sabin.a
22.11.08, 18:28
Mój mąż swój cały wolnyczas poświęca córce 5 letniej. Przychodzi z
pracy , robi to co ma do zrobienia, przegląda informacje itp ... i
poza tym cały czas zajmuje sie córka. Powiecie, że super. Ale martwi
mnie to trochę, bo zaniedbuje mnie. Potrafi nawet 1-2-3 godziny
leżeć z nią na dywanie i oglądać bajki. Zabiera ją do pieska itd,
kąpie, ubiera. Jak ma do wyboru usiąść ze mną i chwilę pobyć ze mną -
bo np. w innym pomieszczeniu prasuję, to on powie do mnie 2 słowa i
idzie do córki. Nie zabierze jej np. by byc w trójkę razem. Często
ja kładzie do łóżka - ja często jestem jeszcze nie odrobiona - on
juz wolny - też umyty =, idzie z córką i juz zostaje, zasypia. Nie
zejdzie na dół po przeczytaniu bajki, zeby pobyć ze mną.
Prawdę mówiąc czuje się niezręcznie w tej sytuacji. Co jakiś czas
dopominam sie o swoje - np. wkraczam żeby zająć się córką, pobawić,
on wtedy odchodzi, ale potem opisany stan wraca.
Jak przyjdę do łóżka i zainicjuje sex, to i owszem, ale on sam nic
by nie zadziałał, tylko zasypia i ok.
Nie wiem, czy to jest jakis powód zebym mogła czuc się zazdrosna,
czy moze coś innego sie dzieje.
Proszę o opinie.