to nie pójdzie. Taki bufor w postaci męża jest w tej układance niezbędny. Taki kozioł ofiarny na którego zrzuci się odpowiedzialność za zepsutą atmosferę i odwróci uwagę o swojego niefajnego zachowania. Bo gdyby tylko zachowywał się inaczej czyli wg. rodzinnego protokołu to teściowie byliby zachwyceni, a ten niewdzięcznik się uparł i robi swoje.
                  • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 08:55
                    wiem przecież, nawet gdyby wyjechał precz żeby usunąć się mamuni z widoku, to byłaby nieobecność prowokacyjne, agresywna, toksyczna, która by zatruła całe 3 dni, które mogłyby być takie cudowne gdyby tylko on ...
                    • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 09:06
                      To nie tak...zalujecie mojego męża a nie powinno chyba tak być ze w małżeństwie jedna strona w taki sposób stresuje druga...ja mam się go nie czepiać broń boże nic mu nie narzucać on nic nie musi ake dlaczego w takim razie na być tak że on może mnie stresowac a na każdą rozmowę reaguje ze wg niego on nic nie zrobił?
                      • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 09:31
                        ja go trochę żałuję po twoich opisach sytuacji ale też rozumiem że się interesujesz kiedy jest niemiły wobec twoich rodziców

                        Ale jeżeli on cię na codzień nie stresuje tak, a zaczyna w chwili przyjazdu mamusi to moja propozycja jest taka : następnym razem wyślij go do jego rodziców, czy do hotelu na czas wizyty mamy, nie wmawiaj sobie ani jej że to źle że go nie ma, po prostu przez dwa trzy dni pobądż z rodzicami i obserwuj swoje emocje, czy i co cię denerwuje, czy pobyt matki bez jego obecności to naprawdę jest sielanka
                        • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 09:32
                          nie interesujesz tylko stresujesz miało być :)
                      • gonzo_101 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 09:45
                        Ale to ty siebie stresujesz a nie on ciebie. Przerzucasz odpowiedzialnośc na chłopa, a to ty podjęłaś decyzje o gryzieniu się w język i jak to ujęłaś "trzymałaś wszystko w sobie". I co dobrze czujesz się ze swoją własna decyzją, czy może ci to przeszkadza i frustracja rośnie?
                        Wydaje się że czepiasz się męża bo on uzewnętrznia swoje stany emocjonalne na bieżąco i komunikuje swoje potrzeby i sama byś tak chciała. Niestety tylko i wyłącznie ty możesz coś z tym zrobić i zmienić swoja decyzję o zatrzymywaniu wszystkiego w środku. TY nie twój mąż.
                        Z tego co napisałaś to forma komunikacji twoja i twoich rodziców wygląda następująco: myślę jedno, powiem drugie, a chciałabym trzecie. Następnie masz pretensje do chłopa, o konsekwencje twoich decyzji. Nie wiem ile gość wytrzyma, ale sądzę, że jego anielska cierpliwość już się kończy i właśnie upuszcza sobie trochę pary, a ty się dziwisz jak on mógł. Mógł bo jest żywym człowiekiem i ma swoją wytrzymałość.
                      • krokodil123 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 11:32
                        Oki, wszyscy ci piszą że w tobie jest problem, ty twierdzisz że w mężu. To napisz co chcesz. Rozwód? Zlinczowanie go?
                      • zuzi.1 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 12:56
                        A może skorzystaj w końcu z terapii, bo jesteś masakrycznie uzależniona od rodzicow? Taka osoba jak ty nie powinna wchodzic w ogole w zwiazek malzenski przed odbyciem skutecznej terapii, bo nie odpepowilas sie emocjonalnie od rodzicow. Maz, gdyby chciał miałby podstawę wystąpić o unieważnienie waszego małżeństwa. I przestań w końcu męczyć męża swoimi bzdurbymi oczekiwaniami wobec swoich rodziców. Twoi rodzice to nie święte krowy i nikt nie musi ich na siłę znosić z uśmiechem na ustach. Na miejscu Twojego męża już dawno nie uczestniczylabym w ich wizytach. Twoi rodzice to generalnie twój problem, a nie męża. Twój mąż zachowuje się normalnie i ma do tego prawo w swoim domu. Niezależnie od twojego widzimisię, czy widzimisię twoich rodziców. Ja będąc na miejscu twojego męża poprosilabym cię o spotykanie się z nimi na gruncie neutralnym lub u nich w domu (a nie u nas w domu). Im szybciej mąż postawi ci granice, tym lepiej dla niego.
                      • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 15:40
                        akilo1 napisał(a):

                        > To nie tak...zalujecie mojego męża a nie powinno chyba tak być ze w małżeństwie
                        > jedna strona w taki sposób stresuje druga...

                        Dokładnie tak jak piszesz, nikt tak nie powinien w małżeństwie stresować drugiej połowy, jak Ty stresujesz męża. Dziwię mu się... że z Tobą wytrzymuje. Musi być bardzo silny psychicznie i bardzo Cię kochać. Pytanie, na jak długo mu tej siły wystarczy.

                        > ja mam się go nie czepiać broń boż
                        > e nic mu nie narzucać on nic nie musi

                        Nie, nic mu nie narzucać. I nic nie musi. Ty też nic nie musisz. Musi ktoś, kto ma pistolet przystawiony do głowy. Wszelkie pozostałe decyzje to wybór.

                        > ake dlaczego w takim razie na być tak że
                        > on może mnie stresowac a na każdą rozmowę reaguje ze wg niego on nic nie zrobił
                        > ?

                        On Cię nie stresuje. Ty się stresujesz i zrzucasz odpowiedzialność za to co czujesz na męża.

                        Ty mnie nie złościsz. Ja się złoszczę, że tyle tu się produkuję, piszę, Ty się zdajesz potakiwać i dalej nic nie rozumieć. Groch o ścianę. Ale to ja się złoszczę. I wcale nie muszę się złościć, a Ty nie masz takiej władzy, żeby mnie zezłościć, jeśli ja nie będę chciała. Mogę zrobić tysiąc rzeczy ze swoją złością, a mogę pozwolić sobie ją poczuć, mogę się nakręcić, mogę uspokoić, mogę nie czytać forum. A Ty nic nie możesz zrobić z moimi uczuciami, jeśli ja na to nie pozwolę.

                        Powiem wprost i dość niegrzecznie co myślę, ale może wtedy dotrze: myślę, że masz tak poważne problemy emocjonalne, że jeśli nic z tym nie zrobisz (czyli nie pójdziesz do psychologa z rzeczywistym zamiarem pracy nad sobą) to doprowadzisz do zrujnowania życia całej swojej rodziny. Uważam, że krzywdzisz siebie i swoich bliskich swoim zachowaniem. Bliskich, czyli męża i dzieci. Ty, a nie Twój mąż. I myślę to wyłącznie na podstawie tego, co Ty sama piszesz, jak Ty przedstawiasz sytuację. A przecież nigdy nie przedstawiamy swojej sytuacji obiektywnie, zawsze wybielamy na swoją korzyść i robimy to niechcący. Aż się boję pomyśleć, jakby ta sytuacja wyglądała opisana z punktu widzenia Twojego męża. To nie są maleńkie problemiki do rozwiązania na forum. To ogromne, Twoje problemy z psychiką, z elementami przemocy psychicznej wobec bliskich z Twojej strony. Tylko specjalista tu pomoże, a i to tylko pod warunkiem, że będziesz z nim współpracowała i się mocno starała. Ty, konkretnie Ty, nie żaden mąż, rodzice, dzieci, czy forum. Nie inni. Ty. Dotarło?
                        • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 16:48
                          Tak dotarło.
                          Nie neguje tego ze mam problemy emocjonalne i będę szukać pomocy specjalisty.
                          Jednak i tak uważam że mój mąż też nie jest w porządku bo cokolwiek moi rodzice nie zrobią to on strzela miny albo odburkuje albo siedzi cały dzień i sie nie odzywa albo rzuca złośliwymi tekstami
                          • krokodil123 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 16:59
                            No niestety, żaden ,, złośliwy,, komentarz nie był tutaj przez ciebie przytoczony. Chyba że zaraz wymyślisz na poczekaniu. Raczej to ty jesteś złośliwa i nieznośna w stosunku do męża.
                          • emmi-nika Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 17:00
                            Wiesz co, jesli twoj mąz nie zyje dobrze z twoimi rodzicami, to powinnas najpierw sobie to z nim omowic. Czyli wstrzymac sie z zaproszeniami rodzicow do czasu, kiedy rozwiazecie ten problem. Bo teraz jestes troche między młotem a kowadłem.
                            • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 17:08
                              Rozmawialam z nim. Mówił że nie ma problemu. Ale to nieprawda. Bo irytuje go wszystko co robia
                              • emmi-nika Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 17:15
                                Ja bym to podrązyła, co dokładnie go irytuje i dlaczego. Jakas przyczyna musi byc.
                                Ja mialam podobna kiedys sytuację, i przykro to stwierdzic, ale chodzilo o zwykłą zlosc albo zazdrosc, ze nie zajmuję sie nim, tylko gram z ojcem w szachy.. dorosli chlopcy tez czasem sa niedopieszczeni ;/ i to wychodzi w takich sytuacjach.
                                • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 18:50
                                  Odnoszę wrażenie że chce coś ojcu udowadniać i takie tam...jakas chyba dziwna rywalizacja
                              • enith Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 17:19
                                Bierzesz pod uwagę, że jego zachowanie dziś to pokłosie twojego i twoich rodziców zachowania wobec niego przez ostatnich kilkanaście lat? Rodzice i ty w końcu raz po tych wszystkich latach odpuściliście te swoje cyrki. A mąż ma teraz na twoje pstryknięcie palców zapomnieć, jak był przez was traktowany. Może on nie chce zapomnieć. Może nie potrafi. Może powinien dla odmiany przez kilkanaście lat wam kazać dopasowywać się do jego wymagań i fochować, gdy się nie dopasujecie. Jak ci się to uśmiecha?
                                Ta wizyta rodziców to był poroniony pomysł i wszyscy od samego początku ci to pisaliśmy. Że nie macie warunków (fizycznych i psychicznych), by gościć twoich rodziców. Ale nie, ty do spółki z rodzicami durno uparliście się, żeby wizyta się odbyła. No, to masz co chciałaś. Siedź cicho i pij to gorzkie piwo, którego nawarzyłaś. A po wyjeździe rodziców weź się za robienie porządku przede wszystkim ze swoją głową i swoim nastawieniem, u specjalisty. Męża zostaw w spokoju.
                          • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 17:05
                            akilo1 napisał(a):

                            > Jednak i tak uważam że mój mąż też nie jest w porządku bo cokolwiek moi rodzice
                            > nie zrobią to on strzela miny albo odburkuje albo siedzi cały dzień i sie nie
                            > odzywa albo rzuca złośliwymi tekstami

                            wczuj się w taką sytuację:
                            1. twój mąż zaprasza swoich rodziców do was na weekend
                            2. jego rodzice są tacy że wymagają żeby wszystko było na czas, a ty lubisz robić rzeczy po swojemu
                            3. nawet tak drobne rzeczy jak to że sobie w kąciku obejrzysz film na telefonie jego rodzice uważają za atak na siebie
                            4. ale tobie nic tobie nie mówią, załatwiają sprawę napuszczając swojego męża na ciebie

                            nie masz dobrego wyjścia z czegoś takiego, najlepiej by było gdybyś na ten weekend ich zostawiła razem i pojechała do swojej mamy czy coś - ale znowu - to będzie atak na jaśnie państwo bo się "izolujesz"

                            widzisz w jakim g.. tkwi ten koleś? :)
                            • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 17:09
                              Jak przyjeżdżają jego rodzice to ja potrafię się zachować choć też wkurzają mnie w wielu sprawach. Ale spędzam z nimi czas rozmawiam pośmieje się itd.
                              On najchętniej cały dzień by siedzial z nosem w telefonie i ma gdzieś to czy ktoś u nas jest
                              • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 17:14
                                akilo1 napisał(a):

                                > Jak przyjeżdżają jego rodzice to ja potrafię się zachować choć też wkurzają mni
                                > e w wielu sprawach. Ale spędzam z nimi czas rozmawiam pośmieje się itd.

                                to jest sztuczne, jeżeli zmuszasz się żeby "się zachować"
                                widocznie twój mąż nie ma siły albo nie widzi potrzeby nic udawać a tym bardziej być "do dyspozycji" przez kilka dni
                                • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 17:15
                                  Dokładnie tak się zachowuje jak piszesz. Robi tyle co musi. Pomaga w domu. Tyle
                                  • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 17:21
                                    dla mnie np. przyjazd teściowej na kilka dni i konieczność "zabawiania" jej, niemożność zajęcia się swoimi sprawami przez ten czas to nie "umiejętność zachowania się" tylko poważne ograniczenie wolności

                                    zabawianie i wspólne rozmowy to mogą być jak są goście zaproszeni na obiad 2-3 godziny i do widzenia
                                    • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 17:31
                                      Dokładnie Heniu. Mam w tej sprawie identyczne zdanie jak Ty.
                                  • aqua48 Re: Odwiedziny rodziny 17.08.20, 22:34
                                    akilo1 napisał(a):

                                    > Dokładnie tak się zachowuje jak piszesz. Robi tyle co musi. Pomaga w domu. Tyle

                                    No i dobrze. Zapewne zwyczajnie nie lubi Twoich rodziców, nie zaprasza ich sam, nie są JEGO gośćmi. Może zachowywałby się lepiej gdyby wpadli od czasu do czasu na kawę i ciasto, a nie pomieszkiwać u Was dłużej, dezorganizując życie domowe i sprawiając że zachowujesz się jakbyś chciała im pyłek spod nóg zlizywać i jego do tego samego zmuszać.
                              • enith Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 17:29
                                Nie masz żadnego obowiązku bawić jego rodziców, jeśli nie masz na to ochoty. Robisz to, bo widocznie tak chcesz. Nie miej za swoje decyzje i zachowania pretensji do męża.
                              • gonzo_101 Re: Odwiedziny rodziny 16.08.20, 18:41
                                Uważam jak przedmówcy. To jest sztuczne i fałszywe. Próbujesz zmusić męża do wykuszonej kurtuazji i umizgów do teściów, których on nawet nie lubi. To brzmi jak tortura i to we własnym domu. To że tobie taki fałsz i obłuda pasuje to nie znaczy, że innym też. Zajmij się sobą na poważnie i daj światu odpocząć.
    • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 17.08.20, 23:06
      Porozmawiałam dziś szczerze z mama. I czego się dowiedziałam? Tego ze oni wcale nie oczekują ze ktos będzie ich gościł i stawiał wszystko pod nos. Ze hak do nas przyjeżdżają chcieliby poczuc sie swobodnie, wziąć sobie coś z lodówki, szafki, barku... Ze mogą pomóc z obiadem czy naczynismi... No ok fajnie ake odnoszę wrażenie że chcieliby u nas czuć s i e jak u siebie a to chyba nie jest dobre?
      A zaczęło się od sytuacji takiej ze mąż miał wystawić piwo ake nastawiał zmywarkę więc powiedział do mojego taty ze zaraz da to piwo. Ojciec nie mógł poczekać nawet minuty i stoi i z nogi na nogę przestępuje. Mówi do mnie ze sam sobie weźmie więc powiedzialam mu ze mąż już daje minuta. On się strasznie zdenerwował ze czemu sam nie mógł wziąć, że wszystkim zarządza mój mąż ze musi grzecznie usiasc i poczekać aż mąż mu poda piwo.
      Kurcze w szoku byłam. Po pierwsze mógł zaczekać po drugie powiedzialam mu ze mąż już daje bo faktycznie by a to kwestia minuty.
      Powiedziałam mamie ze nie rozumiem tej sytuacji i oburzenia taty. A ona i odpowiedziała że za wolno to wszystko trwa ze oni nie są przyzwyczajeni do takiego wolnego tempa i ze czemu ojciec nie mógł wziąć sam tego piwa... No masakra. Odpowiedziałam że są gośćmi dlatego
      • enith Re: Odwiedziny rodziny 17.08.20, 23:50
        akilo1 napisał(a):

        > czemu ojciec nie mógł wziąć sam tego piwa... No masakra. Odpowiedziałam że są gośćmi dlatego...

        Szczerze mówiąc, ja też nie rozumiem, czemu nie pozwalasz rodzicom na swobodne korzystanie z lodówki czy szafek kuchennych. Dziwne, że wymagacie, by każdą najmniejszą pierdołą zawracali wam głowę, zamiast sami móc wziąć jabłko z blatu kuchennego czy piwo z lodówki. Nie sądzisz, że trochę się zapędzasz, zabraniając im swobodnego dostępu do wszystkiego u was w domu? To w końcu twoi rodzice, a nie jacyś obcy ci ludzie, którzy akurat są u ciebie na kawie. Wygląda na to, że sama ustawiłaś rodziców na pozycji królowej angielskiej, której wszystko musi być podstawiane pod nos, bo tego wymaga protokół. Powiedz, co by się stało, gdyby tato wziął sam to piwo? No co takiego strasznego by się stało? Mam wrażenie, że robisz gównoburze o nic w imię jakiś dziwacznych zasad, które sama sobie narzuciłaś.
        • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 18.08.20, 00:02
          Dla mnie nic by się nie stało ale mąż by się wkurzył bo by pomyślał że ojciec chce wziąć piwo bo nie może minuty poczekać i wszystko musi być na juz
          • enith Re: Odwiedziny rodziny 18.08.20, 00:21
            No OK, to w tej konkretnej sytuacji. Bo zgadzam się, że jedna minuta czekania nie powinna tacie robić różnicy. Ale czemu w ogóle do tej sytuacji doszło? Tata powinien móc wziąć piwo (czy cokolwiek) bez uprzedniego pytania twojego męża o pozwolenie. Gdybyście dali rodzicom prawo do swobodnego korzystania z dobrodziejstw lodówki czy szafek, to w ogóle nie byłoby sprawy. W tej konkretnej sytuacji, gdy tata poprosił o piwo, a mąż był zajęty czymś innym, mógł przecież tacie powiedzieć: tato, jestem zajęty, weź piwo, a i mnie jedno nalej, wypijemy razem, jak nastawię zmywarkę. Mógł tak powiedzieć?
            Uważam, że sami z mężem eskalujecie konflikt. Dajcie rodzicom pozwolenie na swobodę u siebie (jak są mądrzy, to nie będą jej nadużywać) i poobserwujcie, czy konfliktów jest mniej.
            • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 18.08.20, 07:52
              Moze faktycznie to my trochę wprowadzamy taka sztywna atmosferę podawania i usługiwania
          • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 18.08.20, 05:24
            akilo1 napisał(a):

            > Dla mnie nic by się nie stało ale mąż by się wkurzył bo by pomyślał że ojciec c
            > hce wziąć piwo bo nie może minuty poczekać i wszystko musi być na juz

            to zabrzmiało trochę dziwnie w zestawieniu z tym co wcześniej pisałaś:
            - że mąż chciał żyć normalnie mimo tej wizyty (dość uciążliwej i pełnej nieporozumień jak się okazuje dla wszystkich) (nie chciał brać urlopu, chciał sobie obejrzeć w spokoju film)

            mogę wysnuć wniosek że nie było jego marzeniem stać się kelnerem dla twojego ojca?

            twoje podejrzenie, że mąż by się wkurzył, czy nie jest taką projekcją, bo to ty byś się nie czuła się komfortowo bo ojciec jest wkurzony że nie ma piwa i atmosfera siada?
            • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 18.08.20, 07:51
              W tej konkretnej sytuacji mąż by tak to odebrał ze ojciec się aż tak niecierpliwi ze wszystko musi mieć podane na czas. Będę jeszcze z nim o tym rozmawiać
              • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 18.08.20, 08:26
                Ale on to powiedział? Że chęć Twoich rodziców odbiera jako poganianie go? Czy to Ty tak zgadujesz, że tak właśnie by odebrał?
                • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 18.08.20, 08:36
                  Znam go po prostu
                  • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 18.08.20, 09:33
                    akilo1 napisał(a):

                    > Znam go po prostu

                    a za parę lat, jeżeli o tym porozmawiacie bez udawania i zgadywania

                    - myślałam że się złościsz na mojego ojca kiedy sam się obsługuje bo uważasz to za krytykę
                    - zawsze się zastanawiałem na co on czeka i dlaczego sam nie może wstać pójść do kuchni
                  • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 18.08.20, 09:44
                    akilo1 napisał(a):

                    > Znam go po prostu

                    Oho... Tak się zaczyna koniec.
                    Serio. Małżeństwo zaczyna się kończyć dokładnie w momencie, kiedy któraś ze stron za bardzo zaczyna polegać na "znam go, wiem co myśli" i nie jest nawet ciekawa, co myśli naprawdę. Bo wie lepiej.

                    Tak się zaczynają kończyć prawie wszystkie małżeństwa, które się rozpadają.
              • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 18.08.20, 08:32
                akilo1 napisał(a):

                > W tej konkretnej sytuacji mąż by tak to odebrał ze ojciec się aż tak niecierpli
                > wi ze wszystko musi mieć podane na czas. Będę jeszcze z nim o tym rozmawiać

                powiem ci jak ja bym to odebrał
                gdybym ładował zmywarkę a teść pochodzący z rodziny takiej jak twoja czyli gdzie są przestrzegane rytuały w stylu "gość siedzi a gospodarz jednocześnie pakuje zmywarę, pralkę, piekarnik i jeszcze lata z tacą jak kelner"

                to wszystko zależy jak bym był uwarunkowany w swojej rodzinie -

                gdyby moi rodzice taki rygor wprowadzili to bym być może odczuł to jako przytyk i krytykę gdyby stary musiał sam wstać i otworzyć sobie lodówkę.
                ale też prawdopodobnie tylko przez chwilę - dlatego że już nie jestem tym dzieckiem tylko jako dorosły mogę sobie wyświetlić tę sytuację na szerszym planie

                natomiast gdyby moi rodzice zaszczepili we mnie więcej spontaniczności itp to ani przez chwilę bym nie miał nic przeciwko że on się sam obsłuży

                nawet może bym miał pretensję do żony gdyby ona nakłaniała mnie do takiej służalczości - jak cię starzy tak wytresowali to sama ganiaj na ich zachcianki, a mi pozwól robić swoje
          • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 18.08.20, 08:23
            No to by się wkurzył. No i co?
            Przejmujesz się tym, co zgadujesz, że jest w cudzych głowach. A zgadywanie prawie zawsze jest błędne!
            Mało tego, wymagasz, żeby inni przejmowali się tym, co Ty zgadujesz, że jest w cudzych głowach!!!

            Rodzicom wcale się nie dziwię. Ani mężowi. A sytuację tworzysz Ty: za bardzo chcesz.
            Obwiniasz męża o to, że rodzice nie czują się dobrze. Co by nie zrobił, zawsze jest źle. Najgorsze z mojego punktu widzenia jest to, że masz do męża pretensje o zdrowe, normalne zachowania i wymagasz od niego podporządkowania się Twojej zaburzonej wizji tego, jak "powinno być". Dziwisz się, że nie lubi wizyt teściów? A jak ma lubić? Skojarzenie z atmosferą, jaka wtedy panuje w domu jak najbardziej może skutkować jego niechęcią do teściów.

            Nakręcasz rodziców przeciwko mężowi, a męża przeciwko rodzicom. "on nie powinien, bo oni by...", "jakby oni, to on by..." a to wszystko oparte na Twoich zgadywaniach tylko!!! Nie pozwalasz dorosłym ludziom swobodnie kształtować wzajemnych kontaktów.

            Tak sobie myślę, że jakbyś może na czas wizyty Twoich rodziców sama wzięła urlop i wyjechała, to oni by się wszyscy świetnie dogadali i poczuli swobodnie ;)

            Weź już nie rób rozkmin na forum, tylko... zapisałaś się już do psychologa?
            • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 18.08.20, 09:57
              Jeszcze nie bo nie mam pieniędzy w tym miesiącu
              • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 18.08.20, 10:36
                W każdym MOPS-ie możesz mieć konsultację psychologiczną za darmo.
                • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 19.08.20, 11:01
                  Zgadza się ale dobie wirusa ciężko się dostać i trzeba długo czekac.
                  • berber_rock Re: Odwiedziny rodziny 19.08.20, 15:54
                    akilo1 napisał(a):

                    > Zgadza się ale dobie wirusa ciężko się dostać i trzeba długo czekac.

                    Tak ale ;)
                    I tak przez caly watek.
    • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 09.10.20, 19:42
      OMG
      wlasnie zajrzalam na fk, a tam tez produkujesz sie ze skargami na meza, tylko w cokolwiek innej sytuacji zyciowej jestes i narzekasz na inny temat.
      Ty tak lubisz sobie popsioczyc na chlopa, nawet jesli to wszystko lub czesc tego zmyslone ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka