olekbambolek
21.02.08, 09:16
Witam Mam spory problem który mnie przytłacza. Moj tata jest osobą ogołnie
wiecznie nie zadooloną z życia i z wszystkiego co go otacza. taki poprostu
charakterek- jest zmierzły i nie zwraca uwagi na nikogo poza sobą.Mówi co
chce, robi co mu pasuje. i TU się pojawia problem.Przy każdym naszym
spotkaniu- tata musi mi albo mężowi dogadac, sprawic przykroś, robi wszystko
złośliwie. Teraz są urodziny ojca- maż nie chce jechac, potem swieta itd. Juz
nie wspominajac ze tata nie uwaza Dnia kobiet, Smigusa Dyngusa itd- to dla
niego strata czasu i pieniedzy. Rozumiem meża w 100%i popieram. Ale potem mi
szkoda rodziców i tak to się kręci.Proszę o jakieś wsparcie. juz nie
wspominajac ze przy kazdym spotkaniu martwie sie czy sie nikt nie pokłóci.
Pozdrawiam
AKsia