Dodaj do ulubionych

Brak seksu i kłótnie!!

27.06.07, 11:38
Mam problem z mezem tzn bardzo czesto klocimy sie o seks a raczej jego brak.
Dwa lata temu urodzilam dziecko i od tamtej pory moj stosunek do seksu
zmnienil sie. Nie mam wogole ochoty i czesto sa to tzw szybkie numerki. Maz
nie jest z tego zadowolony. Staram sie poswiecac mu wiecej uwagi ale czesto
jest tak ze wieczorami jestem poprostu zmeczona i marze tylko o tym zeby sie
wyspac. Spedzam cale dnie z dziecmi, sprzatam, gotuje zaprowadzam i
przyprowadzam ze szkoly. Tylko najmlodsza jest ze mna na okraglo. Od kilku lat
biore tabletki antykoncepcyjne i zdarza sie coraz czesciej ze zapominam je
wziasc o wyznaczonej godz. Czesto jestem rozdrazniona, zla i wyzywam sie na
wszystkich. Przed ciaza wszystko bylo dobrze. Oboje cieszelismy sie z seksu i
sprawialo nam to przyjemnosc. Co sie ze mna teraz stalo to nie mam pojecia.
Moze mi ktos pomoc co robic dalej? Dodam ze mieszkamy za granica i nie mamy
nikogo bliskiego kto zajal by sie najmlodsza corka zebysmy zostali sami.
Obserwuj wątek
    • kakuba Re: Brak seksu i kłótnie!! 27.06.07, 14:00
      z mojego doświadczenia wiem niestety, że tabletki mogą obniżać libido
      może przemyśl czy inna metoda nie bedzie dla Ciebie korzystniejsza w tym wypadku

      a na zmeczenie i rozdrażnienie jest tylko jedna rada - musisz odpoczać
      wytłumacz małżowi, że jeśli Ci w weekend pomoże z dziećmi, pozwoli sie wyspać,
      wyręczy z obiadem i naprawde sobie troche odpoczniesz to jest spora szansa, że
      zainteresujesz sie nim mocniej ;-) (u nas sie sprawdza)
      no i małż mógłby też troche sie postarać żeby Cię zachecić, wprowadzic Cię w
      miły nastrój... pomyśl co mogło by Cie znowu nastroic romantycznie? może
      kieliszek wina? moze muzyczka, swieczki? może fajny filmik? cos sie chyba
      znajdzie?
      • anulkas86 Re: Brak seksu i kłótnie!! 27.06.07, 22:38
        No ja mam bardzo podobny problem. Odkąd urodziłam synka (ponad rok temu) nie mam
        ochoty na seks. Zaryzykowałabym stwierdzeniem że nie znoszę seksu. Wieczorami
        jestem tak zmęczona że nie mam na nic ochoty a rano jesteśmy z meżem zawsze
        pokłuceni o wieczór bez seksu. praktycznie nie ma dnia żebyśmy się o to nie
        kłucili. A kochamy się może raz, góra dwa w miesiącu. I przez to wszystko między
        nami jest coraz gorzej.
    • klaudyna1985 Dołączam się! Mam tak samo! 28.06.07, 13:07
      Ja synka urodziłam 10 miesięcy temu i od tego momentu kochaliśmy się tylko 3 lub
      4 razy! Poprostu jestem tak zmęczona po całym dniu że nie mam ani ochoty ani
      siły i też już coraz bardziej nie możemy się porozumieć! Poprostu jest źle! Sama
      nie wiem jak to rozwiązać! Jednym słowem na dzień dzisiejszy seks dla mnie
      mógłby nie istnieć! Ale jak sobie pomyślę o czasach narzeczeńskich to normalnie
      aż żal! Muszę się wziąć do roboty i zakokietować wkońcu męża. Może się mi uda!
      Spróbójmy na jakąś chwilkę zapomnieć o dzidzi która śpi i zajmijmy się mężami a
      później zobaczymy co wyjdzie z tego? Co Wy na to? Może się uda... Ja dziś spróbuję!!
      Pozdrawiam!
      • maremina Re: Dołączam się! Mam tak samo! 28.06.07, 19:03
        jak ja miałam taki trudny okres to spróbowałam seksu rano. Podziałało :)
        • kasiais Rada 29.06.07, 02:12
          wiem cos o tym u nas tez tak bylo.Nasza coreczka ma teraz 4 latka,po urodzeniu
          malej przechodzilismy trudny okras,brak seksu no moze 1-2 razy w miesiacu
          ciagle klutnie,bardzo sie od siebie oddalilismy,az wkacu doszlo do powaznego
          kryzysu,i to bylo najgorsze,ale wkoncu przejrzelismy na oczy,rozmowy byly
          bardzo dlugie i ciezkie.Teraz ''nie chce zapeszac''od roku jestesmy "razem"i
          jest fajnie teraz potrafimy o siebie dbac.Wiec opamietajcie sie i wezcie sie do
          roboty.Z tego co widze taki okres po urodzeniu dziecka zdaza sie bardzo
          czesto,ale pamietajcie o zwiazek tez trzeba dbac.Pozdrowienia i powodzenia
          • anulkas86 Re: Rada 30.06.07, 15:22
            Pamiętam jak na jakiś naukach przed słubnych prowadząca je kobieta kazała nam
            przykleić sobie kartkę nad łóżeczkiem "najważniejszy jest mój mąż". Wydawało mi
            się że tro jasne, a teraz wiem że zaniedbuję go bardzo i coraz bardziej się
            oddalamy od siebie. Nie potrafimy już ze sobą rozmawiać, codziennie się kłucimy,
            seksu brak...
    • kicia031 Re: Brak seksu i kłótnie!! 10.07.07, 12:12
      Twoj maz domagajac sie sexu za pomoca awantur na pewno bardzo cie do niego
      zacheca.
      Nie przyszlo mu do glowy, ze powinien stworzyc ci okazje do odpoczynku, a potem
      uwiesc? Nie, lepiej sie domagac naleznych swiadczen krzykiem, a moze jeszcze
      wziac zone sila - bo ona ma obowiazek.
      ja nie moge...
      • agnieszkaw19 Re: Brak seksu i kłótnie!! 16.07.07, 13:05
        Kicia! Dlaczego tak ostro reagujesz, czyżbyś miała z tym również problem.
        Dlaczego krytykujesz jej męża tak ostro? Widzę, że słyniesz z radykalnych ocen
        i stanowczych wypowiedzi nie próbują dociec co jest przyczyną. Już miałaś taką
        wypowiedź apropo pokochania dziecka, odpisałam ci tam, ale nie ustosunkowałaś
        się do niej. Widać, że lubisz tylko jednorazowo się wypowiedzieć i kończysz
        temat. A strony są zawsze dwie, a wina zawsze leży pośrodku. Ja z jednej strony
        nie dziwie się jej mężowi, że jest zły, bo jak pisze straciła ochotę na seks, a
        przecież mąż tylko człowiek i pewnie kocha żonę i chciałby jej to móc okazać w
        łóżku. Trzeba usiąść i wspólnie pogadać jak rozwiązać tą sytuację. Ja też mam
        małego synka i pracuję, a na seks mam ochotę i bardzo pożądam swojego męża,
        jeszcze bardziej niż przed urodzeniem. Jednak mąż mi pomaga przy dziecku i w
        pracach domowych. Powodzenia
        • kicia031 Re: Brak seksu i kłótnie!! 16.07.07, 13:12
          agnieszkaw19 napisała:
          A strony są zawsze dwie, a wina zawsze leży pośrodku.

          Nie wiem skad ci sie wziela teoria, ze wina ZAWSZE lecy posrodku. Przede
          wszystkim, nie mowmy moze o winie, tylko o odpowiedzialnosci. I czy zawsze -
          moglabys zacytowac jakies badania na poparcie tej kontrowersyjnej tezy?
          Oczywiscie, warto zawsze wysluchac opinii zainteresowanych stron (czesto jest
          ich wiecej niz 2, nawiazem mowiac) ale nie oznacza to, ze odpowiedzialnosc za
          sytuacje w zwiazku ponosza obie strony w roznym zakresie. zazwyczaj niestety
          jest wrecz przeciwniem - to bledy jednej strony nakjrecaja spirale problemu to
          sytuacji z ktorej nie ma juz ucieczki.

          Moglabym snuc cala argumentacje metoda rowni pochylej: ofiara gwaltu tez ponoci
          50% odpowiedzialnosci, bo miala za krotka spodnice albo szla po ciemnej stronie
          ulicy, ale po co?
          • verdana Re: Brak seksu i kłótnie!! 16.07.07, 20:34
            No to wina nie zawsze lezy posrodku, ale w taj sprawie - na pewno tak.
            Małżenstwo zawiera się m,in. dla seksu. Odrzucenie przez jedną strone jest dla
            drugiej bardzo bolesne. Co innego choroba - wtedy nie ma seksu, ale nie ma i
            odrzucenia. W takim wypadku mąż może sadzic, ze zona już go nie kocha - i w
            pewnym, ograniczonym sensie ma racje. Niechęć do seksu, o ile nie jest
            spowodowana przez jakieś winy drugiej strony mozna leczyć. I trzeba.
            • agnieszkaw19 Re: Brak seksu i kłótnie!! 17.07.07, 08:44
              Zgadzam się z verdaną! Droga pani Kiciu, ano stąd mi się wzięła, że to teoria
              znana od lat, a nie mówimy tu o innych winach, tylko małżeńskich kłopotach
              gdzie jak wiesz strony są zawsze dwie i rzadko zdarza się, że tylko jedna
              zawiniła, bo skąd w takim razie biorą się kryzysy małżeńskie? A ty masz jakieś
              statystyki, czy sondy na temat przyczyn rozpadu małżeństw? W tej sytuacji wina
              leży pośrodku moim zdaniem, ponieważ obie strony czegoś oczekują, a żadna nie
              umie się zdobyć na szczerą rozmowę!A widzę, że ty chyba jesteś feministką, bo
              już się wypowiadałaś na temat małżeńskiego kryzysu i również stanęłaś po
              stronie kobiety! Dlaczego szukasz problemu tylko w mężczyźnie? Pozdrawiam:)
            • mama303 Re: Brak seksu i kłótnie!! 18.07.07, 16:07
              Mnie się wydaje że w tym wypadku kobitka nie ma ochoty na seks bo jest
              zwyczajnie przemęczona. Madry facet robiłby wszytko w tym kierunku aby była
              mniej przemeczona a tu jakos nie widac aby coś działał natomiast domagac sie
              powinnosci małzeńskich od zony to i owszem... Pogarsza tylko sytuacje, nie
              polepsza.
              Jaka tu wina żony że nie ma ochoty na figle z mężem tylko marzy o wyspaniu się?
          • agnieszkaw19 Re: Brak seksu i kłótnie!! 17.07.07, 08:50
            A jeśli chodzi o moją jak to nazwałaś kontrowersyjną teorie, że wina zawsze
            leży pośodku to oczywiście nie odczytuje się jej dosłownie, bo nie wyliczamy tu
            procentów 50/50, nie o to chodzi! Wina jest większa lub mniejsza!Czy teraz jest
            ta moja teza bardziej czytelna?
    • olejek1 jest takie forum 18.07.07, 09:26
      polecam
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
    • burza1111 Re: Brak seksu i kłótnie!! 01.04.08, 18:59
      Jesteś zmęczona , popros męża żeby Ci pomagał to przecież nie twoje ale wasze dziecko.. mi to dobrze mówić bo nie mam jeszcze,,, ale tylko sugeruje..
    • eastern-strix Re: Brak seksu i kłótnie!! 02.04.08, 00:20
      jesli mieszkacie za granica to namow meza na sterylizacje (jesli oczywiscie nie
      chcecie meic wiecej dzieci). to jest na Zachodzie legalne, nie bedziesz musiala
      brac pigulek i jest wielka szansa,ze Twoje libido wzrosnie.
      wiem co mowie, sama bralam pigulki wiele lat,moje libido zmalalo. tez mieszkam
      za granica, moj partner zgodzil sie na sterylizacje i wiesz co? po 3 miechach
      odkad przestalam brac pigulki czuje,ze seks pociaga mnie znacznie bardziej,
      powiedzialabym,ze moje libido jest ponad norme ;)))

      partner nie narzeka a przy okazji-nie ma sie czego bac, sterylizacja nie boli,
      nie trzeba za nia placic (na Zachodzie), a powod dlaczego lepiej, zeby zrobil to
      facet jest taki,ze to latwiejsze do rpzeprowadzenia i nie ma komplikacji. trwalo
      5 minut, wiem,bo bylam przy tym :)

      poza tym, moze szerze porozmawiaj z partnerem, daj mu do zrozumienia,ze wiesz,ze
      czuje sie zaniedbywany,ale ze Ty czujesz sie przytloczona obowiazkami. bardzo
      tradycyjny u Was podzial rol,moze trzeba by to jakos urozmaicic, np. maz bierz
      ena siebie czesc prac domowych, Ty doksztalcasz sie/wychodzisz do kosmetyczki,
      relaksujesz sie w wannie a potem seks?

      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka