Dodaj do ulubionych

stosunek męza do mnie

12.02.08, 13:11

Mam 20 lat i jestem mężatką od pół roku. Mąż pracuje daleko od domu i widujemy
sie tylko w weekendy. Mam ostatnio wrażenie, że nasze małżeństwo łączy tylko
seks. Ostatnio kiedy byłam bardzo zmęczona wieczorem po całym dnu opieki nad
trzymiesięczną córką odmówiłam mężowi współżycia. Następnego dnia kiedy mąż
wychodził z domu do pracy na cały tydzień nawet się ze mną nie pożegnał, nie
odbierał cały dzień telefonu. wieczorem kiedy udało mi się z nim skontaktowac
wytłumaczył swoje zachowanie tym, że był zmęczony. Nigdy tak nie postępował.
Zawsze byłam dla niego najważniejsza, a teraz jakbym nie istniała. Poczułam
sie jakby zależało mu tylko na seksie ze mną, na niczym innym.
Obserwuj wątek
    • otara Re: stosunek męza do mnie 12.02.08, 14:20
      agusia0to co napiszę może być trochę chropowate-ale jesteś jeszcze
      bardzo młodziutką osóbką idobrze ci radzę...zastanow si,e . seks
      jest bardzo ważnym elementem w małżenstwie. nie dość że taka
      intymność między wami jest bardzo rzadko to jeszcze odmawiasz bo
      zajmowałaś się dzieckiem....hmmm nie gniewaj się , ale ja
      teżwychowałam dziecko,i nie jedna z nas , i wiem że to nie jest
      żadna katorga po której nie masz siły na nic, tym, bardziej że nie
      masz aż tak dużo obowiązków-męża przecież nie ma w domu...
      jesli zalezy ci na małżenstwie to przemyśł to , i zacznij planować
      sobie tak dzień aby na wszystko mieć czas...to się da zrobić...w
      przeciwnym wypadku-do zdrady lub romans umęża krótka droga...
      • ruta.dl Re: stosunek męza do mnie 12.02.08, 14:38
        skoro widujecie sie tylko w weekendy to sie na nie przygotuj. Moze
        masz np mozliwosc oddac na pare godzin dziecko pod opieke babki lub
        przyjaciolce? Jesli karmisz piersia, to pokarm mozna sciagnac i
        dziecku sie krzywda nie stanie, a Wy jako mlode malzenstwo bedziecie
        mieli czas tylko dla siebie.
      • atrust Re: stosunek męza do mnie 12.02.08, 15:06
        Otara przeciez dziewczyna napisala,ze nie zgodzila sie na sex,bo
        byla zmeczona opieka nad 3 miesieczna coreczka.Maz przyjezdza tylko
        na koniec tygodnia.To z tego wynika,ze obowiazkow dziewczyna ma
        wiecej,a nie mniej jak ty napisalas.Nie moze liczyc na pomoc meza.
        Nie oszukujmy sie, ale opieka nad takim malenstwem moze byc bardzo
        meczaca.
        Moj maz tez wraca do domu tylko na weekendy.Przewaznie sie
        kochamy,ale zdaza sie ze nie mam ochoty na wspolzycie.Maz bywa,ze
        zrozumie a bywa tez,ze strzeli focha.Wcale sie tym nie przejmuje.
        Jesli z tego powodu facet by zaczal zdradzac zone,to znaczy ze jest
        dupkiem i szkoda na takiego zycia.
        • agusiap.dwa Re: stosunek męza do mnie 12.02.08, 15:34
          ciesze się ze chociaż ty mnie rozumiesz. wielkie dzięki za słowa które do mnie
          napisałaś.
        • otara Re: stosunek męza do mnie 12.02.08, 18:27
          atrust-to tylko świadczy o tym że żle planujecie sobie swoje
          obowiązki. opieka nad małym dzieckiem jest mi znana , również
          samotnie , mój ex przyjeżdzał raz na miesiąc..i z całą
          odpowiedzialnością stwierdzam że gdy tylko przyjeżdzał miałam o
          niebo więcej pracy niż kiedy byłam sama z maleństwem. od obowiązków
          odchodzi ci jedna osoba-tj. mąż... i nie przesadzaj że opieka nad 3-
          miesięcznym dzieckiem to taka harówka...
          kobiety często lubią się trochę poużalać nad sobą..
          a to że jeśli facet pójdzie na bok z tego powodu-świadczy o tym że
          jest niedojrzały - doskonale rozumiem i podzielam. ja tylko
          ostrzegłam dziewczynę , aby postarała się nie stwarzać zbyt często
          takich sytuacji...bo jest o wiele więcej ciężkich zajęć ,opieka nad
          dzieckiem-dla mnie była przyjemnością-pomimo tego że mały dał mi do
          wiwatu swoim płaczem...ale nigdy nie byłam tak skonana żeby nie
          cieszyć się z powrotu męża...
          • belaliwa Re: stosunek męza do mnie 12.02.08, 22:41
            Wiesz co otara, zachowujesz się jak .... facet!!! Zero
            wyrozumiałości!!! Nie wszystkie kobiety są takimi twardzielkami jak
            Ty (chyba że Ty masz więcej testosteronu w sobie - bez urazy). Nie
            pomyślałaś, że dziewczyna jeszcze może NIE MA OCHOTY NA SEKS po
            porodzie, może rzeczywiście jest zmęczona??? Poświęca się dziecku i
            seks jest ostatnią rzeczą o której myśli??? Piszę te rzeczy bo znam
            to z własnego doświadczenia. Ja miałam ciężki poród i na seks
            odważyłam się dopiero po 4 m-cach od porodu!!! Po prostu wcześniej
            nie miałam ochoty ani siły, jak autorka w/w postu!!!!
            • otara Re: stosunek męza do mnie 13.02.08, 00:02
              belaliwo-nie jestem zadną twardzielką , tylko realnie żyjącą
              kobietą.. ja rozumiem że po porodzie nie ma się zazwyczaj ochoty na
              seks..ja też długo nie mogłam..ale autorka postu wyrażnie pisze
              czemu nie miala ochoty na seks. i próbuję jej jedynie wytłumaczyc
              jako nieco a może dużo więcej niż nieco starsza osoba że nie może w
              ten sposób zaczynac..mąż też czlowiek który nie jest tam dla zabawy
              tylko zarabia pieniądze aby utrzymać swoją rodzinę...
              a forum jest własnie po to aby wyrazić swoją opinię na temat
              poruszony przez autora wątku. wyraziłam więc swoje zdanie.
              • belaliwa Re: stosunek męza do mnie 13.02.08, 09:34
                Otara odnoszę wrażenie że twierdzisz że seks jest obowiązkiem, bo
                mąż przychodzi zmęczony z pracy i trzeba mu ulegać aby utrzymać
                związek bo jak nie to mąż poszuka sobie wrażeń gdzie indziej... Seks
                powinien być PRZYJEMNOŚCIĄ dla obojga!!!
          • majda12 Re: stosunek męza do mnie 03.03.08, 15:12
            ja tez mysle,ze ty otara poprostu nadskakujesz swojemu facetowi...no
            daj spokoj!!mam tak sobie organizowac zycie ze kiedy moj maz pojawi
            sie na weekend w domu to ja mam miec ochote na seks????a jak nie mam
            to co?mam sie zmuszac bo jak nie to mnie zdradzi?a jak ja sie
            naszykuje a on mi powie ze nie ma ochoty to bedzie w porzadku????mam
            pomysl!!!ty idz na caly tydz. do pracy a on niech pozajmuje sie 24h
            mala a ty w wekkend powiedz ze chcesz sex'u a jak nie to strzel
            focha...
      • agusiap.dwa Re: stosunek męza do mnie 12.02.08, 15:38
        mysle ze kazdy po ciezkim dniu nie miałby ochoty na seks, nie uwazasz ze lepiej
        byłoby odmówic niz kochac sie bez najmniejszej ochoty na to
        • marzeka1 Re: stosunek męza do mnie 12.02.08, 20:07
          Mam 2 dzieci, więc wiem, co znaczy opieka nad nimi.
          W tym, co piszesz uderzające jest jedno: jesteście młodym małżeśtwem, któe nie bardzo zdążyło się sobą nacieszyć, gdy już zostaliście rodziną.Mało widujesz się z mężem,gdy wraca bywasz zmęczona i nie masz ochoty na seks, on tego nie rozumie i coś jest nie tak. A nie pomyślałaś może o tum, że związek się buduje, że -szczególnie będą młodym małżeństwem, seks jest bardzo ważną relacją w budowaniu związku, że mąż wracając po tygodniu, niekoniecznie chce w tobie widzieć matkę, a kobietę?
          Owszem, możesz unosić się honorem, strzelać fochy ty i mąż, ale związku z tego nie zbudujecie, wzajemną wrogość i oddalenie- owszem.
      • anulac do otary 14.02.08, 06:46
        Moze i agusia0 jest mlodziutka, ale jesli nie ma ochoty na seks to maz powinien
        to zrozumiec. Kazdy ma prawo byc zmeczony! A seks nie jest podstawa malzenstwa.
        • ruta.dl Re: do otary 14.02.08, 11:01
          dla wiekszosci facetow jest.
    • kicia031 Re: stosunek męza do mnie 12.02.08, 15:20
      A po co caly dzien do niego wydzwanialas, wytlumacz mi?
    • anatema1 Re: stosunek męza do mnie 12.02.08, 21:54
      uważam, że lepiej odmówić niż zmuszać się do seksu, robic cos wbrew sobie i np. udawac przyjemnosc. moim zdaniem, choc niektorzy mowia inaczej, kobieta nie ma takiego obowiazku wobec meza. poza tym czy on chcialby sie kochac, skoro widzi, ze Ty zupelnie nie masz z tego przyjemnosci? to chyba nie jest pdniecajace... powinniscie powaznie porozmawiac i oboje przedstawic swoje oczekiwania: Ty, ze jestes zmeczona opieka nad dzieckiem (doskonale to sobie wyobrazam, ja bym chyba nie mogla tak caly czas) i jedyne, o czym marzysz, to odpoczynek. po prostu wazne, aby on to rozumial. z drugiej strony, skoro piszesz, ze tak rzadko sie widujecie, moze warto byloby przygotowac cos specjalnego na weekend z mezem? jesli masz taka mozliwosc, zalatwic opieke nad dzieckiem, a ten czas jakos szczegolnie uczcic... moze jakas kolacja tylko we dwoje, winko, romantyczna atmosfera? a pozniej... juz na pewno nie bedzie problemow z brakiem ochoty;) powinniscie wygospodarowac troche czasu dla siebie i go maksymalnie wykorzystac:)a on niech widzi, ze sie starasz. i starania te powinny byc z wzajemnoscia. nastepnym razem moze on czyms zaskoczy?;)
      zycze powodzenia
      • malenkajalenka Re: stosunek męza do mnie 13.02.08, 00:36
        A może nie chodzi tu o sam seks, tylko po prostu potrzebę
        bliskości..? tak mało się widujecie, ty na codzień jesteś z
        dzieckiem sama, może mąż czuje się odrzucony (bo teraz poświęcasz
        cały czas dziecku), samotny, czeka na te wspólne chwile.
        Nie chcę przez to powiedzieć, że powinnaś na siłę uprawiać seks,
        tylko że może potrzeba wa, obojgu trochę czasu sam na sam, szczerej
        rozmowy, zapewnienia o uczuciach?? Musicie się jakoś porozumieć:)
    • anastasia27 Re: stosunek męza do mnie 13.02.08, 01:01
      Oczywiście, za masz prawo do odmowy seksu, choćby z braku nastroju... Zmuszanie
      się do seksu prowadzi w prostej drodze do wstrętu i niechęci do tych spraw.
      Wydaje mi sie, że jednak przyzwyczaiłaś męża do tego, że mu nie odmawiasz i
      dlatego masz teraz problemy. Po prostu mąż sie tego nie spodziewał i zareagował
      impulsywnie.
      • nemeth Re: stosunek męza do mnie 13.02.08, 15:29
        Raaany ale wymyśliłyście. Do tej pory myślałam ze seks jest dla dwojga a nie dla
        jednej osoby. Nie rozumiem tego. Nie mam ochoty się kochać i uważam że jest to
        normalne. Jednego dnia mogę mieć ochotę drugiego mogę być zmęczona i trzeba być
        skrajnym egoistą aby tego nie zrozumieć. Tak samo mój mąż jednego dnia może mieć
        ochotę drugiego nie i to nie jest powód do obrażania się. Nie rozumiem Was.
        Sprowadzacie rolę zony do bycia ...nie wiem kim. Wg Was czy ma dziewczyna
        ochotę czy nie ma się zmuszać bo mężowi się należy??? Dziwne jesteście.

    • myszka23xxx Re: stosunek męza do mnie 14.02.08, 09:12
      agusia... wiesz co ja Cie rozumiem , ja osobiscie nie jestem jeszcze
      matka , ale wierze ze opieka nad malym dzieckiem pochlania Ci wiele
      czasu i energii. Nie dziwie sie ze jestes przemeczona tym bardziej
      ze meza nie ma przy Tobie w ciagu tygodnia , pojawia sie tylko na
      weekend i jeszcze ma pretensje. Ja sama czasami nie mam ochoty bo
      jestem najzwyczajniej w swiecie zmeczona lub mam gorzy dzien... To
      nie powod by fochowac sie na kobiete, mogli by czasem pomyslec jak
      Nas zachecic do tego a nie obrazac sie... jakos zaden z nich nie
      wpadnie na pomysl aby zaprosic na kolacje lub wyreczyc Cie w czyms w
      domu. Poprostu foch i tyle... Ja tez juz tak mialam i byl wielce
      skrzywdzony bo odmowilam... Ja Cie rozumiem ;*
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: stosunek męza do mnie 17.02.08, 08:44
      Zarówno autorka wątku jak i reszta Pań skoncentrowałayście się
      głównie na wątku seksualnym: miała prawo odmówić czy nie miała i czy
      powód był wystarczająco poważny czy też nie. Żeby postawić
      tu "kropkę nad i" miała Pani prawo odmówić, nawet bez szczególnego
      powodu. Zawsze warto powiedzieć mężowi dlaczego się nie ma tego
      dnia ochoty na miłość, żeby sprawa była dla niego jasna i żeby mógł
      Panią poznawać, Pani potrzeby, oczekiwania i zwyczaje.
      Inną rzecz uważam tu za istotną. Na drobną sprawę, których zdarza
      się i zdarzy w związku wiele, zareagowała Pani dużą generalizacją
      i wyciaganiem poważnych wniosków. Że mąż chce tylko seksu od Pani i
      że jest Pani źle traktowana. Pisze Pani " zawsze byłam dla niego
      najważniejsza a teraz jakbym nie istniała" . "Nie istniała" Pani
      zaledwie kilka godzin. To "zawsze" to też chyba niedługi jeszcze
      czas. Może czasem , warto przyjąć tłumaczenia męża, że był zmęczony,
      albo miał zły humor, bo się z Panią nie kochał a chciał tego ( co
      nie jest niczym zdrożnym ). Takie jednorazowe zachowanie nie
      wskazuje jeszcze, na aż takie złe traktowanie. W związku , po
      drugiej stronie, jest zawsze inny człowiek z zupełnie innym sposobem
      odczuwania, przeżywania i myślenia. Warto to wziać pod uwagę.
      A swoją drogą warto się zastanawić nad Pani reakacją również od
      srony przeżywanego przez Panią, trochę nieświadomie, poczucia winy
      za odmowę seksu z mężem. W tym kierunku też potoczyła się dyskusja.
      Może to nie tylko mąż, ale również Pani ( w głębi duszy ) uważa, że
      mężczyźnie zależy wyłącznie na seksie, a kobieta tę potrzebę ma
      zapewnić czy chce czy nie chce, bo inaczej jest bezwartościowa.
      Warto się pozastanawiać troszkę przy okazji tego zdarzenia.
      ozdrawoam. Agnieszka Iwaszkiewicz

      • myroad Re: stosunek męza do mnie 28.02.08, 18:39
        Witam.
        Rozumiem że możesz byc bardzo zmeczona opieka nad 3 miesiecznym
        szkrabem , twoj maz pewnie tego nie rozumie bo media i kolorowe
        gazety kreuja usmiechniete zadowolone mamusie i z radosnymi dziecmi
        na raczkach.
        Twoj mąż przebywa poza domem praktycznie wieksza czasu dlatego nie
        odczuwa znuzenia i wysilku psychicznego jak i fizycznego podczas
        opieki nad malenstwem bo widzi je 2 dni w tygodniu...
        Jednyna sensowna rada jest uswiadomienie go co oznacza opieka nad
        takim malenstwem w dosc drastyczny sposob.
        Gdy nastepnym razem przyjedzie do domu wymysl jakies kłamstwo ze
        musisz natychmiast wyjsc np do chorej mamy zeby jej pomoc albo cos
        podobnego o bardzo waznym znaczeniu , uprzedz ze moze nie byc cie
        cały dzien i na karteczkach napisz mu instrukcje obsługi waszego
        szkraba.
        W tym czasiu idz do kolezanki na ploteczki , masaz , pozniej jakis
        dobry film w kinie :)
        Do domu wroc odprezona , wypoczeta i gotowa...na upojna noc ze swoim
        ukochanym.
        Chyba nie musze Ci moiwc ze raczej nic z tej nocy nie bedzie ...;) a
        twój mezczyna naprawde dowie sie co to opieka nad malestwem i jestem
        na 100 procent pewna ze doceni to co robisz :)
        Pozdrawiam
        • your_and Re: stosunek męza do mnie 01.03.08, 10:26
          myroad napisała:
          > twój mezczyna naprawde dowie sie co to opieka nad malestwem i jestem
          > na 100 procent pewna ze doceni to co robisz :)

          Myślisz jak kobieta i oczekujesz że facet ma podobny sposób myślenia.
          Dom jest dla kobiety miejscem aktywności własnym światem, dla faceta odsapnięcia
          i odpoczynku od świata
          NA 90% wcale nie doceni ale następnym razem sam wymyśli jakiś dyżur, albo
          delegację żeby z jednej roboty nie lecieć do drugiej która w dodatku nie da mu
          ułamka takiej satysfakcji jak kobiecie.
    • your_and odmawianie seksu facetowi 17.02.08, 09:46
      Czy kobiety czy mężczyźni jednako czują sie upokorzone odmawianiem seksu przez
      drugą stronę i nachodzi ich rozczarowanie, żal do partnerki, uczucie upokorzenia
      i brak humoru.
      Wystarczy wejść na forum gdzie właśnie jest większość kobiet w tej sytuacji
      odrzucania w seksie.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
      Jasne że jedna ze stron ma praw odmówić seksu. Ale to rodzi konsekwencje. Druga
      strona ma prawo przeżywać rozczarowanie i nie ma przymusu udawać dobrego humoru.
      Jeżeli widują sie tylko w weekendy, facet ma pokusy z innymi kobietami które
      odsuwa od siebie unika bo ma żonę, liczy że żona mu tu wynagrodzi w kiedy sie
      wreszcie spotkają, a tu figa z makiem. To rodzi poczucie upokorzenia, mało braku
      ważności i szacunku, w końcu okazuje się że uwaga poświęcona dziecku jest
      ważniejsza niż poświęcona mężowi mąż, mimo że z dzieckiem jest cały czas, a na
      spotkanie z nią mąż czeka cały tydzień.
      Tyle od faceta którzy widzi to z drugiej strony.
      • skryta3 Re: odmawianie seksu facetowi 18.02.08, 20:23
        Ja powiem tak: wolno odmówić seksu i nie wyolbrzymiać problemu. Ale
        z odmową są związane konsekwencje...!!bardzo ważne, ja też mam małe
        dziecko i też byłam bardzo bardzo zmęczona i nie zawsze kochałam się
        z moim mężem i on to rozumiał, nie robił mi nigdy wyrzutów, ale
        wiesz Droga Autorko tekstu....w końcu mnie zaczął zdradzać...!!!
        także warto coś zrobić, może nie zmuszać się do seksu, ale się
        zachęcić, robić to w ramach niespodzianki dla męża, przygotować się
        dla niego, faceci to lubią, bo pamiętaj dla mężczyzny musisz być
        zawsze żoną, matka i "kochanką" ale nie w złym znaczeniu. Musisz o
        siebie dbać i znaleźć czas dla siebie, abyś była atrakcyjna i wtedy
        napewno poczujesz się kobietą, która ma ochotę na sex z ukochanym...
        zastanów się...żeby nie było za późno...piszę to ze złego mojego
        doświadczenia...(a przecież mój mąż był taki wyrozumiały i kochany)
      • myroad Re: odmawianie seksu facetowi 01.03.08, 10:40
        your_and mysle ze nie masz racjii.
        Ja sama mam męza nad ktorym mocno pracowałam zeby mi pomagał
        zajmował sie dzieckiem i teraz to owocuje i gdy mowie ze czas zeby
        zajał sie dzieckiem to nie ma dyskusjii , wrecz sam wysyła mnie na
        ploteczki , zakupy i naprawde dba o to zebym nie stała sie zrzedzaca
        kura domowa. Nie mozna wszystkich facetow mierzyc jedna miarka.
        Mezczyznie takze zalezy na kontakcie z dzieckiem , przeciez ono jest
        z jego krwi i kosci i jezeli uwazasz ze autorka watku powinna
        potulnie siedziec w roli opikunki zadan domowych i niani 24 godziny
        na dobre to wspolczuje ci podejcia i przyszlego a moze juz
        terazniejszego zycia w zwiazku :)
        Mi takie rzeczy nie mieszcza sie w głowie zeby kobieta poswiecała
        sie maksymalnie bo jej mezczyna musi odpoczac.
        Jezeli odejdzie i sie zbuntuje i poszuka sobie głupiej co bedzie
        grała jak on zagra...niestety nie byl wart milosci i tyle . Kardzy
        zasługuje na miłosc i nie buduje sie zwiazku tylko na dawaniu ale
        tez braniu., sprzata, odkurza , myje naczynia ( mam uczulenie i nie
        lubi gdy robie to niedokladnie :P) , robi mi sniadania i kolacje.
        Oczywiscie tkaze ma swoje wady ale nie uwazam ze mam wyjatkowego
        meza bo gdy patrze na inne malzenstwa to takze nie widuje kobiet
        ktora wchodza w role cierpietnicy ktorej nic sie juz od zycia nie
        nalezy.
        ( moim zdaniem kobiety musza sie szanowac i oddalac od siebiemit
        matki polki oraz ,,znakomitej godpodyni domowej . Dziwie sie wam
        dziewczyny ze piszczecie jej ze jak mu "nie da" to poszuka sobie
        innej" no a dlaczego nie przyszło wam do głowy ze ona tez moze sobie
        kogos znalesc bo on jej nie pomaga i nie czuje sie w tym zwiazku
        szczesliwa. Jest młoda ma całe zycie przed sobą , dlaczego
        podcinacie jej skrzydła i kazecie wchodzic w role słuzebnicy swego
        męża????)
        • your_and Re: odmawianie seksu facetowi 01.03.08, 11:07
          nie mam racji ale jedynie inny punkt widzenia bo mam inne hormony, budowę mózgu
          niż kobieta inne cele i wartości.
          I po prostu warto brać to pod uwagę żeby znaleźć kompromis "w pół drogi" a nie
          oczekiwać ze to druga strona zrozumie że "nie ma racji" i sie zmieni.
          Co do tego że są inni mężczyźni - oczywiście. Ale absurdem jest to żeby jedne z
          kobiet brały za przykład tych "innych" mężczyzn i oczekiwały tego samego od
          swoich "normalnych"
          Zdarzają się kobiety nimfomanki które mają potrzeby większe niż statystyczny
          facet elektryzują facetów i są przedmiotem ich fantazji i co z tego?
          Zajrzyj do popularnonaukowej książki o genetyce "Płeć Mózgu" Na podejście
          meżczzyn do potomstwa wpływa ilość żeńskich hormonów jakie dostanie męski płód w
          życiu płodowym. Na podejście do seksu zresztą też. A ty myślisz że to można
          odwrócić opieprzaniem, porównywaniem do innych? Można jedynie wypracować coś w
          pół drogi pomiędzy oczekiwaniami jednej i dugiej strony, bo tu nie ma czegoś
          takiego jak obiektywna racja. Albo pluć sobie w brodę że wcześniej zauważyłęm
          (-łam) że nie pasujemy do siebie i mieć nadzieję (często płonną) że znajdziemy
          kogoś kto pasuje lepiej.
          • myroad Re: odmawianie seksu facetowi 01.03.08, 12:00
            Masz racje tylko że czasami zachowanie mezczyzny jest spowodowane
            wychowaniem ...matki kobiety.
            Syn dorastajac w domu gdzie mama zrobi wszystko dla niego i dla
            tatusia wyrosta w przekonaniu ze tak musi byc i jest to naturalne.
            Pózniej mama ktora go wychowała w ten sposob podburza go przeciwko
            swojej zonie ktora probuje walczyc a równy podział obowiazkow ,
            zamiast uzmysłowic synowi ze jego rola w rodzinie nie ogranicza sie
            do przynoszenia pieniedzy.
            Ja rozumiem postawe meza autorki ktory cały tydzien jest poza domem
            i gdy wraca chciałby sie natulic do swojej zonki ale powinien takze
            odciazyc ja w domowych obowiazkach , chyba ze załozyl z gory ze
            bedzie w domu gosciem...Co na tym zyska ? nie bedzie znał własnego
            dziecka , ktore na jego widok bedzie płakało zanim nie "zrozumie" ze
            to jego przysłowiowy tata.
            Młody tatuś musi zrozumiec ze ma dziecko i nie tylko wtedy gdy ono
            pieknie spi wykopane i nakramione. Nie mozna akceptowac postawy ze
            on ucieknie bo dom bedzie mu sie kojarzył z krzykiem i opieka nad
            dzieckiem poniewaz to jest własnie rodzicielstwo. Jego zona jest
            przemeczona i to kiedys takze odbije sie na ich małzenstwie.
            Mój maz nie umiał odnalesc sie w roli ojca przez 3 pierwsze miesiace
            ktore były dla mnie najtrudniejsze. Ciezki porod , cesarka ,
            komplikacje i wiecie co ...do tej pory mam do niego zal i zdarza mi
            sie płakac gdy pomysle o tych chwilach gdzie nie miałam w nim
            zadnego oparcia mimo ze teraz jest wzorowym ojcem. Czasami takie
            przezycia odciskaja duze pietno nad przyszloscia zwiazku.
          • kicia031 Re: odmawianie seksu facetowi 02.03.08, 11:30
            Hmmm, moj facet jest bardzo meski a jednoczesnie jest swietnym
            ojcem. Czerpie wielka satysfakcje z zajmowania sie dziecmi, od
            urodzenia to jego zadnim - na jego wlasnr zyczenie - bylo zmienianie
            pieluch, a gdyby nie to, ze tylko ja moglam karmic piersia, pewnie z
            checia by tez karmil...
            • your_and symetryczna sytuacja ? 03.03.08, 14:53
              kicia031 napisała:
              > Hmmm, moj facet jest bardzo meski a jednoczesnie jest swietnym
              > ojcem. Czerpie wielka satysfakcje z zajmowania sie dziecmi, od
              > urodzenia to jego zadnim

              Kicia, czemu twój świat jest taki symetryczny? Twój partner odbiciem
              twoich potrzeb? On jest osobą, nie oczekuj swojego odbicia w nim bo
              któregoś dnia przeżyjesz srogie rozczarowanie.

              A jedno nie wyklucza drugiego przecież. Powinno współistnieć. Mam
              roczną córkę i przeżywam wiele satysfakcji z rodzicielstwa, a moja
              żona lubi seks, chociaż rodzicielstwo jest ważniejsze dla niej na
              pewno, a seks ważniejszy dla mnie. Zarówno seks i rodzicielstwo to
              postawowe elementy zwiazku.

              Ale czy ja symetrycznie twoim zdaniem mógłbym powiedziec że nie będę
              zajmował sie dzieckiem i palcem nie ruszę bo "nie mam na to ochoty",
              i dla tego że jej "już zależy na dziecku" - przecież wkurzyłaby się
              całkiem zasadnie jak zasadnie wkurzył sie facet autorki wątku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka