Dodaj do ulubionych

Konflikt maż- teśc

21.02.08, 09:16
Witam Mam spory problem który mnie przytłacza. Moj tata jest osobą ogołnie
wiecznie nie zadooloną z życia i z wszystkiego co go otacza. taki poprostu
charakterek- jest zmierzły i nie zwraca uwagi na nikogo poza sobą.Mówi co
chce, robi co mu pasuje. i TU się pojawia problem.Przy każdym naszym
spotkaniu- tata musi mi albo mężowi dogadac, sprawic przykroś, robi wszystko
złośliwie. Teraz są urodziny ojca- maż nie chce jechac, potem swieta itd. Juz
nie wspominajac ze tata nie uwaza Dnia kobiet, Smigusa Dyngusa itd- to dla
niego strata czasu i pieniedzy. Rozumiem meża w 100%i popieram. Ale potem mi
szkoda rodziców i tak to się kręci.Proszę o jakieś wsparcie. juz nie
wspominajac ze przy kazdym spotkaniu martwie sie czy sie nikt nie pokłóci.
Pozdrawiam
AKsia
Obserwuj wątek
    • olekbambolek Re: Konflikt maż- teśc 21.02.08, 09:22
      Dodam że mąż jest cierpliwy i wyrozumiały. ale ile można słucha wykształcenia, i
      wszystkiego co się robi. (mąż ma wyzsze wykształcenie, tata zawodowe)Co byśmy
      nie zrobili jest złe.
    • annb Re: Konflikt maż- teśc 21.02.08, 09:25
      rozumiem twojego meza
      a musi jechac?
      jedz ty sama a na pytanie dlaczego nei ma meza odpowiedz -bo nie
      lubi jak sie go poucza i ustawia
      • olekbambolek Re: Konflikt maż- teśc 21.02.08, 09:31
        Tylko włąsnie- ja jeste,m sierotą która się nie potrfai odezwac- potem mi go
        szkoda- chociaz wiem ze on nikogo nie żaluje
        • a.jaworskaa Re: Konflikt maż- teśc 21.02.08, 10:06
          witam. Mam podobnie. Mój ojciec też nie trawi mojego męża a wiesz
          dlaczego? bo mój mąż nie umie majsterkować, no nie jest taką " złotą
          rączką", nie umie naprawić kranu czy samochodu. Ma dwie lewe do
          takich prac. Poza tym to wspaniały mąz i tatuś, ma świetną pracę,
          zarabia dużo powyżej sredniej krajowej, świetnie się razem
          dogadujemy czuję się przy nim kochana, biezpieczna i szanowana. I
          już przestało mnie obchodzić zdanie ojca. A obchodziło i to bardzo.
          Spać w nocy nie mogłam. Teraz spotykają się raz w roku - przy
          kolacjii wigilijnej. Te dwie godziny jakoś zawsze zlecą. Mąż zawsze
          próbuje nawiązać rozmowę z ojcem ale ten go zupełnie ignoruje a
          potem i tak zawsze obgada bo np zbyt cicho powiedział mu dzień dobry
          albo życzenia za krótkie złozył albo się tak dziwnie popatrzył. No
          szkoda nerwów. Radzę Tobie nie przymuszać męża do tych odwiedzin.
          Ojciec będzie miał przy okazji mnie powodów do krytykowania. No bo
          jak mój mąz i ojciec spotykali się częsciej to i powodów do krytyki
          było więcej. teraz te wszystkie karygodne zachowania" mojego męża z
          kolacji wigilijnej muszą ojcu wystarczyć na cały rok. A ile można
          opowiadać całej bliższej i dalszej rodzinie o tym jak ten "chłoptaś"
          czyli mój mąż się zachowywał przez te dwie godziny. W końcu
          wszystkim słuchaczom ta opowieść się nudzi.
          • olekbambolek Re: Konflikt maż- teśc 21.02.08, 15:55
            Dziękuje bardzo za te słowa!TYlko mi potem szkoda mamy- bo ona się bardzo stara
            i cieszy ze nas ma- a drugiej strony- nie odezwie sie- tylko stwierdzi:a bo
            ojciec taki jest!no a ile mozna znosic!
            • kicia031 Re: Konflikt maż- teśc 21.02.08, 15:59
              Zapros mame do was i pozwolcie ojcu kisic sie we wlasnym jadzie.
        • annb to sie odezwij 21.02.08, 10:25
          na poczatek pocwicz przed lustrem
          to pomaga
      • libra.alicja Re: Konflikt maż- teśc 21.02.08, 11:11
        > a musi jechac?
        > jedz ty sama a na pytanie dlaczego nei ma meza odpowiedz -bo nie
        > lubi jak sie go poucza i ustawia

        Dobra rada, ale na zwykły weekend.
        W święta już będzie trudniej, bo to oznaczałoby, ze autorka spędzi
        je albo z rodzicami, albo z mężem.
        Jeśli widzisz, że to mąż jest pokrzywdzony zachowaniem ojca, to
        kategorycznie stań po jego stronie, choćby rezygnując ze spędzenia
        świąt z rodzicami. Ojciec straci okazję do wyszydzania zięcia, ale
        jednocześnie straci okazję do rodzinnych świąt.
        Tylko ważne, żebyś nie podała w takiej sytuacji innej wymówki waszej
        nieobecności, typu choroba, czy brak czasu, ale wprost powiedziała o
        przyczynie - czyli złym samopoczuciu męża w trakcie takich wizyt,
        spowodowanym napastliwym zachowaniem ojca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka