44o22
27.06.08, 10:13
jesteśmy małżeństwem od 12 lat, mamy 10letnią córkę,różnica wieku
między nami 10 lat. Mój mąż od dawna spoczął na laurach, pracuje na
państwowej posadzie, nie rozwija się i nie czuje takiej potrzeby, ja
cały czas staram sie zdobywać lepsze wykształcenie bo wiem, że nie
mogę na niego liczyć. Kiedys był świetnym sportowcem, teraz jego
sport to koledzy i piwo, żadnych innych zainteresowań. W domu nie
potrafi zanleżć sobie żadnego zajęcia, a tyle rzeczy wymaga poprawy
i naprawy, nie bierze udziału w życiu domu. Wszystkimi naprawami
zajmuję się ja o wszystkich zakupach muszę sama decydować. Chyba mi
lepiej będzi bez niego, bo jego pijaństwo i płytkie zainteresowania
denerwują mnie tylko. Jak wyjść z takiego patu?