Dodaj do ulubionych

syn rozstał się z dziewczyna

20.12.07, 21:51
Mój syn ma dopiero 21 lat. Od trzech lat spotykał się z koleżanką z
klasy, wyjeżdżał z nią na wakacje, często jeździli do mojej lub jej
rodziny, byli po prostu parą zakochanych. Bardzo polubiłam tę
dziewczynę. Ostatnio dowiedziałam się, że mój syn z nią zerwał.
Tłumaczył mi, dlaczego to zrobił i ja z jednej strony rozumiem go,
ale z drugiej strony szkoda mi tej dziewczyny, wiem, co przeżywa.
Mój syn twierdzi, że to są ich sprawy i nie powinnam sie wtrącać, że
jest młody i na razie nie chce wiązać się z nikim na stałe, że nadal
pozostaną przyjaciółmi. A ja mimo to przeżywam, być może to ja
zaangażowałam się w ten związek bardziej niz oni. Czy ktoś ma
podobne doświadczenie?
Obserwuj wątek
    • justyna_w24 Re: syn rozstał się z dziewczyna 20.12.07, 22:24
      Twoj syn ma racje, moze dobrze ze rozstali sie teraz niz mialoby
      dojsc do slubu, a twoj syn bylby w tym malzenstwie nieszczesliwy
      • luka76 Re: syn rozstał się z dziewczyna 20.12.07, 22:56
        Wlasnie - dobrze zrobil , jest jeszcze bardzo mlody - uwazam ze faceci powinni
        sie zenic dopiero przed trzydziestka albo troche po trzydziestce - niech sie
        wyszumi a tak to co: slub, dziecko i same problemy masz madrego syna powinnas
        sie cieszyc.Pozdrawiam
        • luka76 Re: syn rozstał się z dziewczyna 20.12.07, 23:00
          I jeszcze dodam ze sama bylam zona takiego "malolata" - pobralismy sie w wieku
          ja 20 a on 21 - jedna wielka katastrofa nie mowiac o tym ze rodzice chcieli nam
          zycie urzadzac co z tego wyszlo - wiadomo : uciekal z domu do kolegow, ciagle
          sie czul "osaczony" problemami, po prostu sprawy go przerosly nie mowiac juz o
          tym ze wiecznie biegal do mamusi a ona gotowala mu ta jego ulubiona pomidorowa -
          jejku jak sobie to wspomne - facet jest madry nie poprzebiera , powybiera i nie
          "kupuje kota w worku" - zal dziewczyny ale moze nie pasowali do siebie - wiec
          badz madra Justynko i ciesz sie ze nie zostalas na przyklad za wczesnie babcia.
          Pozdrawiam
    • triss_merigold6 Re: syn rozstał się z dziewczyna 21.12.07, 09:41
      To faktycznie ich sprawy. Licealne związki bardzo często kończą się
      w okresie studiów, ludzie poznają nowe osoby, zmieniają się i
      wyrastają z siebie. Dziewczyna sobie poradzi tylko nie wypytuj syna
      co u niej słychać i ciesz się, że młodo babcią nie zostałaś.
    • rycerzowa Re: syn rozstał się z dziewczyna 21.12.07, 11:13
      Tu wcale nie chodzi o to, że ona byłaby przedwcześnie babcią, ani ze chciałaby
      ślubu.
      A jak syn z kimś zerwie za 5 lat, to matka będzie mieć prawo "przeżywać"?
      Mocne, równoległe "przeżywanie" wraz z dziećmi jest naturalne tylko wtedy, gdy
      dzieciaki są małe.

      Dorosły mężczyzna potrzebuje autonomii, również w dziedzinie popełniania
      życiowych błędów, przeżywania swoich smutków, niepowodzeń, itepe. To jest jego
      życie.

      Jedyny syn? Pępowina nieodcięta?

      PS. Nie znaczy to, że sprawy syna mają cię nie obchodzić, a jego smutki nie
      martwić. Zawsze będziecie sobie bliscy.
      Ale tu mamy przykład czegoś, co się nazywa "żyć życiem dorosłego dziecka", a co
      destruktywnie wpływa na wzajemne relacje.
      • kol.3 Re: syn rozstał się z dziewczyna 22.12.07, 11:15
        Uważam, że matka nie powinna się wtrącać w życie uczuciowe syna ani
        nim kierować.
        Natomiast cudowne recepty życiowe, że najlepiej żenić się koło
        30tki, najpierw się wyszumieć są rodem z XIX wieku.Polecam lektury
        Boya - Żeleńskiego, opisują sprawy obyczajowe sprzed wojny i
        wcześniej, a do dziś w mentalności Polakow nic się nie zmieniło.
        Niech się każdy żeni kiedy chce, jeden jest dojrzały do małżeństwa w
        wieku 20 lat, drugi w wieku 30 jest niedojrzały i na długo takim
        pozostanie.
        • luka76 Re: syn rozstał się z dziewczyna 27.12.07, 17:00
          Ja nie daje nikomu "cudownych recept" - pisze to co mysle i wiem z doswiadczenia
          zyciowego. To po pierwsze. Nie sugeruje" rowniez wieku "ozenku" facetow - tylko
          wyrazam swoje i tylko swoje zdanie. To po drugie.Moje zdanie na ten temat nie
          opieram na niczym inny tylko na bardzo wielu latach doswiadczen zyciowych - tak
          , masz racje - kiedys tez tak myslalam jak ty " nic nie wazne liczy sie tylko
          milosc" a teraz zweryfikowalam swoj poglad a wlasciwie zycie je zweryfikowalo -
          bo mysle ze mezczyzna, ktory ma wieksze "doswiadczenie z wieksza iloscia kobiet
          - / i nie chodzi tu wcale tylko o seks/ ma wieksze szanse na "ustabilizowanie "
          sie w malzenstwie z jedna kobieta a jezeli kiedys tak bylo to twierdze ze
          dobrze bylo - tylko ze dla kobiet to nie bylo dobre ale to jest juz inny temat.
          To po trzecie. Poydrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka