millefeuille
31.07.08, 20:56
Bardzo proszę o POMOC. Jestem szczęśliwą (a przynajmniej tak myślę)
żoną od 4 lat. Nigdy nie miałam problemów ze współżyciem z moim
mężem choć nigdy nie było to dla mnie ważne. Mogłam "wytrzymać"
nawet miesiąc mój mąż również - nic na siłę. Dwa lata temu urodziłam
dziecko (poród rodzinny) mąż przeciął pępowine był również przy moim
szyciu żeby mnie wesprzeć-widział wszystko. Czułam dyskomfort już po
wszystkim bo to jednak bardzo intymne ale cóż. Na początku bałam się
współzycia bo świeże rany, potem jeszcze za wcześnie, potem
zabolało, zniechęciłam się. Minęło półtora roku od ostatniego
stosunku. Od tej pory odpycham od siebie męża. Rozmawialiśmy
szczerze o moich odczuciach, powiedział że rozumie i czeka. Czasem
zapyta czy może spróbujemy choćby od pieszczot a ja nie mam ochoty.
Boje się, że odrzucony znajdzie sobie inną kobietę. Kocham go ale
nie wiem jak nam pomóc, gdzie się udać, z kim porozmawiać,żeby
wreszcie normalnie żyć. Proszę o pomoc.