ruda0123
08.08.07, 13:50
Poszliśmy odwiedzić teściową była u niej też jej córka z dziećmi. Moja niespełna trzymiesięczna córka usypiała na
rękach u taty szwagierka była w tym pokoju więc widziała, że mała usypia. W tym czasie jej córka zaczęła okropnie
płakać powiedziała bym że się drzeć była na dole szwagierka poszła po nią i taką rozdartą przyniosła do pokoju
gdzie mąż usypiał naszą małą mało tego podeszła do niego i obudziła mała. Mąż powiedział "czego się drzesz" na
co szwagierka wyszła bardzo obrażona. Czy on ją aż tak bardzo uraził?
Minęły dwa miesiące a ona nadal się do nas nie odzywa.
Uważacie, że powinniśmy ją przeprosić? Tylko za co? Za to że obudziła mi dziecko i się obraziła? Dodam że jest
chrzestną małej teraz nawet na ulicy nas nie zauważa.