Manipulacja psychiczna

31.03.08, 00:26
Ostatnia kłótnia z moim mężem wyglądała następująco: zrobił coś o czym
rozmawialiśmy, wiedział, że nie lubię jak tak postępuje i wiedział dlaczego
tak jest. Powiedziałam mu, że znów tak postąpił i że rozmawialiśmy na ten
temat. Na to stwierdził, że jeżeli tak mnie rani jego zachowanie to on już nie
ma sił i może z kimś innym byłabym bardziej szczęśliwa i przestał się do mnie
odzywać. A doskonale wie, że nie mogę sobie poradzić z "cichymi dniami".
Zastanawiam się, czy nie jest to swego rodzaju manipulacja psychiczna robienie
z siebie ofiary, kiedy ktoś zrobił coś źle? Jak sobie z tym radzić?
    • lika34 Re: Manipulacja psychiczna 31.03.08, 00:53
      Masz kobieto szczescie , ze chociaz wiesz o co mu chodzi. Moja druga
      polowa zaserwowala mi ciche dni juz od miesiaca i nie wiem o co MU
      chodzi. I on nie chce o tym gadac - to jest dopiero szok!!
      Skorpionik zamknal sie w skorupce i czeka az sie domysle.
      Nie mam juz sily na te wszystkie madre porady : jakos to bedzie ,
      przetrzymaj, on tez ma stres, wez sie w garsc....
      Najchetniej spakowalabym manatki i wio przez okno (oczywiscie jego
      rzeczy). Z drugiej strony sa dzieci obok w pokojach i kochaja
      tatusia i jak tu podjac decyzje i ktora decyzja bedzie dobra???
      Budze sie w nocy i mysle, a potem jest dzien i dalej cisza....

      • monisiax Re: Manipulacja psychiczna 31.03.08, 00:58
        Miesiąc??? Chyba bym zwariowała... Podziwiam Cię... Nie wiem już sama jak sobie
        z tymi facetami radzić. Może w ogóle przestać się nimi przejmować? Tylko czy to
        takie łatwe?
        • lika34 Re: Manipulacja psychiczna 31.03.08, 01:20
          Czasami dochodze do wniosku, ze my kobiety nie mamy z Nimi nic
          wspolnego . Tyle sie czlowiek naczytal nasluchal o roznicach
          pomiedzy psychika kobiet i mezczyzn- a najgorsze w tym wszystkim
          jest to , ze to prawda. Trzeba naprawde dwoje madrych , otwartych
          ludzi na siebie i chetnych do wspolpracy , zeby sie ``dotrzec`` w
          malzenstwie i zyc jak paczki w masle( mam nadzieje , ze jest to
          mozliwe- mimo wszystko).
          Czasami jestesmy tak blisko idealu dwoch polowek, a potem przychodzi
          taki czas , ze sami niszczymy to, co zbudowalismy. I znowu od
          nowa ....
          • martamarta_50 Re: Manipulacja psychiczna 31.03.08, 08:13
            Każdy kij ma dwa końce. Ja też się czasami wkurzałam na rodziców/partnerów, że
            nie kochają mnie pomimo moich wad. Pomimo to, że robiłam coś, z czym mnie samej
            nie było dobrze i wygodnie (np. nierozsądnie wydawałam pieniądze), oni mnie
            dodatkowo piętnują i odrzucają. Mówią mi jaka jestem paskudna i nierozsądna.
            Sama o tym wiedziałam i nie potrzebowałam już tego słuchać. Wkurzałam się na
            wszystkich i szukałam ciągle kogoś kto mnie pokocha absolutnie.
            Moim zdaniem niezrozumienie nie wynika z różnic płci. To kwestia jakiejś tam
            wrażliwości, kompleksów, które narosły nie od wczoraj, ale od lat i problemów w
            relacjach międzyludzkich.
          • monisiax Re: Manipulacja psychiczna 31.03.08, 16:41
            Zgadzam się z Tobą lika:) Tyle się naczytałyśmy o różnicach, ich pokonywaniu
            oraz o tym jak powinno się do nich przemawiać. Najśmieszniejsze jest to, że jest
            wiele książek o tym jak mówić do mężczyzny, jak z nim postępować. Wiele
            programów telewizyjnych.
            Tylko ja nigdy nie widziałam programu ani ksiązki, przeznaczonej dla facetów o
            tym jak rozmawiać z kobietami...
            Z tego prosty wniosek, że to my kobiety powinniśmy się umieć z nimi dogadywać,
            rozumieć ich, usprawiedliwiać...
      • your_and skorpionik w skorupce 31.03.08, 08:07
        lika34 napisała:
        > polowa zaserwowala mi ciche dni juz od miesiaca i nie wiem o co MU
        > chodzi. I on nie chce o tym gadac - to jest dopiero szok!!
        > Skorpionik zamknal sie w skorupce i czeka az sie domysle.(...)
        > Najchetniej spakowalabym manatki i wio przez okno (oczywiscie jego
        > rzeczy). Z drugiej strony sa dzieci obok w pokojach i kochaja
        > tatusia i jak tu podjac decyzje

        Jako skorpionik w skorupce w sumie napisałaś o co idzie. Na dzieciach ci jedynie zależy a jego wio. Jego reakcja nie rózni sie od wielu roczarowanych kobiet wylewających na forum żale że sa mało ważni dla swoich facetów dla których ważniejsza jest mamusia, koledzy od piwa lub praca.
        Zaś do cicych dni to po prostu wyrażanie braku odczuawania bliskości - najczęściej chodzi o seks który jest dla skorpionika męskim najważniejszym sposobem na wyrażane bliskości - jak tego nie ma - to nie ma automatycznie całej durnowatej reszty - czyli udawania że niby wszystko jest w porządku jak nie jest.
    • karolina.chonly Re: Manipulacja psychiczna 31.03.08, 17:43
      Sprawa nr 1: ja kiedys jak byly ciche dni, probowalam rozmawiac,
      plakalam, blagalam a i tak swoje to trwalo, po jakims
      czasie "uodpornilam sie i zauwazylam, ze bez placzu, prosb itp. te
      dni trwaly duzo krocej..
      Sprawa nr 2: szczerze mowiac (piszac) nie podoba mi sie bardzo jedno
      stwierdzenie - "ze jak Ci sie nie podoba czy Cie to meczy poszukaj
      sobie innego, lepszego..." - niestety tez kiedys cos takiego
      slyszalam od jednego partnera... i to dosc czesto. Jak sie okazalo
      to on juz sobie znalazl ta "lepsza", ale probowal sprowokowac mnie,
      zebym to ja sie w koncu wkurzyla i go wywalila. W tym momencie to ja
      bylam ta niedobra, co nie wiadomo o co sie czepia i
      zostawia "niewinnego" chlopca...
      Mam nadzieje, ze w Twoim przypadku nie o to chodzi, ale rozejrzyj
      sie spokojnie dookola czy cos sie innego nie dzieje.
      Pozdrawiam
      • verdana Re: Manipulacja psychiczna 31.03.08, 18:00
        Ja mam pewne watpliwosci. Bo "zrobił coś źle" nie jest tożsame z
        tym, ze "ja uwazam, ze zrobił coś źle". Może być też tak, ze mąż ma
        jakąś cechę, jakies zachowanie, ktore sam akceptuje, nie zamierza
        tego zmieniac, a zona poucza go jak dziecko, ze ma się zmienić, bo
        jej to się nie podoba.
        Wystarczy wyobrazic sobie odwrotna sytuację. Mąż mowi "Znowu nie
        wrócilas od razu po pracy, tylko poszłas sobie na spacerek, zamiast
        obiad gotować/ znowu wlozyłas bluzkę z dekoltem, mowiłem ci, zebys
        tego nie robila/ znowu żresz, będziesz wygladac jak świnia". I wtedy
        odpowiedź "Nie podoba Ci się - to znajdź sobie kogo innego - jest tu
        chyba jak najbardziej na miejscu, prawda?
        Trzeba wiedzieć, o co poszło by moc powiedziec, kto tu wlasciwie ma
        racje i kto manipuluje.
        • monisiax Re: Manipulacja psychiczna 01.04.08, 00:15
          Zastanawiałam się nad tym co napisałaś. Nie do końca zgadam się z Twoim
          przykładem. Jeżeli tak powiedziałby mi mój mąż odnośnie spacerku, obiadu, czy
          bluzki z dekoltem zapytałabym się dlaczego mu to nie odpowiada, a nie
          twierdziła, że powinien sobie znaleźć inną.
          I jeszcze jedno, kiedyś rozmawiałam z mężem na podobny temat i zapytałam go co
          by zrobił, gdybym mu powiedziała, żeby sobie "poszedł" do tej, czy innej,
          powiedział, żeby lepiej tak nie mówić, bo naprawdę facet może to zrobić. W
          partnerskim małżeństwie celem powinno być respektowanie tego co czuje druga osoba.
          • kawitator Re: Manipulacja psychiczna 01.04.08, 07:34
            Ostatnia kłótnia z moim mężem wyglądała następująco: zrobił coś o czym
            rozmawialiśmy, wiedział, że nie lubię jak tak postępuje i wiedział dlaczego
            tak jest. Powiedziałam mu, że znów tak postąpił i że rozmawialiśmy na ten
            temat. Na to stwierdził, że jeżeli tak mnie rani jego zachowanie to on już nie
            ma sił i może z kimś innym byłabym bardziej szczęśliwa i przestał się do mnie
            odzywać.
            A co to za przedziwna nowo mowa połączona z naiwną wiara ze słowo wypowiedziane stanie sie ciałem a szczera rozmowa wszystko wyleczy i naprawi.
            Dlaczego nie mówisz o co chodzi Może wymagasz czegoś absurdalnego sprzecznego z męskim pojmowaniem świata Może robisz to juz po raz 78 i twój facet ma tego po dziurki w nosie

            Na podstawie wypowiedzi kobitek wyrobiłem sobie z pewnym trudem pojęci co to znaczy szczera rozmowa :
            Szczera rozmowa w pojęciu kobitki to jest wtedy jak kobitka prosto i dobitnie wypowie wszystkie swoje wymagania i żądania i pretensje masz to i tamto masz.... masz kupić futro wynosić śmieci oraz przyznać ze Zośka to prawdziwa suka Facet ma słuchać i się zgadzać bo ona szczerze mówi szczególnie o Zośce
            Jak facet się na wszystko nie zgodzi i nie przytaknie lub co gorsza będzie miał inne zdanie to rozmowa nie uzyska statusu naprawę „szczerej” i będzie przeprowadzana regularnie do skutku. chwila . Skutek może być następujący w zależności od charakteru ofiary rozmowy (żeby nie było wątpliwości faceta )
            1 dla świętego spokoju zgodzi się na wszytko aby wreszcie przerwać udrękę szczerych rozmów i natychmiast o wszystkim zapomni
            2 Otorbi się w swojej psychice pozwalając babie brzęczeć swoje
            3 jak ma wysoki poziom testosterony to wstanie i przywali lubej aby wreszcie zamknęła paszczę
            4 wyjdzie z domu i więcej nie wróci
            Jak widać szczera rozmowa w ujęciu kobitek nie prowadzi do żadnego pozytywnego skutku
            co widać w początkowym poście

            I jeszcze jedno, kiedyś rozmawiałam z mężem na podobny temat i zapytałam go co
            by zrobił, gdybym mu powiedziała, żeby sobie "poszedł" do tej, czy innej,
            powiedział, żeby lepiej tak nie mówić, bo naprawdę facet może to zrobić.
            I prawdę powiedział Facet myśli w ten sposób.

            W partnerskim małżeństwie celem powinno być respektowanie tego co czuje druga osoba.
            TO DLACZEGO TEGO NIE ROBISZ ???
            • martamarta_50 Re: Manipulacja psychiczna 01.04.08, 11:32
              A co Wy się tak uwzięliście na te podziały damskie-męskie? Co to jest? Koreański
              akademik?
              Dla mnie to co opisał kawitator nie jest "szczerą rozmową w ujęciu kobitek". To
              jest szczera rozmowa w ujęciu kogoś, kto traktuje partnera instrumentalnie, jak
              niedojrzałka: Ty masz zrobić tak czy tak, bo ja wtedy tylko będę
              szczęśliwy/szczęśliwa. Masz: się ładnie i schludnie ubierać, lubić kwiatki i
              dzieci, masz się do mnie odzywać miło, porządkować dom, pomagać, wspierać jak
              jestem chory/chora, nie mieć żalu, że mówię, że sąsiad/sąsiadka ma świetne
              ciało, masz być gotowy/gotowa do seksu zawsze i chętnie, masz nie pić z
              koleżankami/kolegami, bo pewnie zaraz się puścisz... i mnóstwo innych większych,
              mniejszych rzeczy masz robić. I tylko wtedy ja będę szczęśliwa/szczęśliwy. Bo
              jak tego nie robisz to znaczy, że nie kochasz. Że ci na mnie nie zależy.
              Rączka do góry kto nie spotkał w życiu takiej osoby.

              Warunki nie znoszące sprzeciwu zazwyczaj stawiają rodzice: "Nie będziesz się
              uczyła - to się wyprowadzaj. Źle cię wychowaliśmy. Ja zaraz zawału dostanę a
              mama znów przez ciebie płacze..." Niektórym się takie techniki podobają i
              stosują je z uporem maniaka. Niezależnie od tego jakiej są płci.
            • monisiax Re: Manipulacja psychiczna 01.04.08, 16:00
              Kawitator, a jak wygląda szczera rozmowa wg męższczyzny? A respektowanie tego co
              czuje druga osoba powinno być obustronne...
              • kawitator Re: Manipulacja psychiczna 02.04.08, 07:14
                A co Wy się tak uwzięliście na te podziały damskie-męskie? Co to jest? Koreański
                akademik?
                Stad że kobitki i faceci różnią sie zasadniczo w swojej fizyczności i psychice

                Dla mnie to co opisał kawitator nie jest "szczerą rozmową w ujęciu kobitek". To
                jest szczera rozmowa w ujęciu kogoś, kto traktuje partnera instrumentalnie, jak
                niedojrzałka:

                I to jest właśnie typowa reakcja kobitek Poczytaj to a także inne fora Najbardziej typowy dialog to:
                kretynka pierwsza:
                Bo mój mąż, facet nie wynosi śmieci, nie chce się kochać , nie dopieszcza i oczywiście nie zaspokaja moich potrzeb a ja kciem teraz i tu buuuuu.

                kretynka druga:
                Porozmawiaj z nim szczerze
                czyli zrób to co opisałem w pierwszym poście
                Czy taka inteligenta wymiana myśli może sie zdarzyć miedzy facetami ? Może ! Fizyka nie wyklucza ale sie jeszcze nie spotkałem

                Kawitator, a jak wygląda szczera rozmowa wg męższczyzny?
                A co to takiego ? Pojęcie szczerej rozmowy nie istnieje w aparacie pojęciowym typowego faceta. Życie także miedzy kobitka a facetem kręci sie głownie dzięki niedomówieniu manipulacji kłamstwie a nie szczerości
                Na pewno chciałaś by być z absolutnie szczerym facetem ?

                A respektowanie tego co czuje druga osoba powinno być obustronne...
                To durny tatuś i a szczególnie mamusia jak respektuje twoje fobie chęci i muchy w nosie robiąc ci tym krzywdę bo zaczynasz uznawać taki stan za naturalny

                Małżeństwo to jest ciągły codzienny kompromis wypracowywany z trudem i w pocie czoła Każda para znajduje ten kompromis w dla siebie optymalnym miejscu A to też się zmienia w czasie bowiem każdy przeżyty dzień i związane z nim doświadczenia zmieniają nas także

                Ty też nie będziesz respektowała odczuć i wymagań swojego połówka jak będzie to wykraczało poza twoje pojęcie moralności, dobrego smaku lub po prostu uznasz że w kompromisie nie będziesz mogła się tak daleko posunąć. Twój facet tez tak ma. Albo się gdzieś spotkacie w waszych oczekiwaniach albo to sie raczej wcześniej niż później rozpadnie
                • amelkalexi Re: Manipulacja psychiczna 02.04.08, 11:55
                  nic dodac, nic ujac....
                  Ciagle narzekania, spory itd. Zycie to nie koncert zyczen, kazdy z
                  nas zostal inaczej wychowany, wpojono nam rozne zasady i niestety w
                  zwiazku trwa bezustanna "wojna" o to, aby to wlasne poglady byly
                  respektowane, aby wszystko bylo nadal "po naszemu". A to jest nie do
                  zrealizowania. 2 swiaty zderzaja sie ze soba, wiec zamiast ciagle
                  stawiac na swoim, ustapmy czasem, bo nie zawsze to my mamy racje...
                  A niezrozumienie przeciwnej plci...coz, byl problemem, jest
                  problemem i problemem zostanie.
                  • kicia031 Re: Manipulacja psychiczna 02.04.08, 12:13
                    Zycie to nie koncert zyczen, kazdy z
                    > nas zostal inaczej wychowany, wpojono nam rozne zasady i niestety
                    w
                    > zwiazku trwa bezustanna "wojna" o to, aby to wlasne poglady byly
                    > respektowane, aby wszystko bylo nadal "po naszemu".

                    Absolutnie sie zgadzam. Ja na przyklad tez bylam takim wymagajacym
                    dziwadlem, najwyraźniej rozpieszczonym i zepsutym przez rodzicow i
                    dziadkow.
                    I moj Ex nie byl w stanie pojac, dlaczego mam pretensje, ze mnie
                    zdradza – przeciez nie chcial rozwodu, chcial bysmy byli rodzina, a
                    zapomnial mi wspomniec, ze jedna z jego kochanek zaszla w ciaze, bo
                    chcial mnie chronic, to wszystko bylo z troski o mnie. Nie mógł
                    biedny zrozumiec o co mi chodzi, coz zlego jest w zdradzie? I w
                    kopnieciu w dupe ciężarnej kochanki?
                    Ot, po prostu trochę się różniliśmy zasadami, taki drobiazg… No i ja
                    chcialam zeby bylo po mojemu i wszystko zepsulam...
                    • kawitator Re: Manipulacja psychiczna 02.04.08, 14:28
                      Zastanwiałem się czyczytając posty czy kicia to zwykła zołza czy tez zołza wybitna tak zawna suko-zołza.
                      Teraz jej mi jej żal. Nie ułozyło jej się w życiu kiedyś i zadrę nosi głęboko w sercu Jak się jej nie pozbędzie to bedzie kiepsko z jej następnymi facteami a co się wiąże i z nią Szkoda by było bo inteligenta bestyja ;-))
                      • martamarta_50 Re: Manipulacja psychiczna 02.04.08, 15:13
                        Ja tam wolę koncert życzeń w związkach niż wzajemne szantaże i próby sił.
                        >Życie także miedzy kobitka a facetem kręci sie głownie dzięki niedomówieniu
                        manipulacji kłamstwie a nie szczerości<
                        To ja dziękuję za takie "związki"
                        • kawitator Re: Manipulacja psychiczna 03.04.08, 07:27
                          >Życie także miedzy kobitka a facetem kręci sie głownie dzięki niedomówieniu
                          manipulacji kłamstwie a nie szczerości<
                          To ja dziękuję za takie "związki"
                          O Marta !
                          Taka do doświadczona niegłupia kobitka daje sie nabierać na lep pięknie brzmiących słów. Może wierzysz jeszcze w równość wolność i braterstwo i nie widzisz w tym haśle logicznej wewnętrznej sprzeczności bo tak ładnie brzmią poszczególne słowa

                          Nie podoba ci sie manipulacja kłamstwo i przemilczenie a niby dlaczego
                          to może małe przykłady tych strasznych działań

                          Manipulacja
                          Jak mnie wsparło tak że o mało sperma mi nie zalała oczu to jako szczery człowiek powinienem po pracy wpaść biegiem do domu i jak najzupełniej szczerze rozedrzeć sie Stara ściągaj majtki bo mnie rozerwie jak natychmiast cię nie przelecę Jak najbardziej szczerze, dokładnie oddaje targające mną uczucia Wyrażam swoje potrzeby

                          Nie jestem szczery tylko wstręty manipulant Jako taki wysyłam kilka pikantnych sesemsesów a zaraz po pracy proponuje film z gatunku komedii romantycznej. Dobra kolacja w zacisznej knajpce Podlana pinot blanc żona sama dąży do bzykanka na koniec wieczoru nie zdając sobie sprawy w jaki podstępny i oczywiście wstrętny sposób została zmanipulowana

                          Kłamstwo
                          Zona wpada do domu i mówi kochanie troszkę mi się uszkodził twój jagular ;-)
                          Wychodzimy do samochodu i widze rozbebeszony cały przód
                          Jako człek prawdomówny i i ceniący ponad wszystko szczerość w zawiązku posinieniem rozedrzeć mordę i wygarnąć babie co szczerze myślę.
                          Jako notoryczny kłamca odwracam sie z uśmiechem i kłamie w żywe oczy
                          Kochanie nic sie nie stało drobiazg i tak reflektory były do wymiany Wyklepiemy nic to
                          Kłamię dalej: Co prawda miałem jutro służbowo jechać do sąsiedniego miasta ale nie ma żadnego problemu Pojadę autobusem Jako podejrzanie moralnie facio nie tylko kłamię ale też przemilczam nie mówiąc ze mam zabrać 40 kg dokumentacji i będzie problem
                          Najważniejsze że Tobie nic sie nie stało - tu juz mówię prawdę


                          przemilczenie
                          Moja luba nazywana Kici ma od czasu do czasu napady strachu Została kiedyś skrzywdzona i nie potrafi sobie z tym poradzić W czasie tych napadów staje sie słownie agresywna
                          Jako szczery człowiek powinienem po raz 458 reagować opieprzem i próba nawrócenia ja na wiarę katolicka Niech wie ze tego nie znoszę
                          Jako stary kłamca i manipulant wiem, że ona tak ma Że z tym walczy , że to nie takie proste więc przemilczam i po kilku chwilach wraca do równowagi
                          Co więcej posuwam sie do kłamstwa i tłumacze ze te napady taka wredota pozwalają mi sie utrzymywać w pionie

                          Ps Sorki Kicia Tak mi się nasunęło więc wykorzystałem w tej opowiastce

                          • ruda110 Re: Manipulacja psychiczna 03.04.08, 08:50
                            Wiesz co? Od początku, czytając Twoje posty w poszczególnych
                            wątkach, miałam podejrzenia, że fajny z ciebie koleś. I coś mi się
                            zdaje, że słusznie ;-)

                            pozdrawiam wszystkich
                            • amelkalexi Re: Manipulacja psychiczna 03.04.08, 12:50
                              Ruda, obojetnie czy sie wydaje i jakie sprawia wrazenie...nie chwal
                              dnia przed zachodem slonca a chlopa przed smiercia. Poza tym trzeba
                              trzymac strone kobietek....pod motto "solidarnosc jajnikow"
                              Ludzie, wszyscy macie racje....na swoj wlasny sposob.
                              Pozdrawiam wszystkich i...zakopuje bron;-)
                          • martamarta_50 Re: Manipulacja psychiczna 03.04.08, 12:30
                            Wiem, wiem. Wiem o co chodzi. Dobre dajesz przykłady. Nie ma w nich krzywdzenia
                            partnera. Jest dbałośc o uczucia. Jednym słowem i wilk jest syty i owca cała. To
                            jest ładne i też bym tak chciała.
                            Rzecz w tym, że ja tak nie umiem robić. I pewnie nie tylko ja. Nie potrafię
                            nawet skłamać w dobrej wierze. Powiedzieć takiego "białego kłamstwa" jak to
                            opisujesz. Wiem jak to robić, jasne, codziennie to robię wobec osób i spraw,
                            które nie sa dla mnie mocno ważne (jak np. fryzura koleżanki i "oj jak się
                            cieszę, że pana widzę szefie"). Ale nie potrafię pomanipulować, pomydlić oczu i
                            pokłamać bliskiej osobie, takiej na której mi zależy, z którą tworzę jakiś
                            związek. Myślę, że nie jestem jakimś odosobnionym przypadkiem. Mówienie
                            nieprawdy zawsze kończyło się dla mnie po prostu fatalnie.
                            Głupia pierdoła typu wazon od teściowej i jego "niewątpliwa" uroda... No serio,
                            lepiej przemilczeć sprawę tego jaki to maszkaron, bo będzie przykro...
                            Powiedzieć, że ładny, ładny i pasuje. Ale nie dam rady. Bo ja wiem jak będzie:
                            najpierw będę fantazjować o tym jak go rozpierniczam. A potem dostanę szału i go
                            rozpierniczę.
                            Zgodzę się na fajny dla męża seks. Dla mnie może nie fajny. Ale widzę, jak się
                            mąż cieszy i jakie to ważne dla niego. No to kłamię, że mi się podobało... i
                            wpadam w kanał.
                            Nie wiem o co chodzi? Czuję, że tracę tożsamość kiedy wiem, że kłamię, gram
                            kogoś innego? Boję się, że ta druga osoba to samo robi i kłamiemy oboje, oboje
                            się mijamy. To po cholerę jesteśmy razem w tym fałszowaniu rzeczywistości?
                            Chciałabym żeby rzeczy były proste i płaskie jak deska
                          • kicia031 Re: Manipulacja psychiczna 03.04.08, 14:23
                            ona tak ma Że z tym walczy

                            Nie walczy ani troche. Osiagnela w zyciu to co osiagnela dzieki swej
                            wredocie i jest z niej dumna.

                            Polecam ksiazke "Bitch - in praise of difficult women", Elizabeth
                            Wurtzel.
                      • kurczak1 Re: Manipulacja psychiczna 02.04.08, 15:15
                        A bo niektórzy faceci i niektóre panienki (ja tez niekeidy)
                        zachowują sie jak kosmici. Trzeba mówić i jesli to wazne czekac. Nie
                        da sie zmienic drugiej osoby, mozna ją tylko wymienic na nowszy
                        model. Bo moze ta druga osoba chce sie zmienic tylko nie moze
                        • aluniah1 Re: Manipulacja psychiczna 02.04.08, 16:33
                          wg mnie postaw się w jego sytuacji najpierw miał rodziców od
                          wychowywania a teraz ma ciebie nie pomyslałaś ze tym straszeniem
                          odejściem to jakiś sygnał ze może ma dość. nie twierdze ze to ty
                          jestes zła bo może faktycznie masz racje ale widziałaś co brałas i
                          musisz go zaakceptować albo jak ktos madrze napisał wymienić na
                          lepszy model. wiem że faceci to czasem najwieksze hu.. ale pomysl
                          wszystkie za i przeciw a tak na marginesie to gdybys ty uwielbiała
                          herbate a on ci jej nie pozwalał jak bys się czuła? czy nie tak jak
                          dziecko? oczywiście są sytuacje których akceptacji nie ma co wymagać
                          zdrada (choc u mnie było to 13razy i powiedziałam pa pa)
                          uzależnienia obrażanie czy nie stawanie po twojej stronie kiedy masz
                          racje ale sama musisz ocenić).
                      • kicia031 Kawi 02.04.08, 16:51
                        Dziekuje za wspolczucie, nie jest juz potrzebne. Rzeczywiscie dlugo
                        dochodzilam do siebie, ale 13 lat to szmat czasu. Zreszta moj Ex tez
                        juz troche zmadrzal.
                        A moj nastepny facet ma sie swietnie, dziekuje, i uwaza, ze moja
                        wredota to najwieksza zaleta, poniewaz utrzymuje go w pionie.
                    • amelkalexi Re: Manipulacja psychiczna 03.04.08, 12:40
                      Kicia...Ty to pojecia mylisz. Co ma zdrada z roznymi pogladami
                      wspolnego??? Mnie chodzi o codzienne roznice pogladow....tak zwane
                      blahostki. Ale zdrada??? Wiesz jakie mam zdanie na ten tenmat???
                      Zdradziles...wyp.... i nie wracaj. Nie ma szans na przeprosiny,
                      tlumaczenia, ze za duzo wypilem, ona mnie uwiodla... Oczywiscie
                      szanuje opinie innych, rozniace sie z moja, tylko ze "to" nie bedzie
                      stosowane wobec mnie;-) Znam pary, ktore mimo zdrady sa nadal ze
                      soba i jest ok, ale ja bym nie potrafila tak zyc. W ten sposob
                      rozsypalo sie moje malzenstwo...malzonek z "pannica" na sobie
                      wolal: "kocham tylko ciebie, ale ona sama na mnie weszla"... Wiesz,
                      z perspektywy czasu, uwazam ta sytuacje za zabawna, ale wtedy
                      zlapalam naszego 2letniego synka, wrocilam do domu (bylismy na
                      urlopie) i zalozylam sprawe o rozwod. Dzis zyje w nastepnym zwiazku,
                      mamy 2letnia coreczke i gdyby mnie zdradzil, odeszlabym ponownie. A
                      tak na marginesie, to mamy bardzo rozne poglady (ja i moj maz),
                      krazymy wokol siebie jak wsciekle koty, ale szanujemy "innosc" i
                      roznice, a gdy on probuje cos u mnie zmieniic, to odrazu dostaje
                      kontre. Np... "znowu ogladasz glupie romansidlo"... a ja na
                      to.. "moge wylaczyc, ale ty jutro nie obejrzysz meczu"...
                      • kicia031 Re: Manipulacja psychiczna 03.04.08, 14:26
                        Czasami ludzie maja rozne poglady na to co jest moralne lub
                        dopuszczalne w zwiazku. Byla tu niedawno na forum dziewczyna, ktorej
                        maz mial pretencjsje, ze sie chce rozwodu w zwiazku z jego zwiazkiem
                        kochanka, "bo inni tak zyja prze parenascie lat i dobrze"

                        Nie sadze aby bylo mozliwe, by ignorowac roznice w sprawach tak
                        podstawowyc.
                        • dalliletka Re: Manipulacja psychiczna 04.04.08, 20:52
                          Te słowa powiedział mój "jeszcze" mąż.
                          Przez pierwszy miesiąc chodził za mną,chciał
                          rozmawiać,przytulał.Miał pretensję,że krzyczę na niego,że go
                          odpycham,gdy mnie przytula.Wg niego powinnam przejść nad tym do
                          porządku dziennego.Miał pretensje,że przestałam mu robić kanapki do
                          pracy,prać ubrania,itp,itd...Duże dziecko...
                          Nie rozumiał,że ja już nie chcę z nim rozmawiać.
                          Nie rozumiał i dalej nie rozumie,że teraz jego obecność w domu mnie
                          dręczy,drażni,tak samo jak kiedyś drażniła mnie jego nieobecność.

                          On od ok.10 lat zachowuje się tak jak mąż mmonisix.Gdy mieliśmy
                          konflikt,ja chciałam rozmawiać,wyjaśniać,on się obrażał,nie odzywał
                          przez wiele dni.I pewnie nigdy by się nie odezwał,gdybym ja nie
                          zaczęła pierwsza.Ale nigdy,przenigdy nie można było wrócić do
                          tematu,bo znowu się obrażał.Problemy musiały same się "rozmydlić" w
                          czasie.I też nigdy,przenigdy nie przeprosił.
                          Przez te lata nauczyłam się z nim sensownie kłócić.Tzn.udawało mi
                          się znaleźć takie argumenty,które były prawdziwe,ja miałam rację,a
                          on wtedy obrażał się i wychodził.Z początku robił ze mnie
                          idiotkę,odwracał kota ogonem i śmiał mi się pod nosem.Teraz ja mu
                          się śmieję...

    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Manipulacja psychiczna 04.04.08, 17:38
      Manipulacją psychiczną w opisanej sytuacji nie jest robienie z
      siebie ofiary ani też zachowanie,którego Pani u męża nie lubi.
      Manipulacją psychiczną są "ciche dni". Jest to typowo bierno-
      agresywne zachowanie, obliczone na dotkliwą karę dla drugiej
      strony. Jest w tym: odrzucenie , wykluczenie ,odsunięcie od
      kontaktu , wzniecanie i eskalacja poczucia winy , skrywana
      agresja, przerzucenie odowiedzialności na drugą osobę a przede
      wszsytkim zamknięcie się na kontakt i komunikację. Jest to jeden z
      najgorszych sposobów rozwiązywania konfliktów. Ale niestety
      skuteczny. Wcześniej czy później druga strona mięknie i można
      przeżywać swoje triumfy. Nie polecam a nawet zabraniam. Agnieszka
      Iwaszkiewcz
      • kawitator Re: Manipulacja psychiczna 05.04.08, 18:58
        Manipulacją psychiczną w opisanej sytuacji nie jest robienie z
        siebie ofiary ani też zachowanie,którego Pani u męża nie lubi.
        Manipulacją psychiczną są "ciche dni".
        Pozwolę się nie zgodzić z Panią Agnieszka bowiem uważam, że większość naszych zachowań w związku czy szerzej zachowań społecznych jest manipulacja. Starałem sie w poprzednich wypowiedziach pokazać ze sama manipulacja ma różne oblicza i nie ma jedno znacznego zabarwienia emocjonalnego. Manipulujemy świadomie lub częściej nie ale manipulujemy

        Jest to typowo bierno-agresywne zachowanie, obliczone na dotkliwą karę dla drugiej
        strony. Jest w tym: odrzucenie , wykluczenie ,odsunięcie od
        kontaktu , wzniecanie i eskalacja poczucia winy , skrywana
        agresja, przerzucenie odowiedzialności na drugą osobę a przede
        wszsytkim zamknięcie się na kontakt i komunikację.

        Prowda szczyro prowda ale :
        Jest to jeden z najgorszych sposobów rozwiązywania konfliktów. Ale niestety
        skuteczny. Wcześniej czy później druga strona mięknie i można
        przeżywać swoje triumfy.
        To nie jest sposób rozwiązywania konfliktów Rzeczywiście wredny jest ale to jest tylko sposób na uzyskanie chwilowej przewagi Tak jak pani pisze zmuszenie kogoś do chwilowej kapitulacji Gdzie tu jest rozwiązanie konfliktu Aby rozwiązać konflikt najpierw należy go zdiagnozować potem ustalić przyczyny a a dopiero następnie ustalić możliwy kompromis obejmujący nie tylko te jedna sprawę ale całokształt Dokładnie w tej kolejności a poza tym błąd w którejś fazie czyni całe dalsze postępowanie bez sensownym i nieskutecznym Kurde ale ze mnie inżynier wylazł ;-))


        Nie polecam a nawet zabraniam. Agnieszka
        Iwaszkiewcz

        Nie smiem radzić bo nie mam tak głębokiej wiedzy
        kawitator
        GSMHŚw
        • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Manipulacja psychiczna 05.04.08, 21:48

          >
          >
          > To nie jest sposób rozwiązywania konfliktów Rzeczywiście wredny
          jest ale to je
          > st tylko sposób na uzyskanie chwilowej przewagi Tak jak pani
          pisze zmuszenie k
          > ogoś do chwilowej kapitulacji Gdzie tu jest rozwiązanie
          konfliktu Aby rozwiąz
          > ać konflikt najpierw należy go zdiagnozować potem ustalić
          przyczyny a a dopie
          > ro następnie ustalić możliwy kompromis obejmujący nie tylko te
          jedna sprawę ale
          > całokształt Dokładnie w tej kolejności a poza tym błąd w którejś
          fazie czyni
          > całe dalsze postępowanie bez sensownym i nieskutecznym Kurde ale
          ze mnie inży
          > nier wylazł ;-))
          >
          >Dziękuję za sprostowanie. Ciche dni to nie jest sposób na
          rozwiązanie konfliktów. Rozwiązuje się je mnie więcej tak , jak Pan
          napisał. Jest to , jak słusznie Pan zauważył, sposób na osiągnięcie
          przewagi. Ale dlatego ,że nie rozwiązuje konfliktów oraz dlatego,
          że jest to sposób destrukcyjny i destabilizujcy zarówno osobę jak
          i związek i jest przesiąknięty sepcyficzną agresją ,to pozwoliłam
          sobie napisać, że go zabraniam. Ku przestrodze. I przydała się
          inżynierska precyzja. Agnieszka Iwaszkiewcz
          >
          >
          >
          > GSMHŚw
          • szczapa50 Re: Manipulacja psychiczna 06.04.08, 08:29
            Przepraszam byłem w nastroju czepialskim
            Rozumiem uproszczenia stosowane dla czystości i wyrazistości przekazu.

      • monisiax Re: Manipulacja psychiczna 08.04.08, 22:34
        Pani Agnieszko, bardzo dziękuję za odpowiedź. Jak zachować się w w takiej
        sytuacji, kiedy druga strona nie chce się odzywać?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja