Dodaj do ulubionych

list od taty...

18.02.08, 10:31
Nie płacz prosze nad mym grobem,otrzyj łzy kochanie.
Bóg mnie zabrał z ramion Twoich niech tak pozostanie.
Kiedy widzę Twą żałobe chcę wracac do Ciebie
Jednak muszę tu pozostać,spotkamy się w niebie.
Będę czekał na Was dwoje na dziecię kochane
Bez pomocnej dłoni i pomocnej rady ojczymej chowane.
Nie usłysze smiechu jego,nie przytule go do siebie
Mnie już pewnie nie pamięta,tylko kocha Ciebie
Lecz to nic , już nie rozpaczaj-czas uleczy rany
bardzo tesknie,chce byc z Wami,lecz nam zły los dany.
Idź do domu, zobacz syna,przytul go do siebie
Powiedz prosze mu kochana "tatuś czeka w Niebie"
Obserwuj wątek
    • dusia75 Re: list od taty... 18.02.08, 11:16
      Boże dlaczego tak musi być ...
      Łzy same cisną się do oczu ...
    • kasik2222 Re: list od taty... 18.02.08, 11:43
      o Boże , ryczę... Jak przykro. Mój mąż zmarł prawie 3 miesiące temu,
      jak mała miała 13 miesięcy, nieraz jak włączam komputer i na tapecie
      jest Darek, to ona mówi tata. Ale nie wiem czy go pamięta, czy to
      dlatego, że ja jej pokazuję. Chyba jest za malutka żeby Go
      pamiętać...
    • anizos Re: list od taty... 18.02.08, 12:50
      Pięknie napisane naprawdę. Mnie chyba najbardziej w tym wszytskim
      boli to że nasze dzieci Go nie mają. I nie będą mieć zadnych
      wspomnień z Tatą, są za małe by pamiętać.
    • mamafredzia Re: list od taty... 18.02.08, 12:58
      Piękne i bardzo smutne
      Wikusia miała miała 15 msc kiedy zmarł Rysiu, to było równo dwa miesiące temu.
      Wcześniej leżał w szpitalu prawie 8 tygodni więc miała tylko 13 msc kiedy
      widziała Go po raz ostatni. Rozpoznaje Go jednak na zdjęciach sama i zaczyna
      pytać gdzie jest tata...
    • samela_0 Re: list od taty... 18.02.08, 13:31
      Napisałam go zgłębi serca a łzy płynęły po klawiaturze. Może mąż
      prowadził moją rekę?... To chyba jest to co czuje ja i Wy wszystkie.
      To nie jego słowa lecz nasze. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka